wysłałam dzieci na wakacje

26.06.07, 08:21
W niedziele "pozbylismy" sie dzieci na rzecz dziadków, którzy mają akurat
wolne i jakoś tak... luźno, cicho, spokojnie.

Wczoraj siedziałam w pracy prawie 12 godzin i zupełnie bezstresowo z niej
wyszlam (zawsze wybiegam, zeby zdazyc do zlobka).

W domu nie musiałam skakać od jednego do drugiego z jedzieniem, piciem,
kapielą, bajeczką...
Za to co chwile mi sie wydawało, ze mały marudzi a rano, kiedy obudziła mnie
ulewa pierwszą myslą było: dobrze, ze spakowałam Zuzi gumowce...

W razie czego dzieli nas "20 minut samochodem" wink

---------
    • dorotamakota1 nie wysłałam dzieci na wakacje 26.06.07, 08:24
      Ja też tak chcę...
      • coronella Re: nie wysłałam dzieci na wakacje 26.06.07, 09:54
        zazdroooszczę!!!!!!!!!!
        • agava00 Re: nie wysłałam dzieci na wakacje 26.06.07, 10:29
          wink
          mam jeszcze taki plan, żeby je sprzedać razem z mężem do drugich dziadków na
          tydzień (kiedyśtam) i tym sposobem może uda mi sie cokolwiek napisać
          (cokolwiek co będzie miało "ręce i nogi")
          ---------
          • dorotamakota1 Re: nie wysłałam dzieci na wakacje 26.06.07, 12:57
            A ja tam męża bym zostawiła!
            Czasem się przydaje...
            • agava00 Re: nie wysłałam dzieci na wakacje 26.06.07, 20:01
              hehe
              przydaje sie przydaje, ale jak trzeba sie bardziej wysilic intelektualnie to
              troche przeszkadza
              potrzebuje miec tydzien na siedzenie w pizamie przed kompem (eliminacja
              konkurencji wink) w balaganie papierów
              moge wtedy gadac sama do siebie, przeklinac jak cos mi nie wyjdzie...

              ---------
    • bazylea1 Re: wysłałam dzieci na wakacje 26.06.07, 13:09
      ja tylko jedno wysłałam i tez czuję się jak na wakacjach z jednym wink
      • agava00 Re: wysłałam dzieci na wakacje 27.06.07, 08:17

        niech zgadne... to starsze wyslalas?

        Ja Zuzie pierwszy raz zostawilam na noc u dziedkow kiedy miala troche ponad 3
        lata (ciezko mi to przyszlo)
        Z Pawlem sie nie "patyczkowalam" - pierwsza noc poza domem spedzil w wieku ok.
        4 miesiecy

        Musze pwiedziec, ze od niedzieli mam w domu niezmienny porzadek wink
        Za to moi rodzice...
        ---------
Pełna wersja