turana
17.08.07, 00:33
Moj synek w przyszlym tyg. skonczy 13 m-cy i wciaz nie przesypia
nocy, powiedzialabym wrecz ze jest coraz gorzej, a tak naprawde
jestesmy z mezem permanentnie niewyspani od ponad roku. Byl juz taki
okres ze budzil sie tylko 1 raz w nocy na picie a teraz wrocilismy
do tzw."normy" i budzi sie 3 czasem 4 razy! Malo tego, godzina
zasypiania jest coraz pozniejsza, zwykle bylo to ok.21, teraz
pacyfikujemy go ok. 22:30, 23. Spi coprawda do 9 rano ale w nocy
budzi sie i po prostu sie drze, czasem wystraczy ze napije sie wody
i dostanie smoka ale nie zawsze to pomaga, po prostu ryczy. No a
najwiekszy cyrki sa z zasypianiem, dzis w ciagu dnia zasypianie
trwalo ok. poltorej godziny. Mamy z mezem taka zasade ze nie
usypiamy syna, tzn. oduczylismy go juz tego wiec sie trzymamy
dzielnie. Maly niby to zaakceptowal i np. spanie z nami w ogole go
nie interesuje, "wymaga" natomiast zeby z nim byc w pokoju. Pewnie
wiele z Was tak robi ale ja nie chce byc niewolnica, mam ochote tak
zwyczajnie zjesc kolacje z moim mezem albo podczas drzemki ugotowac
obiad. No a Maly nas terroryzuje, nie chce spac no i ryczy. Idac za
radami znajomych probowalismy go przetrzymac, wtedy ryczy bez
przerwy, serce mi sie kraja a poza tym jest mi wstyd przed
sasiadami. Zamykam wiec okna i mecze sie, zostawiam go- histeria,
wchodze do sypialni- spokoj. Trace cierpliwosc, jestem zmeczona, moj
syn kompletnie rozregulowany, czasem krzycze, czesto prosze, nic nie
przynosi efektow. Nie sa to zeby, jak podejrzewam bo wczesniej nie
bylo nigdy az tak zle! Nie wiem jak postepowac, wszedzie czyta sie o
tym ze nalezy szanowac dzieci, rozumiem takze przez to- szanowac
jego pore odpoczynku. No a poza tym trzeba jakos nauczyc tego malego
czlowieka ze on tez musi szanowac innych. Nie wiem jak byc madra
matka ale widze inne ktore sobie radza lepiej a dzieci
grzeczniutkie, usmiechniete. Uslyszalam kiedys ze bycie dobrym
rodzicem opiera sie na milosci i konsekwencji. Super ale to tak
latwo powiedziec, nie wejde do pokoju i niech sobie tam ryczy nawet
godzine, znacznie trudniej zrobic...