Problemy ze snem a kontakt z mamą

19.06.07, 09:41
Moja córeczka ma problem z przespaniem całej nocy. Budzi się między północą a
drugą i rzewnie płacze, nie wstając z łóżka. Zdarza się tak praktycznie co noc
- ja wstaję (śpimy wszyscy w jednym pomieszczeniu), głaszczę ją i przytulam,
uspokaja się i zasypia ponownie. Pobudki bywają nawet dwa-trzy razy w ciągu
nocy. A do 14 miesiąca od urodzenia przesypiała całe noce
Zdarzyło się też kilka udanych nocy - zwykle gdy spędziłam dzień na zabawie z
nią, ciągłym kontakcie itp. Pracuję w domu, mała grzecznie bawi się, gdy
widzi, ze "mama pisie". Zdarza się, że mam jedno zlecenie rano, a drugie po
południu, a przecież trzeba jeszcze ogarnąć mieszkanie, zrobić zakupy i coś do
jedzenia...
Jak myślicie, czy wyciągam dobre wnioski? Nie udało mi się znaleźć innych
powiązań z przebiegiem dnia - czy był pełen wrażeń (całodzienna wycieczka do
Krakowa), czy spokojny, pobudki są uncertain

--
Moja wspaniała córa
    • kangielka Re: Problemy ze snem a kontakt z mamą 19.06.07, 12:05
      Moja córka ma 16 miesięcy, własnie włączyłam forum, żeby znaleźć odpowiedź na
      nurtujące mnie od tygodnia pytanie: Dlaczego mała budzi się w nocy, robiąc 2-3
      godzinne przerwy, kręcąć się i płacząc w łóźeczku, skoro do tej pory
      przesypiałą całe noce bez żadnych problemów? - czyli ten sam problem co Ty. Z
      tym, że ja całymi dniami jestem z córką, nie pracuję, więc w tym nie upatruje
      winowajcy nocnych pobódek. Zastanawiałam się nad: głodem (złamałam zasadę,
      dałam mleko w nocy, ale nie było lepiej), gorącem (bo ten tydz. był upalny, ale
      w dzień mimo 29 stopni córka śpi spokojnie), pragnieniem (ale nie chce pić w
      nocy), złymi snami (to jest chyba mój główny podejrzany, który wybudza Hanię ze
      snu), bolącym brzuchem (przyjmuje moja córka dziwną pozycję do spania ostatnio -
      na klęczkach, na brzuchu), idące zęby (bo faktycznie coś się tam przebija), za
      dużo lub za mało wrażeń w ciągu dnia (ale próbowałam i wyszaleć ją przed snem i
      wyciszać, a pobódki były), brak potrzeby snu (może wysypia się w dzień i trzeba
      zrezygnować z południowej drzemki, ale w południe córka bardzo chcę spać, więc
      nie wyobrażam sobie trzymać jej do wieczora), a może to jakaś rozwojowa
      przyczyna... nie wiem, zastanawiam się tak jak Ty, jak znajdziesz jakiś inne
      przyczyny, napisz proszę!
      Pozdrawiam.
    • zaba133 Re: Problemy ze snem a kontakt z mamą 19.06.07, 12:38
      i moja budzi się, właściwie co noc, ale zwykle tylko raz, zabieram ją do
      swojego łózka, przytulam i zasypia natychmiast, myslę ze po prostu nie każde
      dziecko gdy na chwile przebudzi się w ciagu nocy potrafi samo zasnąć, moja
      widocznie, nie
      powody: może upały, czasem brzuszek lub ząbek, może zły sen
    • ola_ho Re: Problemy ze snem a kontakt z mamą 19.06.07, 13:09
      Myślałam, ze tylko ja mam taki problem, zaczęłam przeglądać forum, zupełnie pod
      innym kątemm, a tu temat, który i mnie (nas) dotyczy już od przeszło tygodnia
      (wcześniej jak wzorowe dziecko spał całe noce). Synek (1,5), też budzi się ok.
      2-3 z płaczem, tylko,że jak to bywa o tej porze ja jestem mało kontaktowa, więc
      po pierwszej takiej pobudce wzięłąm Go do nas do łóżka - i zasnął od razu;
      kolejna noc tak samo, itd. Wczoraj, gdy przebudził się ok. 1 (ja jeszcze nie
      spałam i byłam bardziej przytomna), więc postanowiłam go utulić i położyć do
      jego łóżczka - był potworny płacz przyz każdorazowej próbie ułożenia w
      łóżeczku, gdy wreszcie skapitulowałam i położyłam go u nas w łóżku, zasnął od
      razu.Tak więc ja przyczynę upatruję w przyzwyczajeniu mojego syna do spania u
      nas.
      Dzisiaj znów będę próbować w nocy odzwyczajać go od tego. Życzcie mi
      powodzenia, bo wiem, ze długa droga przede mną i sporo nocy nieprzespnych.
    • weronikarb Re: Problemy ze snem a kontakt z mamą 20.06.07, 08:10
      moj tez tak mial, widocznie to etap, gdzie musi sie przytulic do rodzicow.
      Minelo dosc szybko i bez problemow spal sam, teraz ma 3,8l i czasami jeszcze
      zdarza mu sie w nocy przyjsc do nas jak ma zly sen, ale to juz rzadkosc
      • sadaga Re: Problemy ze snem a kontakt z mamą 20.06.07, 11:57
        mój synek 13 m-czny ma podobnie. choć ostatnio nauczyłam go spać i zasypiać
        samemu w łóżeczku (przy dużej pomocy mojej mamy)i jest dużo lepiej. Mały usypia
        i śpi praktycznie całą noc. Budzi się w nocy 2-3 razy, niekiedy popłakuje
        (podejrzewam zęby) ale pogłaskany i przytulony szybko usypia. do tej pory, tj.
        kiedy spał z nami potrafił nie spać kilka godzin, bo wędrował sobie po łóżku i
        po nas. chyba podobała mu sie taka zabawa. a co do spania w łóżeczku to
        wcześniej też robiłam trwajace ponad miesiąc podejścia,żeby mały w nim spał.
        mój błąd polegał na tym ze usypiałam go na łóżku z nami, a potem przekładałam
        do łóżeczka. i efekt był taki ze budził się, stwierdzał że jest w innym niż
        zasnął miejscu i w efekcie wszystko kończyło się płaczem. teraz jest juzo wiele
        lepiej. na pewno trzeba być cierpliwym i konsekwentnym. a co do kontaktu ze mną
        to jestem z nim codziennie po pracy i wtedy poświecam mu większość swojego
        czasu. pozdrawiam
    • jagaa Re: Problemy ze snem a kontakt z mamą 20.06.07, 10:16
      Moj syn w pewnym okresie tez mial cos podobnego. Budzil sie kolo 1 w nocy.
      Bylo to tak meczace, ze wyciagnelam wszystkie ksiazki dot. zaburzen snu i
      znalazlam przyczyne. Po prostu o tej godzinie zmienialy mu sie fazy snu z
      glebokiej na plytka i sie wybudzal. Poniewaz w pokoju bylo ciemno jak w uchu to
      zaczynal skomlic, czasem plakac i mnie wolac.
      Kupilam wtedy synkowi mala lampke z czujką swiatla, taka wkladana do gniazdka
      elektrycznego. Od tego czasu nie obudzil nas w nocy a ma juz prawie 4 lata.

      Pozdrawiam, Jagaa
      • sadaga do jagaa i nie tylko :-) 20.06.07, 12:20
        jagaa to bardzo ciekawe co napisałaś, nie wpadłam na to. tylko czy światło
        małemu nie przeszkadza? no i jak to się ma do odpoczynku oczu? bo okulista
        powiedział mi, że oczy najlepiej odpoczywają w naturalnym mroku, nie
        rozpraszanym żadnymi żródłami światła. podobno ciągłe świecenie lampki w nocy
        może sie przyczynić do wad wzroku. co Wy na to?
        • jagaa Re: do jagaa i nie tylko :-) 20.06.07, 12:54
          Ta lampka ktora mamy emituje tak słabe swiatlo, ze na pewno nie moge powiedziec,
          ze spimy przy wlaczonym swietle smile Z drugiej strony mamy maksymalnie zaciemniony
          pokoj na noc, rolety, gruba zaslona, drzwi zamkniete (chodzi o to, zeby rano nie
          wstawac bladym switem). Dlatego tez moge porownac swiatlo z tej lampki do
          naturalnej ciemnosci w nocy w miescie, nie zaslanianej kotarami i zaluzjami smile

          Lampka o ktorej mowie to takie zabezpieczenie kontaktu przed paluszkami dziecka,
          tylko po zmroku emituje swiatło, takie ledwo, ledwo.
          Przed kupnem trzeba jedynie sprawdzic sile swiatla, bo my juz mamy takie 3 w
          domu smile Szukalismy jak nasłabiej świecącej smile

          Tutaj linki do podobnych "lampek":
          www.allegro.pl/item207153086_disney_lampka_do_kontaktu_kubus_puchatek_6736.html
          fabrykaform.pl/Alessi_lampka_nocna_do_kontaktu_beba_light-p453.html
          www.allegro.pl/item202217827_baby_nova_lampka_do_kontaktu_nowosc_2007_.html
          Pozdrawiam, Jagaa
Pełna wersja