majka_martyna
01.08.07, 11:45
dzis mi dziecko wycieło numer,idziemy do sklepu a on szybko w druga strone ze
dogonic go nie mogłam,spowrotem ciagnełam go za reke,płakał ale mówie
sobie "nie tak on mi robic nie bedzie,histerie na ulicy" chcialo mi sie wyc
ale nie pokazałam mu tego. Jak mam karac dziecko,klapsów nie chce,tłumaczenie
nie pomaga.Siostra proponowała mi poduszke jak w super niani,cos jest nie
taks sadzac go az do skutku,jestescie za tym ??? zabawek nie szanuje,rzuca i
w oczy mi zaglada,schowałam wczoraj wszystkie zeby sie stesknił za
nimi,poradzcie mi,sama chowam synka staram sie jak moge,kochamy sie bardzo
ale nie moge pozwolic sobie aby dziecko mi na glowe weszło.