Mleko dla dziecka a wymogi sanepidu, jak to jest??

26.06.07, 17:37
Witam dziewczyny.
Mam pytanie. Do tej pory mój 15 m-czny syn siedział razem ze mną w domu. Zgodnie z informacjami zaczerpniętymi z różnych źródeł podawałam mu mleko modyfikowane, bo wydawało mi się, że tak najlepiej. Wczoraj zmuszona sytuacją zawodową, zapisałam małego do żłobka i tam też dowiedziałam się, że dziecko będzie dostawało mleko krowie 3,2% bo takie są wymogi sanepidu (podobno opiekunki maja bezwzględny zakaz [przyjmowania mleka modyfikowanego od rodziców, chyba, że przedstawi się zaświadczenie o alergii dziecka). I tu właśnie moje pytanie: czy who ma takie same zalecenia i dotąd nabierałam się na chwyt marketingowy producentów mleka modyf. czy też who swoje a sanepid swoje (i jeżeli tak, to czy może byc taka rozbbieżnoośc pomiędzy "wyznacznikami" tych dwóch instytucji??? I w ogóle o co w końcu chodzi z tym mlekiem???
    • mika_007 Re: Mleko dla dziecka a wymogi sanepidu, jak to j 26.06.07, 19:48
      prawdopodobnie chodzi o to,że każde mleko mod. jest inne
      nie wszystkie odpowiadają każdemu dziecku
      rodzice mogliby się burzyć,ze dlaczego tej marki a nie innej
      mleka modyfikowanego nie powinno się gotować,a wiadomo
      żłobki/przedszkola "jadą" na różnych ciepłych mlecznych posiłkach
      przechowywać modyfikowanego też długo nie można

      poza tym to jednak chwyt marketingowy,że dziecko MUSI pić modyfikowane jak
      najdłużej
      zdrowe dziecko spokojnie w wieku 15-18 mies. może przejsć na zwykłe tłuste
      mleko krowie
      choć osobiście uważam,że ani krowie ani modyfikowane w nadmiarze zdrowe nie
      wink
    • kakuba Re: Mleko dla dziecka a wymogi sanepidu, jak to j 27.06.07, 11:35
      jakis czas temu rozglądałam się za żłobkiem dla córci (jednak nie zdecydowałam
      sie)
      w trakcie rozmów panie w żłobku powiedziały, że nie moga ze wzgledu na wymogi
      sanepidu brać mleka matki (czyli mojego odciągniętego laktatorem) ale jeśli
      matka przyniesie od lekarza informację, jakie mleko modyfikowane dziecko ma
      pić - takie mleko dla niego zostanie zakupione

      cos mi się wydaje, że w tym Twoim żłobku kombinują, bo mleko krowie jest po
      prostu tańsze niz modyfikowane
      jeśli zależy Ci na tym, żeby dziecko nie dostawało mleka krowiego
      zawsze możesz zadzwonić do Sanepidu i to u nich wyjaśnić dokładnie
      no i poproś lekarza, żeby Ci napisał że dziecko ma pić mleko modyfikowane (bo
      na krowie jest uczulone wink

      a To czy dla dziecka lepsze jest mleko modyfikowane czy krowie to trudne pytanie
      większosc lekarzy jednak sądzi że w tym wieku należy podawać modyfikowane
      • ameraa Re: Mleko dla dziecka a wymogi sanepidu, jak to j 27.06.07, 17:56
        No własnie chodzi o to, że ja już się w tym wszystkim pogubiłam. Podawałam mleko modyfikowane, tylko i wyłacznie dlatego, że byłam przekonana, ze tak jest najlepiej. Po prostu nie wiadomo kogo słuchac. Akurat ze żłobkowym mlekiem, nie będę miała problemu, o mój syn ostatnie mleczko je o 6, a potem ma je głęboko gdzieś, więc zażyczyłam sobbie, zeby na pierwsze sniadanie dostawał kanapkę. Mleko będzie więc dostawał tylko w domu, a coza tym idzie będę miała kontrolę nad tym jakie i ile będzie wypijał. Ale chyba rzeczywiście adzwonię do sanepidu i zapytam jaki przesłankami kierują się zalecając mleko krowie dzieciom, które ukończyły 12 m-cy. Czy rzeczywiście uważają, ze jest lepsze(zdrowsze), czy chodzi tylko o wymogi sanitarne (podgrzewnaie i przygotowanie mleka, o których wspominała wcześniej koleżanka). No cóż może mnie przekonają...
        • fogito Re: Mleko dla dziecka a wymogi sanepidu, jak to j 27.06.07, 19:32
          w Stanach mleko modyfikowane jest tylko dla dzieci do 12 miesiaca zycia.
          Pozniej juz wszystkie pija mleko krowie, jesli oczywiscie nie sa uczulone.
    • komachi Re: Mleko dla dziecka a wymogi sanepidu, jak to j 27.06.07, 22:33
      wydaje mi się, że nastąpiło tu małe nieporozumienie: w zakładach żywienia
      zbiorowego (do takich zalicza się również żłobki) istnieje obowiązek ustalenia
      dostawcy artykułów spożywczych oraz udokumentowania źródła pochodzenia. czyli
      na chłopski rozum: o każdym produkcie spożywczym powinna być informacja, skąd
      pochodzi oraz dokument potwierdzający ten fakt - czyli najczęściej faktura. w
      związku z tym do żłobka nie powinno przyjmować się mleko przynoszonego od mam.
    • mswet Re: Mleko dla dziecka a wymogi sanepidu, jak to j 27.06.07, 23:07
      Mleko modyfikowane to produkt przetworzony, ja przestałam podawać je mojemu
      dziecku, jak wylądowaliśmy u endokrynologa. Zaczełam wtedy uważniej czytać
      etykiety produktów i zbierać informacje o żywności.
      Teraz moje dziecko je głównie wędliny domowej roboty, pije soki robione przez
      babcię z nie pryskanych owoców, je głównie warzywa i owoce z własnej chodowli.
      Daję jej mleko krowie, w miare możliwości prosto ze zbiornika. Ja akurat mam
      taką możliwość i bardzo się z tego cieszę bo przynajmnie w części moja mała je
      zdrową żywność. A wszystkim mamą polecam czytanie etykiet produktów, które
      kupują swoim dziecią. Poproście kiedyś Panią w mięsnym żeby dała wam przeczytać
      etykietę na wędlinie, naprawdę można się zdziwić...
      • zlota.baba Re: Mleko dla dziecka a wymogi sanepidu, jak to j 28.06.07, 09:18
        Otóż to - dziecko powinno jeść (i pić) żywność jak najmniej przetworzoną. Mleko
        z piersi jest przecież najlepsze a nie ma w sobie trójglikozynianu jakiegoś tam
        (zmyślam, zmyślam wink) Uważam, że w miarę możliwości należy własnie taką żywność
        serwować - pić wodę czy naturalny wyciskany sok a nei te ulepy ze sklepu.
        Jest to oczywiście pracochłonne, ale akurat ja mam czas na takie zabawy.
        Rozumiem oczywiście też tych, którzy czasu czy dostępu do dobrego jedzenia nie
        mają. Nie oznacza to jednak, że na ich miejscu dawałabym soki sklepowe - raczej
        skłaniałabym się ku wodzie, by zmniejszać udział żywności wysoko przetworzonej w
        diecie. Poza tym ważne jest zróżnicowanie diety. Osobiście uważam, ze o ile raz
        w miesiącu frytki są ok, o tyle jedzone codziennie - szkodzą. Wszystko jest dla
        ludzi - byle z umiarem.
        No ale to ja smile Nikogo nie nakłaniam, nie zmuszam, niech bierze z moich
        doświadczeń, co chce smile
Pełna wersja