Ratunku!!!Nie chce już karmic piersią;0(

08.08.07, 14:40
Mam 15 -sto miesięczną córeczkę ,którą kocham nad życie ale...coraz bardziej
męczy mnie karmienie piersią.Maleństwo moje je tylko w nocy.Czasami possie i
śpi dalej ale zdarza się ,że się rozbudza i przez 2 godziny nie może zasnąc.I
bardzo się meczy płacze,ssie pierś znowu płacze i tak w kółko aż w końcu
zasypia.Zdarza się to na szczęście rzadko ale myśle żed gdyby nie miała nawyku
budzenia sie do jedzenia w nocy to było by duzo lepiej.Każda próba odstawienia
od piersi kończy się okrutną histerią.Jeżeli ktoś może mi podpowiedziec co
mogę zrobi będę bardzo wdzięczna.
    • agapit73 Re: Ratunku!!!Nie chce już karmic piersią;0( 08.08.07, 15:02
      Hej, moja 13-sto miesieczna coreczka tez mnie i siebie tak meczyla -
      wielokrotne budzenie sie w nocy, placz itp. Az pewnego razu, kiedy
      akurat byli u mnie moi rodzice na kilka dni, mala po prostu
      odstawila piers. Myslalam ze to tymczasowe, z powodu stresu
      zwiazanego z przebywaniem z obcymi dla niej ludzmi (mieszkamy w UK),
      ale tak juz zostalo. Skorzystalam z okazji i nauczylam ja picia z
      butelki, co owszem nie jest najlepsze dla jej uzebienia, ale to
      jedyny sposob zeby pila mleko(nie chce pic mleka z kubka), no i jest
      to zbawienne dla naszego snu. Budzi sie teraz raz w nocy i wypija
      butelke na spiaco, trwa to kilka minut i obie wracamy do snu.
      Sprobuj za dnia podac jej mleko (nie swoje, rzecz jasna) tyle razy
      ile sie da, zeby w nim zasmakowala, a po jakis czasie sprobuj jej
      podac w nocy butelke zamiast piersi. Dobrze bylo by, zeby zamiast
      ciebie spal z mala wylacznie maz przez tych kilka dni, nie bedzie
      miala "wyboru". Moze sie nie uda za pierwszym razem, ale w koncu
      zaskoczy. Mam nadzieje ze ci sie powiedzie, pozdrawiam!
      Agata
      • kasiakonieczniak Re: Ratunku!!!Nie chce już karmic piersią;0( 08.08.07, 15:08
        Dzieki ogromne za odpowiedz;0)))Zapomniałam wcześniej dodac że moja córeczka
        popoja mleczko z kubeczka przed snem(260 ml.)ale niestety w nocy i tak domaga
        sie piersi mimo że próbuję wcisnąc jej butelkę.Ale i tak dzięki za pomoc.Może
        rzeczywiście zostawię ją na noc tylko z Tatusiem ;0)
    • olamazur Re: Ratunku!!!Nie chce już karmic piersią;0( 08.08.07, 15:10
      Odstawiłam mimo protestów dziecka. Nie cierpiał dłużej niż parę dni.
      Wiem, że matce ciężko patrzeć, jak dziecko płacze i prosi, ale można
      wytrzymać. Na pociechę powiem, że to szybko minie. Parę dni, góra
      tydzień i zapomni.
      • sebaga Re: Ratunku!!!Nie chce już karmic piersią;0( 08.08.07, 15:22
        po prostu nie karm. Pierwsze noce będą trudne, ale potem dużo lepiej . U nas
        małym zajął się mąż. Przez dwie chyba noce mały budził się często i wył
        baaardzo, mąż za kazdym razem go odkładał. I siedział przy nim. Teraz mały
        przesypia noce, co kilka dni zdarza mu się obudzić raz, czasem dwa. Mąz do niego
        idzie, siada i siedzi a ż syn zaśnie.
    • ziemianin_pl Re: Ratunku!!!Nie chce już karmic piersią;0( 08.08.07, 23:31
      Czemu dzieci się tak ciężko żegnają z Cycem?
      Patrząc na naszą córcię potwierdziło się to, że dziecko pragnie tłuszczu z
      mleka. Mleko matki ma ok 20% tłuszczu, wypija dziennie pewnie z 500 ml, a wiec
      co najmniej 100g czystego tłuszczu. Czy pokarm którym zastępuje się mleko matki
      ma choć 3%? Myśmy po 12 miesiącu zaczęliśmy jej dawać to co sami jemy, a więc
      normalne mięso z obiadu, z sosem, ziemniakiem czy surówką. na śniadanie wcina
      jajecznice na sporej ilości masła, z chlebem grubo posmarowanym masłem. na
      kolację zjada kromkę chleba z pieczoną wędliną lub serem też posmarowaną 2-3 mm
      masła. po takiej kolacji, w wieku ok. 13-14 miesięcy, wieczorem nawet nie
      chciała czasem cyca nawet oglądać bo była najedzona tym czego potrzebował jej
      rosnący organizm. Kilka razy, jak rosły jej trzonowe zęby, budził się w nocy,
      nigdy po to żeby jeść. W wieku 15-20 miesięcy budzi sie ok 8 rano, gada coś tam
      sobie pod nosem, i spokojnie ogląda książeczki, rozmawia z misiem itp, śniadania
      domaga się okolo 9, i to nie wrzaskiem tylko zaczyna częściej mówić "am, am,
      mama". W sobotę czy niedzielę nie ma problemu niewyspania się, o 9 się budzimy a
      do 10 bez kłopotu czeka na śniadanie. Dlatego odstawienie odbyło się bez
      najmniejszej walki, kilka razy coś tam sięgała do maminej bluzki, ale bez
      jakichś wrzasków, po prostu żona dawała jej wtedy coś z masłem i mała z apetytem
      to zjadała i tak zapomniała o pierwszym źródle tłuszczu mlecznego.
Pełna wersja