ivy-ivy
14.07.07, 00:01
Mój półtoraroczny synek od kilku dni odmawia picia mleka. Przez rok karmiłam
go piersią, od pół roku jest na bebiko, do tej pory codziennie rano i
wieczorem przed zaśnięciem. Teraz wprawdzie zasypia jakoś bez tego mleka,
choć trwa to oczywiście dłużej niż po mleku, ale po dwóch godzinach budzi się
i ryczy w niebogłosy. Według mnie jest głodny. Dałam mu przed kąpielą
porządna kolację, ale też nie jakąś ciężkostrawną, żeby mógł spać. Próbujemy
mu wcisnąć trochę tego mleka, ale wygląda to jak tuczenie gęsi

Straszne...
więc zarzuciliśmy. Teraz mąż siedzi przy łóżeczku a Jasiek ryczy "do
wyczerpania baterii". Wszystkie sposoby uspokojenia go zawiodły - nawet
granie na gitarze dało efekt tylko chwilowy. Nie chcę mu włączać żadnej bajki
do oglądania (to by pewnie zadziałało, tak było wczoraj) bo nie chcę go
przyzwyczajać do tego. Raczej nie jadł nic po czym by go bolał brzuch.
Zresztą od kilku dni te późnowieczorne pobudki to norma.
Macie może podobne doświadczenia?
pozdrawiam
pozdrawiam