jak sobie radzic z piskiem i placzem 1,5 roczniaka

01.08.07, 13:31
w rożnych sytuacjach (jaK NIE JEST PO JEGO MYŚLI, jak się mu coś zabrania)
denerwuje się przy tym piszczy, płacze i tylko wyglądać jak zacznie tupać i
bić...Nie wiem co w takich sytuacjach robić. Tłumaczę mu że tak nie można,
ale nie wiem czy on rozumie. nie wiem co jest powodem tych jego nerów bo
chowany jest w rodzinie gdzie sie nie krzyczy, bez nerów. Moze to wynik
siedzenia przez pół dnia z młodą opiekunką (ale z rodziny), która sobie nim
głowy nie zawraca i poświeca mu chyba mało czasu.
    • luschka Re: jak sobie radzic z piskiem i placzem 1,5 rocz 01.08.07, 13:54
      ale to zupełnie normalna reakcja dziecka, jedyny sposób to starać się uspokoić
      dziecko i odwrócić jego uwagę. Na samo tłumaczenie jeszcze za wcześnie, 1,5
      roczniak za diabła tego nie zrozumie. Weź za łapę i zaprowadź w inne miejsce
      spróbuj pokazać cokolwiek, zagadać, odwrócić uwagę, pośmiać się, powygłupiać. A
      czy poświęcasz mało czy dużo czasu to nie ma znaczenia, to jest taki etap w
      rozwoju dziecka i już praktycznie 8-9 miesięczniak buntuje się jak zabierasz mu
      zabawkę czy coś co wziął do ręki
    • olamazur Re: jak sobie radzic z piskiem i placzem 1,5 rocz 01.08.07, 13:54
      Twoje dziecko zachowuje się bardzo typowo, to nie jest niczyja wina, ani
      opiekunki, ani rodziców. Dzieci powszechnie histeryzują. Nie ma w tym nic
      dziwaczengo - jak mu się coś nie udaje, to się złości. Ty też, jak Ci coś nie
      wychodzi, to humorem nie tryskasz smile Różnica polega na tym, że dziecko nie
      dzieli "nieszczęść" na duże i małe, wszystkie są jednakowo ogromne, no i nie
      potrafi się opanowywać.

      Histerię najlepiej ignorować.

      Niektórzy wsadzają dziecko do jego pokoju, aby się tam wypłakało, wytupało,
      wywrzeszczało, mówią że szybciej przechodzi. Ja akurat nie przestawiałam synka,
      histeryzował tam, gdzie zaczął.

      A więc ignorowałam. Nie pocieszałam, nie próbowałam przytulać, nie tłumaczyłam.
      W ataku histerii to i tak do dziecka nie trafia. Jak skończył, to wtedy był
      czas na przytulanie.

      To mu minie smile
    • salezja Kiedy mija najgorszy etap histeryczny 01.08.07, 14:00
      jak ma 2 latka, 2 i pół- ILE????
      • olamazur Re: Kiedy mija najgorszy etap histeryczny 01.08.07, 14:49
        salezja napisał:

        > jak ma 2 latka, 2 i pół- ILE????

        Mój w wieku ok. 1,5 roku miał okres, gdy robił 2-3 awantury dziennie.
        Pocieszałam, tuliłam, prosiłam, załamywałam się itp. W końcu się załamałam
        i zaczęłam ignorować (bo ja do tej "metody" doszłam sama), po prostu się
        zamykałam w sobie jak histeryzował, żeby nie zwariować. Wyłączałam się,
        zaczynałam myśleć o czymś innym. On wył, a ja w myślach "co by tu zrobić na
        obiad?"...
        To ograniczyło początkowo awantury do jednej dziennie, szybko do jednej
        tygodniowo, a po miesiącu było po fazie smile Moje dziecko ma teraz 2 lata
        i 3 miesiace i nie histeryzuje co najmniej od pół roku.
    • edelka Re: jak sobie radzic z piskiem i placzem 1,5 rocz 01.08.07, 14:42
      dokładnie jak jak juz napisano: to normalny etap rozwoju:0
      a dokładniejsze wytłumaczenie znajdzie tu:
      www.babyonline.pl/kalendarz_rozwoju_dziecka.html?cac_week=&cac_month=18&cac_year=&cac_no=3
      tam znajdziesz również to, czego możesz się spodziewać w kolejnych miesiącach
      życia maluchawink
      • julca2 Dziękuje!! poczułam się o wiele lepiej:) 01.08.07, 15:28
    • kanaviosta Re: jak sobie radzic z piskiem i placzem 1,5 rocz 02.08.07, 02:08
      gdy moja córka się złości i ucieka ode mnie, płacze i nie chce podejść, podchodzę do niej i zwyczajnie ją przytulam. gdy się wyrywa, nigdy nie nalegam. stoję jakiś metr od niej i czekam na jakiś niewerbalny znak, że już mogę ją objąć. nie mówię nic, tylko patrzę i czekam. zawsze da się uchwycić ten moment, gdy przytulenie zadziała. na początku żale i płacz córki trwały dłużej. teraz mała bardzo szybko daje się objąć, często sama wyciąga do mnie ręce i przytulona szybko się uspokaja.
      bardzo często jest tak, że dziecko potrzebuje tej właśnie prostej czułości i uspokajającego cichego tonu. zawsze z mężem mówimy że jest nam przykro, że nie możemy jej czegoś dać, że czasem tak po prostu jest, że tak trzeba. i ona naprawdę to rozumie. od pewnego czasu potrafi sama podjąć decyzję o oddaniu jakiegoś niedozwolonego przedmiotu i zaniechaniu niewłaściwego zachowania.
      w momencie, gdy dziecko jest rozdrażnione używanie słowa "nie" i "nie wolno" oraz nasze rozdrażnienie tylko pogarszają sprawę. ja bym raczej stawiała na empatię i umożliwienie dziecku przeżywania negatywnych emocji. a żeby nauczyło się je przeżywać chyba po prostu musi czuć się rozumiane.
      • olamazur Re: jak sobie radzic z piskiem i placzem 1,5 rocz 02.08.07, 08:14
        > zawsze z mężem mówimy że jest nam przykro, że nie możemy jej czegoś dać,
        > że czasem tak po prostu jest, że tak trzeba. i ona naprawdę to rozumie.
        > od pewnego czasu potrafi sama podjąć decyzję o oddaniu jakiegoś
        > niedozwolonego przedmiotu i zaniechaniu niewłaściwego zachowania.

        Tu piszesz o takich przypadkach racjonalnych, kiedy wiadomo, skąd histeria.
        Np. dziecko wzięło nożyczki do ręki, nożyczki zostały mu odebrane - i protest.
        Wtedy wiadomo, jaka jest przyczyna i jak tłumaczyć dziecku.
        U mnie zdarzało się tak, że przyczyna histerii była niezrozumiała z punktu
        widzenia dorosłego człowieka. Dziecko histeryzowało często i "bez sensu".
        Myślę, że częściej ten drugi rodzaj histerii załamuje rodziców i skłania do
        poszukiwania odpowiedzi, jak sobie z tym radzić...
        • kanaviosta Re: jak sobie radzic z piskiem i placzem 1,5 rocz 02.08.07, 09:55
          > U mnie zdarzało się tak, że przyczyna histerii była niezrozumiała z punktu
          > widzenia dorosłego człowieka. Dziecko histeryzowało często i "bez sensu".
          > Myślę, że częściej ten drugi rodzaj histerii załamuje rodziców i skłania do
          > poszukiwania odpowiedzi, jak sobie z tym radzić.
          nie do końca się z Tobą zgadzam. przyczyna histerii zawsze jest. zwykle chodzi o to, że dziecko chce eksperymentować a my mu tego zabraniamy, albo po prostu jest zmęczone dniem (i wtedy empatyczne zachowanie: "może jesteś zmęczony? chodź, mama cie przytuli" może zdziałać wiele).
          niestety też bardzo często jest tak, że gdy dziecko czegoś chce, mówimy mu po prostu "nie, nie wolno". bo uważamy że jest zbyt małe żeby cokolwiek zrozumiec z naszych tłumaczeń. takie zachowanie wywołuje u dziecka tylko złość i chęć, żeby jednak zmusić rodzica do uległości.
          chodziło mi głównie o to, że unikając sytuacji , w którym dochodzi do "próby sił" i podejmowania walki z rodzicem, możemy dużo osiągnąć. często nasze dziecko jest mądrzejsze niż nam się wydaje. może warto dać mu szansę na to, żeby nauczyło się wnioskować i myśleć.
          my w trudnych sytuacjach zawsze wszystko tłumaczymy Małej, zadajemy jej pytania: co o tym myślisz? jak uważasz? czy sama lubisz, gdy ktoś....?
          może wydać się to śmieszne, ale moim zdaniem zmusza dziecko do zastanowienia się nad swoim zachowaniem i na pewno uspokajasmile
          poza tym daje świetne efektysmile
          • olamazur Re: jak sobie radzic z piskiem i placzem 1,5 rocz 02.08.07, 10:11
            > przyczyna histerii zawsze jest. zwykle chodzi
            > o to, że dziecko chce eksperymentować a my mu tego zabraniamy, albo po prostu
            > jest zmęczone dniem

            U nas raz była histeria bo odsłoniłam rano okno. Ani pod eksperyment ani pod
            zmęczenie dniem tego nie podciągniemy... Wyjścia są dwa: albo szybko lecieć i
            zasłaniać okno z powrotem, bo małe rykiem zażądało, albo zignorować histerię.
            Wybieram to drugie wink
            • kanaviosta Re: jak sobie radzic z piskiem i placzem 1,5 rocz 02.08.07, 12:59
              może chciało jeszcze spać?
              może lubi gdy okno jest zasłoniete i widać przez nie cienie na ścianie?
              może zasłonięte okno było mu "do czegoś potrzebne"?
              może światło z okna było zbyt ostre?
              może chciało samo odsłonić okno?
              może, może może.. przyczyn mogło być mnóstwo smile
              też nie znoszę gdy ktoś rano odsłania mi okno w pokoju wink
              • kanaviosta Re: jak sobie radzic z piskiem i placzem 1,5 rocz 02.08.07, 13:08
                Ola, czy w sytuacji, gdy nie znasz przyczyny histerii, mówisz dziecku
                zwyczajnie: "Skarbie, ja zupełnie nie rozumiem dlaczego płaczesz. powiedz mi."
                moja córka zwykle stara się wyjaśniać i pokazywać mi o co chodzi. jeśli dalej
                nie rozumiem, mówię po prostu: "Kochanie, przykro mi ale naprawdę nie wiem. tak
                czasem jest. ale mogę Cię przytulić i pobawimy się w coś razem." i wiesz co? ona
                to rozumie i akceptuje. tak samo jak my akceptujemy, że ona sama również wciąż
                się uczy.
                co sądzisz o tym, żeby przyznawać się dziecku do tego, że nie zawsze rozumiesz
                jego płacz?
                • olamazur Re: jak sobie radzic z piskiem i placzem 1,5 rocz 02.08.07, 13:24
                  kanaviosta napisała:

                  > Ola, czy w sytuacji, gdy nie znasz przyczyny histerii, mówisz dziecku
                  > zwyczajnie: "Skarbie, ja zupełnie nie rozumiem dlaczego płaczesz. powiedz mi."
                  > moja córka zwykle stara się wyjaśniać i pokazywać mi o co chodzi. jeśli dalej
                  > nie rozumiem, mówię po prostu: "Kochanie, przykro mi ale naprawdę nie wiem.
                  tak
                  > czasem jest. ale mogę Cię przytulić i pobawimy się w coś razem." i wiesz co?
                  on
                  > a
                  > to rozumie i akceptuje. tak samo jak my akceptujemy, że ona sama również wciąż
                  > się uczy.
                  > co sądzisz o tym, żeby przyznawać się dziecku do tego, że nie zawsze rozumiesz
                  > jego płacz?

                  Kanviosta - ja nie zgłaszałam, że mam problem. Wręcz przeciwnie, wystąpiłam tu
                  jako osoba doradzająca, jak postępować w przypadku histerii. Historia z
                  zasłonką jest sprzed 8 m-cy. I też wiem, czemu wtedy ryczał, i wyeliminowałam
                  skutecznie tę przyczynę. Opisać? Jak ktoś sobie zażyczy, to opiszę smile

                  Jeśli chodzi o moje relacje z synem, to wszystko świetnie się układa smile Nie
                  zdarza się, by płakał, a ja bym nie wiedziała z jakiego powodu. Bo jak nie
                  domyślam się, to pytam. Oczywiście że rozmawiamy o emocjach, uczę go je
                  nazywać. Teraz to juz w ogóle jest cud miód, jak dziecko umie mówić smile
                  • kanaviosta Re: jak sobie radzic z piskiem i placzem 1,5 rocz 02.08.07, 13:31
                    Ola, byłam po prostu ciekawa Twojej opinii smile
                    nie insynuowałam, że masz jakis problem i nie zamierza łam wchodzić w Twoje
                    relacje z synkiemsmile
                    zwykła ciekawość mną powodowałasmile
                    • olamazur Re: jak sobie radzic z piskiem i placzem 1,5 rocz 02.08.07, 13:54
                      kanaviosta napisała:

                      > Ola, byłam po prostu ciekawa Twojej opinii smile
                      > co sądzisz o tym, żeby przyznawać się dziecku do tego, że nie zawsze
                      > rozumiesz jego płacz?

                      Jestem jak najbardziej za smile Nie udaję przed synkiem wszechwiedzącej i
                      doskonałej smile Gdy nie rozumiem, co mówi lub o co mu chodzi - to mu o tym
                      mówię. Gdy czegoś nie wiem, to mówię, że nie wiem. Gdy go niechcący popchnę czy
                      obleję, to przepraszam. Gdy mnie poprawi mądrala mała to przyznaję mu rację smile

                      > nie insynuowałam, że masz jakis problem i nie zamierza łam wchodzić w Twoje
                      > relacje z synkiemsmile

                      Nie o to chodzi, że sie obraziłam czy coś w tym rodzaju smile Po prostu nie
                      chciałam, by dyskutować o moim problemie z zasłonką sprzed 8 m-cy, kóry już
                      dawno jest rozwiązany, podczas gdy tu autorka wątku ma problem bardziej
                      aktualny smile
              • olamazur w sprawie zasłonki :-) 02.08.07, 13:18
                > Może, może, może...

                Sytuacja była taka: nikt w domu nie spał od godziny czy dwóch, odsłoniłam
                zasłonkę w pokoju swoim i męża, dziecko dostało szału.
                • kanaviosta Re: w sprawie zasłonki :-) 02.08.07, 13:21
                  hehe.. może ma inne poczucie estetyki niż Tywink
    • mama_frania Re: jak sobie radzic z piskiem i placzem 1,5 rocz 02.08.07, 09:37
      IGNOROWAĆ. Jesli znana jest przyczyna histerii to tłumaczę spokojnie dlaczego
      czegoś zabraniam (po kilku chwilach synek się uspokaja), a jak nie znam
      przyczyny to chwilę daję mu pokrzyczeć, a potem spokojnie mówię :"chodź mama
      przytuli jesli chcesz, nie płacz już itp." i wyciągam do niego ręce. Zwykle
      działa. Ostatnio nie ma awantur (największe były jak synek miał 14-15 miesięcy,
      ale ww metodami go oduczyłam trochę wrzasków bez powodu). pozdrawiam
Inne wątki na temat:
Pełna wersja