Wymioty w podróży - pomocy

18.06.03, 22:31
Mam 2 letniego synka i problem z nim w podroży samochodem. W trakcie jazdy
mój synek wymiotuje. Prosze poradzcie mi co mam zrobic, czy sa jakies
sposoby, lub leki. Co sadzicie o Coccolino? czy mozna podac dwulatkowi ew.
coś innego.Ja słyszałam o zaklejaniu pępuszka plastrem czy to skuteczne?A
może jakieś inne "ludowe" metody wg was zdają egzamin.
    • edytkus Re: Wymioty w podróży - pomocy 19.06.03, 14:53
      Czytalam ze osoba cierpiaca na chorobe lokomocyjna powinna w podrozy siedziec
      bez ruchu z wzrokiem wbitym w linie horyzontu, moze takze popijac napoje
      gazowane (np. 7UP). Informacje pochodza z sensownego zrodla ale na ile sie
      sprawdzaja nie wiem.
      • yenna_m Re: Wymioty w podróży - pomocy 19.06.03, 15:31
        Mam podobny problem z moim dwuipollatkiem.
        Pediatra zaleciła podawanie przed podróżą aviomarinu, 1/2 tabl, ale wiadomo, ze
        aviomarin jest bodajze od 5 lat.

        Chyba w "Dziecku" przeczytalam - całe szczęscie, niech błogosławione
        będzie "Dziecko"), ze jest jeszcze dla takich malych dzieci syrop (na recepte) -
        Diphergan lub tez... mozna maluchowi podać czopek smile

        Czopki są na recepte, robione w aptece z dipherganu wlasnie.

        Zerkam na karteczkę z recepturą, przepiszę ja (mam nadzieję, że bezbłędnie,
        dobrze popytac lekarza, czy dobrze, pewnie będzie wiedział - choc na
        haslo "czopki" u nas pediatrra zrobila taaakie oczy)

        diphergan: 0,006
        ol. cacao g.s.
        M.F. supp. anal.
        D.t.d. Wo X

        Acha, na maksa, przy takim dziecku mozna stosowac toto 3x na dobe smile

        Mam nadzieję, ze troche pomoglam.

        Mój Michał po 40 minutach jazdy wymiotował dalej niż widział. A teraz, przy
        czopkach jak ręką odjął smile

        Pozdrawiam
        YennaM
        • buleczka3 Re: Wymioty w podróży - pomocy 19.06.03, 17:00
          Przerobilam kilka sposobow u mojej niespelna trzylatki, niestety na wiele
          niepomogly. Podaje malej 1/2 tabletki aviomarinu( okazal sie skuteczny ). Nie
          zuwazylam u Wikusi zadnych objawow ubocznych, podroze dalekie staly sie dla
          niej przyjemnoscia a nie udreka.
          • mariajolanta1 Re: Wymioty w podróży - pomocy 19.06.03, 22:32
            Niestety, moja Magda po Aviomarinie też źle się czuje. Nawet krótkie podróże
            są dla Niej koszmarem.
            Doszło do tego że ostatnio nie chce wsiadać do samochodu.
            Choroba lokomocyjna dopadła Magdę nawet w pociągu. Po raz pierwszy w życiu
            widziałam dziecko blado-zielone...szkoda tylko że to była Magdulka bo
            cierpiała strasznie a ja mogłam tylko Ją przytulić!!!
            Muszę wypróbować Diphergan - tylko ile się tego daje i na jak długo przed
            podróżą???

            Pozdrawiam

            Mariola
    • wujowie Re: Wymioty w podróży - pomocy 20.06.03, 11:28
      a ja dla swojej małej (2 -latka) kupuję plasterki przeciw chorobie lokomocyjnej
      o nazwie TRANSWAY do nabycia w aptekach bez recepty. Są naprawdę skuteczne.
      Mała świetnie znosi podróże, bez żadnej "wpadki"...

      • aasiaks Re: Wymioty w podróży - pomocy 20.06.03, 11:32
        No to mamy problem. Na moją 17-to miesięczną Cocolino niestety nie działa
        (rozbieranie do rosołu i pranie fotelika). Aviomarin jest dla "doroślejszych",
        te plastry chyba też przystosowane (wielkością) do dużej ręki.... A do torebki
        trudno łapać wink.
    • marghe_72 Re: Wymioty w podróży - pomocy 20.06.03, 13:22
      Dipergan (syrop) podaje sie mniej wiecej 20 minut przed wyjazdem. Działa lekko
      wyciszająco, Gaba nam sie nieco po nim "zawiesiła" smile. My podaliśmy 1,5
      łyzeczki (Gaba ma 2 lat i 8 m-cy, waży ponad 15 kg), nastepna dawke - tym
      razem mniejsza (1 łyżeczka) można podać po 6 godzinach
      Szerokiej drogi
      Marghe
      • mqbal Re: Wymioty w podróży - pomocy 25.06.03, 23:05
        Moja Martynka 13mies ma podobny problem z jazda ,w aptece polecono mi jakies
        ziolowe krople ale zamiast one jej pomoc to tylko przyspozyly kopotu bo trzeba
        je bylo podawac co 15 min a mala i tak miala caly czas torsje. podalismy jej
        1/4 aviomarinu ale od lekarki dowiedzialam sie ostatnio ze lepiej tego
        nienaduzywac i ze dobrym wyjsciem jest dipergan, a juz najleprzym nie
        wyjezdzac.wiem co to znaczy meczarnia w podrozy bo sama rowniez mam do tej
        pory chorobe lokomocyjna wiec czasam nie jest wesolo. Pozdrowionka Gosiunia
    • gruszka_edziecko Re: Wymioty w podróży - pomocy 26.06.03, 19:19
      U nas bardzo dobrze sprawdza się Diphergan. Łagodzi objawy, lekko wycisza. Przy
      tym można go podać u małych dzieci (Aviomarin jest od 6 lat).
    • ada_ha Re: Wymioty w podróży - pomocy 01.07.03, 14:35
      No to ja Wam podam sprawdzony sposób na bezpieczne podróże bez chemii.
      Moja Oliwia (2,5 roku) wymiotowała już po 20 minutach podróży. Czasem nawet nie
      wytrzymywała krótszych dystansów. Pomogły jej bransoletki "transway", ale jeśli
      ktoś dużo podróżuje to tanio nie wychodzi. Nasz pediatra "sprzedał" nam metodę
      jednego ze swoich pacjentów. Przed podróżą zaklejamy pępek. Tak, tak. Bierzemy
      2 plasterki bez gazy, niezbyt długie i zaklejamy pępek na krzyż, trochę
      go "zaciągając", tak jakbyśmy chciały go zamknąć. Ten krzyż to nie taki
      tradycyjny pod kątem prostym, tylko taki bardziej płaski "X". Od czasu
      zaklejania pępka nie zdarzyła nam się wpadka na żadnej trasie! Polecam.
      • macha7 Re: Wymioty w podróży - pomocy 20.08.03, 12:56
        ada_ha napisała:

        > No to ja Wam podam sprawdzony sposób na bezpieczne podróże bez chemii.
        > Moja Oliwia (2,5 roku) wymiotowała już po 20 minutach podróży. Czasem nawet
        nie
        >
        > wytrzymywała krótszych dystansów. Pomogły jej bransoletki "transway", ale
        jeśli
        >
        > ktoś dużo podróżuje to tanio nie wychodzi. Nasz pediatra "sprzedał" nam
        metodę
        > jednego ze swoich pacjentów. Przed podróżą zaklejamy pępek. Tak, tak.
        Bierzemy
        > 2 plasterki bez gazy, niezbyt długie i zaklejamy pępek na krzyż, trochę
        > go "zaciągając", tak jakbyśmy chciały go zamknąć. Ten krzyż to nie taki
        > tradycyjny pod kątem prostym, tylko taki bardziej płaski "X". Od czasu
        > zaklejania pępka nie zdarzyła nam się wpadka na żadnej trasie! Polecam.

        Możesz wyjaśnić na czym polega działanie tej metody bo sorry ale trochę trąci
        zwykłymi zabobonami?
    • ada_ha Re: Wymioty w podróży - pomocy 01.07.03, 14:35
      No to ja Wam podam sprawdzony sposób na bezpieczne podróże bez chemii.
      Moja Oliwia (2,5 roku) wymiotowała już po 20 minutach podróży. Czasem nawet nie
      wytrzymywała krótszych dystansów. Pomogły jej bransoletki "transway", ale jeśli
      ktoś dużo podróżuje to tanio nie wychodzi. Nasz pediatra "sprzedał" nam metodę
      jednego ze swoich pacjentów. Przed podróżą zaklejamy pępek. Tak, tak. Bierzemy
      2 plasterki bez gazy, niezbyt długie i zaklejamy pępek na krzyż, trochę
      go "zaciągając", tak jakbyśmy chciały go zamknąć. Ten krzyż to nie taki
      tradycyjny pod kątem prostym, tylko taki bardziej płaski "X". Od czasu
      zaklejania pępka nie zdarzyła nam się wpadka na żadnej trasie! Polecam.
      • liliana22 Re: Wymioty w podróży - pomocy 20.08.03, 08:04
        Dzięki za genialny sposób! Nasz starszy synek cierpiał na chorobę lokomocyjną,
        ale ostatnio od pół roku nie mieliśmy już żadnych problemów, nawet na dłuższych
        trasach. Wyjechaliśmy na wczasy i się zaczęło: nie miał czym wymiotować bo
        wyjechaliśmy w nocy, bez śniadanka (nie chciał jeść o 2-giej w nocy i nikt go
        nie zmuszał, bo pora "niejedzeniowa"), a dziecko po przejechaniu 15
        km "wywraca" na drugą stronę, a przed nami jeszcze prawie 500 km do
        przejechania... Oczywiście zapomniałam zabrać Difergan, którego działania na
        naszym dziecku notabene też nie sprawdzaliśmy. Pamiętałam o tym sposobie
        zaklejania pępuszka. Plastra w apteczce samochodowej mamy pod dostatkiem, więc
        stwierdziłam, że spróbujemy. I pomogło! Nie wiem jak to działa, ale na naszego
        Pawełka podziałało. Jeszcze raz dziękuję, bo nie jestem zwolenniczką podawania
        leków, a po Cocculine to akurat moje dziecka ma torsje już w domu.
    • opieniek1 Re: Wymioty w podróży - pomocy 04.07.03, 20:43
      metody ludowe, które mi pomagają, to imbir (domowe pierniczki z duuużą ilością)
      i coś super miętowego. Na dłuższe trasy biorę leki homeopatyczne, teraz nie
      pamiętam nazwy ale w aptece będą wiedzieli, jak powiesz że na chorobę
      lokomocyjną. robi je firma Heel. od Aviomarinu trzymam się z daleka, odkąd
      przez 2 dni nie mogłam się obudzić ( a wzięłam 1/2 tabletki)
Pełna wersja