pucka1234
16.07.07, 21:06
moja dwuletnia córka w kwietniu zachorowała na szkarlatynę. niestety
początkowo leczona była na górne drogi oddechowe bo lekarz nie rozpoznał
choroby. może dlatego że równolegle miała katar i zaczerwienione gardło.
następnie po właściwej diagnozie zaordynowal antybiotyk juz właściwy. po kilku
dniach trzeba było zmienić na inny [to juz trzeci!] bo córka dostała biegunki.
po wyleczeniu szkrlatyny co tydzien dwa pojawiala sie goraczka katar
przeziebienie. a w koncu łagodna ospa. teraz mamy ciągnący się dławiący katar
[flegma zielono zółta]. lekarz regularnie co tydzien osłuchuje córkę wszystko
niby ok, pluca czyste, badania krwi i moczu ok, ale czemu nie moge wyleczyc
tego kataru, skad ta goraczka?? czekamy na wymaz z nosa i gardła. córka wypiła
cało opakowanie aloesu w zastrzykach na odpornosc, plus codziennie wibowit. Co
jA mam robić? w ciągu dnia mała daje sobie radę ale w nocy dusi ją ta flegma.