Pożegnanie z cycusiem

21.06.07, 14:46
Na początek prośba do moderatora- wiem, że ten wątek już się pewnie
wielokrotnie pojawiał na forum, niemniej proszę o nieusuwanie go. Jestem w
pracy i zwyczajnie nie mam czasu na przeszukiwanie wątków. A w domu mam go
jeszcze mmniej...

Pomału zastanawiam się nad odstawieniem mojego 15-miesiecznego synka od
piersi. Dokuczją mi pękajace brodawki, poza tym mam już dość nocnych pobudek.
Proszę, poradźcie mi, jak się z tym uporać. Dodam,że dopajanie w nocy wodą
albo herbatką odpoada, bo mój synek nie zaakceptował smoka.
Podzielcie się ze mną swoimi doświadczeniami, proszę.
    • agnusia1 Re: Pożegnanie z cycusiem 21.06.07, 15:02
      mój synek pił w nocy cyca do 13-mies. ale ze względu na chorobę musiałam go
      odstawić nagle. Było trochę płaczu ale odzwyczaił się. Co do butelki to tez nie
      chciał do 9 mies. Ale teraz spróbuj go przyzwyczaić do kubeczka bo jeśli do tej
      pory nie pije ze smoczka to go już nie ucz.
      • elske Re: Pożegnanie z cycusiem 21.06.07, 15:27
        Ja przeczytalam o sposobie bezstresowego odstawiania w gazecie.Zastosowalam sie
        do rad i po 2 tyg Mala zapomniala o cycu.Najpierw przez kilka dni mowilam jej ze
        juz niedlugo porzegnamy sie z cycem (a w tym czasie pilam herbaty z szałwi ,
        zeby zatrzymac laktacje).Pozniej stopniowo ograniczalam karmienie piersia do
        wieczornego i porannego, pozniej tylko poranne karmienie,za odstawilam
        calkiem.Najwazniejsza zecza w trakcie odstawiania bylo to, ze bardzo czesto
        przytulalam ja do siebie, miala o wiele wiecej zainteresowania z mojej strony
        niz normalnie, przez co nie czula sie odrzucona kiedy przestawalam ja karmic.Tez
        miala 1.5 roku kiedy ja odstawilam.
    • martucha90 Re: Pożegnanie z cycusiem 21.06.07, 15:28
      Ja odstawiałam młodsze (11 i pół miesiąca), więc nie wiem, czy Ci się to
      przyda, ale mam takie przemyślenia. Cycuś to jedzenie + czułości, a odstawienie
      od cycusia to rozdzielenie tych dwóch spraw. Niech będzie najedzony i napity
      łyżeczką czy z butelki. Niektóre dzieci nawet wolą tak jeść - szybciej można
      się nasycić i nie trzeba męczyć się ciągnięciem. A potem go tul w ubraniu.
      Oczywiście na początku będzie trochę protestów, bo dzieci nie lubią zmian, ale
      szybko - u nas zajęło to parę dni - przyjmie nowy porządek. Gdyby płakał czy
      szarpał Ci bluzkę, to rób tak jak zawsze robisz w przypadku jego humorów -
      odwracaj uwagę, zabawiaj, zacznij tańczyć czy śpiewać, pokaż szybko jakąś
      zabawkę.
      • anakama Re: Pożegnanie z cycusiem 22.06.07, 09:58
        Mój synek był nieco starszy i wszelkie próby zawodziły, nikt poza mna nie był w
        stanie nawet go uśpić...ale udało mi się to zrobić. Wysłałam moich obu mężczyzn
        na kilka dni do babci (syn jest bardzo zżyty z mężem). Mąż czas mu wypełniał
        różnymi atrakcjami aż po brzegi, rozpoczynając od podróży pociągiem. Baliśmy się
        najbardziej usypiania, ale niepotrzebnie - przez pierwsze 2 dni w porach drzemki
        zasypiał w samochodzie, potem już było coraz lepiej.Przed wyjazdem zaczęłam
        smarować brodawki cytryną i widząc zdziwioną minę synka stale powtarzałam że
        cycusie się psują (w ten sposób wyeliminowałam karmienia w dzień ale wiem że nie
        na wszystkie dzieci to działa). Kiedy wrócił z wojaży oczywiście chciał do
        piersi,nic nie powiedziałam podciągnęłam bluzkę a on zobaczył czarnego zepsutego
        cyca (wczesniej wysmarowałam go węglem)...i się skończyło,a ja w końcu
        odetchnęłam z ulgą i zaczęłam przesypiać całe noce. Gdybym teraz
      • marysienka110 Re: Pożegnanie z cycusiem 22.06.07, 11:10
        Ja odstawialam starsze, i najpierw odstawilismy w nocy. Tak bylo dla nas latwiej, w dzien po prostu karol
        mial wiecej energii na protesty a wnocy dosc szybko zauwazyl ze sie nie oplaca, zreszta my z mezem w
        nocy tez bylismy bardziej zdecydowani. (W dzien za duzo mysle)Butli tez nigdy ani smoka nie uzywalismy.
        Potem odstawienie dzienne poszlo prawie bez problemowo.
        No fakt ze maly zrobil sie duzo wieksza przylepka, ale to ma swoje uroki.
    • ewulaw1 Re: Pożegnanie z cycusiem 22.06.07, 14:02
      ja przestałam karmić, gdy mój synek miał 18 mies.Zupełnie bezproblemowo. To była
      nasza wspólna decyzja(moja i dziecka). Już od dwóch mies. nosiłam się z zamiarem
      odstawienia. Ograniczyłam sie do podawania piersi tylko rano i przed spaniem,
      potem tylko wieczorem. Rano starałam się odwrócić jego uwagę. Nie było to
      trudne, ponieważ dzieci w tym okresie są niezwykle ciekawe wszystkiego, co je
      otacza. Takie stopniowe odstawianie pozwoliło mi na unikniecie zastojów etc. Ku
      mojemu zdumieniu mały sam zaczął odwracać się od piersi, gdy nadszedł wieczór.
      Poszło nadzwyczaj gładko. Życzę więc duuuużo cierpliwości, konsekwencji i
      uśmiechu. Nie uda się teraz, to uda się troszkę później.Powodzenia
Inne wątki na temat:
Pełna wersja