Zapalenie jamy ustnej- po prostu horror

25.06.07, 10:33
Witam,po dzisiejszej nocy nie mam juz sił. moja 2 latka ma grzybiczne
zapalenie jamy ustnej,krzyczała praktycznie całą noc,w dzień to chyba jakos
mniej boli bo nie krzyczy,ale oczywiscie nie ma mowy o jedzeniu i co gorsza
piciu udało mi sie jej podac moze z 20 ml herbatki na łyzeczce.ma zaatakowane
juz wszustko, usta podniebienie, język, policzki. lekarka powiedziala,ze
niestety mimo leków prez pierwsze dni to sie bedzie pogarszać!!!!ta choroba
wymaga cierpliowosci i niestety siły,bo dziecko broni sie przed pedzlowaniem
buzi jak moze. Naprawde horror,ja ja trzymam i płacze a mąz smaruje.mała ma az
drgawki z krzyku, nie mam sił. Dostalismy nystatyne do smarowania i aphtin,
ale aphtinem kazała nam nie tyle smarowac co scierac ten biały nalot i to
nawet do krwi. podobno jak tego noe bedziemy scierac to grzyby wejda w
nabłonek i pojawia sie wszędzie wrzody a wtedy to juz jest podobno tragedia.
jezu jak ja mam jej trzec do krwi te bolace miejsca, nie wiem jak to
wytrzymamy. jak przechodziły to wasze maluchy i jak dawałyscie radę? moze
znacie jakis sposób , zeby ulzyc w bólu. nie mozemy podac doustnie zadnego
srodka przeciwbólowego bo albo kzrtusi sie i nie moze złapac powietrza albo
wypluje, o czopku w ogole nie ma mowy - tak walczy ,ze nie jestesmy w stanie
jej wsadzic tego czopka- w końcu nam sie wyslizguje. w ogole kazda choroba w
przypadku naszego dziecka to koszmar jesli chodzi o leki ale tERAz To juz mi
rece opadaja.
    • aga19775 Re: Zapalenie jamy ustnej- po prostu horror 25.06.07, 11:01
      my zap. jamy ustnej przechodziliśmy ok. miesiąca temu, nie było i u nas łatwo,
      mój synek ma 2,6 m-cy, na początku podawaliśmy też na siłę, później już ładnie
      sam otrwierał buzię i to już był sukces. Z jedzeniem przez pierwsze 5 dni było
      źle, dawałam deserki (np. monte-bardzo lubi), bo zupki nawet zmiksowanej nie
      zjadł i pił mleko, zapalenie trwało tydzień (tak na ogół jest) dawaliśmy oprócz
      nestatyny tamtum verde, jak da sobie Twoja mała psiknąć to możesz spróbować.
      życzę Wam dużo cierpliwości
    • emilia_l Re: Zapalenie jamy ustnej- po prostu horror 25.06.07, 11:04
      Mój synek ( 1 rok) przechodził to ok 2 tygodnie temu. W sumie nie było aż tak
      źle. Duzo mniej ale jadł, pił też mniej. Ślina z buzi lała mu się naokrągło i
      miał czerwone spękane usteczka. Doktórka stwierdziła że to pleśniawki, ale ja
      sądze że miał zapalenie jamy ustnej. Przepisała mu nystatyne i też krzyczał przy
      smarowaniu ale tylko chwilę. Bez leku miał to ok. 3 dni a później po wizycie u
      lekarza przeszło mu już po dwóch dniach. Trzymaj się i życzę cierpliwości. Wiem
      jakie to trudne jak dziecko płacze.
      • asinek68 Re: Zapalenie jamy ustnej- po prostu horror 25.06.07, 12:16
        perse a skąd grzybiczne zapalenie jamy ustnej się u was wzięło ?
        Współczuję i trzymam za Was kciuki, żeby jak najszybciej minęło smile
      • martagrz Re: Zapalenie jamy ustnej- po prostu horror 25.06.07, 12:18
        w zeszłym roku moje dziecko miało zapalenie jamy ustnej, miała wtedy rok
        skończony, i pomógł jej dentosept, on jest dla starszych dzieci ale lekarz
        stwierdził że trzeby wybrać mniejsze zło
    • perse1 Re: Zapalenie jamy ustnej- po prostu horror 25.06.07, 13:28
      Dzieki dziewczyny. Skąd u małej sie to wzięło? a cholera wie. lekarka mówiła,ze
      niestety to moze sie zawsze przytrafić,jakas nizsza odporność organizmu przy
      wychodzeniu ząbków(u nas właśnie wychodzą ostatnie 2) oczywiście piaskownica i
      pakowanie wszystkiego do buzi,bawienie sie zabawkami innych dzieci, które akurat
      zaczynają chorować, a mamy jeszcze tego nie wiedza itd itd. Moja dodatkowo
      ostatnio bawiła się skarbonką. wrzucając pieniążki i zanim sie zorientowałam
      wpakowała je do buzi a jak wiadomo na monetach sa wszelkie świństwa, może i to ,
      poza tym lekarka mówiła,ze upały tez sprzyjaja tej chorobie. Teraz tak od
      południa czuje się juz lepiej. jestem własnie u dziadków i chyba cos jej to
      smarowanie lekko pomogło bo zjadła nawet letnia zupke, była juz zresztą ostro
      wygłodzona,ale w nocy pewnie znowu bedzie masakra, no nic jakos damy radę.
      pozdrawiam
      • agunia1980 ....i jeszcze cos.... 25.06.07, 13:41
        Zamiast pedzlowac Nystatyna po prostu wlewalam malej pojemnosc zakraplacza do
        buzki(troche pod jeden policzek,pod drugi i na jezyk-mysle ze przy tym
        pedzlowaniu mozna jeszcze bardziej podraznic ranki).A do picia mozesz jeszcze
        sprobowac podac malej rumianek lub szałwię.
    • agunia1980 właśnie z tego wychodzimy...ufff.... 25.06.07, 13:33
      Witam.My jestesmy wlasnie u konca leczenia.W piatek lekarz stwierdzil u Zosi
      (19 m-cy) to samo.Straszyl nas ze bedzie bardzo ciezko.Mialo to trwac wedlug
      niego od 7-10 dni.A dzisiaj,czyli po 4 dniach juz jest praktycznie po
      wszystkim.Oczywiscie nie bylo mowy o jedzeniu czy piciu.Pan dokor zapisal na
      Nystatyne.Ja do tego raz posmarowalam gencjaną.Potem do tego dostawilam Tantum
      Verde.Na koniec Tantum Verde zastapilam Hascoseptem(tez aerozol).Wczoraj
      zaczelam malej podawac Chlorchinaldin.Juz wczoraj wieczorem mala zaczela
      jesc.Dzisiaj jest juz prawie ok.Od czasu do czasu cos ja zaboli ale je i
      pije!!!!W koncu.Sprobuj corci podawac jedzenie mocno schlodzone.Ja podawalam
      serek waniliowy prosto z lodowki albo na chwilke byl w zamrazalniku.Zrob kisiel
      albo galaretkei tez zimna podawaj.Do picia dawaj jej male porcje mocno
      slodkiego soczku(wykluczone wszelkie soki z kartonikow-szczypia),np.malinowy do
      rozcienczania doslodzony glukoza.Ja przy okazji dodawalam do kazdego picia
      kostke lodu.Przeciwbolowo podawalam jej 5 ml Paracetamolu przez strzykawke.U
      nas wszystko naraz przynioslo bardzo szybkie efekty.Moze skorzystasz z ktorejs
      rady i Wam tez pomoze.Wiem co to za horror takze trzymam kciuki.
Pełna wersja