moja współlokatorka wlasnie kładzie .....

08.08.07, 17:13
swoje dziecko na popołudniową drzemkę!!!albo ja jestem nie normalna
abo onauncertain
dziecko(2 lata)nie ma drzemek, chyba ze usnie na podłodze, dosłownie
padnie, w innym wypadku drzemki sa jej zbędne.Codziennie kladzie
dziecko spac po 22 nawet po 23, z nadzieja ze dziecko rano bedzie
dluzej spało!! a dziecko budzi sie codziennie o tej samej godzinie
tylko codziennie jest marudne bo zmęczoneuncertain
musiałam sie wygadac!! co wy o tym myslicie?
    • shady27 Re: moja współlokatorka wlasnie kładzie ..... 08.08.07, 17:15
      moim zdaniem dziecko w tym wieku powinno miec jedna drzemke, ale...
      moj synek nie zawsze spi w dzien. Ma niecale 2 lata i czasem jest tak, ze wogole w dzien nie spi.

      Jak Twojej kolezance nie przeszkadza, ze dziecko nie spi w dzien to jej problem nie Twoj wink
      • paula2803 Re: moja współlokatorka wlasnie kładzie ..... 08.08.07, 17:21
        pewnie bym się tym nie przejmowała, gdyby dziecko samo nie padało ze
        zmeczenia, gdyby nie plakalo i nie marudzilo, i gdyby nie dawało
        znaków ze jest zmeczone, ale mi się serce kraja, jak patrze jak ono
        probuje pokazac ze jest zmeczone
        • gryzelda71 Re: moja współlokatorka wlasnie kładzie ..... 08.08.07, 17:23
          paula2803 napisała:
          > pewnie bym się tym nie przejmowała, gdyby dziecko samo nie padało ze
          > zmeczenia, gdyby nie plakalo i nie marudzilo, i gdyby nie dawało
          > znaków ze jest zmeczone, ale mi się serce kraja, jak patrze jak ono
          > probuje pokazac ze jest zmeczone

          To kolezanka nie pozwala spac?Budzi?Nie pozwala się położyc?
          • paula2803 Re: moja współlokatorka wlasnie kładzie ..... 08.08.07, 17:25
            dziecku pozwala, ale ono nigdy nie chce zasypiac samo, a mama je
            zostawia w pokoju i ono sobie wyje, albo powie do niego:idz spac.
    • mathiola Re: moja współlokatorka wlasnie kładzie ..... 08.08.07, 17:17
      myślimy, że moje dzieci ostatnio poszly spać na popołudniową drzemkę
      o 18, bo wcześniej nie chciały. Wstały o 19, wykąpałam je i o 20
      poszły spać na noc, bo tak chodzą zawsze.
      A starszy w ich wieku chadzał spać o 23, ale za to dawał się
      człowiekowi wyspać rano.
    • starapokrzywa ojj 08.08.07, 17:18
      ..aleś Ty wtrącalska!
      Rozumię że z Tobą mieszka,ale dziecko i ta sprawa-to chyba jej
      broszka?Hmm?
      • paula2803 Re: ojj 08.08.07, 17:24
        oczywscie ze tak, gdybym miała serce z kamienia.
        ale ja nie mam serca z kamienia, i przykro mi jak widzę,że chce
        zwrócic mamy uwage na siebie a mama krzyczy :dzieciaku przestań,
        glucha jestes?"
        nie wtracam sie faktycznie, bo kiedys jak "pomagałam tej mamie",
        chodzilam z mala na spacery,kladlam ja spac, kapałam i
        karmiłam /mama nie miala czasu gotowac obiadow/, to uslyszalam,ze
        sie wcale nia nie zajmuje
        • mathiola Re: ojj 08.08.07, 17:27
          Więc tobie wcale nie o tą drzemkę chodzi, prawda? To trzeba było
          całościowy post wyskrobac, a nie takie tam wycięte z kontekstu mało
          przekonujące zarzuty smile
          • paula2803 Re: ojj 08.08.07, 17:28
            czyli wg was prawda jest taka, ze cos jest ze mna nie tak, skoro sie
            czepiam? poprostu obserwuje i duzo się uczę, jaka mama nie byc
            • mathiola Re: ojj 08.08.07, 17:33
              ale przeczytaj sama co napisałaś: że dziewczyna kładzie dopiero
              teraz dziecko spać na drzemkę i że to dziecko chodzi późno spać. No
              więc ja odpowiadam: o różnych godzinach kładłam dzieci spać i
              wszystkie żyją. A starszy przestał sypiać w dzień jak miał 15
              miesięcy. Czy jestem złą matką?
              Czy może o coś innego tak naprawdę chodzi?
              • paula2803 Re: ojj 08.08.07, 17:36
                a czy Twoje dzieci były zmęczone w dzien?Czy często płakały?to
                płacze bardzo czesto, na drzemke potrafi pojsc o 17-18 obudzic sie o
                21 i pojsc spac po 23..i od rana znow sam płacz..skad to wynika?
                chyba nie z charakteru
                • gryzelda71 Re: ojj 08.08.07, 17:48
                  paula2803 napisała:
                  od rana znow sam płacz..skad to wynika?
                  > chyba nie z charakteru

                  Wiesz moja córka,obecnie 10 latka tez jak miała 2 latka budziła sie i nie przesadzam płakał co najmniej 15 min.Do dziś wstaje lewą nogą.
                • mathiola Re: ojj 08.08.07, 17:52
                  z charakteru jak najbardziej może wynikać smile
                  a to dziecko śpi dużo, tylko o dziwnych porach po prostu.
                  I nie chodzi mi o to, że nie masz racji, bo to ty z nimi mieszkasz,
                  na pewno widzisz jakieś nieprawidłowości w postawie tej matki, tylko
                  akurat te zarzuty, z którymi tu wystąpiłaś mnie nie przekonują smile
                  • paula2803 Re: ojj 08.08.07, 18:58
                    bo to akurat był przyklad, z zycia codziennegosmilechcialabym wiedziec
                    czy wiekszosc z Waszych bombli pada ze zmeczenia, czy poprostu
                    potraficie miec oczy otwarte i widziec czego chce wasze maleństwo
    • gryzelda71 Re: moja współlokatorka wlasnie kładzie ..... 08.08.07, 17:21
      Jak dziecko spac nie chce to nie zmusisz.Przynajmniej ja swoich nie potrafiłamsmile
      A ty martwisz sie stanem dziecka(niewyspane,marudne),czy szukasz potwierdzenia,ze jednak koleżanaka nietegeswink
      • paula2803 Re: moja współlokatorka wlasnie kładzie ..... 08.08.07, 17:26
        szkoda mi tego dzieciątkasad
        • mijaczek Re: moja współlokatorka wlasnie kładzie ..... 08.08.07, 17:32
          a ty myslalas, ze jak 50% Polek widzi "samodzielne" zasypianie... haha... no
          wlasnie tak - wsadza sie dzieciaka do lozeczka a ono ryczy az zasnie... od razu
          powiem, ze u mnie tak to nie wyglada.
          • paula2803 Re: moja współlokatorka wlasnie kładzie ..... 08.08.07, 17:37
            no wiec ja się uczę, mam nadzieje,ze starczy mi ciepliwosci aby
            własnie te 50%, u ktorych dziecko zasypia ze zmeczenia, nie
            dotyczylo mnie. A co najwazniejsze wiekszość matek jakie znam, nie
            zalicza sie do tych 50%
          • mathiola Re: moja współlokatorka wlasnie kładzie ..... 08.08.07, 17:40
            Mijaczku, na szczęście tylko Polki są takie głupie i ograniczone,
            więc tylko polskie dzieci cierpią, prawda?
            • mijaczek Re: moja współlokatorka wlasnie kładzie ..... 08.08.07, 17:53
              mathiola napisała:

              > Mijaczku, na szczęście tylko Polki są takie głupie i ograniczone,
              > więc tylko polskie dzieci cierpią, prawda?

              bezsensu to napisalam... rzeczywiscie... te Polki jakos tak same sie
              wcisnely...hehe.... anyway... wiele osob moze byc przerazone tym, ze dziecko
              placze a matka w spokoju czyta gazete... no coz... kazdy inaczej wychowuje
              dziecko, a i twarz pokerzysty nie musi znaczyc, ze matka ma w d...pie dziecko.
        • dorotamakota1 Re: moja współlokatorka wlasnie kładzie ..... 08.08.07, 17:37
          ale w końcu to nie ty jesteś jego matką. Wbrew pozorom każda mama
          wie co dla dziecka jest najlepsze... Wrzuć na luz. A jak chcesz
          spełniać się w roli mamy to zrób sobie własne dziecko i się nim
          zajmij. Wtedy pogadamy i zobaczymy czy z ciebie też taka idealna
          MATKA POLKA będzie...
    • aluc Re: moja współlokatorka wlasnie kładzie ..... 08.08.07, 17:56
      myślimy, że dobrze, że nie jesteś moją współlokatorką, oszalałabyś
      znacznie wcześniej wink
    • iwoniaw A jak ty sobie wyobrażasz idealne kładzenie spać? 08.08.07, 18:06
      Szczerze mówiąc nie wyobrażam sobie kładzenia dziecka na drzemkę, jeśli ono nie
      chce spać. Jeśli jest zmęczone, to zasypia. Pewnie, że jeśli widzę, że dzieć
      robi mi się marudny lub śpiący, to proponuję, żeby się położył, ale nie bardzo
      widzę możliwość uśpienia dziecka w dowolnym wieku "na siłę".

      Moje dziecko w wieku 2 lat nie spało w dzień, chyba że właśnie "padło". Spać
      chodziło późno (po kąpieli o 21.00 - 22.00) Wstawało wcześnie. Marudne bywało
      czasami, jak wszystkie znane mi zresztą dzieci. Co widzisz w tym nienormalnego
      tak konkretnie?
      • a-nulla Re: A jak ty sobie wyobrażasz idealne kładzenie s 08.08.07, 18:50
        A ja sobie nie wyobrażam czekania z drzemką czy wieczornym spaniem,
        aż dziecko "padnie" ze zmęczenia. Moim zdaniem to niepotrzebne
        męczenie dzieciaczka. Ja zawszę kładę swojego synka (też prawie
        dwulatka) spać o tej samej porze (ok. 13 potem 19.30) i nigdy nie
        jest marudny ze zmęczenia. Podobno dzieci lubią uporządkowane życiesmile

        A swoją drogą bardzo mnie dziwi widok matek z maleńkimi dziećmi (np.
        w supermarketach) o 21, czy nawet 22-23. Według mnie dzieci dawno
        powinny być w swoich łóżeczkachsmile
        • paula2803 Gratuluje a-nulli :) 08.08.07, 18:56
          Gratuluje A-nullasmile a myslalam,że ja mam jakis wypaczone marzenia o
          wychowywaniu dziecismiledziecko mojej szwagierki, rownież ma tak
          uporzadkowane zyciesmile nie pada na podlogę ze zmęczenia,nie zasypia
          ze zmeczenia płaczemsmilema swoje stałe porysmiledzieki temu ma
          uporzadkowany tryb zycia i ciągle nie placzesmile
          Tak trzymaćsmilei brac przyklad z ciebiesmile
          • ma.pi Re: Gratuluje a-nulli :) 08.08.07, 19:33
            paula2803 napisała:

            > Gratuluje A-nullasmile a myslalam,że ja mam jakis wypaczone marzenia
            o
            > wychowywaniu dziecismile


            Jak ja nie mialam dzieci to tez mialam takie marzenia, jakie to one
            idealne beda :o)
            Przeszlo mi juz przy pierwszym.

            Pozdr.
        • aluc Re: A jak ty sobie wyobrażasz idealne kładzenie s 08.08.07, 19:14
          wszystko fajnie, tylko często dwulatki szykują się do rezygnacji z
          popołudniowej drzemki - ta rezygnacja właśnie wygląda jak wyżej,
          dziecka nie da się położyć w ciągu dnia, w końcu samo pada pod
          wieczór, a potem nie ma jak położyć wieczorem i znów pada wymęczone
          o 23, budzi się o szóstej wesolutkie jak szczygiełek i apiat'

          niektóre dzieci rzeczywiście lubią uporządkowane życie wink ale nawet
          najbardzij uporządkowane życiowo dzieci od czasu do czasu zmieniają
          rytm dnia, jedne łagodnie, inne na rympał

          życzę ci również tego, aby twoje dziecko nigdy nie stało się
          marudne smile) jednocześnie stawiam stówkę, że jeszcze wymodzisz post
          typu "ratunku, ciągle jęczy!", jak nie za pół roku, to na bank za
          jakieś trzy wink

          rozumiem, że w supermarktach o 23 to już sobie spacerujesz bez
          dziecka wink to też mnie bardzo dziwi, moim zdaniem kobieta w twoim
          wieku o tej porze powinna już dawno być w łóżku ze swoim facetem
        • iwoniaw Re: A jak ty sobie wyobrażasz idealne kładzenie s 08.08.07, 19:17
          > A ja sobie nie wyobrażam czekania z drzemką czy wieczornym spaniem,
          > aż dziecko "padnie" ze zmęczenia. Moim zdaniem to niepotrzebne
          > męczenie dzieciaczka.

          Zatem ponawiam pytanie: jak usypiasz dziecko, które _nie chce_ spać? Oczywiście,
          stałe pory kąpieli, kolacji, wyciszanie przed snem są pomocne, ale jeśli dziecko
          generalnie potrzebuje mało snu, to nie zmieni tego kładzenie go do łóżka o 19.00
          - najwyżej w tymże łóżku musisz je dalej zabawiać do czasu, aż poczuje się
          zmęczone i tyle. I w czym niby zaburza się "porządek życia", gdy dziecko śpi
          wówczas, gdy jest zmęczone, a nie wówczas, gdy mamusi w terminarzu jego
          drzemka/sen nocny wypada?

          > A swoją drogą bardzo mnie dziwi widok matek z maleńkimi dziećmi (np.
          > w supermarketach) o 21, czy nawet 22-23. Według mnie dzieci dawno
          > powinny być w swoich łóżeczkachsmile

          A mnie nie dziwi i nie uważam, że istnieje jedynie słuszna dla wszystkich dzieci
          Pora Znalezienia Się w Łóżeczku. Każde dziecko i każda rodzina ma swój rytm
          dobowy i nic mi do tego. A już dla całkiem małego niemowlęcia, które przesypia
          kilkanaście godzin na dobę, zabranie do marketu przez matkę b. późno jest na
          pewno mniej męczące niż takie same zakupy w godzinach szczytu.
        • mathiola Re: A jak ty sobie wyobrażasz idealne kładzenie s 08.08.07, 19:21
          > A ja sobie nie wyobrażam czekania z drzemką czy wieczornym
          spaniem,
          > aż dziecko "padnie" ze zmęczenia. Moim zdaniem to niepotrzebne
          > męczenie dzieciaczka.

          Czy mogłabyś o swoich poglądach opowiedzieć mojemu najmłodszemu
          dziecku? Bo on nic nie rozumie jak ja mu tłumaczę smile I dzisiaj cały
          dzień drze mordę - bo inaczej jego zachowania nie potrafię określić.
    • fogito Re: moja współlokatorka wlasnie kładzie ..... 08.08.07, 18:55
      z tego co napisalas najwyrazniej wynika, ze matka ne radzi sobie z
      wychowywaniem dziecka i nie potrafi ustalic mu tak przebiegu dnia,
      zeby bylo wypoczete. Kladzenie tak pozno dwulatka na popoludniowa
      drzemke to po prostu glupota. Dziecko w tym wieku powinno spac okolo
      11-12 godzin, a pory snu powinny byc regularne. Jesli drzemka
      dwugodzinna w dzien to najlepiej miedzy 13:00 a 15surprisedO. A potem
      pojscie spac najpozniej o 21:00 - tak zeby matka miala czas dla
      siebie a dziecko na wypoczynek. Moj syn przestal sypiac w dzien
      kiedy mial okolo 2,5 roku, bo coraz trudniej bylo go polozyc na
      drzemke przed 15:00. Jesli mial np. kryzys o 17:00 to po prostu
      kapalam go wczesniej i po kapieli mial jeszcze sile na nastepne dwie
      godziny. Szedl wiec spac okolo 20:00 i spal 12 godzin. Wyspane
      dziecko to podstawa, wiec matka powinna wypracowac codzienna rutyne
      co ulatwi zycie jej, dziecku i wspolokatorom. A juz na pewno
      wrzeszczenie do dwulatka, zeby wreszcie poszedl spac to jakas
      pomylka. Jesli jestes wpolokatorka na tych samych prawach, to
      powinnas porozmawiac z matka, ze taki rozklad dnia i ciagle placze
      zmeczonego dziecka sa dla ciebie duzym dyskomfortem. No i na pewno
      szkoda dziecka - niestety nie ma egzaminow na rodzica sad
      Ja zawsze jestem z dzieckiem jak zasypia i dlatego on nigdy nie
      placze przed spaniem i zawsze budzi sie z usmiechem. Mozna tylko
      trzeba chciec.
      • paula2803 cieszę się bardzo:) 08.08.07, 19:02
        kobietki widzę, że są Matki ktore rozumieją o co mi chodzi a co do
        mojej wspólolatorki to nie raz mi sie przyznała,ze nie dorosla do
        rodzicielstwa, a pisałam tylko dlatego ze szkoda mi dzidzi:
        (codziennie slysze jak ona mowi do dziecka:"dzieciaku, uspokój sie,
        jestes nieznosna, czego ty chcesz"ONA nie rozumie swojego dziecka,
        nie rozumie teog co dziecko mowi i pokazuje i to jest najbardziej
        przykresmileFogito, jest tak napisałaś:wystarczy chciec!!smile
        • fogito Re: cieszę się bardzo:) 08.08.07, 19:09
          smutnesad bo niestety takich niedorosnietych matek jest cale mnostwo.
      • mijaczek no to mnie tez trzeba gratulowac 08.08.07, 19:14
        poniewaz Emka od urodzenia ma staly rytm dnia i spac chodzi zawsze o stalych
        porach, co za tym idzie jada o stalych porach a co za tym idzie bawi sie o
        stalych porach... oczywiscie odchylenia od normy zdarzaja sie, nie rwiemy wlosow
        z tego powodu, ale generalnie dziecko idzie spac, bo pora spac, a nie dlatego,
        ze spi z glowa w farbkach na przyklad. i wiele razy slyszalam "no cos ty, zobacz
        jak sie ladnie bawi, przeciez i tak ci nie zasnie" a ja i tak ja klade a ona
        zasypia.
        dziecko potrzebuje rutyny !!!
        • fogito Re: no to mnie tez trzeba gratulowac 08.08.07, 19:24
          Swiete slowa! Dzieciak jest wtedy zadowolony, mama usmiechnieta a
          otoczenie zadziwione, ze maluch taki spokojny smile))
          • gryzelda71 Re: no to mnie tez trzeba gratulowac 08.08.07, 19:28
            fogito napisała:

            > Swiete slowa! Dzieciak jest wtedy zadowolony, mama usmiechnieta a
            > otoczenie zadziwione, ze maluch taki spokojny smile))

            Ja tam się nie dziwiesmile))
        • paula2803 :) 08.08.07, 19:25
          Fakt, że są różne dzieci, ale to jaki rytm dnia ma nasze dziecko,
          zalezy tylko i wyłacznie od nassmile
          Ta malenka, nawet jak miala 1 roczek zasypiała na podłodze,bo mama
          szła się kąpać a tatus ktory miał sie zaopiekować w tym czasie
          dzieckiem, smacznie spałsad
          Dziewczyny, znajdzcie czas dla swoich dzieci im tylko o to chodzismile
          • aluc Re: :) 08.08.07, 19:27
            hmmm... a moje dzieci czasami sprawiają wrażenie, że chodzi im
            właśnie o coś wręcz odwrotnego
          • gryzelda71 Re: :) 08.08.07, 19:27
            paula2803 napisała:
            > Dziewczyny, znajdzcie czas dla swoich dzieci im tylko o to chodzismile

            Dobrzesmile
          • iwoniaw Zdecyduj się zatem ;-) 08.08.07, 19:38
            > Dziewczyny, znajdzcie czas dla swoich dzieci im tylko o to chodzismile

            No tak właśnie podejrzewałam, że dziecko me nie chce spać zbyt długo, żeby czasu
            nie tracić wink To w końcu pozwolić mu na zabawy w swoim towarzystwie dopóki
            żwawy i nie chce spać, czy kłaść smarkacza do łóżka o 19.00 i ma nie dyskutować?
            • dlania A ja głupia myślałam, że juz nie ma... 08.08.07, 19:44
              …matek idealnych. Dzielna Paula!
              • iwoniaw Ależ Dlania 08.08.07, 19:46
                Paula jest matką idealną, jak każda Przyszła Matka-Teoretyczka big_grinDD Nie mów, że
                nie byłaś taka nigdy wink
                • dlania Re: Ależ Dlania 08.08.07, 22:18
                  Kurde, nie byłam. Ale to pewnie dlatego, że mam dzieci nieplanowane. No i już
                  chociażby tym straciłam szanse na to miano;-((((
              • paula2803 Re: A ja głupia myślałam, że juz nie ma... 08.08.07, 19:58
                ale ja wcale nie mowie o mamach idealnychsmiletylko o takich ktore
                umieją zorganizowac zycie rodzinnesmileTzn wszytskie umiejąsmile
                tylko każda na swoj sposóbsmileja wole zdecydowanie ten uregulowany
                tryb zycia smile
                a do tego wcale nie przecze, ze za rok byc moze napisze ze racji nie
                mialam tongue_out
              • mijaczek Re: A ja głupia myślałam, że juz nie ma... 08.08.07, 20:38
                dlania napisała:

                > …matek idealnych. Dzielna Paula!

                sa. to "matki bezdzietne", czesto ematki :o)
            • paula2803 Re: Zdecyduj się zatem ;-) 08.08.07, 19:59
              Jesli dziecko ma stałe pory spania, jedzenia i zabawsmilenalezy sie ich
              raaczej trzymac, jednak nie mówie zawszesmilezawsze są wyjątkismile
    • rita75 tez jestem nienormalna 08.08.07, 19:44
      Zawsze- moje 2 letnie dziecko klade o godz 19tej, spi do godziny 7
      rano. Okolo 12 jest kladzione na popoludniową drzemke i spi do 15.
      Powinni mnie zamknac w gumowych scianach.
      • iwoniaw Rita, zapewniam Cię, że 08.08.07, 19:49
        Gdyby moje dziecko w wieku 2 lat chciało przesypiać 15 godzin z 24 na dobę i
        było aktywne tylko przez 9h, to chyba bym nie wiedziała, że mam potomstwo
        jakiekolwiek. Przecież on tyle nie spał nawet jako noworodek! Dzieci są naprawdę
        różne i nie każde potrzebuje aż tyle snu (najgorzej, gdy matka śpioch, a dziecię
        wprost przeciwnie - tylko co wtedy?)
        • rita75 Re: Rita, zapewniam Cię, że 08.08.07, 19:59
          Sama jestem spiochsmile on ma to w genach...Jezeli tyle nie przespi
          jest marudny.
          • iwoniaw :-))) Szczęściara :-) 08.08.07, 20:09
            Mój nie jest marudny. O nie. O 6.00, np. w sobotę (!!!) dziecię lat 3 wkracza do
            rodzicielskiej sypialni i _radośnie_ oświadcza: "Rodzice! Nie śpijcie! Jest już
            dzień!) I szaleje w pełni szczęścia do 22.00...
            W niedzielę sytuacja się powtarza. Zdesperowani rodzice wymieniają się dyżurami
            6.00 - 8.00 w sobotnie i niedzielne poranki i w sobotę śpi o 2h dłużej M., a w
            niedzielę ja wink.
            • monia145 Re: :-))) Szczęściara :-) 08.08.07, 20:32
              iwoniaw napisała:
              Zdesperowani rodzice wymieniają się dyżurami
              > 6.00 - 8.00 w sobotnie i niedzielne poranki i w sobotę śpi o 2h
              dłużej M., a w
              > niedzielę ja wink.
              >
              > Hahahasmile))
              U nas było tak samo. Mały, kiedy zrezygnował, ku niezadowoleniu
              swojej mamy, z popołudniowej drzemki, wcale nie zaczął dłużej spać
              rano.....pamietam, z jakim niedowierzaniem słuchałam opowieści
              innych matek o dzieciach śpiących do 8winkP
              U nas 6, 6.30 i była pobudka...a wieczorem bujanie się do 21..jak on
              dawał rady, to jego tajemnicawinkPPPPP
              • monia145 Re: :-))) Szczęściara :-) 08.08.07, 20:35
                I teraz jest tylko ciut lepiej, bo śpi do 7, wstaje ale kiedy
                zobaczy, że spię, to bawi się w swoim pokoju i mam jeszcze chwilę
                dla siebiewinkP
                Ale jest i pozytyw: nigdy nie miałam kłopotów z tym, aby dziecko
                wstało rano do przedszkola..na hasło "wstajemy", był prawie
                natychmiastowy zryw z łóżkawinkPPP
      • fogito Re: tez jestem nienormalna 08.08.07, 19:59
        Moze Paula nie jest jeszcze matka, ale juz wie jaka matka byc nie
        powinna;/
        Wiadomo, ze kazde dziecko jest inne, ale kazde w wieku okolo 2-3 lat
        musi spac 11-12 godzin. Jesli sie nie wysypia to naturalne koleja
        rzeczy jest marudzenie. Wcale nie jest trudno wypracowac wlasna
        rutyne dnia dogodna dla wszystkich domownikow. Jednak nie mozna
        szukac usprawiedliwienia dla wlasnych bledow wychowawczych jedynie
        tlumaczeniem, ze moje dziecko tak ma. Dziecko zachowuje sie
        adekwatnie do atmosfery panujacej w domu. Jesli matka jest zmeczona
        i zniecierpliwiona to dziecko bedzie powielalo taki sposob bycia.
        Ja mam 3,5 letnie dziecko, ktore ma stale godziny snu, zabawy i
        posilkow. Wiec please nie piszcie, ze tylko osoby bezdzietne sa
        idealnymi matkami - to zagluszanie wlasnego sumienia. Bycie idealna
        matka to rowniez wypracowanie wspolnego bycia z dzieckiem, takiego
        ktore bedzie komfortowe zarowno dla dziecka jak i dla rodzica.
        Inaczej wszyscy predzej czy pozniej sie pozagryzaja - albo raczej
        matka przywali dziecku klapsa. Czego ja np. nigdy nie robie - to
        znowu dowod na bycie idealna matka smile)))
        • nchyb Re: tez jestem nienormalna 08.08.07, 20:09
          > Wiadomo, ze kazde dziecko jest inne, ale kazde w wieku okolo 2-3
          lat
          > musi spac 11-12 godzin
          a każdy drosły czlowiek powinien spać 8 godzn na dobę...

          a cholerny Napoleon nie chcał i pewnie przez to mu się pod Waterloo
          nie udało... wink

          Fogito, jedna mała poprawka. Większość dzieci - jak najbardziej, ale
          nie każde...
        • iwoniaw Re: tez jestem nienormalna 08.08.07, 20:15
          > Wiadomo, ze kazde dziecko jest inne, ale kazde w wieku okolo 2-3 lat
          > musi spac 11-12 godzin.

          Przekonaj do tego, proszę, mojego syna, któremu dziwnie wystarcza 8h snu (i to max).

          > Ja mam 3,5 letnie dziecko, ktore ma stale godziny snu, zabawy i
          > posilkow.

          Moje 3 letnie dziecko też ma stałe godziny snu, posiłków i zabaw. I NIE ŚPI od
          dawna w dzień, a w nocy 8h. I co w związku z tym?

          > matka to rowniez wypracowanie wspolnego bycia z dzieckiem, takiego
          > ktore bedzie komfortowe zarowno dla dziecka jak i dla rodzica.
          > Inaczej wszyscy predzej czy pozniej sie pozagryzaja - albo raczej
          > matka przywali dziecku klapsa. Czego ja np. nigdy nie robie - to
          > znowu dowod na bycie idealna matka smile)))

          No popatrz, ja też nie klapsuję dziecka, mimo nawet faktu, że średnio o 4h na
          dobę dłużej niż twoje pozostaje aktywne wink Czy to mnie jakoś rehabilituje, mimo
          że nie układam go spać w dzień?
          • ma.pi Re: tez jestem nienormalna 08.08.07, 21:05
            iwoniaw napisała:

            > > Wiadomo, ze kazde dziecko jest inne, ale kazde w wieku okolo 2-3
            lat
            > > musi spac 11-12 godzin.
            >
            > Przekonaj do tego, proszę, mojego syna, któremu dziwnie wystarcza
            8h snu (i to
            > max).
            >

            Please, powiedz to tez mojej corce, bo tez spi max 8 godz. A w
            okresie noworodkowo-niemowlecym to nawet mniej spala. A poza spaniem
            to mordke darla non stop, no chyba, ze jadla. :o)

            Pozdr.
          • fogito Re: tez jestem nienormalna 09.08.07, 00:15
            Jesli dziecku wystarcza 8 godzin snu na dobe i nie wykazuje oznak
            ciaglego zmeczenia to ok, ale w przypadku postu autorki wyraznie
            widac, ze temu dziecku nie wystarcza ilosc przesypianych godzin.
            Moj syn tez od roku nie spi w dzien i to nie chodzi o to czy spi w
            dzien czy nie, ani tez ile faktycznie godzin snu potrzebuje - 10 czy
            12 czy tez 15. Wazne jest zeby dziecko sie wysypialo, bo inaczej
            odbija sie to na jego zdrowiu - zarowno fizycznym i psychicznym.
            A mamusiom dzieciakow, ktore spia tylko po 8 godzin na dobe
            serdecznie wspolczuje. Tyle to ja sama potrzebuje, zeby sie wyspac.
            Dla mnie oznaczaloby to zero czasu dla siebie uncertain Tak to sie
            przynajmniej moge spokojnie umyc i poogladac wiadomosci, nie mowiac
            juz o siedzeniu przy komputerze smile
    • anik801 Re: moja współlokatorka wlasnie kładzie ..... 08.08.07, 20:15
      A jest jakaś granica wiekowa jeśli chodzi o drzemki w dzień?Moja
      prawie czteroletnia córka też robi sobie w dzień drzemkę(nie każdego
      dnia i nie o stałej porze).A wieczorem chodzi spać różnie-czasem o
      23.00a czasem już o 20.00.Po prostu śpi wtedy,gdy chce jej się spać
      i już.
    • lineczkaa Re: moja współlokatorka wlasnie kładzie ..... 08.08.07, 20:22
      Moja dwulatka śpi codziennie ok południa. 1,5-2 godziny. Wieczorem od ok 20.00
      też już śpi. Budzi się 7-8 rano.
      Zasypia samodzielnie. Kładę ją i wychodzę, sama zasypia po chwili, żadnych
      dzwięków paszczą wtedy nie wydaje. Zasypiać z nią muszę na wyjazdach/
      odwiedzinach u koleżanki itp.
      • mamuska-kaska Re: Dzieci potrzebują drzemki:D 08.08.07, 20:32
        Moja Niunia wstaje rano ok.7,następnie drzemka w domku lub na
        spacerku ok.13,zazwyczaj 2 godz.Nocne spanie niestety późno 21 ale
        to głównie dlatego,że mamy wszyscy jeden pokoiksad
        • patssi Re: Dzieci potrzebują drzemki:D 08.08.07, 20:42
          moja córka śpi kiedy jest zmęczona...napewno nie jej spać codziennie np.o 13 bo
          to bez sens..czasem jak jest pochmurno ma ochotę spać od 12 do 15 to
          śpi...czasem jak jest piękny dzień to wcale..wieczorem zasypia około 22 i też
          nie widzę w tym nic dziwnego..każde dziecko jest
          inne..pory..snu..kąpieli...jedzenie..każdy lubi co innego...nie zauważyłam by z
          powodu mojego postępowania córka ubolewała..mam czas dla siebie...dla niej..dla
          domu...swoję drogą śmieszy mnie fakt gdy np.spotykam matkę 3 latka i mówi :
          idziemy już do domku..musisz spać po obiadku bo zmęczony jesteś , a dziecko
          płacze bo chce zostać z dzieckiem...co innego szanowanie potrzeb dzieci a co
          innego szanowanie własnej wygody...


          pozdrawiam patssi
          • patssi sorrki za galimatias i skłdanię - B.się wcina :) 08.08.07, 20:45
        • renia1807 Re: Dzieci potrzebują drzemki:D 08.08.07, 20:45
          mojej córce (20 mies) jak coś lub ktoś zaburzy popołudniową drzemkę w godzinach
          12-15 to potem jest z nią straszny problem
          nie uśnie w innych godzinach, cały czas marudzi, jest zła jak osa
          nie wiem jak ona wyczuwa te godziny na drzemkę, ale jak tylko dochodzi 12 to
          sama kładzie się do naszego łózka, albo łóżka syna jak bawi się w jego pokoju i
          zasypia jak kamień
          na siłę nigdy jej nie usypiam, bo i tak nie uśnie
          wieczorem też zaraz zasypia po kąpieli, wypiwszy przed snem flachę
          rytuały robią jednak swojesmile
        • mijaczek Re: Dzieci potrzebują drzemki:D 08.08.07, 20:49
          dowodem na to, ze dziecko mimo mnostwa energii kumuluje rowniez zmeczenie, jest
          to, ze moje dziecko czasami odpuszcza sobie drzemke w ciagu dnia [szczegolnie
          jak dzieje sie cos ekscytujacego] i potem musi ta brakujaca drzemke odespac,
          najczesciej dwa dni po tym zdarzeniu...wtedy jest tak, ze emka spi o godzine
          dluzej niz zwykle...jesli przepadnie wiecej niz jedna drzemka emka potrafi spac
          nawet 3h w ciagu dnia a wieczorem pojsc spac o stalej porze.
    • enigmatic2 Re: moja współlokatorka wlasnie kładzie ..... 08.08.07, 21:38
      mam dwójkę dzieciaczków i jestem ZA rutyną a zwłaszcza tzw. rytuałem wieczornym.
      Nawet jak moja 2, latka ma oczy szeroko otwarte to jak kładziemy się spać (z
      powodu narodzin siostrzyczki znów muszę przy niej czuwać gdy zasypia) nie mija
      15 min. i już śpi. A w dzień śpi 2h! Ale nie o stałych porach. Jak jeździ z
      niańką na spacery to wcześniej jak siedzi w domu to później. Sama mówi, że jest
      śpiąca. I nie ma tu padania na pysk i marudzenia, ale to sobie wyrobiłam rutyną
      i teraz mam z usypianiem spokój. Obecnie 'ćwiczę' na młodszej.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja