zlota.baba
19.06.07, 09:41
Moja córeczka ma problem z przespaniem całej nocy. Budzi się między północą a
drugą i rzewnie płacze, nie wstając z łóżka. Zdarza się tak praktycznie co noc
- ja wstaję (śpimy wszyscy w jednym pomieszczeniu), głaszczę ją i przytulam,
uspokaja się i zasypia ponownie. Pobudki bywają nawet dwa-trzy razy w ciągu
nocy. A do 14 miesiąca od urodzenia przesypiała całe noce
Zdarzyło się też kilka udanych nocy - zwykle gdy spędziłam dzień na zabawie z
nią, ciągłym kontakcie itp. Pracuję w domu, mała grzecznie bawi się, gdy
widzi, ze "mama pisie". Zdarza się, że mam jedno zlecenie rano, a drugie po
południu, a przecież trzeba jeszcze ogarnąć mieszkanie, zrobić zakupy i coś do
jedzenia...
Jak myślicie, czy wyciągam dobre wnioski? Nie udało mi się znaleźć innych
powiązań z przebiegiem dnia - czy był pełen wrażeń (całodzienna wycieczka do
Krakowa), czy spokojny, pobudki są
--
Moja wspaniała córa