iza813
10.06.07, 15:06
Mam 15 miesiecznego syna ktory od misiaca sam chodzi,w domu otwiera wszystkie
szafki szuflady i bierze w swoje lapki doslownie wszystko.Czasami powiem
synus prosze tego nie dotykac,albo nie ruszaj itp a moj maly i tak mnie nie
slucha,tylko idzie do innego pokoju i tam buszuje.Niewiem ile jeszcze to
wytrzymam,nie ukrywam ze czasami na niego nie krzykne ale to i tak niewiele
pomoga.Wg mnie jak na razie to najgorszy etap na jakim teraz jest Szymek,wiem
ze powinnam sie uzbroic w cierpliwosc i spokojnie czekac az malemu sie znudzi
to grzebania w szafkach.Chcialabym aby synek posluszny i ze jak powiem NIE to
on przestanie ale niewiem czy mi sie uda.Nie chce go wytresowac jak psa ale
chce zeby mnie sluchal bo jestem jego matka i wiem co jest bezpieczne a co
nie dla takiego malego czlowieczka.Co wy robicie i mowicie do swoich dzieci
zeby przestaly siegac po niebezpieczne rzeczy.Prosze rade nie o
krytyke.Dodam ze mieszka za granica bez rodziny tylko z malym i z mezem i nie
mam za bardzo kiedy wyjsc sama z domu.Musialam sie wygadac