jbasko
22.06.07, 21:28
dziś przyszłam po córkę do złobka, siedziała w kącie i płakała,strasznie mnie
to zdziwiło i zasmuciło, tym bardziej, że ja jej nie karcę, jest bardzo żywym
dzieckiem, bardzo wesolym, ciągle się smieje, ale też psoci. Wychodzi na łóżko
i po nim spaceruje na co dziewczyny w żłobku nie pozwalają, zresztą ja w domu
również. Ale w domu jestem sama a tam dziewczyny mają po 4 dzieci na jedną,
ale czy to na pewno dobry sposób? Nie lepiej zająć czymś dziecko, dać zabawkę,
ja tak w domu robię.
Wydaje mi się, ze to dla niej niepotrzebny stres, ze ona z tego i tak nic nie
wyniesie,jak myślicie???
Mnie wydaje się, ze ona jest jeszcze za mała na takie kary, może macie jakieś
pomysły jak postępować w takich sytuacjach.