przedszkole i niesplena 3-latek

22.06.07, 21:43
babyonline.pl/maluch_przedszkole.html
przeczytalam ten artykul i troche mnie zmartwil.... sad
pisza, ze do przedszkola powinny isc dzieci, ktore skonczyly 4 latka. moja
corcia ma niecale 3latka (jest z listopada). idzie do przedszkola od
wrzesnia. teraz jezdzi do babci, czasem do drugiej.... i nei wiem, czy dobrze
robie posylajac ja do przedszkola....
niby nie mam wyjscia, bo babcia jest troche zmeczona..... i ciezko by bylo mi
ja poprosic o kolejny roksad
corka nauczyla sie sikac do nocnikai kibelka, jak chce kupe to potrafi z 10
razy siadac... nie wiem, czy w przedszkolu Pani bedzie miala cierpliwosc...
druga sprawa: spi w poludnie, ale budzi sie czesto po godzinie i placze,
trzeba posiedziec i spi dalej. ale jak wstanie to zwykle placze i chce pic.
nie wiem jak by to mialo wygladac w przedszkolu.... inna sprawa, ze wstaje i
jest spocona... czy Panie jej np. wytra troche glowke? przytula? przebiora?
umie sama jesc, ale uzywa slinika, bo dosc sie brudzi... czy Panie pomagaja?
wytra buzie po jedzeniu?
nie umie pic z kubka, zeby sie nie oblacsad to jest problem... pije jeszcze z
butelki lub przez slomke.... jak to bedzie wygladac w przedszklu?
wybralam panstwowe, bo na prywatne mnie nie stac. obok, z 50m od bloku w
ktorym mieszkam. poszlam z corka na godzine... i rozmawialam z kobietka na
podworka (mama troche starszej dziewczynki). odniosla podobne wrazenie, ze
Panie sa juz weterankami i wycwiczyly dzieci, czasem same sie bawia, musza
sie sluchac i robic all na rozkaz, a one sobie siedza i tylko patrza... np.
jak ida na dwor na podworko, to wszytkie musza siedziec w piaskownicy, nie
moga odejsc.... mam moze wiele "ale", ale nie mam za bardzo wyjscia, no a
zapisanie do przedszkola dalej, np. kolo babci, ktora bedzie odbierac je
wczesniej jakos mi sie nie widzi... bo co jak bede w domu? bede musiala
jechac je zawiesc... a odbieranie... trzeba bedzie razem jecahc autobusem, a
tak szybko pojade sama i odbiore mala pod domem. do tego nei moge jej
odbierac wczesniej (tak jak pisza w artykule...), pracuje 7-15 i nie da siesad
i eni wiem......sad
    • bomba001 Re: przedszkole i niesplena 3-latek 22.06.07, 22:47
      przeczytalam artykulsmile))
      1. opinia, ze sdopiero 4 latek powinien isc do przedszkola to opinia chyba
      tylko polskiech psychologow??? w innych krajach chodza dzieci ok 2 letnie nawet
      w tych bardzo bogatych i bogaci rodzice wysylaja dzieci choc na kilka godzin w
      celu "uspolecznienia". sa badania na temat dlugiej edukacji przeszkolnej, ktora
      ma chyba tylko plusy. im wczesniej dziecko wprowadzisz w grupe rowiesnicza tym
      lepiej (oczywiscie mowie o wieku poniemowlecym)
      2. twoja mala bedzie miala praktycznie 3 lata, to bardzo dobry pomysl, zeby juz
      poszla do przedszkola. po prostu najwyzszy czas. wiem co mowie, bo ja wyslalam
      synka w wieku 2,5 lat mialam wiele watpliwosci, ale teraz z perspektywy czasu
      widze same plusy. dziecko swietnie sie rozwija, ustala swoje miejsce w grupie,
      usamodzielnia sie. moj syn np w ogole nie potrafil sam w domu jesc a w
      przedszkolu tak. w domu musialam mu trzymac siusiaka i podcierac pupe w
      toalecie, w przedszkolu to robil sam. oczywiscie panie zostaly przez mnie
      uprzedzone, ze tego nie potrafi, ale jak zapytala jak mu idzie, to mi
      powiedzialy, ze wszystko robi sam. p prostu presja kolegow i sytuacji zmusily
      go do usamodzielnienia sie. i bardzo dobrzesmile))
      piszesz otym ze coreczka budzi sie po godzinie z placzem- po prostu zacznij ja
      uczyc, ze spi sie tylko godzine, jak w przedszkolu. masz jeszcze na to dosc
      czasu. o sliniaku zapomnij, zostaw w przedszkolu ubranko do przebrania i juz.
      po prostu sie nauczy. jezeli chodzi o przytulanie- to dziecko szybko sie
      nauczy, ze od tego jest mama, pani moze przytuli, ale prawdopodobnie mala nie
      bedzie tego od niej chciala.
      w ogole bardzo szybko wejdzie w zycie przedszkoilne, nauczy sie dostosowywac
      (bardzo wazna w zyciu umiejetnoscsmile) i nie bedzie to dla niej zadne
      nieszczescie.
      jezeli chodzi o wczesniejsze odbieranie, to moze moglabys zatrudnic fajna
      studemntke, ktora przez pierwsze2-3 msc bedzie ja wczesniej odbierala? a jak
      nie, to nie zatruwaj sobie tym glowy- wbrew pozorom dzieci sie bardzo szybko
      przyzwyczajaja, wiekszosc dzieci kocha przedszkole i nie chce z niego
      wychodzicsmile)) za rok mozesz sobie znalezc ten watek i posmiac sie troche ze
      swoich strachow.
      uszy do gory i starj sie patrzec na to nowe doswiadczenie optymistycznie-
      dziecko nie moze zobaczyc twojego wahania.
      ja sama planuje poslac moja corke w wieku troche ponad 2 lata. mam wielu
      znajomych ktorzy poslali dzieci wczesniej do przedszkola i wszysscy jestesmy
      baaardzo zadowoleni. niektore nawet w pampersach poszly. i bylo oki. nie wahaj
      sie, jest to wyzwanie, ale bardzo pozytywne!!!
      • margarettka Re: przedszkole i niesplena 3-latek 22.06.07, 23:28
        nie martw sie na zapas, bo moze byc bardzo roznie.
        od zachwytu po lament.

        moj synek zakonczyl pierwsza probe niepowodzeniem, mial wtedy 2 lata i 8 mcy.
        Okazal sie absolutnie nie gotowy, byl smutny nie podobalo mu sie i widzialam, ze
        po prostu to nie jego czas. Do tego chorowanie, ale to inny problem. Dalam wiec
        spokoj,zatrudnilam fajna nianie i zamierzam ponowic probe jak bedzie mial ponad
        4 lata. Nic na sile.

        sproboj, moze akurat coreczka sie odnajdzie znakomicie w nowej sytuacji.
      • marysienka110 Re: przedszkole i niesplena 3-latek 22.06.07, 23:43
        Ja tez uwazam ze to w Polsce jest jakas histeria antyprzedszkolna.
        Dobre przedszkole jest niezastapione i na pewno lepsze niz zostawianie u i tak zmeczonej juz babci.
        Moj niespelna dwuletni synek chodzi do wspanialego przedszkola do grupy dla maluszkow. Jasne ze
        rozstania sa dla nas jeszcze trudne, ale wraca rozpromieniony, dzieci sa duzo na dworze, swietnie sie
        bawia, bardzo duzo moj Karol sie uczy. ale przede wszystkim swietnie sie bawi.
        Ja zauwazylam ze przedszkole mialo na nas obydwoje tylko swietny wplyw.
        A poza tym w wiekszosci przedszkoli panie(panowie)to profesjonalisci, lubiacy dzieci,i sprawiedliwie i
        sensownie do dzieci podchodzacy.
        A niektore reguly sa dzieciom po prostu potrzebne.
        • bomba001 Re: przedszkole i niesplena 3-latek 22.06.07, 23:47
          Ja tez uwazam ze to w Polsce jest jakas histeria antyprzedszkolna.
          z ust mi to wyjelas!!
      • adudi Re: przedszkole i niesplena 3-latek 23.06.07, 21:44
        wielkie dzieki
        az mi lepiej.....
        chyba najbardziej obawiam sie jej zasypiania w dzien bez kogos bliskiego i
        momentu jak wstanie.........
        a tak na marginesie: co sie daje dziecku pierwszego dnia?
        poduszke, pidzame? kubek czy cos jeszcze.... ubranie na zmiane? chapcie?
        zielonego pojecia nie mam. to jakas wielka torba wyjdzie...............
        moze ja tez musze dojrzec.... ja nie chodzilam do przedszkola i troche mi zle z
        tym ajk mysle o corkce.............
    • kerry_weaver Re: przedszkole i niesplena 3-latek 23.06.07, 00:23
      Bardzo wiele zależy od pań i ich podejścia.
      W naszym przedszkolu dzieci śpią ile chcą albo wcale - efekt - moja córka po
      roku niespania w dzień nagle wróciła do drzemek, śpi tylko w przedszkolu bo
      inne maluchy śpią.
      Panie mają mnóstwo cierpliwości - starszemu synowi pierwszy miesiąc nosiłam
      nocnik bo odmawiał korzystania z przedszkolnego sedesu, młodszej nosiłam
      butelkę bo odmawiała picia z kubka, panie akceptowały te przyzwyczajenia i nie
      zmieniały nic na siłę, dzieci nauczyły się, tak jak pisze Bomba, od
      rówieśników. Chociaż nie raz odbierałam młodą w jakichś dyżurnych koszulkach na
      zmianę po nauce picia z kubka smile Wiadomo że do pewnych rzeczy panie nie
      dostosują się bo muszą zadbać o bezpieczeństwo całej grupy więc
      np. "rozpełzanie się" na spacerze czy bunty na placu zabaw nie są mile
      widziane. Ale pomoc w codziennej samoobsłudze, jak najbardziej, wycieranie,
      przebieranie, u nas przyjmują już 2latki więc i przewijanie i trening czystości
      i jedzenie samodzielne, w tym wszystkim panie pomagają. Nie dalej jak wczoraj
      zaobserwowałam scenę jak na podwieczorek wjechało ciasto z truskawkami... po
      czym pani z cierpliwością anioła wydłubywała z ciasta truskawki dla wszystkich
      dzieci bo cała grupa odmówiła jedzenia truskawek smile
      Ale jak czytam Twoje wątki to widzę że masz bardzo dużo wątpliwości, albo
      przedszkole jest nienajlepsze skoro tak Cię odrzucają te panie, albo,
      przepraszam, ale Ty nie dojrzalaś do przedszkola smile i w takiej sytuacji
      zastanowiłabym się na spokojnie czy nie warto zostawić dziecka jeszcze np. pół
      roku z babcią bo z takim nastawieniem przedszkole będzie koszmarem i dla Ciebie
      i dla córki, Ty będziesz się stresować a ona zarażać Twoim stresem.
      • marysienka110 Re: przedszkole i niesplena 3-latek 23.06.07, 20:48
        Ja tez musialam dojrzec do przedszkola.
        Ale jestem teraz bardzo zadowolona
        • 111a4 Re: przedszkole i niesplena 3-latek 23.06.07, 23:10
          moja córka przebywa z niania,ma 2 lata i tak jeszcze bedzie przez rok.widze
          jednak tego minusy - mała zupełnie nie wie jak zachowac sie w gupie
          rówiesniczej. mysle ze my Mamy mamy duzo obaw,przedszkole jednak moim zdaniem
          duzo uczy,chociaz to czasem wiele kosztuje równiez i dziecko.
Pełna wersja