Moj maly zsikal sie w sklepie ale wialem.....

16.07.07, 01:20
Wczoraj mialem taka oto przygode,zona robila zakupy w centrum h. to ja w tym
czasie poszedlem sobie z maluchem do m-pika poogladac gazetki.maly polecial
do takiego autobusika dla dzieci,nagle slysze tatusiu siusiu i sie drze .ooo
mysle klopoty,podchodze patrze a tam kaluza,czym predzej zabralem malego i
poszedlem w dluga do windy,ale czuje ze cos smierdzi,i poczulem w gatkach ze
jeszce zrobil kupe (akurat uczy sie robic te sprawy juz bez pieluchy)smrod
jak cholera to szybko zawrocilem z tej windy i biegem do windy towarowej.i na
szczescie zjechalismy sami na dol gdzie byly kibelki.
troche glupio ze nie posprzatalem ale tak sie darl ze wszystkie oczy na mnie
patrzyly kurna.
tez macie takie przygody?
tatka.
    • mama_kotula Re: Moj maly zsikal sie w sklepie ale wialem..... 16.07.07, 01:28
      O cholera big_grinDDD
      Nie, my nie mamy takich przygód. My sprzątamy po sobie. Może te oczy na ciebie
      patrzyły, bo nie pościeraliście kałuży? Oj, zazgrzytało mi to nieco, ale dobra,
      jestem w stanie zrozumieć, że wpadłeś w panikę tongue_outPP

      A nie, przepraszam, przypomniało mi się. Mieliśmy taką przygodę, o tutaj ją
      opisałam:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=34708&w=45835033&a=45835033
      • kobow Re: Moj maly zsikal sie w sklepie ale wialem..... 16.07.07, 02:18
        no wiem ze lipe odwalilem ale tak sie wydarl ze ucieklem w poplochu,teraz to
        szmatke sobie w kieszen woloze.nigdy tego nie nie zrobil az mnie zaskoczyl ze
        sie tak wyluzowal w tym sklepie.
    • figrut Re: Moj maly zsikal sie w sklepie ale wialem..... 16.07.07, 02:55
      Mój zrobił coś gorszego. W czasie kilkumiesięcznych zaparć po kilku dniach bez
      kupy organizm radził sobie sam i młody dostawał rozwolnienia. Pech chciał, że ja
      w markecie przy kasie stałam i młodemu pozwoliłam usiąść na słoniku na pieniądze
      przy wejściu. Płacę przy kasie, a mój wtedy czterolatek drze się "mamaaa,
      zrobiłem kupę !!!!!". Wszystkie oczy przy kasach skierowały się na młodego,
      który zdjął majtki w czasie gdy słonik się bujnął i padł z tym zapaskudzonym
      tyłkiem na słonikowe siedzenie. Pobiegłam jeszcze szybko po nawilżane
      chusteczki, zapłaciłam i zabrałam się za sprzątanie po młodym przy tych
      wszystkich skierowanych w tym momencie już nie tylko na młodego ale i na mnie
      oczach. Wyczyściłam ile się dało, ale smród kilkudniowej wstrzymywanej kupy i
      tak roznosił się po sklepie. Nie chodziłam tam bardzo długo w nadziei, że
      wszystko pójdzie w zapomnienie. Później długi czas był spokój, aż w pewnego
      koszmarnego dnia mój średniak wyciął mi podobny numer z tym, że nic nie
      zapaskudził, ale za to zdjął śmierdzące majty z kupą przy stoisku mięsnym gdzie
      czekałam na wędlinkę. Nawet nie musiał się drzeć, że kupę zrobił. Po tym jak
      spuścił majtki w dół aż nadto było czuć co się stało. Taki typ, że jak choć
      odrobinę ubrudzi majty, to zaraz je zdejmuje, bo "mama, pobrudzę się od kupy".
      Teraz na szczęście jest już starszy i dał sobie przetłumaczyć choć tyle, że
      majtki zdejmuje się wtedy, kiedy jest w ubikacji czy też się przebiera.
      • asiek1975 Figrut, usmialam sie az do lez czytajac to :) n/t 17.07.07, 00:31

    • makurokurosek Re: Moj maly zsikal sie w sklepie ale wialem..... 16.07.07, 09:22
      takie sytuacje mogą zdarzyć sie każdemu, to jest dziecko i trudno przewidzieć
      wszystko, jednak powinieneś jeżeli juz sam nie posprzątać, to uprzedzić personel
      i poprosić o posprzątanie
    • jonama Re: Moj maly zsikal sie w sklepie ale wialem..... 16.07.07, 10:25

      Trochę sie uśmiałam z tych opowieści. Mój mały jeszcze w pampkach - to mnie
      dopiero czekają przeboje.... No i muszę zaczać obserwowac zabawki czy są
      czystesmile w CH zanim go tam posadzę...czego wcześniej nie robiłamsmile

      • kowalikm Re: Moj maly zsikal sie w sklepie ale wialem..... 16.07.07, 11:11
        Ja podobnie - brzuch mnie boli od śmiechusmile.
        Ale mogę sobie tylko wyobrażać wasz stres i panikę w takiej sytuacji.
        Trochę się nie dziwię, że spanikowany tata ucieka z dzieckiem pod
        pachą po takim "wypadku" - ciekawa jestem co mój mąż zrobiłby w takiej sytuacji
        - pewnie też by spanikował. Krzyczał na cały głos "Ż O N A" albo ściągnął mnie
        telefonicznie mówiąc o "problemie" wink.
        My też jesteśmy jeszcze pampkowi (tzn. Jasiek), ale przyjdzie ten czas i na nas...
    • sing11 Re: Moj maly zsikal sie w sklepie ale wialem..... 16.07.07, 13:38
      Niemal się popłakałam ze śmiechu czytając o waszych przygodach, choć nie
      zazdroszczę zakłopotania z nimi związanego smile wink

      Mój synek publicznie nie odstawił mi jeszcze takiego numeru i mam nadzieję, że
      do tego nigdy nie dojdzie smile

      Ale dla odmiany wiem, że jak tylko nałożę mu jakiś nowy ciuch (body, spodenki,
      kiedyś śpioszki), to tylko czekać jak ochrzci go przepuszczonym sikiem lub
      kupą. W "starych" ciuszkach mu się to nie zdarza smile
      • maritta78 Re: Moj maly zsikal sie w sklepie ale wialem..... 16.07.07, 14:44
        Ja mam zawsze przy sobie mokre chusteczki i czyste majtki, na wszelki wypadeksmile
    • agless Re: Moj maly zsikal sie w sklepie ale wialem..... 16.07.07, 20:36
      Hehehesmile Ale dobre!
      Jak tylko maz przyjdzie do domu to mu dam poczytac co nas czeka!
      Nasza mała ma dopiero 13m.
      Jak znam zycie tez bym pewnie nawiala.
      A moze nie...
      Moj maz by nawial na 100smile
    • alicja0 Re: Moj maly zsikal sie w sklepie ale wialem..... 17.07.07, 00:54
      ja może nie tak zupełnie w temacie, ale blisko..
      u nas w bloku ktoś notorycznie sikał w windzie i wszyscy obstawiali, że to
      pies. W związku z tym, że jest tylko dwóch lokatorów z psami: jeden z dużym,
      drugi z małym, to wszyscy patrzyli z wyrzutem na właściciela dużego psa.
      Aż okazało się, że sikał .... mały chłopiec, któremu nie chciało się dotrzeć z
      podwórka do mieszkania. Teraz już nie sika, a ja zastanawiam się, jak czuł się
      właściciel dużego psa, jak tak wszyscy patrzyli na Bogu ducha winnego
      człowieka..
      A w temacie: moja córka od tygodnia chodzi bez pieluchy, na razie obsikuje nam
      i znajomym mieszkania, ale czeka mnie wizyta z nią u lekarza... trudno, nie
      założę jej pieluchy. Będę twarda i będę miała chusteczki.
    • janka150 Re: Moj maly zsikal sie w sklepie ale wialem..... 17.07.07, 09:58
      My mmielismy przygode z basenem na Krecie. Mały bawił sie na brzegu basenu,
      ubrany przykładnie w pampera basenowego, ale jakos tak nieszczęśliwie sie
      złożyło, że jakoś tak ten baseniak się odchylił i częśc kupy wypłynęła (bo
      niestety bidulek rozwolnienia dostał) na płytki, Dokładnie w tym momencie ktoś
      wskoczył do basenu i kupa została zmyta do wody. Rozpaczliwie zaczełam
      rozpływającą sie juz kupę chwytac do foremek i wiaderka, niestety połowa
      rozpłynęła się i zniknęła. Głupio mi było niesamowicie, oczywiście rodzice
      zaczeli w lekkiej panice wyciągać dzieciaki z basenu. Częśc w ogóle tematem sie
      nie przejeła.

      A kiedys mieliśmy taką sytuację, że dumny tatus chcial się pochwaliś swoim
      pieknym synkiem przed znajomymi i zaczął nim sobie wywijac nad twarzą, nie
      zważając na moje ostrzeżenia że przed chwilą synek wywalił calą butlę soku
      marchwekowego i oczywiście synek puścił wilekiego pomarańczowego rzyga na oczy,
      nos usta, że tatus nie widział nic przez parę minut.
    • fikolka1 Re: Moj maly zsikal sie w sklepie ale wialem..... 17.07.07, 14:34
      Szczerze mówiąc nasz starszy synek był pod tym względem bardzo przyzwoity.
      Szybko nauczył sie korzystac z ubikacji i wołał. Co prawda pozostawiał nam ok
      30 sekund na znalezienie miejsca odpowiedniego ale dawalismy rade. Mąż był w
      tym lepszy oczywiscie tzn łapał synka pod pachę i biegł sprintem w nieznanym
      kierunku, byle dalej od ludzi smilesmile
      Co do rzygu giganta to owszem, mąż z synkiem uskutecznili. Słysze wrzask, krzyk
      i walenie do drzwi (byłam w łazience) , otwieram a tam stoi......mąż z kaszką
      na twarzy, włosach, szyi i warczy podając mi równie slicznie obrzygane
      dziecko:"wez go ode mnie"!!!!
      Młodszy w pampersie wiec narazie luzik.
      Pozdrawiam
Inne wątki na temat:
Pełna wersja