Budzi się?! Dlaczego?!

23.06.07, 13:13
Mój synek 15 mies. zawsze spał źle, przyzwyczaiłam sie, ale od kilu dni,
budzi się ok. 2-3 w nocy wstaje i nie chce dalej spać. Dziś usypiałam go
godzinę. Nie ma różnicy czy ma w dzień jedną drzemkę czy dwie, ani o której
go kładę.
    • sieczunia Re: Budzi się?! Dlaczego?! 23.06.07, 16:05
      Moja córcia jest w tym samym wieku i tez budzi sie w nocy i nie chce spac. Ale
      ostatnio mam o tyle gorzej, bo strasznie płacze i to jest bardzo męczace
      zarówno dla niej jak i dla mnie.
      • asientos Re: Budzi się?! Dlaczego?! 23.06.07, 16:55
        u mnie winę ponosiły komary...
    • martucha90 Re: Budzi się?! Dlaczego?! 24.06.07, 00:36
      Mój ma dwa lata i dwa miesiące. Wieczny horror z tym spaniem. Coś strasznego.
      Popełniłam mnóstwo błędów i nawet wiem jakie, ale czasu cofnąc już nie mogę...

      Teoria jest taka. Dziecko ma spac w takich warunkach, w jakich zasypiało.

      A więc nie może np. zasypiac w ramionach mamy (czy na jej łóżku), a potem byc
      przenoszone do swojego łóżeczka. Jeśli ma spędzic noc w łóżeczku, to tam ma
      zasypiac. Ta sama zasada tyczy się obecności rodzica przy zasypianiu. Przy
      zasypianiu nie ma byc nikt obecny, jeśli dziecko ma spac samo całą noc.

      Chodzi o to, że dziecko kojarzy z zasypianiem konkretną sytuację i potrafi
      zasnąc tylko wtedy, gdy ta sytuacja ze wszystkimi szczegółami jest powtórzona.
      Na przykład jeżeli przy zasypianiu ktoś siedzi przy dziecku, a ono potem w nocy
      wejdzie w lekką fazę snu (lekkie przebudzenie) i wyczuje zmianę (brak osoby
      siedzącej), to się obudzi i zacznie się domagac, by znów przyszła siedziec. Bo
      to warunek niezbędny do zaśnięcia. Analogicznie ze zmianą miejsca - jeśli
      dziecko zawsze usypiało przy cycusiu, to jak się przebudzi, zacznie się domagac
      cycusia, czyli tego niezbędnego do zaśnięcia czynnika. Często cycusiowe dzieci
      są straszliwie zmęczone, po prostu padają z chęci spania, ale nie zasną dopóki
      cycusia nie dostaną. A wystarczy podac go na chwilę - i już małe śpi.

      Z moim synem było w niemowlęctwie tak, że zasypiał przy cycusiu, a jak się w
      nocy budził, to go brałam do naszego łóżka. I tak jest do dziś. Znaczy się,
      cycusia już nie ssie, ale trzeba przy nim siedziec aż zaśnie, a jak się w nocy
      obudzi, to przychodzi do naszego łóżka i w trójkę śpimy do rana.

      Przy drugim dziecku będę mądrzejsza wink
      • martucha90 Re: Budzi się?! Dlaczego?! 24.06.07, 00:37
        Odwrotnie miałam napisac:
        Dziecko ma ZASYPIAC w takich warunkach, w jakich CHCECIE, ŻEBY SPAŁO CAŁĄ NOC.
        • dorianne.gray Poprawka 24.06.07, 00:57
          Mój syn przestał się budzić w nocy i śpi pięknie od 21 do 7 rano (plus minus),
          od kiedy nauczyłam go zasypiać samodzielnie w łóżeczku, a nie w ramionach. Ale
          to nie jest tak, że ma zasypiać w takich warunkach, w jakich będzie spał - Leo
          nie zaśnie, jeśli jest sam w pokoju, trzeba siedzieć obok łóżeczka (i najlepiej
          udawać, że się śpi tongue_out).
          • olamazur Re: Poprawka 25.06.07, 08:55
            dorianne.gray napisała:

            > Ale to nie jest tak, że ma zasypiać w takich warunkach, w jakich będzie
            > spał - Leo nie zaśnie, jeśli jest sam w pokoju, trzeba siedzieć obok
            > łóżeczka (i najlepiej udawać, że się śpi tongue_out).

            Dlaczego piszesz, że nieprawda? Czy gdyby Leo się w nocy przebudził, to
            zasnąłby drugi raz sam? Czy musiałabyś do niego przyjść posiedzieć? Bo oto w
            tym wszystkim chodzi... Jeśli Twój syn zawsze prześpi noc, to świetnie, bo nie
            masz tego problemu. Gdyby jednak się w nocy budził, to zapewne musiałabyś
            przychodzić. Ja też niestety siedzę przy małym jak zasypia i jak się w nocy
            przebudzi, a budzi się KAŻDEJ nocy, to woła i nie ma zmiłuj sad Jest
            straszliwie śpiący, oczy mu się kleją, ale nie odpuści - wystarczy, że przyjdę,
            pogłaskam i już śpi. Ale MUSZĘ przyjść (albo mój mąż), bo mały tak się
            przyzwyczaił: zasypianie = rodzic przy łóżku. Gdyby umiał zasypiać sam, to i po
            pzebudzeniu w nocy dawałby radę sam i my, rodzice, byśmy się wysypiali, o czym
            bardzo marzymy od lat dwóch z hakiem...
            • dorianne.gray Re: Poprawka 25.06.07, 18:08
              Dlatego piszę, że nieprawda, bo Leo się w nocy przebudza (ok. 23 i ok. 2-4),
              ale zasypia wtedy sam, bez towarzystwa, a woła mnie dopiero rano, jak wstaje.
              • olamazur Re: Poprawka 26.06.07, 08:40
                Ale masz dobrze! A ja po kolejnej nie przespanej w całości nocy...
                Ale, ale - skoro Cię nie budzi, to skąd wiesz, że nie spał i dokładnie o której
                godzinie? Chyba jednak budzi, prawda? Tylko że nie musisz siedzieć, ale to już
                i tak lepiej niż u mam, które muszą (siedzieć albo się posunąć w swoim łóżku).
                • dorianne.gray Re: Poprawka 26.06.07, 23:56
                  Czasem chodzę bardzo późno spać... wink

                  Kiedy nie umiał zasypiać sam, też się przebudzał w tych godzinach, ale wtedy
                  domagał się towarzystwa i usypiania na rękach. Teraz radzi sobie sam, chociaż
                  godziny, w jakich się wybudza, nie uległy zmianie.
      • czarna83 Re: Budzi się?! Dlaczego?! 27.06.07, 08:34
        mój syn ma 14 miesięcy i od dawna, mam problem z jego spaniem.Niby po jedzeniu
        uśnie odrazu a o godz23 zaczyna sie,płacze wstaje ,no to wtedy ja tez wstaje
        kłade go juz nie mam siły.I najgorsze jest to ze, nie wiem od czego to
        jest.pozdrawiam
    • olimpiap zgadzam się z Martucha 26.06.07, 08:56
      bardzo dobrze napisałaś. Ja nauczyłam swoją córcie jak miała 4 miesiące żeby
      sama zasypiała. Kładę ją i wychodzę. Problem był w nocy bo karmiłam piersią i
      po nakarmieniu przysypiała odkładałam i jak się budziła nie uspokojałą nic
      tylko cycuś. Kiedy odstawiłam w wieku 9 miesięcy od piersi, mała przesypia od
      21-8,9 godziny z jedną poranna pobudką koło 5-6 na mleczko. Nawet jeśli się
      budzi daje jej smoczka i zasypia. I po mleczku też odkładam a ona kreci sie i w
      koncu zasypia. Polecam bo to naprawdę wygoda dla dziecka i dla mnie. Ale jedna
      rzecz która jest najważniejsza to konsekwencja w działaniu. Pozdrawiam

      Ola
      Nowe forum dla nas:
      ZOSTAŃ MAMĄ
    • tumoi Re: Budzi się?! Dlaczego?! 27.06.07, 02:35
      Gdy mój partner jest na miejscu to zasypiam przytulona do niego ok. 23-24, a
      gdy go nie ma chodzę spać nie wcześniej niż o 1.00 i długo kręcę się w łóżku
      nim zasnę a nie mam 2 lat tylko znacznie więcej...smile
    • asiajez Re: Budzi się?! Dlaczego?! 27.06.07, 14:56
      Moja córka 1,5 roku też się budzi już od 3 m-cy i nie śpi np. 2 godz. Tyle
      tylko że nie płacze a się kręci. Dlatego przeniosłam ją do drugiego pokoju do
      synka (5 lat) bo on śpi jak kamień. I teraz albo ona śpi lepiej albo jej nie
      słyszę. Ale przedostatniej nocy obudziła się ze strasznym płaczem i płakała
      przez dwie godziny głośno i żałośnie. Nie pomógł ibufen (myślałam, że może coś
      ją boli), przytulanie, głaskanie, bujanie i noszenie na rękach. Koszmar.
      Prawdopodobnie coś jej się przyśniło. W końcu zaczęła przysypiać jak ją
      przytuliłam. Ale jak próbowałam się położyć tak, żeby ona myślała że dalej z
      nią siedzę to oczywiście się budziła. W związku z tym obłożyłam się poduszkami
      i zasnęłam na siedząco trzymając ja na rękach. Dopiero nad ranem odłożyłam ją
      do łóżeczka. Pocieszające jest to, że kiedyś w końcu wszystkie dzieci śpią
      same, same chodzą w nocy do toalety i same przykrywają się jak się odkryją. To
      tylko kilka lat. Ha, ha. A na razie pozostaje nam czytanie, że inne mamy też
      mają ciężką noc. I że nie my jedne na świecie właśnie nie śpimy chociaż
      strasznie byśmy chciały. Spokojnych nocy życzę wszystkim.
Pełna wersja