przedszkole od września..... chyba nie dam rady:(

07.08.07, 17:03
Boję się przedszkola.....
strasznieL
mała w listopadzie skończy 3 latka i od września idzie do
przedszkola. jestem przerażona.
była z babcią dwa razy w przedszkolu koło ich miejsca zamieszkania.
raz na Mikołaju i raz tak. bardzo jej się podobało. ja poszłam z nią
w czerwcu do przedszkola na chwile, do tego co ma iść. mówiłam
wcześniej, że pójdzie i że mnie nie będzie.
poszłyśmy. dzieci wychodziły akurat na dwór. w sali jak weszłyśmy,
to się chyba wstydziła. stała przy mnie i się do mnie tuliła.
wszystkie dzieci nas obtoczyły i każde coś mówiło, że tak mała itp.
to była akurat grupa 4-5-latków.
Córka weszła mi aż na kolana. potem jakoś zaczęła się bawić. na
dworze też się bawiła, ale co chwilę patrzyła czy jestem i co było
nie tak, albo jak ją chłopiec po pchnął, to szła do mnie i w oczach
miała łzy.......
poszłyśmy potem do domu. Panie wydały mi się takie sobie...
państwowe przedszkole. nic nie robiły, tylko patrzyły na dzieci.
akurat co do tego mam wiele zastrzeżeń....
ale przeraża mnie co będzie we wrześniu......
boję się, że jak ją zaprowadze, to będzie płacz.... wcześniej nie ma
żadnego spotkania z rodzicami. i jak Pani ma spamiętać jak każdy
rodzic będzie coś mówił o swoim dziecku?
moja zasypia i jak się boi z pieluchą tetrową. musi być sadzana na
nocnik przed spanie i jak się przebudzi, żeby się nie zsikać. nie
wiem jak będzie z piciem... pije przez słomkę, z kubka się polewa.
jak wstanie to pije z butelki.
i jak z sikaniem...... nigdy nie była wśród obcych, nie wiem czy
zawoła, czy ktoś z nią pójdzie, podetrze.... normalnie przeraża mnie
to....
no i 25 dzieci i jedna Pani. jak można ogarnąć to wszystko?
jak każde zacznie płakać......?????

nie wiem czy brać urlop na początek. siedzieć w domu i czekać... iść
wcześniej po dziecko?
podobno lepiej, żeby wiedziało że mamy tam nie ma i nie siedzieć z
nim, zresztą chyba nie ma takiej możliwości..... nie wiem czy
odbierać wcześniej, czy normalnie....
źle mi z tym wszystkim
córka chce do dzieci. jak mówię, że mamy nie będzie, to pyta czy
będzie babcia, mówię, że nie, to już nie bardzo chce iść.....

może lepiej jakby tata ją zaprowadził... ale nie powie wszytkiego
Pani co trzeba.....

czy któraś z Was miała tak, że się bała i było dobrze?
a może było źle....

nie piszcie mi, że panikuje itp. że przesadzam itp.
potrzebuję wsparcia i doradzenia, a nie krytyki.....
    • reteczu Re: przedszkole od września..... chyba nie dam ra 07.08.07, 17:29
      Odczuwasz lęk przed nieznanym.To normalne.
      Też się bałam,różne scenariusze chodziły mi po głowie,a było ok.i
      teraz nie może się doczekać powrotu do przedszkola.Poszła jako
      trzylatka,od września ubiegłego roku.
      Każde dziecko ma jakieś swoje upodobania.Większość dzieci łatwo
      przystosowuje się do przedszkolnych zwyczajów.
    • gosika78 Re: przedszkole od września..... chyba nie dam ra 07.08.07, 20:58
      Te panie naprawdę z niejednym dzieciakiem sobie poradziły, z Twoim też sobie poradzą.
      Bardziej to przeżyjesz niż córka smile
      • phantomka Re: przedszkole od września..... chyba nie dam ra 07.08.07, 21:58
        Z relacji mojej siostry wiem, ze ten lek jest normalny i on w koncu
        minie, natomiast pamietam, ze siostra jednak te pierwsze tygodnie
        bardzo przezywala rozstania z synek. Pozniej doszli do tego, ze
        jednak lepiej zeby ojciec go odprowadzal. Maly zaaklimatyzowal sie
        szybko, a to bardzo pomaga rodzicom na ich skolatane nerwy.
        Pociesze cie jeszcze, ze siostra tez miala zastrzezenia do
        funkcjonowania przedszkola, ale w praktyce panie okazaly sie niezle,
        przedszkole organizuje fajne zajecia, wycieczki - jej syn jak
        zachoruje to juz sie nie moze doczekac powrotu do przedszkola, a to
        najlepszy dowod, ze mu tam dobrze.
      • aprylis1 Re: przedszkole od września..... chyba nie dam ra 07.08.07, 21:59
        Jak zrobisz dobry wstęp przed 1 września i nie zarazisz dziecka
        swoim przerażeniem, to sukces murowany. Ja swojej córce pokazywałam
        swoje zdjęcia z przedszkola, opowiadałam jej jak to super było mieć
        codziennie inne zajęcia w gronie rówieśników itd., itp. Poza tym w
        domu zastosowałam ten sam system jaki obowiązywał w naszym
        przedszkolu i tak: 2 tyg. przed przedszkolem wstawałyśmy o takiej
        godz.jak byśmy szły już do przedszkola, posiłki podawałam o takich
        godz. jak w przedszkolu, spała też w godzinach leżakowania...i tak
        moje dziecko ani razu nie zapłakało w przedszkolu jak je tam
        zostawiałam.
        Teraz mam też mały problem, bo przeprowadziliśmy się i zmieniliśmy
        przedszkole...a corcia w "starym" zostawiła swoje psiapsiółki
        i.... "narzeczonego"...a w nowym nie znamy nikogo... No ale nie
        martwię się na zapas. Tłumaczę sobie i córce, że tu z pewnością
        będzie jeszcze fajniej.
        A, zapomniałam napisać, że mimo wszystko przez pierwsze 2 tyg.
        odbierałam Małą wcześniej(stopniowo wydłużając jej czas w
        przedszkolu)
        • ssz2 Re: przedszkole od września..... chyba nie dam ra 07.08.07, 22:36
          Początki w przedszkolu - nie jest to łatwy moment ani dla dziecka
          ani dla rodziców, czasami sprawdza się pomysł posłania dziecka jakiś
          okres przed lub po wrześniu, kiedy to większość dzieci już się
          zaaklimatyzuje w przedszkolu i nie ma ogólnej paniki i płaczu.
          Oczywiście wiele też zależy od dziecka, niektóre akceptują sytuację
          szybciutko , innym przychodzi to z trudem. Moje dziecko było
          początkowo w przedszkolu 3 godz. i mogłam być z nim! To było super
          rozwiązanie, panie się zgodziły bo był to styczeń i im nie
          przeszkadzałam w pracy, przypuszczam że we wrześniu nie wchodziłoby
          to w grę bo większość mam chciałaby być na początku z dzieckiem.
          Na pewno nie możesz pokazać dziecku, że obawiasz się zostawienia go
          w przedszkolu, nie możesz przy nim płakać, dodawaj mu otuchy,
          wspieraj, a popłacz sobie za drzwiami, gdy dziecko nie będzie Ciebie
          już widziało. Przy odbieraniu go z przedszkola przynieś mu jakiś
          drobiazg - soczek w kartoniku, lizaka czy inną drobnostkę, która
          dziecko ucieszy. Moje dziecko po pewnym czasie proponowało co mogę
          mu przynieść odbierając z przedszkola. Poza tym opowiadaj swoim
          znajomym, rodzinie - tak by dziecko słyszało - do jakiego fajnego
          przedszkola chodzi Twoje dziecko, choć na razie sama jeszcze nic o
          nim nie wiesz.
          Musisz być dzielna, wiem że to mocne przeżycie dla rodziców. Życzę
          Ci by Twoje dziecko polubiło przedszkole i mówiło o nim "moje
          kochane przedszkole" tak jak to robi moje dziecię smile
    • agnieszka_gk Re: przedszkole od września..... chyba nie dam ra 08.08.07, 09:27
      Z tego co piszesz wynika, że sama nie jesteś do końca przekonana do
      tego przedszkola, a to na starcie bardzo juz utrudnia córce
      adaptację. Wszelkie twoje obawy, wątpliwości dziecko natychmiast
      wyczuwa, a jeszcze jak będziesz się razem z nią "rozklejać" przy
      rozstaniach... Rozumiem Twoje rozterki, sami przeszliśmy przez
      piekło w ubiegłym roku, gdy nasza córka rozpoczynała przedszkole,
      ale my mieliśmy bardzo dużo zaufania do kadry przedszkola (zresztą
      jak sie okazało w pełni uzasadnionego) i w związku z tym
      konsekwentnie odprowadzliśmy codziennie córkę bez emocji, bez
      użalania się nad jej losem itp.
      A co do przyzwyczajeń dziecka, w przedszkolu dzieci dość szybko je
      zmianiają i razem funkcjonują zupełnie inaczej niż pod bacznym okiem
      babci lub mamy. O to nie martw się ani trochę; jak kilka razy
      popłacze, że coś jest inaczej, to na prawdę nic się nie stanie.
      Powodzenia.
    • ewusia13 Re: przedszkole od września..... chyba nie dam ra 08.08.07, 10:04
      jestem nauczycielką w przedszkolu i przerażeni rodzice to norma smile
      jeśli mogę coś doradzić to popracuj przez ten miesiąc nad samodzielnością
      dziecka: ucz picia z kubeczka, samodzielnego korzystania z toalety, ubierania
      się itp.
      jestem przekonana,ze w razie potrzeby panie z przedszkola pomogą ale dziecko
      czuje sie pewniej gdy samo sobie radzi.
      uwierz, że jedna nauczycielka poradzi sobie z grupa dzieciaków, a to, że podczas
      twojej wizyty nie zajmowały się dziećmi tylko je obserwowały to nic złego. był
      czerwiec, dzieci chcą spędzać dużo czasu na dworze, program już zrealizowany,
      trochę swobody każdemu jest potrzebne. w przedszkolu musi być czas na
      samodzielne zabawy dzieci bez udziału nauczyciela a jedynie pod jego nadzorem i
      opieka

      p.s. moja córa tez od września zaczyna edukację przedszkolną i mimo tego, że
      pracuje w przedszkolu też mam pewne obawy jak sobie poradzi pod okiem innej pani smile
    • myelegans Re: przedszkole od września..... chyba nie dam ra 08.08.07, 14:00
      Adudi, sluchaj swojego matczynego instynktu, i idz za nim. Masz
      bardzo sluszne obawy. Rzucenie 3-letniego malucha do 25-osobowej
      grupy przedszkolnej, wyrwanie jej ze swojego domu, otoczenia, ktore
      daje jej poczucie bezpieczenstwa i osob z ktorym jest zwiazana na
      pelnoetatowe przedszkole to trauma.
      Pamietam swoje przedszkole jako 3-latka, pamietam, bo to byla
      trauma. W nosie mialam dzieci, ja chcialam mamy i swojego otoczenia,
      ktore znalam. Przez pierwszy rok plakalam codziennie, bo tesknilam,
      plakalam juz na widok przedszkola, nienawidzilam jego zapachu,
      kozuchow plywajacych w zupie mlecznej, balam sie isc do lazienki
      sama. Nienawidzilam przedszkola, chociaz bylam bardzo samodzielna,
      pamietam jak zawiazywalam buty innym dzieciom, pomagalam innym
      dzieciom ubierac sie itd. ale najbarzdziej pamietam straszna
      tesknote za domem. Doroslam w 4 roku zycia, pozniej rozpaczalam jak
      mialam isc do szkoly.

      3-lata to wcale nie oznacza przedszkolnej gotowosci, poza tym,
      sorki, ale 25 dzieci i jedna pani, to przechowalnia. Jak moze byc
      dziecku poswiecona uwaga jeden na jeden, bo takiej rozwojowo w tym
      wieku potrzebuja najbardziej, albo zajec w malych 3-4 osobowych
      grupach. Jak panie moga wyksztalcac prawidlowe zachowania w tak
      duzej grupie. Jedynie czego sie dzieci ucza to walka o przetrwanie.
      nie sa jeszcze w tym wieku na tyle werbalne, zeby problem zglosic,
      nie tyle spolecznie rozwiniete, zeby bronic sie przed niepozadanymi
      zachowaniami w grupie. Do spolecznego rozwoju wystarczy regularny
      kontakt z mala grupa rowiesnikow, na 2-3 godziny, a nie na 8-9
      godzin w molochu jakim jest przedszkole z 25 dziecmi na 1 opiekunke.
      Poza tym jaka komunikacja pan z rodzicami? Raz na tydzien, czy raz
      na pol roku na wywiadowkach?

      Moze dasz rade poslac mala na pare godzin dziennie do przedszkola
      tylko na zajecia ranne do obiadu, np. 3 razy w tygodniu, jak masz
      babcie ktora bedzie odbierala. Ja bym tego tak nie zostawila, bo
      obawy masz bardzo sluszne. Moj 3-latek tez zaczyna przedszkole we
      wrzesniu 3 razy w tygodniu po 3 godziny, pozniej odbiera go niania.
      Bylam w kilku przedszkolach, przygladalam sie dzieciom na placach
      zabaw przedszkolnych i zauwazylam, jak panie po prostu nie zwracaja,
      albo nie koryguja, nie ucza zachowan np. jak sie bronic przed
      agresorami, jak odpowiadac na niechciane zaczepki, nie metoda "oko
      za oko", ale werbalnie.
      Wcale mi do instytucji nie spieszno, dla mnie to zabijanie
      indywidualnosci, a nie jej pielegnacja, w tak wczesnym wieku.
      Powodzenia
    • bri Re: przedszkole od września..... chyba nie dam ra 08.08.07, 14:12
      Trochę popłacze, parę razy się zaleje, parę razy zasika, parę razy
      nie podetrze - w końcu to żadna tragedia, nie?

      Aż w końcu nauczy się komunikować swoje potrzeby itp. i wszystko się
      ułoży. Nie panikuj bo jej się Twoja panika udzieli. Wytłumacz córce,
      że jak będzie miała jakikolwiek problem to ma poprosić panią o
      pomoc. Że nie ma się co wstydzić nawet jeśli jej się przydarzy jakiś
      wypadek. Powiedz, że ma na zmianę ubranko i w razie czego może się
      przebrać itp.
      • sabko Re: przedszkole od września..... chyba nie dam ra 08.08.07, 15:15
        Moja Oliwka ma dopiero 2,5 roku i też idzie od września do przedszkola.
        W sumie wcale nie musi tam jeszcze iść bo ja tak czy tak jestem w domu z jej
        młodszym braciszkiem, jednak uważam że przedszkole ma bardzo dobry wpływ na
        rozwój dziecka. Sama też mam zaliczony i żłobek i przedszkole i dobrze to wspominam.
        Oczywiście denerwuję się jak nie wiem.... ale to normalne, każda mama pewnie
        denerwuje się tak samo smile
        Wierzę, ze moja mała świetnie sobie poradzi.
        Dobrze byłoby gdybyś przez pierwsze tygodnie mogła odbierać maluszka troszkę
        wcześniej np po 4-5 godzinach aby powoli się przyzwyczajało. Jednak przecież
        większość dzieci spędza zaraz w przedszkole po 8 godzin i też sobie świetnie tam
        radzą smile
    • fogito Re: przedszkole od września..... chyba nie dam ra 08.08.07, 16:59
      A ja bym dziecka do takiego przedszkola na pewno nie poslala i jesli
      jeszcze masz mozliwosc zmiany to sie nad tym zastanow. Moze mniejsze
      prywatne przedszkole byloby lepszym rozwiazaniem. 25 dzieci i jedna
      pani to jest po prostu chore. W naszym przedszkolu jest maksimum 20
      dzieci i dwie panie - nauczycielka i asystentka. Jesli jedna musi
      np. wyjsc z jakims dzieckiem do lazienki, to druga zawsze jest z
      pozostalymi dziecmi. My wybralismy przedszkole montessori i to
      okazalo sie sukcesem, bo w mieszanej wiekowo grupie czesc dzieci
      jest juz zadomowiona i pomaga nowym maluchom. Moj syn zaczal chodzic
      w maju, wiec nie bylo czegos takiego, ze wszystkie dzieci placza, bo
      przyszly po raz pierwszy. Bylo kilka wpadek przy robieniu kupy, ale
      nikt nie robil z tego problemu i po tygodniu syn przyzwyczail sie do
      nowej toalety.
      Syn chodzi do przedszkola tylko na cztery godziny dziennie, podobnie
      jak wiekszosc trzylatkow w tym przedszkolu. Wedlug mnie tak male
      dzieci nie powinny jeszcze spedzac poza domem calego dnia. To jakby
      zaczely etat w biurze. Wiadomo, ze nie wszyscy moga odebrac dziecko
      wczesniej ze wzgledow finansowych, ale przynajmniej przez pierwszy
      miesiac moim zdaniem dziecko nie powinno siedziec w przedszkolu tak
      dlugo.
      No i na pewno musisz miec zaufanie do kadry pracujacej w tym
      przedszkolu. Nauczyciel nie powinien ignorowac twoich sugestii i
      pytan. Moj syn tez pil tylko ze slomki, kiedy poszedl do
      przedszkola, ale oczywiscie chcial nasladowac inne dzieci i zaczal
      pic z kubka. Krztusil sie przy tym okropnie, wiec pani po prostu
      pilnowala go zawsze kiedy pil. Ja oczywiscie uczylam go w domu, ze
      pic nalezy powoli - on zawsze wwzystko robi za szybko. Po kilku
      dniach nie bylo problemu, ale pomogla wspolpraca nauczyciela.
      A propos agresji - nauczyciele powinni reagowac natychmiast.
      Oczywiscie gorzej jest kiedy nie moga ogarnac wzrokiem tak licznej
      grupy.
      Decyzja nalezy do ciebie, ale pamietaj, ze po spelnieniu pewnych
      podstawowych warunkow przedszkole moze byc cudowna przygoda dla
      dziecka. Niestety moze sie tez okazac koszmarem, jesli przedszkole
      bedzie tylko przechowalnia.
      • kipsmajlin Re: przedszkole od września..... chyba nie dam ra 08.08.07, 17:28
        Na 25 dzieci 3-letnich wpaństwowym przedszkolu na pewno jest dodatkowa pomoc -
        nie nazywa jej się nauczycielką.
        Polecam czytanie książeczek o przedszkolu, np o Kamyczku etc. Moje dzieco pół
        roku wcześniej już kilka takich książeczek znało i ciągle chciało je oglądać i
        czytać. Nieocenione były też dni adaptacyjne w czerwcu. Pokazywanie dziecku
        grupy 5-latków to żaden "wstęp" do przedszkola.
        Może po prostu Ty nie jesteś gotowa na taki krok, dlatego mało dziecko
        przygotowałaś.
        Chodzi i o samodzielność i o emocje.
        Jak dziecko czuje Twoje wątpliwości i strach, to też będzie czuło paniczny
        strach przed przedszkolem, bo niby co ma czuć?
        Moje dziecko nie miało pełnych 3 lat zaczynając edukację przedszkolną, ale
        zawsze wiedziałam, że ją w tym wieku zacznie i było dość dobrze na to
        przygotowane. Ponieważ jednak miałam warunki odpowiednie, to z założenia
        chodziło na minimum programowe - odbierałam po obiedzie. Uwazam, że dla
        trzylatka to super rozwiązanie - dużo ciekawych doświadczeń, kontakt z
        rówieśnikami, samodzielność, a jednak nie całodnioa "przechowalnia". Jak masz
        babcię, czy możliwość posłania na krócej niż cały dzień, to rozważ taką opcję.
        A przedszkole jest dobre dla dzieci, pomaga im w rozwoju.
    • weronikarb Re: przedszkole od września..... chyba nie dam ra 09.08.07, 07:51
      ja w zeszlym roku mialam to samo, maly szedl od wrzesnia a na koniec
      pazdziernika mial 3 lata.
      Jednak byl bardziej samodzielny, pieknie mowil zdaniami, umial sie
      ubrac/rozebrac (bez guzikow i zamkow), myl zeby, zalatwial sie
      (oprocz podcierania), pil ze wszystkiego i jadl wszystkimi sztuccami
      (wlacznie z nozem)
      Plac zabaw przedszkolny tez mial opanowany

      Niby wygadany, cwany a nie dal rady.
      Nie nadawal sie jeszcze douspolecznienia, widzialam ze sie tam meczy
      i dalam spokoj po 2 tyg. jak zachorowal na ropne zapalenie gardla.
      Mial isc zaraz po feriach, nie poszedl bo zlapal zapalenie pluc.

      Teraz ma powiedziane ze idzie od wrzesnia i nie ma zmiluj sie, bo
      mama i tata pracuja i on tez juz pomalu musi zaczac.
      To jest jego praca - nauka w przedszkolu.
      Ma sie uczyc pisac i czytac (najbardziej tego chce), ma sie nauczyc
      zachowan miedzy dziecmi.

      Idzie tylko na 2 tyg. i tygodniowa przerwa jako nagroda za dobre
      sprawowanie - wyjazd w Bieszczady (niestety nie dalo sie innego
      terminu)
      i pozniej nastepna nagroda to wyjazd zima w ferie w gory smile
      • adudi dzieki wszystkim 09.08.07, 08:29
        dziekuje wszsytkim za podniesienie na duchu...
        co do przedszkola, to jest ono kolo mojego miejsca zamieszkania,
        panstowoe i ma grupy p o25 dzieci, na ktore jest jedna Pani i chyba
        jedna pomoc. ma dobra opinie. kolezanki dwojka dzieci tam chodzila,
        plakaly, ale chodzily.
        wiele mam tu pisze, o posylaniu dzieci na 3-4 godziny. odbieraniu
        wczesniej... no coz... ale chyba malo kogo na cos takiego stac.
        przeciez jak ktos pracuje, to 8 godzin.
        moja corka do tej pory byla u babci, mieszka ona dalej, codziennie
        jest do niej zawozona. jesli by przedszkole bylo kogo jej miejsca
        zamieszkania, to moglaby ja wczesniej odbierac, ale tak, to nie ma
        takiej mozliwosci.... nie da rady, zeby babcia jezdzila odbierac
        wczesniej wnuczke. przez pierwszy tydzien moge odbierac ja godzine
        wczesniej (rozbity urlop), ale inaczej to odpada...
        no chyba, ze radzicie mi wziac tygodniowy urlop i odbierac ja
        wczesniej. tylko duzo o tym czytalam i sa dwie strony: jedna mowi
        wlasnie tak, zeby odbierac wczesniej a druga, ze dziecko powinno
        wiedziec, ze mamy w przedszkolu nie ma i ze przyjdzie o tej i o tej
        porze. ze jak raz jest odbierane tak, a raz tak, to ma metlik w
        glowie.
        ucze ja samodzielnosci. jeszcze do niedawna nie sikala nawet. teraz
        sama sika, podcierac sie tylko nie umie. kupe tez robi. czasem
        ostatnio zdarzaja sie wpadki przy spaniu w poludnie (co mnie martwi,
        bo juz chyba z trzy imesiace bylo ok, a teraz 3 razy juz wpadka)...
        jesc sama umie: lyzka i widelec. noz nie. pije jednak slomka.
        probuje z kubka, ale bardzo lapczywie i sie krztusi....
        rozebrac sie umie. ubrac raz sie uda, raz nie.
        nie uwazam, ze nic nie umie.
        mam watpliwosci.... chyba to normalne u mamy.....ach
        licze, ze bedzie dobrze....
        tylko po prostu sie boje i tyle......
        boje sie, ze sie bedzie bac.... ze nei bedzie mamy, babci, sami obcy
        ludzie....... no ciezko mi z tym...
        • mamaly Re: dzieki wszystkim 09.08.07, 11:00
          Hej,

          Tak jak Ci już kilka osób pisało, musisz Ty siebie przekonać, że
          Twoja córka sobie poradzi a wtedy dziecko się szybko zaadoptuje.
          Oczywiście wiele zależy od zaangażowania wychowawców.
          Jednak myślę, że musisz popracować trochę nad je samodzielnością, bo
          rzeczywście jedna czy dwie Panie nie są w stanie zrobić wszystkiego
          wokół 25 dzieci (zwłaszcza kiedy to będzie grupa 3-latków które są
          po raz pierwszy w przedszkolu i wszystkie wymagają zwiększonej
          opieki).
          U mojej córki w przedszkolu jest 20 dzieci (grupa mieszana) i dwie
          lub trzy wychowawczynie mimo wszystko dzieci muszą same chodzić do
          toalety, ubrać się i rozebrać przed wyściem na dwór i po powrocie,
          samodzielnie jeść i pić, same również przynoszą sobie do stolika
          talerzyki, sztućce i same odnoszą, same myją ręce, zęby.
          Na poczatek napewno Panie Twojej córce pomogą z łazienką itp, ale im
          szybciej Twoja córka osiągnie samodzielność tym lepiej dla niej.
          Z piciem z kubeczka napewno sobie poradzi i szybko się nauczy. Może
          nalewaj jej na początek na jeden łyk, tak, żeby się nie zakrztusiła,
          może się nauczy pić łykami. Z czasem zwiększaj ilość picia w
          kubeczku.

          Każde dziecko , które idzie do przedszkola to przeżywa, jedne
          bardziej inne mniej, czasami tak się zdarza, że dzieci na początku
          chętnie chodzą, a po jakimś czasie dopiero zaczynają płakać , nie
          chcą chodzić itp. Moja córka tak miała , pierwszy miesiąc chodziła
          chętnie , potem były problemy. Ja też to bardzo przeżywałam i co
          gorsza nie widziałam żadnej współpracy ze strony przedszkola. Mimo,
          że córka w końcu zaprzyjaźniła się z jednym chłopcem i chodzi teraz
          do przedszkola chętnie to od września zmieniamy przedszkole.
          Dodatkowo ja jestem niezadowolona w obecnym przedszkolu z programu
          edukacyjnego, a właściwie z jego braku. To jest przedszkole prywatne
          i zachwalali się bardzo mocno, jak się okazuje był to tylko
          marketing.

          Też mam teraz obawy jak córka się zaadoptuje w nowym przedszkolu
          (córka ma 4 lata), ale mam nadzieję, że przyjdzie jej to bez trudu,
          dużo jej o przedszkolu opowiada, że będą nowe dzieci, nowe Panie, że
          napewno bedzie miała tam duzo nowych przyjaciół. Opowiadam jej jak
          przedszkole wygląda , jaki ma plac zabaw itp. Z obecnego przedszkola
          córki wiele dzieci w tym roku odchodzi do innych przedszkoli, więc
          córka podchodzi do tego naturalnie i uważa, że to taka kolej rzeczy.

          Myśle, że Twoja córka również sobie w przedszkolu poradzi, nawet
          jeżeli na początku będzie miała problemy z adaptacją. Musisz dać jej
          czas i pamiętać, że ona musi to wszystko jakoś sama opanować i
          poznać a Ty możesz jej w tym bardzo pomóc będąc sama pewną, że to
          dobre miejsce dla Twojej córki. W przedszkolu nabędzie również
          szybko odpowiedniej samodzielności.


          Napewno bedzie dobrze i Twoja córka napewno szybko przedszkole
          polubi.

          Aha i jeszcze jedna rzecz, bardzo przyspiesza adaptację w
          przedszkolu dobra znajomość z innym dzieckiem z grupy. Jak tylko
          córka pojdzie do przedszkola poznaj innych rodziców, może ktoś
          mieszka bardzo blisko Ciebie, może moglibyście się spotykać z
          dziećmi po przedszkolu na neutralnym terenie. Jak Twoja córka będzie
          miała w przedszkolu takie zaprzyjaźnione dziecko to bardzo szybko
          zaakceptuje przedszkole jako miejsce codziennej zabawy z
          kolegą/koleżanką.

          Pozdrawiam,

          A.
Pełna wersja