Juz sama nie wiem co robic-podpowiedzcie????

17.06.07, 08:45
Moja coreczka ma 15 miesiecy, i problem tkwi w tym ze nauczylam ja zasypiania
w swoim lozeczku ale tylko gdy jest trzymana za raczke. Efekt jest taki ze w
nocy budzi sie po kilka razy i ja musze miedzy szczebelkami tkwic z reka az
ponownie zasnie. Teraz jedziemy na wczsy i bedzie mala lozeczko turystyczne
wiec nie ma takiej mozliwosci usypiania jej wiec musze znalesc inny pomysl,
moze ktos cos podpowie?
Myslalam o przestawieniu lozeczka z dala od naszego lozka i bedac w pokoju
przemawiac do niej szeptem ale bez kontaktu dotykowego. Za wszelkie wzkazówki
dziękuje
pozdrawiam dominika
    • salvita Re: Juz sama nie wiem co robic-podpowiedzcie???? 17.06.07, 11:13
      kup jej jakas specjalna pzytulanke do zasypiania i niech "tarmosi" jej raczke
      (lake, misia) zamista Twojej to systematycznie podkladja jej wlasnie raczke tej
      przytulanki moze zaskoczy i uda sie ten pomysl przeforsowac.

      swoja droga nie rozumiem takich smiesznych form przyzwyczajania dziecka do
      zasypiania? ile czasu mialas zamiar z nia zaspypiac za reke? przeciez to jest
      uciazliwe dla niej bo w nocy sie przez to budzi i szuka reki z ktora zasnela i
      dla Ciebie bo zawsze musisz miec reke w pogotowiu. Im szybciej skonczysz z tym
      przyzwyczajeniem tym lepiej tym bardziej ze mala ma dopiero 15 m-cy wiec
      odzwyczajanie powinno pojsc dosc szybko
      aczkolwiek nie mowie ze łatwo.

      pozdrawiam
    • saturinka Re: Juz sama nie wiem co robic-podpowiedzcie???? 17.06.07, 11:28
      Moja coreczka ma ponad 2 latka. Również zasypia trzymana za rękę. Wygląda to
      tak że razem z nią kładę się do mojego łóżka, zasypia upominając się o "rączkę"
      następnie zasypia i wtedy przekładam ją do swojego łóżeczka, gdzie śpi całą noc
      i rano promienna wstaje i przychodzi do naszego łóżka znowu potrzymać mnie za
      rączkę. Tak więc widzisz że nie jesteś odosobniona z tą "rączką" Mi specjalnie
      taki stan rzeczy nie przeszkadza, więc narazie nic z tym nie robię. Natomiast
      przygotuj się że na wszelkie zmiany zwłaszcza w sposobie usypiania, dziecko
      zareaguje buntem, najczęściej płaczem. Jeśli będziesz konsekwentna, uda ci się.
      Powodzenia!
      • salvita Re: Juz sama nie wiem co robic-podpowiedzcie???? 17.06.07, 20:18
        saturinka ale roznica miedzy Toba a autorka watku jest ogromna Twoja mala
        zasypia z Twoja reka ale nie budzi sie juz po nia po kilka razy w nocy. Na
        pewno nie byloby Ci latwo wisiec w nocy kilka razy z reka miedzy szczebelkami.
        Co innego jak dziecko potrzebuje wspomagacza do zasniecia i mimo to przesypia
        cala noc bez zadnego problemu gdyby tak nie bylo na pewno doszukiwalabys sie
        winy z ow rece i probowala zmienic taki stan rzeczy.
    • lena99 Re: Juz sama nie wiem co robic-podpowiedzcie???? 17.06.07, 11:54
      Mój syn też tak spał, z tym że trzymał rękę taty. Jednak na wakacjach gdy spał
      w łóżeczku turystycznym to było oczywiście niemożliwe. Ale przyjął to bardzo
      spokojnie. Może niepotrzebnie się martwisz, dzieci naprawdę bardzo dużo
      rozumieją.
    • lilyfee Re: Juz sama nie wiem co robic-podpowiedzcie???? 17.06.07, 22:35
      Jesli masz jeszcze troche czasu do wyjazdu (np. tydzien) sprobuj nauczyc swoja
      corke samodzielnego zasypiania. Pewnie nie obejdzie sie bez wrzasku,ale po
      tygodniu powinna sie poddac. Ja tak nauczylam zasypiac moja corke: kupilam jej
      misia do przytulania i powiedzialam,ze to on bedzie z nia przez cala noc. Poza
      tym mamy codzienny rytual,to tez jest wazne:kapiel,jedzenie,spanie. Klade ja do
      lozka,caluje,mowie dobranoc i wychodze. Jak placze,wracam po minucie,klade do
      lozka i nie zwracajac uwagi na protesty mowie,ze musi zasypiac sama,ze mis jest
      obok,po czym wychodze. Jak placze,wracam po trzech minutach,klade do
      lozka,mowie to samo i wychodze. Potem wracam ciagle po pieciu minutach i tak do
      skutku. Moja corka nauczyla sie sama zasypiac w pare dni,moze tydzien i wcale
      nie bylo zle,zwykle wystarczylo jej 15 minut krzyku i usypiala. Zycze
      powodzenia!
    • westmanka Re: Juz sama nie wiem co robic-podpowiedzcie???? 17.06.07, 23:17
      ja też na początku trzymałam za rękę moją Julcię, ale po kilku dniach po prostu
      odwracałam fotel tyłem do łóżeczka i szeptałam cicho, że trzeba już spać, że
      mama jest obok itd. Na początku było ciężko, ale po kilku dniach załapała. W
      nocy jak się budzi, to wystarczy, że powiem "śpij niunia" i dalej śpi.
      Wystarczy troche cierpliwości, a na pewno się uda. Powodzenia.
    • domsia25 Re: Juz sama nie wiem co robic-podpowiedzcie???? 18.06.07, 06:50
      Dzięki za wszystkie podpowiedzi, dodam ze misia do spania swojego ukochanego ma
      rytual tez jest kapiel jedzonko i spac i chyba do tych rytualów zalicza takze
      taki sposob zasypianiasadale ciagle mam jakies takie wyrzuty sumienia ze ona
      potrzebuje mojej bliskosci a ja chce jeej tego pozbawic mimo tego ze siedze w
      domu i poswiecam jej max czasu
      pozdr
      • weronikarb Re: Juz sama nie wiem co robic-podpowiedzcie???? 18.06.07, 08:25
        Domisia, a moze to ty potrzebujesz tej "rączki" i mala to wyczuwa???
        Moze zmien najpierw u siebie myslenie, a mala sama sie przestawi smile
        Pozatym na wczasach zauwazylam ze dzieci sa duzo bardziej elastyczne niz w domu
        i nawet nie zauwazysz jak szybka sie przestawi
      • szarsz Re: Juz sama nie wiem co robic-podpowiedzcie???? 18.06.07, 10:38
        domsia25 napisała:
        > ciagle mam jakies takie wyrzuty sumienia ze ona
        > potrzebuje mojej bliskosci a ja chce jeej tego pozbawic

        kochana, jeśli tak, to nawet nie próbuj nic zmieniać, bo nie poradzisz smile
        Zeby coś zmienić, matka musi być w 400% pewna, że to co chce wprowadzić jest
        słuszne.

        A jeśli chcesz coś zmienić to pamiętaj że:

        dziecko zasypia tak, jak go nauczysz.

        Samodzielność to dar a nie zaniedbywanie.

        Jeśli nie chcesz jej zostawiać samej płaczącej - nie musisz. Możesz siedzieć
        blisko, podchodzić co jakiś czas albo po prostu wyjść - zależy od dziecka, co
        mu najlepiej dopasuje.

        Każdy człowiek budzi się w nocy i bezpiecznie czuje się wtedy, gdy wszystko
        jest dokładnie takie samo, jak było, gdy zasypiał. Gdy Twoja córka budzi się w
        nocy i nie ma ręki do przytulenia, nie wie co się stało i wołając Cię chce, aby
        wszystko wróciło na swoje miejsce.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja