1,5 roczniak i plaża- co tak a co nie????

09.07.07, 06:58
może się to niektórym wyda głupie, ale jako jeszcze mało doświadczona mama
wyjeżdżająca pierwszy raz z dzieckiem na wakacje, mam mnóstwo obaw i
niepewności co do plaży zwłaszcza. jedziemy nad polskie morze gdzie zawsze
jest mniej lub bardziej wietrznie więc nie wiem jak ubierać dzieciaczka na
plażę- czy zakładałyście zawsze czapeczkę lub chustkę??? no i jak się bawić z
dzieciaczkiem, który jest już bardzo ruchliwy i nie usiedzi pewnie w jednym
miejscu pod parasolką a nie powinien przecież przebywać bezpośrednio na
słońcu?? jak chroniłyście dzieci??? poradźcie bo zaczynam już chyba trochę
głupieć... no i jak wytłumaczyć mężowi że z tak małym dzieckiem nie będziemy
siedzieć na plaży od rana do nocy a już na pewno nie między 12 a 15 hehe??
może jak przeczyta tu na forum że nie tylko ja takie wprowadzam "godzinki"
kiedy coś wolno to będzie mi łatwiej przeforsować własne zdanie eh....
    • saturinka Re: 1,5 roczniak i plaża- co tak a co nie???? 09.07.07, 07:17
      Ja byłam w tamtym roku z 1,5 roczną córeczką i było OK. Na marginesie za
      tydzien tez sie wybieramy, tylko dziecko mamy starsze smile. A więc dziecko zawsze
      powinno mieć coś na głowie dobrze byłoby żeby też kark był osłonięty, jak jest
      duże słońce. Co jakiś czas trzeba smarować czymś na słońce, jest duży wybór
      kremów, emujsji i spray dla dzieci. Najlepiej jest wyposazyć się w taki namiot
      plażowy, zawsze trochę chroni też i prze wiatrem, a nasza mała spała na plaży w
      nim (ale krótko max. 30 min). Potem przebudzała się i zobaczyła tyle piachu, że
      szkoda jej było spać. My akurat mieliśmy pogodę wymarzoną dla małego dziecka,
      było słońce ale nie było upałów więc na plaży spędzaliśmy cały dzień. Na plaży
      napewno będą inne dzieci, więc razem będą się bawić. Nasza była tak
      podekscytowana i miała tyle wrażeń, a na dodatek krótko spała w dzień, że
      dosłownie wieczorem padała i sama usypiała zaraz po kąpaniu. Wieczory z mężem
      mieliśmy dla siebie smile Napewno sobie odpoczniesz smile Bez obaw !
    • weronikarb Re: 1,5 roczniak i plaża- co tak a co nie???? 09.07.07, 07:33
      Wszystko zalezy od malucha. Moj nalezy do tych bardzo ruchliwych.
      Ma tez po mnie karnacje i nie musialam schodzic z plazy, tylko ze my skwar
      mielismy w zeszlym roku(maly mial wtedy 2,6l, nad morzem byl pierwszy raz)
      Przede wszystkim cos na glowie i duze ilosci kremu przeciw promieniom, no i
      przy wielkim upale koszulka przewiewna. U nas maly tez nie biegal bez majtek
      (zreszta nigdzie na plazy publicznej go nie puszczalam bez majtek)
      No i jak mowila kolezanka wyzej, sa fajne takie pol namioty plazowe, ekstra
      rozwiazanie aby nakarmic, napoic i uspic dziecko smile
      • phantomka Re: 1,5 roczniak i plaża- co tak a co nie???? 09.07.07, 08:16
        Filtr w kremie powinnas dobierac pod karnacje, moja corka np. posmarowana 40
        opala sie na braz, dlatego trzeba pamietac o nakladaniu kremu max co 3 godz.
        To w jakich godz. bedziecie na plazy zalezy od pogody, jak nie ma upalow, to
        mozesz od 12 tez siedziec. Ja mala puszczam zawsze w chustce na glowie i w
        bluzce. Usiedziec za parawanem to raczej nie usiedzi, ale przeciez plaza jest po
        to, zeby sie wybiegal, najwazniejsze to wziac jak najwiecej atrakcyjnych
        zabawek, wtedy moze go utrzymasz w jednym miejscu chociaz chwilesmile
    • agnes0101 Re: 1,5 roczniak i plaża- co tak a co nie???? 09.07.07, 09:08
      Podstawa to czapeczka z daszkiem i zabezpieczeniem na kark oraz krem z filtrem.
      Jak jest bardzo duże słońce ja zakładałam również przewiewną koszulkę. Napewno
      warto mieć też parasol i np. namiot chroniący przed słońcem i wiatrem. Nie wiem
      czy twoje dziecko jeszcze sypia w dzień, ale wówczas wielu rodziców kładzie
      takie dzieci spać właśnie do namiotu. Warto też zaopatrzyć się w taki mini
      basenik dla dzieci, wówczas nalejesz morskiej wody , postawisz parasol od
      słońca i dziecko będzie się pluskać, no i oczywiście zabawki.
    • aluc Re: 1,5 roczniak i plaża- co tak a co nie???? 09.07.07, 10:09
      ja prawdę mówiąc podziwiam niezmiennie i bezbrzeżnie wszystkie osoby, które
      siedzą na plaży przez cały dzień, bez względu na wiek - ja bym się zanudziła na
      śmierć, zwykle jest w okolicy znacznie więcej fajnych miejsc do oglądania niż
      piach i ważniejsze sprawy do zaliczenia niż nabycie spalenizny ... znaczy
      tej ... opalenizny wink

      moja rada i mój system, sprawdzony z dziećmi w wieku różnym od niemowlęcia
      począwszy, w różnych strefach klimatycznych - na plażę zaraz po śniadaniu,
      dziecko ubrane w lekką koszulkę z rękawkami i koniecznie w kapeluszu albo
      czapce zakrywającej uszy (potrafią się paskudnie spalić) i kark, wysmarowane
      kremem najlepiej tzw. sunblockem (moje dzieci opalają się i przez sunblock),
      przed dwunastą zjazd na zajęcia na stałym ocienionym lądzie wink, powrót
      najwcześniej o 16 (nad polskim morzem, na południu nawet później) i potem to
      już można do zdechu, jak wam się podoba, półtoraroczniak po 16-17 spokojnie
      może już być w samej pieluszce i nawet bez czapki, oczywiście wymarowany

      namiot plażowy u nas sprawdzał się tylko przy niemowlakach
      nieprzemieszczających się wink ale przyda się do ochrony przed wiatrem również
    • olimpiap Re: 1,5 roczniak i plaża- co tak a co nie???? 09.07.07, 14:19
      Też mnie to ciekawi jak sobie poradzić,bo za tydzień wyruszamy nad morze i oby
      pogoda dopisała. Tylko nasza ma rok.
    • olamazur Re: 1,5 roczniak i plaża- co tak a co nie???? 09.07.07, 14:41
      > jak ubierać dzieciaczka na plażę

      radzę nie na goło ani nie w bluzkę bez ramiączek; cienka bluzka z krótkim lub
      długim rękawem będzie ok, wysmarowane kremem z filtrem nawet w pochmurne dni

      > czy zakładałyście zawsze czapeczkę lub chustkę???

      moim zdaniem latem na głowie zawsze musi być czapka z daszkiem

      > no i jak się bawić z dzieciaczkiem, który jest już bardzo ruchliwy

      budowaliśmy zamki z piasku, z fosą, biegaliśmy po wodę i wlewaliśmy tę wodę do
      fosy, można też najpierw zbierać kamienie i wyłożyć fosę kamieniami, wtedy woda
      tak nie spływa, zbieraliśmy muszelki - to były okna, zbieraliśmy patyczki - to
      były... świeczki (zamek stawał się tortem), pomysły rodzą się same
      my mogliśmy codziennie budować zamek na plaży i małego to nie nudziło

      > nie usiedzi pewnie w jednym miejscu pod parasolką

      na pewno nie smile

      > a nie powinien przecież przebywać bezpośrednio na słońcu??

      może, tylko nie za długo, wydaje mi się, że 2-3 godziny _nie w południe_
      i w odpowiednim ubraniu spokojnie może, nasz synek przebywa codziennie
      (przez cały rok, bo my jesteśmy znad morza) od 9 do 11, słońce czy deszcz,
      i ma się wspaniale smile
Pełna wersja