pollyanna123
10.07.07, 16:43
No cóż, moja mała nigdy nie była spokojnym dzieckiem, ale ostatnio przechodzi
samą siebie. Gdy coś jej nie odpowiada, najpierw chwilę marudzi, a potem -
bach na plecy - i zaczyna się: leży, płacze, uderza rączkami i nóżkami o
podłogę. Jeśli nie reagujemy, może to trwać nawet kilkanaście minut (kiedyś
się tak zdarzyło, gdy nie miałam już siły jej nosić). Czy to normalne w tym
wieku? Jak pomóc jej i sobie? Znacie jakieś sposoby uspokajania w takich
przypadkach? Będę wdzięczna za porady.