izka811
08.08.07, 12:06
jestem mama 2 -letniej coreczki ktora od urodzenia ssie smoczek.
polozne juz w 1 noc po porodzie polecily mi kupic dziecku smoczek
gdyz mala miala silny odruch ssania (cala noc ssala moj palec) i tak
juz zostalo do dzis. smoczek towarzyszy jej wszedzie - w domu , na
spacerze... nie ssie go 24 h ale domaga sie go czesto i sama go
bierze z szafki. niedawno udalam ze smoczek wciagnal odkurzacz - co
jej pokazalam - ale gdy nadeszla godzina drzemki to byla taka
awantura ze skapitulowalam i poszukalam zapasowego. mala ma ponadto
juz lekko krzywy zgryz i to wlasnie glownie dlatego chce skonczyc to
ssanie smoka - nie ze wzgledu na to co ludzie mysla na spacerze - to
mnie nie obchodzi. chce jej uratowac ladne zabki ale jestem bezsilna
bo mala jest bardzo uparta i wiem ze zadne tlumaczenia ze smoczek
jest "be" nie przemawiaja do niej. nie bede tez posypywac smoczka
pieprzem - jak to gdzies slyszalam bo jeszcze nie upadlam na glowe.
POMOZCIE - moze wy macie jakies skuteczne sposoby ktore zaowocowaly
sukcesem u waszych dzieci. Pozdrawiam!