Wakacje u babci

11.07.07, 14:54
Witam
Mam dwuletniego brzdąca.
Obecnie pilnuje go teściowa (zamieszkała u nas)
Chce zabrać małego na tydzień do siebie na wieś (no moze nie na cały tydzień
bo wyjechalibyśmy w niedziele a w piątek już bylibyśmy razem).
To cztery dni
Ale u dziadków jest duże, nie zabezpiezcone oczko wodne. Teść obiecał że
zabezpieczy ale do tej pory tego nie zrobił.
Pozatym pracuje i bardzo któtko widze małego w ciągu dnia
taka rozłąka bedzie dla mnie szokiem.
Co wy o tym myślicie czy posłały byście swoje dzieci tak małe do dziadków na
wakacje?

    • olamazur Re: Wakacje u babci 11.07.07, 15:03
      Zdarzyło mi się raz zostawić 2-latka na 3 noce u babci, ale ja mam pełne
      zaufanie do mojej mamy, a to oczko wodne brzmi bardzo niepokojąco.
    • saturinka Re: Wakacje u babci 11.07.07, 15:37
      Wydajemi się że zależy to od twojego dziecka jak ono taką rozłąkę zniesie.
      Jeśli jest przyklejony do mamy, to może być ciężko. Jeśli lubi bacię i chętnie
      z nią zostaje i ciekawy świata, to może być OK. Tobie na pewno bedzie się
      bardzo przykrzyć, ale dla dzieciątka może być dużą atrakcją. Poza tym jeszcze
      trzeba wspomnieć o tym oczku, które koniecznie trzeba zabezpieczyć przed
      wyjazdem, małe dziecko ma mnóstwo nie zawsze dobrych pomysłow i trzeba
      zapobiegać nieszczęściu!
    • oczy_czarne Re: Wakacje u babci 12.07.07, 13:28
      Ja też mam dwuletnie dziecko i niestety nie zdecydowałabym się zostawić go
      samego u dziadków. I to nie tylko przez to oczko wodne. Po prostu 2-latek
      wymaga uwagi non-stop, 24 godz na dobę, do tego teściowie na pewno już nie są
      najmłodsi, mogą nie mieć takiej wyobraźni czy refleksu, potem sekunda nieuwagi
      i ...... To moja osobista opinia, ty zrobisz jak uważasz.
    • magda762 Re: Wakacje u babci 12.07.07, 13:44
      Ja mojego syna nie zostawiłabym u dziadków na tak długo (ma 22 m-ce). Jest na
      to za mały. Wiem, że strasznie tęskniłby. Poza tym, oboje pracujemy i w ciągu
      tygodnia mamy naprawdę mało czasu dla naszego synka. Myślę, że bardziej jest
      szczęśliwy z nami w domu. Na nocowanie poza domem ma jeszcze czassmile
    • fredka01 Re: Wakacje u babci 12.07.07, 13:59
      ja właśnie dzisiaj pozegnałam mojego 2-letniego synka, który pojechał z
      teściami i szwagierką ponad 500km od domu, a w sierpniu jedzie z nimi na
      tydzień nad morze. Jedyne czego się boję, że bardzo rozpuszczą mi dziecko. Ale
      oczko wodne koniecznie trzeba ogrodzić, ja swoim rodzicom zagroziłam, ze nie
      będę przyjeźdżać z małym, jak nie ogrodzą, no i wreszcie się zmobilizowali.
      Wg mnie, jeżeli zabezpieczą oczko, to śmiało możesz syna puścić, przecież z
      teściową spędza teraz najwięcej czasu.
    • aleksder Re: Wakacje u babci 12.07.07, 15:12
      To ja chyba jestem wyrodna matka bo mojego 15 miesieczniaka juz trzy tygodnie
      temu zawiozlam na dzialke na Mazury i siedzi tam z dziadkami. Poczatki byly
      trudne bardziej dla mnie niz dla synka. On bardzo lubi swoich dziadkow bo w
      ciagu roku tez duzo czasu spedzaja razem, wiec nie ma problemu ze nie chce z
      nimi zostac. A jak widze ile ma radosci z bycia calymi dniami na swiezym
      powietrzu (mieszkamy w centrum W-wy)gdzie ma piaskownice, chustawki i inne
      wiejskie atrakcje, jak sie rozwija rosnie to nie mam sumienia zabierac go do
      miasta gdzie wiecej czasu bedzie spedzal w domu niz na powietrzu. Tym bardziej,
      ze ja normalnie pracuje wiec w tygodniu i tak poswiecalabym mu stosunkowo malo
      czasu. Za to co weekend pedzimy z mezem 200km do naszego szkraba no i wtedy nie
      odstepuje mnie na krok. Musi mi wszystko pokazac co rosnie na dzialce ( a jest
      co bo dzialka ma 3000m2smile) jakie sa kamyczki i zwierzatka za ogrodzeniem i
      bociany w gniezdzie i w ogole ile tam jest fajnych rzeczy. Co tydzien zaskakuje
      mnie nowymi umiejetnosciami i pojedynczymi slowami. Ja tesknie strasznie, synek
      nie wyglada na nieszczesliwego wrecz przeciwnie. Dlatego poniewaz jest taka
      mozliwosc zostanie z dziadkami do konca lipca(dodam tylko, ze dziadkowie sie w
      polowie lipca zmieniaja, ale i jednych i drugich uwielbia). Mysle, ze wszystko
      zalezy od dziecka czy bedzie chcialo zostac bez mamy. U mnie nie ma problemu.
      Oczko wodne bezwzglenie trzeba zabezpieczyc bo jak wiemy z dziecmi to wystarczy
      sie odwrocic tylko na sekunde,a juz sie cos moze zdarzyc no i na pewno
      dziadkowie musza byc przygotowani na to, ze przynajmniej jedno z nich musi byc
      caly czas przy dziecku. Alez sie rozpisalam. Pozdrawiam
Pełna wersja