ewa_mewa
07.08.07, 12:10
Mój synek ma 14 miesięcy. Od 2 miesięcy pracuję, a Marek jest z
nianią (notabene świtną starszą panią). Bardzo się bałam tego
rozstania bo Marek był do mnie bardzo przywiązany, właściwie nie
schodził ze mnie. Próbowaliśmy dać go do złobka ale nie dało się
(nie dało sie go zostawić tam nawet na chwile, tak płakał) Opiekunke
natomiast zaakceptował po kilku dniach, nie płakał. I wszytsko
byłoby OK gdyby nie to że smutno mi, że juz tak do mnie nie
przychodzi na kolana jak kiedyś, nie przytula się, jak wracam do
domu to czasem nawet do mnie nie podchodzi, jakby sie zupełnie
odzwyczaił. Wiem że jestem głupia bo powinnam sie cieszyc ze jest
taki samodzielny ale strasznie mi smutno bo myśle że już mu nie
jestem taka potrzebna...