agaiares1
11.08.07, 19:54
córka je prawie wyłącznie cyca. dałam jej do spróbowania już bardzo wiele
rzeczy i mało czego tak naprawdę nie lubi ale jeśli już łaskawie cokolwiek zje
to są to ilości śladowe. dieta dzienna mojego dziecka składa się głównie z
piersi na żądanie (tzn. około 9 razy na dobę oprócz nocy którą od godziny 22
do około 9:30 przesypia sama bardzo ładnie) a oprócz tego na śniadanie zjada
około 150ml bardzo gęstego kleiku ryżowego lub około połowy kromki ukrojonej w
poprzek z bułki kajzerki; na obiad albo słoiczek gerbera duży- co już jest jej
największym osiągnięciem jeśli chodzi o wielkość zjadanych porcji- albo pół
kubka jakiejś zupy albo też kawalątek mięsa (tzn np trzy kosteczki gotowanego
kurczaka)plus 1/5 małego ziemniaka; na kolację takie same proporcje jak na
śniadanie, ewentualnie jakiś skrawek naleśnika czy 1/4 placka z jabłkiem i
koniec. w międzyczasie zjada owoce które bardzo lubi(np.potrafi jednego dnia
zjeść całego banana, 6 kulek winogrona i pół nektarynki) oraz wypija oprócz
piersi około pół litra płynów: wody czy rozcieńczonego soku albo ziół. martwię
się bo już jest przecież za duża na siedzenie tylko na cycu i nie jedzenie
normalnie. co robić? dodam, że od innych osób tzn. np cioci widzianej raz na 3
miesiące, czy babci która też jest atrakcją bo mieszka w innym mieście-
potrafi zjeść o wiele wiele więcej ale mnie ciągnie za bluzkę niemal
natychmiast bo wie że mogę dać jej coś lepszego... córka rozwija się
prawidłowo, jest szczupła ale nie chuda a do tego bardzo żywa i wesoła. wiem,
że dziecko nie da się zagłodzić ale bez przesady... gdzie robię błąd?