ospa-jestem złą matką

25.06.07, 12:23
Dziewczyny,
Męczę się okropnie. Moja 2,5 letnia córeczka zachorowała na ospę. W środę
dostała kataru, katar wodnisty więc wyszłam z nią na dwór. Nigdzie nie jest
napisane, że często u dzieci zaczyna się właśnie małą infekcją. W czwartek
pojawiło się kilka wyprysków jak ugryzień od komara a ponieważ my mieszkamy w
blisko wody toteż pomyślałam że to od komarów, stan podgorączkowy 37,4 nie
wyszłam z nią na dwór ale pod wieczór wracaliśmy ze sklepu i spotkała swoja
koleżanką, godzina na dworzu. W piątek stan taki sam więc wyszłam na dwie
godzinki, pogoda na szczęście ładna. Dopiero po południu zobaczyliśmy że
wyprysów jest trochę więcej i że to ospa!!!W sobotę wysypło ją już wszędzie ,
w niedziele gorączka 39 i utrzymywała się ta przez dwa dni. Od wtorku było
już lepiej tylko stan podgorączkowy, od środy chyba wszystkie krostki
zamieniły się strupy a gorączki nie było. W sobote 8-mego dnia po inkubacji
byłam zmuszona na wyprawę do sklepu samochodem ( z tego co zrozumiałam w
takim okresie ospa już nie zaraża)ale trochę było chodzenia po parkingu.
Dodam, że mieszkam w Norwegii i tutaj podejście zupełnie inne do ospy, do
lekarza sie właściwie nie chodzi, po tygodniu ze strupami dzieci idą do
przedszkola. Tu natomiast czytam o jakiś powikłaniach, chociaż podobno po
ospie wśród dzieci zdarzaja się rzadko no i sie martwię. Wiecie po jakim
czasie pojawiaja się te powikłania, córeczce już poodpadało wile strupków
chociaż jest jeszcze dużo, była naprawde mocno wysypana. Cieszy mnie tylko to
że jednak szybko wróciła do siebie. Kurcze, no nie byłam świadoma choroby,
czy wam się to zdarza, bo z tego co tu przeczytałam wszyscy chodzą z paroma
wypryskami do lekarza. Wiem, że w kilku pierwszych dniach uważać, by nie
przeziębić a ja sobie z nią wychodzę...


    • mika_007 Re: ospa-jestem złą matką 25.06.07, 12:36
      nie wiem czy ktoś świadomie chciałby sprawdzić na własnym dziecku "skutki
      uboczne" ospy
      my właśnie przechodzimy
      majac świadomość,że ospy przeziębić nie można bo to grozi nawet zap. płuc
      Średniak siedział w domu dopóki nie przestało go sypać
      później wychodził na dwór na własne podwórko ale nie na słońce,wiatr

      jeśli teraz twojemu dziecku nic nie jst to podejżewam,że już nic być nie
      powinno -jeśli miałaby złapać np. zap. płuc to już by chorowała
      gdyby przeziębiła krosty-podeszłyby ropą

      u was już wszystko się goi więc powinno być ok
    • asiula14 Re: ospa-jestem złą matką 25.06.07, 12:38
      zapomniałma dodać że w środę 13 dni temu
      • mika_007 Re: ospa-jestem złą matką 25.06.07, 12:44
        asiula14 napisała:
        > zapomniałma dodać że w środę 13 dni temu

        nie no teraz nic już jej nie będzie
        2 tygodnie to praktycznie po ospie-strupki odpadają więc koniec choroby

        u nas odpadają już teraz -dziś 9 dzień
        czekam tylko czy zaraził rodzeństwo -przyjdzie mi poczekać jeszcze tydzień lub
        nawet dwa uncertain

    • mika_p Re: ospa-jestem złą matką 25.06.07, 12:40
      W pierwszy dzień wysypki Młody poszedł do przedszkola - poniewaz poprzedniego
      dnia późnym popołudniem byliśmy w zoo, uznałam, że to ślady po komarach czy
      innym dziadostwie. Ospa rozkwitła w ciągu dnia.
      U lekarza byliśmy, żeby potwierdzić co to za choróbsko, bo ja się nie muszę
      znać na wszystkich rodzajach wysypek.
      Okres choroby dziecko spędziło u babci.
      • asiula14 Re: ospa-jestem złą matką 25.06.07, 12:49
        No właśnie, tylko ja córcie trzymałam w domu 7 dni, pierwsze dwa niestety nie
        zauważyłam a w Polsce mówią, że obowiązkowo 2 tygodnie albo do odpadnięcia
        strupów.
        • asiula14 Re: ospa-jestem złą matką 25.06.07, 12:53
          pierwsze dwa przed tymi siedmioma
          • kala57 Re: ospa-jestem złą matką 25.06.07, 15:26
            z ospą jest ten problem, że bardzo obniża odporność i dlatego po chorobie
            trzeba uważać na dziecko, żeby nie złapało jakiejś infekcji.
            • taptap Re: ospa-jestem złą matką 25.06.07, 15:41
              Nigdy nie myslałam ze ospa to grozna choraba, ale po ostanich zajsciach dziecko
              kolezanki po powikłaniech ospy zmarło teraz strasznie sie boje moj młody jeszcze
              nie mial . www.lokalna.com.pl/main.php?act=czyt&artid=13189
              • asiula14 Re: ospa-jestem złą matką 25.06.07, 15:51
                O Matko, straszne!!!Z drugiej strony dziwne, że już po 2 dniach coś zaczęło się
                dziać! Dobrze, że już tyle minęło.
                • dorota.alex Re: ospa-jestem złą matką 26.06.07, 10:55
                  4-letni synek mojego brata mial powiklania - zapalenie opon mozgowych - ale pojawilo sie juz trzeciego
                  dnia ospy. Trzy tygodnie w szpitalu, na szczescie nie ma zmian w mozgu. Jak moje dzieciaki przechodzily
                  ospe to od razu dostaly leki oslonowe na uklad nerwowy.
Pełna wersja