propozycja językoznawcza

18.07.07, 20:50
kochane, zbieram materiał do badań nad kształtowaniem się mowy dziecka. Od
pierwszych słów, do budowania zdań. Powiedzmy, że do 4 roku życia. Potrzebuję
konkretnych przykładów. Jeśli dziecko jest jeszcze małe, ale wymawia juz
pierwsze słowa, to właśnie o te słowa mi chodzi. że np na chleb mówi pep, ale
mama to po prostu mama. Jeśli dziecko buduje zdania, to potrzebne mi są
przykłady tychże zdań(z zachowaniem wszelkich ewentualnych nieprawidłowości,
zdrobnień, spieszczeń itp, wszystkiego co charakterystyczne jest dla dziecka
określonego wieku). Dostałam tylko jedną konkretną(taka jak chciałam)
odpowiedź. Dziewczyna napisała mi wspaniałych kilkanaście przykładów. Proszę,
dorzućcie coś od siebie. Bardzo mi to pomoże. Sama badam swoja dwuletnią
córcię. Chciałabym owe badania zestawić z innymi dziećmi.. Dla potwierdzenia
bądź zaprzeczenia pewnych wniosków.Z góry dziękuję.
    • marysienka110 Re: propozycja językoznawcza 18.07.07, 21:53
      pielucha- luka
      mama-mami
      krecik-kecik
      zolw-juf
      jedzenie-dzenie
      nogi-oki
      ucho-uko
      reka-eka
      zyrafa-wafa
      owca-opca
      • dominika0808 Re: propozycja językoznawcza 18.07.07, 22:02
        synek ma 22 miesiace, zaczal mowic krotkie zdania jak mial 20 msc...

        - ja chcem abuko (czyt.jablko)
        - mama daj mi abuza ( arbuza)
        - pada wota (tak mowi jak pada deszcz czyt. woda)
        - tu jest dziupa (dziura)

        jak sobie cos jeszcze przypomne to napisze ale raczej reszte wyrazow wypowiada
        poprawnie...dodam ,ze jest dwujezyczny (drugi jezyk angielski) i tez radzi
        sobie z nim calkiem niezle smile

        acha na ciuchcie mowi ciuciu...pozdrawiam serdecznie
      • alicez Re: propozycja językoznawcza 18.07.07, 22:02
        U nas to jest kilka zupełnie nie wiem skąd wziętych:
        wiwi - samolot lub wujek smile))) nie mamy wójka lotnika dodam dla ułatwienia
        woch - zepsute
        atl - lew
        psipsi - motylek
        bach - zamknięte
        psium psium - nalać (np wody do kubeczka)
        biś - buty
        a z takich normalniejszych to:
        sioń - słoń
        aw/au - auto
        mama oć - chodź
        juś-żółw
        łiłi - łyżeczka
        mi - myć
    • corkaswejmamy Re: propozycja językoznawcza 18.07.07, 22:12
      jesteście super, dziekuję
    • sing11 Re: propozycja językoznawcza 19.07.07, 07:57
      synek 18 m-cy:

      baka - bajka
      bana - banan
      gie - biedronka
      bu - buty
      tak - ptak
      sece - serce
      bibi - miś
      bi - mleko (prawdopodobnie skrót od "bibi"-misia; na kartonikach od mleka
      widnieje miś, którego synek zawsze ochoczo zauważał, gdy asystował mi przy
      rozpakowywaniu mleka) smile

      pi da - daj pić
      tata (u)rza - tata odkurza
    • alicez Re: propozycja językoznawcza 19.07.07, 08:01
      a tu zaglądałaś? forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?
      f=566&w=62484867&a=62811325
    • olamazur Re: propozycja językoznawcza 19.07.07, 08:26
      Mój synek Antoś na siebie mówił Ata
      na bułkę - buła
      u - do góry, na ręce, przytulić
      W wieku ok. 18 m-cy zaczął budować z tego np. takie zdania:
      mama da Ata buła [mamo daj Antosiowi bułkę]
      Ata nie ma buła [Antoś nie ma bułki, np. gdy skończył i chciał jeszcze]
      mama Ata u [mamo weź Antosia do góry, na ręce]
      • corkaswejmamy Re: propozycja językoznawcza 19.07.07, 08:34
        o, zdania, pieknie, dziekuje i dawajcie wiecej. Ale mi pomagacie, tu i na innych
        forach, gdzie też napisałam. buziaki!!!!!!!!!!!
        • marysienka110 Re: propozycja językoznawcza 19.07.07, 11:16
          kuko - to wszystko co okragle, lacznie z pilka, salami
          baja- ksiazeczki i bajki
          jajo - jajo
          podnie - spodnie i ogolnie ubranie
          kukuk - koszulka
          mati - majtki
          fiaty- kwiaty
          butz - buty

          ach tez jest dwujezyczny
    • zaba133 Re: propozycja językoznawcza 19.07.07, 08:34
      córka 20 mies.- od kliku dni pierwsze zdania tj.:
      mama idzie
      wyrazy:
      żaba=aba
      hipopotam=apam
      majo=kotek
      ciocia=ciucia
      wujek (wuj)=ziun
      samochod= bumbum
      jedzenie, picie= amam
      jajo=jajko
      buzia
      szyszy=szyneczka
      • marysienka110 Re: propozycja językoznawcza 19.07.07, 11:13
        leci, lecial molot -jak widzi samolot
        tylek - motylek
        gaki - skrzypeczki
        dzienie - jedzenie
        LUlu - pies felix
        plum, albo kompciu - wanna, kapanie
        myk - kamyk
        czü, cze, halo - czesc
        aj, da , ci - raz, dwa trzy
        miciu - misiu
    • pajesia Re: propozycja językoznawcza 19.07.07, 13:38
      opiszę jedno słowo moich dzieci (oczywiście jest ich więcej), ale to mnie
      najbardziej rozczula.
      jest to słowo mama.
      mówią oczywiście _Mama_ Mamo, Mama Ania,

      ale też zdrobniale:
      memo, mema
      mimo, mima
      mejmo mejma
      majmo majma
      momo
      • elske Re: propozycja językoznawcza 19.07.07, 14:20
        Moja corka ma 29 miesiecy i ma bardzo rozbudowane slowanictwo, i ludzie kiedy ja
        slysza mysla ze jest rok starsza.Ale ma tez swoje slowa:
        polewanko - konewka
        piciuniu - cos do picia
        A jesli chodzi o zdania:
        1.oczywiscie mamo - odpowiedz na pytanie czy chce pic albo kanapke
        2. mamo Niunia ma problem - kiedy wie ze zrobila cos, co mi sie nie podoba
        3.mamo, prosze, czy mozesz podac mi piciu - kiedy chce cos do picia
        4.czy ja tez moge sprobowac - kiedy przygotowuje ciasto w kuchni albo obiad i
        ona chce mi pomoc.
        5.Anitko mamo, Franklinie mamo,krolewno mamo, -czesto w ten sposob sie do mnie
        zwraca.Franklinie mamo to po ogladaniu bajek o Franklinie, a Krolewno mamo to po
        tym jak bawilysmy sie na lace i robilam jej wianki z kwiatkow zeby wygladala jak
        krolewna.

        Moja corka bardzo szybko zaczela mowic i zawsze starala sie wyrazy wypowiadac
        poprawnie (tak dlugo powtarzala ten sam wyraz az potrafila go poprawnie wymowic).
    • gosika78 Re: propozycja językoznawcza 19.07.07, 16:43
      Lampa-lampa
      Mama-mama
      tato-tatu
      babcia-babcia
      coś czym można zrobić kuku - kukatka
      nie ma - ni nia
      daj - daaa
      cześć- teśt
      dziecko-ditko
      zegarek - tikatak
      oko i ucho - oko smile
      Jeszcze coś tam mówi, nie pamiętam w tym momencie - ma 14 miesięcy.
    • pppolonistka Re: propozycja językoznawcza 19.07.07, 16:45
      miska - misieka
      robaki-bokaki
      ryby-biby
      smoczek-mociuś
      wziołam zamiast wzięłam
    • bibity Re: propozycja językoznawcza 20.07.07, 09:48
      Mój synek (rok i 8 miesięcy):
      bibi - samochód
      mama - mamasmile
      tata - tatasmile
      dazda - gwiazda
      dawa - daj mi
      łała - pies
      dałwa, tabi - tramwaj, autobus
      cici- kot
      myj myj- myć się
      mniam, am - jedzenie
      pci - śpi
    • kerry_weaver Re: propozycja językoznawcza 20.07.07, 11:25
      Córka ma prawie 4 lata, powoli już mówi po ludzku smile
      ale z poprzedniego okresu (ok. 2,5 roku):
      najciekawsze słowa:
      choła - słoń
      mucha - krowa (od muuu?)
      pichapocham - hipopotam
      mołot - samolot

      Całkiem niedawno jeszcze robiła śmieszne błedy gramatyczne
      przyniesiłam, usiądziłam, będę usiadać, zabierzyłam, boiłam, osioła, Niemieca

      "ci boli" "tatusiowi boli" zamiast "ciebie, tatusia"

      ostatni nabytek to "chciałam by" zamiast "chciałabym" i z rozmów ze znajomymi
      wiem że sporo dzieciaków w jej wieku tak mówi.
    • bomba001 Re: propozycja językoznawcza 20.07.07, 23:53
      moja corka mowi na brata oskara kara, na siebie jaja, na mnie mamu, babu babcia
      (wolacze!), drzwo to zwi, pis to mis, kara papa to oskara lopata, ku sok
      (soku), ko to mleko, koko to oko, dzici to dzieci kara kole to oskara
      przedszkole, wowa to woda, i wszystko co konczy sie na ki nazywa ki (ksiazki,
      sandalki etc. ma 22 msc jest dwujezycznasmile))
    • corkaswejmamy Re: propozycja językoznawcza 22.07.07, 20:08
      Dziekuje za wszystkie posty. Naturalnie prosze o wiecej.
      • agga_27 Re: propozycja językoznawcza 23.07.07, 11:23
        Moja Julka od początku mówi bardzo wyraźnie i z reguły poprawnie, najbardziej
        mnie śmieszyło jak zaczynała mówić zdaniami (tak ok. 20 miesięcy), jej pierwsze
        zdanie z łączeniem 3 wyrazów to : "Tata miesza mleczko". Potem fajnie
        zaprzeczała: na pytanie: "Julcia, zejdziemy może na dół do kuchni" odpowiadała:
        "Zejdziemy na dół do kuchni nie" i tak każde zdanie przeczące - "nie" było
        zawsze na końcu ("pójdziemy na spacerek nie"), przy czym zawsze cytowała
        wypowiadane przez nas pytanie smile
        Jak chciała coś zrobić sama, to nie mówiła jak np. córeczka kuzynki: "ja sama"
        tylko "sama Julcia" - deklarowała za każdym razem, a nawet, jak ja coś chciałam
        zrobić to mówiła: "sama mama nie, sama Julcia".Teraz ma 2,2 latka i fajnie
        odmienia niektóre słowa, np:
        "Mamo, obudziwamy się" - tj. budzimy się, tak z reguły woła z rana, gdy chce
        żebym już wstała i poszła się z nią bawić,
        "Julka stoiła" tj. stała, "nie będziemy tu stoić, idziemy tam" (tj. stać)-tak
        opisuje czynność stania, prawie we wszystkich przypadkach tak logicznie to
        odmienia smile
        • a.manka Re: propozycja językoznawcza 30.07.07, 00:13
          Witam, moja 21 miesięczna Zuzia buduje czasem bardzo zabawne zdania.
          Partykuła "nie" rzadko jest w tym miejscu zdania, w którym być powinna - zwykle
          wstawia ją na końcu zdania, np: Chrupy dobre nie (chrupki nie są dobre), Zuzia
          jeść nie (Zuzia nie chce jeść).
          Kolejna ciekawostka to fakt, iż nie używa praktycznie w ogóle spójników i
          przyimków, np: Tatuś dziadziusiem basenik chowali gaazu (Tatuś z dziadziusiem
          schowali basenik do garażu). Fajne jest także to, ze wprost uwielbia mówićo
          sobie : dziecko lub dzidziuś, ostatnio, idąc do mnie, powiedziała: mamo,
          dziecko kochane idzie.
          Oczywiście ma problemy z zachowaniem właściwego szyku w zdaniu (wyraz określany
          przed określającym, np: mama ładna, zuzia choja (chora)).
          Jesli zaś chodzi o artykulację, to nie wymawia głoski"r", mówi: łyba (ryba),
          gadło (gardło), choja (chora), ciujećka (córeczka) bardzo długo zamiast "l"
          mówiła"j" ("jaja" zamiast "lala").
          Zawsze zastanawia mnie, jak to jest, że dzieci jeszcze na etapie mówienia
          wyrazami dobierają właściwe końcówki deklinacyjne (wiem, że nie tylko moja
          córka tak robiła) - kiedy pytaliśmy Zuzię, z kim idzie na spacer, nigdy nie
          powiedziała : mama, baba czy tata, ale : "mamom", "tatom", babom" (w wygłosie
          zawsze akcentowała "om".
          Pozdrawiam. Aga
          • a.manka Re: propozycja językoznawcza 30.07.07, 00:19
            mówiąc "właściwe końcówki deklinacyjne", miałam na myśli to, ze nie stosuje
            mianownika w odpowiedzi na każde pytanie (bo przecież -om w N lp to nie jest
            waściwa końcówka, potraktowałam to raczej jako zapis fonetyczny). aga
    • melka12 Re: propozycja językoznawcza 29.07.07, 23:52
      Synek właśnie kończy 3 lata. Mówi wszystko ale robi sporo błędów. Nie wymawia w.

      dziet - deszcz
      łoda - woda
      ujek - wujek
      dedo- drzewo
      baldzo - bardzo
      chciałbymbym -chciałbym
      śluba - śruba
      mućka - krowa (CHOCIAŻ KROWA TEZ MOWI)
      Anton - Antoś
      psipaliła - przypaliła
      nos, nosia



    • piomar166 Re: propozycja językoznawcza 30.07.07, 00:39
      chleb- cheb
      woda- łoda
      ja jestem-ja jesiem
      ja nie lubię bajki-ja lubię bajty nie
      niebieski- bieskinie
      łazienka- łandanka
      bocian- boncian
      gorąco- gonciałała
      pozdrawiam, polecam się na przyszłość
    • olamazur Re: propozycja językoznawcza 30.07.07, 08:49
      Mój synek (26 m-cy) przestawia w zdaniach "nie" i "się", mówi np.
      Nie się boję. Nie się bujaj. Nie się udało.
    • esse1 Re: propozycja językoznawcza 30.07.07, 09:57
      Dagna, 21 m-cy:
      mama - mama, mami
      piesek - pepi
      kotek - kotsiek, kitsikitsi, mauu
      smoczek - momo (babcia uparcie uzywała zdrobnienia "monio")
      pić - pi
      dźwig - dzi
      TinkyWinky - Tiki
      oko - oki
      nos - nio
      buzia - buja
      ucho - oui
      huśtawka - buju
      boję, boli - boji
      miś - mii
      moje - meji
      chodź - oć
      dzieci - dzieci (z seplenieniem)
      jeść - am
      jedzenie - niam niam niam (z głaskaniem brzuszka)
    • alicez Re: propozycja językoznawcza 30.07.07, 10:11
      Ostatni z pomysłów mojego synka:
      buzia - ama (przypuszczam, że od am - jeść)
    • 76kitka Re: propozycja językoznawcza 30.07.07, 10:32
      Mój mały raczej nie spieszczał, czasem mówił tylko te głoski, które potrafił wypowiedzieć. I tak samolot najpierw był LO, potem LOT, a dopiero potem samolot. Neleśniki były najpierw NIKI, potem LEŚNIKI. Czasem stworzy dziwną gramatycznie formę np: taki plac zabaw zrobiony na kształt lasu to LASOWY PLAC ZABAW, sale zabaw to KULKOWE PLACE ZABAW. U mojego synka nauka mówienia poszła bardzo szybko, gdy miał siedem miesięcy przez miesiąc całe dnie mówił: dadadadadadadadadadadadadada, następnego miesiąca było tylko mamamamamamamamamamaamam, kolejny miesiąc wszystko było tatatatatatatatatatatatata. Przed ukończeniem roku mówił całe wyrazy, zaraz po roku, składał zdania z dwóch trzech wyrazów. Około drugiego roku życia mówił poprawnie i dość dobrze odmieniał. Więc nie mam fajnych przykładów z dziecięcego języka.
    • copy77 Re: propozycja językoznawcza 30.07.07, 11:44
      Mojej kuzynki syn mówił (już ma 5 lat więc pamiętam tylko kilka):
      marchewka - "machaja"
      gumowce - "gumiociki"
      pomidor - "podidoj"
      a teraz wali zdanie "poczekaj mamusiu az mi impuls pójdzie do mózgu", można
      skonac z jego tekstów, ale wychowywany wśrod licznej "młodej starszyzny"
      A moi synowie 16 miesięcy (tam poza mama, tata, baba, dziadzia,auau,kuku,
      miau,hrm hrm, muuu, meee, koko itp):
      a-cia - "Asia"
      ba - coś brzydkiego, też smoczek
      da - "daj"
      ziazia - oczywiście oznacza jakąś krzywdę
    • s.ivona Re: propozycja językoznawcza 30.07.07, 14:19
      oto przyklady z mojej pracy badawczej. mam nadzieje ze sie przydadza.
      chlopiec w wieku 2,1m
      szampon - siamon
      pisze - pisie
      prosze - posie
      żaba - ziaba lub działa
      żółty - ziółty
      żeka - dzieka
      czytać - citać
      poczekaj - pocietaj
      kuleczka - ulećka
      przedszkole - cikole
      Szymkiem - symem
      jeszcze - jesce
      nożem - nozem
      Bartosz - Batos
      zupa - ziupa
      wózek - uziek
      pisak - pisiak
      mamą - mamom
      tatą - tatom
      bąbelki - belki
      duch - guch
      drugie - gugie
      gę - gę (kaczka) - den-den
      woda - loda
      piwo - biwo
      kicia (kot) - cicia
      rak - lak
      dziurka - dziulka
      Mirek - Mijek
      czarny - ciajny
      kula - ula
      koniec - oniec
      brawo - bawo
      wszystko - sysko
      śpi - pi
      poczekaj - ciekaj
      gdzie - je
      kukurydza - kukukudzydza
      pokemon - memom
      dom - mom
      domek - momek
      wanna - nana
      kupi - pupi
      Dipsi (to z bajki Teletubisie) - Biscy
      zdania
      choć do pokoju Mima (Mim - tak nazywal brata) - oć pupu Mima
      O sobie że je zupe - je Niuniu ziupe
      o sobie że je ser - je sel Niuniu
      ciekaj ciociu Niunia - w znaczeniu - ciociu poczeja na mnie
      nie ma samochodu - tutaj auto nie ma
      jestem brudny - Niuniu budas
      gdzie jest mama? - je jest mama?
      Daj ciociu inną bajkę - daj ciociu inom
      Jestem na balkonie - Niuniu a balkolu.
      deszcz, będzie deszcz - des,beńdzie des
      Tatuś kupi tofifi - tatuś pupi fifi
      si a polko - w znaczeniu: na dworze/na polu jest gorąco
      Stoi na drabince. Pytam go - Gdzie jesteś? - a soko (wysoko)
      Pytam dalej, a gdzie ciocia? - a dole (na dole)
      Maluje kredkami. Pytam - dla kogo robisz rysunek? - a mamy (dla mamy)
      ciociu choć na pole - ciociu oć a polko

      moj syn, obecnie 3 lata
      plac zabaw - cal babaw
      piorun - pielun
    • neonatka Re: propozycja językoznawcza 30.07.07, 15:27
      Witam. Moja córka w 12 miesiącu życia zaczęła budować pierwsze zdania.
      Bup eś be-be - but jest brudny
      mama tiuta - mama jest tutaj
      mama popa - mama poszła
      pipa mima - nie ma piłki
      Dominowały wtedy jeszcze rzeczowniki: mama, tata, baba (babcia), Juja (Julia-
      siostra), pampa (lampa), bup (but), pipa (piłka), pam (pan).
      13 miesiąc to pierwsze formy dopełniacza: mamy, baby, Juji, taty, no i
      zaimek "moja" oznaczający mój, moje, moja. Pod koniec 13 miesiąca zdanie: Juja
      tita to - Julia czyta to (czyli książkę). Nowe słowa to: diaba - żaba,
      tatijati - okulary, peś- pies, tot - kot.
      15/16 miesiąc kojarzy mi się z biedronką. "Bonda! Tu Niuni!" Co miało
      znaczyć „Biedronka, właź natychmiast na rączkę Niuni”
      Mając 16 miesięcy budowała takie np. zdania:
      „Niunia cie umić jenci” – Niunia (tak mówi o sobie) chce umyć ręce
      „Nie ciem buzi o Juji” – Nie chcę buzi od Julii
      „Tata onci Tibisie Niuni” – Tata włączy Teletubisie Niuni
      „Nie ma ciciusia, peś jabjaj” – Nie ma smoczka, pies zabrał.
      Używa zdrobnień: mamusia, tatuś, babusia, podusia. No i najważniejsze
      słowo "Siama!" - czyli wszystko zrobię sama smile
      Teraz w zasadzie mówi wszystko, co chce (ma 20 miesięcy) i chociaż nie wymawia
      jeszcze niektórych głosek, to nie ma problemu, żeby się z nią dogadać.

      Wszystko w miarę dokładne, bo zapisywane w albumie małego dziecka.
      Mam nadzieję że pomogłam. Pa.
    • dusia_dusia Re: propozycja językoznawcza 30.07.07, 22:48
      Kilka słówek z okresu, kiedy nasza Jula (obecnie 3,5 roku) zaczynała rozkręcać
      się w mówieniu (19 miesięcy):
      kacia-kaczka
      gaba-grabie
      koko-pociąg
      hata-herbata
      daj mnie
      buu-krowa;mleko
      dobudo-budować
      chap-chleb
      gip-grzyp
      kapa-kapusta
      ką-krem;ksiądz;księżyc
      pampa-pampers
      so-słońce
      ototo-oczy
      zio-rodzynek
      sins-część
      pańsio-państwo
      tapa-potówki
      puam-piana
      siom-słoń
      Japa-Jakub
      A już 2 miesiące później zdania proste i mniej proste, np taki los
      Ostatnio wymyśliła miesiąc stypiec i wyrażenie "konstrukcja obsługi". Aha, i
      powiedziała: "Bańka pekła pod wpływem Marysi" (siostry).
      O sobie długo mówiła w 2. osobie.
      Aha, jest dwujęzyczna (rosyjski)
      To tyle, pozdrawiam. A tak z ciekawości - jakie badania prowadzisz?
      • nunik Re: propozycja językoznawcza 31.07.07, 23:18
        arbuz-abdziubdzia
        Ada Pi PI-imię i nazwisko
        kiełbaska- telulaska
        to mi nie smakuje-to mi nie pycha
        pies-nana
        auto-apto
        piłka-pita

    • mama_zosi5 Re: propozycja językoznawcza 01.08.07, 09:34
      ania cie khej- spać
      ania cie jeee- na plac zabaw
      ania a to cie to - też to chce
      mein tati - nie ma taty
      ania cie fu- na dwór
      mama che, che do Ani- chodż do Ani ale zamienia już na mama oć
      jaja - czy coś w tym stylu na lalkę
      I dużo, dużo innych czasem naprawdę długich zdań
Inne wątki na temat:
Pełna wersja