Histerie z zasypianiem, wykonczymy sie oboje!

17.08.07, 00:33
Moj synek w przyszlym tyg. skonczy 13 m-cy i wciaz nie przesypia
nocy, powiedzialabym wrecz ze jest coraz gorzej, a tak naprawde
jestesmy z mezem permanentnie niewyspani od ponad roku. Byl juz taki
okres ze budzil sie tylko 1 raz w nocy na picie a teraz wrocilismy
do tzw."normy" i budzi sie 3 czasem 4 razy! Malo tego, godzina
zasypiania jest coraz pozniejsza, zwykle bylo to ok.21, teraz
pacyfikujemy go ok. 22:30, 23. Spi coprawda do 9 rano ale w nocy
budzi sie i po prostu sie drze, czasem wystraczy ze napije sie wody
i dostanie smoka ale nie zawsze to pomaga, po prostu ryczy. No a
najwiekszy cyrki sa z zasypianiem, dzis w ciagu dnia zasypianie
trwalo ok. poltorej godziny. Mamy z mezem taka zasade ze nie
usypiamy syna, tzn. oduczylismy go juz tego wiec sie trzymamy
dzielnie. Maly niby to zaakceptowal i np. spanie z nami w ogole go
nie interesuje, "wymaga" natomiast zeby z nim byc w pokoju. Pewnie
wiele z Was tak robi ale ja nie chce byc niewolnica, mam ochote tak
zwyczajnie zjesc kolacje z moim mezem albo podczas drzemki ugotowac
obiad. No a Maly nas terroryzuje, nie chce spac no i ryczy. Idac za
radami znajomych probowalismy go przetrzymac, wtedy ryczy bez
przerwy, serce mi sie kraja a poza tym jest mi wstyd przed
sasiadami. Zamykam wiec okna i mecze sie, zostawiam go- histeria,
wchodze do sypialni- spokoj. Trace cierpliwosc, jestem zmeczona, moj
syn kompletnie rozregulowany, czasem krzycze, czesto prosze, nic nie
przynosi efektow. Nie sa to zeby, jak podejrzewam bo wczesniej nie
bylo nigdy az tak zle! Nie wiem jak postepowac, wszedzie czyta sie o
tym ze nalezy szanowac dzieci, rozumiem takze przez to- szanowac
jego pore odpoczynku. No a poza tym trzeba jakos nauczyc tego malego
czlowieka ze on tez musi szanowac innych. Nie wiem jak byc madra
matka ale widze inne ktore sobie radza lepiej a dzieci
grzeczniutkie, usmiechniete. Uslyszalam kiedys ze bycie dobrym
rodzicem opiera sie na milosci i konsekwencji. Super ale to tak
latwo powiedziec, nie wejde do pokoju i niech sobie tam ryczy nawet
godzine, znacznie trudniej zrobic...
    • slomka1311 Re: Histerie z zasypianiem, wykonczymy sie oboje! 17.08.07, 01:01
      polecam Tracy Hogg... może zacznij od pierwszej części, czyli "Język niemowląt".
      Ja czytałam to bardzo dokładnie, niektóre fragmenty po kilka razy,ale pomysły są
      skuteczne. I nie jedna mama Ci to powie... tylko konsekwencja jest tam naprawdę
      najważniejsza. Wprowadzanie niektórych rzeczy jednym zajmuje tydzień, innym
      miesiąc. Ale warto! trzymam kciuki
      • agunia241082 Re: Histerie z zasypianiem, wykonczymy sie oboje! 17.08.07, 07:34
        nie wiem co ci poradzic!! naprawdę współczuję ale jezeli chodzi o te
        nocne budzenie i krzyki to moja mała mając 13mies.robiła identycznie
        tez chodziłam ciagle nie wyspana trwało to jakies 2-3 miesiące i jej
        przeszło!!teraz ma 19 miesi.ładnie spi w nocy zdaza sie nieraz ze
        cos sie jej przysni i popłacze ale generalnie jest ok!!życzę
        wytrwałosci mniej nadzieję ze to minie!pozdrawiam
      • tyssia Re: Histerie z zasypianiem, wykonczymy sie oboje! 17.08.07, 08:46
        To i tak masz lepiej niz ja, moja budzi sie około 15 razy w nocy a o 5-6 rano
        juz wstaje!! ma 21 mies.
        • asinek68 Re: Histerie z zasypianiem, wykonczymy sie oboje! 17.08.07, 09:11
          nie możesz posiedzieć z nim w pokoju aż zaśnie ? Po co go zostawiasz
          jak wiesz, że płacze ? W końcu jego łóżeczko zacznie mu się źle
          kojarzyć i będzie płakał od razu przy próbie włożenia go. Ja kładę
          się obok na naszym łóżku i udaję, że śpię. Nie reaguję na zaczepki i
          po chwili Ola się układa i zasypia. Czasem trwa to 10 min a czasem
          pół godziny. Nie raz zdarza się, że marudzi ale widzi mnie, nie robi
          histerii. Jak zasypia wychodzę i mam 2 godziny dla siebie smile
          • ullena2 Re: Histerie z zasypianiem, wykonczymy sie oboje! 17.08.07, 09:32
            zostań z dzieckiem w pokoju aż zaśnie albo przynajmniej sie wyciszy.
            ja robiłam tak że siadałam na podłodze koło łóżka i opowidałam bajki
            a jak dziecko było juz odlatujace to szeptałam w ucho że musze isc
            do łazienki i zaraz wróce żeby ucałować na dobranoc. zazwyczaj jak
            wracałam to dziecko spało.

            trzeba sprawić żeby kładzenie sie spac było miłą chwilą, wyciszająca
            bo jesli dziecko czuje sie osamotnione podczas zasypiania może
            własnie wybudza sie w srodku nocy bo sie boi samotności.

            w tym wieku czesto pojawiaja sie lęki nocne związane z
            niedojrzałością układu nerwowego wiec trzeba raczej pomagac dziecku
            w wyciszaniu sie niz pozwalać na rozpacz wieczorną.

            miłych snów smile)
          • justa_justa3 Re: Histerie z zasypianiem, wykonczymy sie oboje! 20.08.07, 23:00
            Mój synek, 21 miesięcy, zasypia ze mną. Kładziemy się razem, ja
            udaję, że spię aż on zaśnie. W nocy też czasem płacze i nie pomoże
            picie i smok, widać, może cos mu się przyśni złego, dzieci mają
            słaby układ nerwowy. Może po prostu chce poczuć twoją bliskość, ja
            idę wtedy do niego, kładę się obok albo mąż, czasem trzeba go
            pogłaskać, mówić ciiii, pocałować aż się uspokoi. Jak był mniejszy
            to bywało, że wybudził sie z rykiem i wręcz musiałam go brać na
            ręce, nosic, lekko wybudzić żeby przestał płakać. Zawsze robię
            wszystko aby sen, jedzenie nie kojarzyły się dziecku z karą, czymś
            nieprzyjemnym. I na pewno nigdy bym go nie zostawiła płaczącego
            samego w pokoju, serce by mi pękło. Okaż mu więcej wyrozumiałości,
            czułości a i ono się wyciszy, uspokoi. Ty chcesz w czasie gdy on
            zasypia jeść kolację z mężem a dziecko chce w tym czasie ciebie.
            Niedługo wyrośnie a ty zatęsknisz za tym wszystkim. A kolację to
            chyba moglibyście jeść wszyscy razemsmile
            • weronika6615 Re: Histerie z zasypianiem, wykonczymy sie oboje! 13.09.07, 14:28
              Uważam że nie powinnaś zostawiać synka samego w pokoju.
              Nie każde dziecko jest w tym wieku jest przygotowane do zasypiania samemu,
              czasami i starsze dzieci maja z tym problem.
              Moja córeczka ma 18 miesięcy i dokładnie postępuje tak jak opisują pozostałe
              osoby, idę z nią do pokoju, czasami siedzę koło łóżeczka, pogłaszczę ja po
              główce, pleckach 15 lub 20 minut i moja pociecha śpi.

          • nazik2 Re: Histerie z zasypianiem, wykonczymy sie oboje! 01.09.07, 20:46
            popieram asinek68.robie tak samo.
      • ziemianin_pl Re: Histerie z zasypianiem, wykonczymy sie oboje! 17.08.07, 13:44
        Tak, Tracy Hogg w "Języku niemowląt" daje skuteczną receptę: regularność i
        konsekwencję.
        Nasza córcia kąpana jest zawsze o tej samej porze, po kąpieli wkładana do
        łóżeczka podajemy jej niekapka z przegotowaną wodą, ona bierze go do ręki mówi
        nam papa i sie kładzie i zasypia.
        Doszliśmy do tego poprzez regularność. w łóżeczku na początku jak się ją kładło
        towarzyszyliśmy jej w pokoju, ale bez kontaktu wzrokowego, ona w miarę szybko
        sie uspakajała i sie kładła, i zasypiała.
        Jak miała kilka miesięcy to mój śpiew powodował ze padała i zasypiała. Ale w
        pewnym momencie ten śpiew ją drażnił. Tracy nazywa to łatwy plan. I kluczem do
        sukcesu jest regularność, dziecko lubi wiedzieć co będzie i kiedy. Jak ma stały
        plan dnia to nie ma kłopotów .
    • kura17 Re: Histerie z zasypianiem, wykonczymy sie oboje! 17.08.07, 09:43
      nocne budzenie trzeba, niestety, przeczekac. to zdaje sie normalna faza rozwoju,
      duuuuzo dzieci tak ma. moze sie zdarzyc i w przyszlosci (u nas tak bylo w wieku
      ok 1 roku, potem 2 lat). jak synek mial ok 2 lata, to potrafil budzic sie i co
      godzine, histeryzowac bez widocznego powodu, zasypiac po godzinie, znow na
      godzine i tak cala noc... przez 3 miesiace... myslelismy, ze oszalejemy sad ja
      bylam na poczatku ciazy, ledwo chodzialam z wyczerpania... przeszlo tak nagle,
      jak przyszlo, zycze cierpliwosci...

      natomiast klopoty z zaypianiem moga byc spowodowane brakiem snu. maly za malo
      spi, co powoduje, ze ma klopoty z zasnieciem i tak w kolo macieju... u nas tez
      tak bywalo. musicie sie postarac przerwac jakos ten magiczny krag, u nas juz po
      pierwszej-druugiej dobrej, dlugiej drzemce poprawialo sie znacznie...
      ja bym nie zostawala w pokoju, nie odpuscila (z powodow, ktore podalas). ale nie
      zostawialabym samego dziecka placzacego przez godzine. wchodzilabym do pokoju na
      bardzo krotko (10 sekund?), wydluzajac okresy miedzy wchodzeniem. mowilabym "to
      Twoja pora spania, spimy teraz ladnie", dawala buzi i wychodzila. wchodz po 3
      minutach, potem po 4, nastepnie po 5, tak juz do usniecia. nastepnego dnia
      zacznij po 4, potem 5, potem 6... u nas dzialalo, pierwsze 2-3 dni byly ciezkie,
      ale potem bardzo szybko syn usypial momentalnie. moze sprobuj?
    • mika_p Re: Histerie z zasypianiem, wykonczymy sie oboje! 17.08.07, 10:22
      turana napisała:
      > Uslyszalam kiedys ze bycie dobrym
      > rodzicem opiera sie na milosci i konsekwencji. Super ale to tak
      > latwo powiedziec, nie wejde do pokoju i niech sobie tam ryczy nawet
      > godzine, znacznie trudniej zrobic...

      Konsekwencja to nie jest głupi upór, to raz.
      Miłość, to nie jest pozwalanie dziecku na godzinny płacz tylko dlatego, że ty
      masz ochotę na kolację, to dwa.
      Jeśli odczuwasz wstyd z powodu swojego postępowania, to chyba wyraźny sygnał,
      że robisz źle? To trzy.
      • marychna31 Podpisuje się pod Miką!! 23.08.07, 12:36
        I z całego serca prosze wręcz błagam: przestań się znęcać nad
        dzieckiem bo znajomi, bo T. Hogg albo inne bzdury...
        Twoje dziecko jest malutkie i potrzebuje obecności kochającej mamy.
        Ono w końcu wyrośnie i nie będziesz mu az tak potrzebna ale teraz
        traktuj je jak małe dziecko a nie jak nakręcaną zabawkę.
    • olamazur wymęczyć przed spaniem 17.08.07, 10:58
      U nas podobnie jest i było. Moje dziecko ma 2 lata i 3 miesiące. Nie
      przeszło mu, nie jest lepiej, nie wyrósł.

      Co na to można poradzić? Dziecko łatwo i bezproblemowo zasypia, gdy
      jest padnięte. Zdarza mi się o 19 czy 20 wieczorem wyjść na godzinę
      na plac zabaw z moim dzieckiem. Jak się zmęczy, usypianie trwa
      krócej. Mnie takie wieczorne wyjście po kolacji na świeże powietrze
      też dobrze robi smile

      Moje dziecko nie boi się zasnąć samo jedynie, gdy leży w naszym
      łóżku. Więc po kąpieli i przeczytaniu bajeczek kładziemy go do
      naszego łóżka, a jak zaśnie - przenosimy do małego pokoju. Gdy w
      nocy się obudzi i przyjdzie do nas, pozwalamy na to, przytulamy,
      całujemy, zapewniamy, że jest mile widziany i dokańcza noc z nami.
      Rzadko, może z raz na 2-3 tygodnie, przesypia całą noc. Po prostu
      mam nadzieję, że z czasem tych przespanych do rana nocy będzie
      więcej.
    • agula.2005 Re: Histerie z zasypianiem, wykonczymy sie oboje! 17.08.07, 11:04
      Bardzo Ci współczuję ale osobiście problem z nocami mam podobny .Moje dziecko
      jest od urodzenia prowadzone przez neurolog z Centrum Zdrowia dziecka i powiem
      Ci tak ta babka mnie uświadomiła że jak dziecko kończy 12 m-cy a szczególnie u
      chłopców pojawiają się leki nocne ...nie wiem jak twój ale mój krzyczał, patrzył
      na mnie oczyma jakby mnie nie znał ja byłam w szoku (trwało to 2-3 m-cy) teraz
      ma 1,7 m-cy i powtórzyło się.Półtora tygodnia temu byłam na wizycie i ona kazała
      mi dawać mu 2 razy dziennie MELISAL po 2,5 mililitra czyli łyżeczka od herbaty
      przez 3 tygodnie i faktycznie noce są lepsze tzn jak się kręci dostaje smoka ale
      nie wrzeszczy............. co do zasypiania może warto o ile jest taka możliwość
      nie kłaść go na siłę tylko poczekać aż sam padnie a jak nie to go przetrzymać
      ....fakt jest to ciężko gdyż w ciągu dnia mama też powinna mieć czas dla
      siebie.mojej siostry synek ma niecałe 1,5 roku a po skończeniu 12 m-cy stał się
      odporny na sen on może cały dzień nie spać a pada im ok 21 przy karmieniu
      łyżeczką.Zapytaj lekarza o ten melisal może warto mu to dawać....a na pewno mu
      nie zaszkodzi............
    • rybalon1 Re: Histerie z zasypianiem, wykonczymy sie oboje! 17.08.07, 13:10
      tak ...skąd ja to znam smile) syn prawie 3 lata i tez tak czasem budzi
      sie i płacze nie wiadomo czemu (potrafi 2-3 razy w nocy) . też
      podaję mu Melisal 1 łyzeczke ok. 18 -tej i jesli podaje przez
      tydzień lub dwa to potem na chwilę noce są lepsze. Jejku mam
      nadzieję, że kiedys z tego wyrośnie bo on ma prawie 3 lata a ja
      nadal czasem jestem nieprzytomna rano po takiej zarwanej nocce
      sad((, pozdr.
    • patimaja1 Re: Histerie z zasypianiem, wykonczymy sie oboje! 17.08.07, 13:45
      daj sobie spokój po co robić coś na siłe może twojedziecko chce
      zasnąć do ciebie mocno przytulone po wysluchaniu wczesniej
      bajki.Chwila zasypiania ma być najprzyjemniejszą z całego dnia.Tak
      samo dla Ciebie jak i dla dzidzi.Przecież to jeszcze maleństwo.Może
      to rośnie wrażliwy człowiek i nie chce na razie zasypiać samo a w
      nocy budzi się bo zasnęło niespokojne.Rozwalają mnie te książkowe
      wywody.DZIECKO TO NIE ROBOT i każde jest inne.Ja spalm z małą do 2
      roku życia a teraz jae już duża(tak sama mówi-ma 2,5 roku)i śpi sama
      w swoim pokoju szczęsliwa i spokojna.Posluchaj sercaPOWODZENIA
    • kanaviosta Re: Histerie z zasypianiem, wykonczymy sie oboje! 17.08.07, 13:54
      Twój synek może mieć lęki nocne. zostawiając go samego w pokoju tylko je potęgujesz i napędzasz błędne koło, stąd zła sytuacja z usypianiem i snem nocnym Twojego dziecka.
      dla dziecka w tym wieku jesteś jedynym stałym punktem w otoczeniu i tylko Tobie ufa bezgranicznie. jak musi czuć się dziecko, które się boi i woła matkę (bo tylko na jej pomoc może liczyć), i które zostaje pozostawione samo ze swoim strachem? nie jesteś złą matką bo myslisz o swoim dziecku i szukasz przyczyny jego zachowania.

      Ty najlepiej znasz swojego synkasmile
      dziecku nie można stawiać zbyt wygórowanych wymagań, jedne dzieci śpią dobrze w samotności, inne potrzebują bliskości rodzica. moim zdaniem skazywanie dziecka na długi samotny płacz nie jest właściwe. szczególnie, że i w Tobie wywołuje to poczucie winy, poza tym dostrzegasz, że Twój sposób rozwiązywania sytuacji nie przynosi żadnych pozytywnych efektów.
      • turana Re: Histerie z zasypianiem, wykonczymy sie oboje! 17.08.07, 15:02
        Dzieki za wszystkie rady, do Tracy Hogg siegalam wielokrotnie, ale
        jakos trudno mi w niej znalezc prawdziwe i konkretne rady, moze cos
        przeoczylamwink W tej chwili Maly spi, polozylam sie na lozku obok i
        nie zwracalm na niego uwagi, po 20 min. przestal sie bawic i zasnal,
        bez krzykowsmile) No nic, bycie matka to najtrudniejsza z rol jakie
        przychodzi nam odegrac w zyciu no i wbrew modom czy radom babc i
        innych cioc, trzeba czasem po prostu pogodzic sie z faktem ze jest
        nam trudniej niz innym mamom. No coz, nie bedzie moze dokladnie tak
        jak chce ale chyba musze po prostu zostawac z nim w pokoju dopoki
        nie zasnie, z nadzieja ze te okresy beda sie z czasem skracac. A tak
        na koniec dodam ze wcale ale to wcale nie winie sie za to ze
        chcialabym czasem zjesc kolacje z mezem, niekoniecznie przy swiecach
        ale za to bez akompaniamentu naszego synkasmile
        • asinek68 Re: Histerie z zasypianiem, wykonczymy sie oboje! 17.08.07, 15:32
          przecież kolację możesz zjeść jak mały zaśnie. I nie czasem a
          codziennie i świece też mogą być a nawet wino. Połóż się z nim, mały
          spokojnie zaśnie a Wy bez jego akompaniamentu i z czystym sumieniem
          zajmiecie się sobą.
          Moim zdaniem trochę wyolbrzymiasz te problemy. Ja siedzę z córcią
          codziennie w południe a wieczorem to i tata musi być w pokoju. I
          wyobraż sobie, że czeka już pod drzwiami sypialni, bo wie, że jak
          odniosę małą do łóżeczka to zaraz się rozlegnie: tata, tataaa. My do
          tego podchodzimy z uśmiechem a nie z nastawieniem "o Boże jak ona
          nas męczy". Czego i Wam życzę.

          Olusia
          My
          • olamazur Re: Histerie z zasypianiem, wykonczymy sie oboje! 17.08.07, 15:42
            > Moim zdaniem trochę wyolbrzymiasz te problemy.

            Wyolbrzymia, bo Ciebie akurat usypianie własnego dziecka nie męczy?
            No to moim zdaniem akurat nie wyolbrzymia, bo mnie usypianie dziecka
            również strasznie męczyło. Każdy patrzy przez pryzmat własnych
            doświadczeń, ale pomóc mogą tylko ci, co zrozumieją smile
            • asinek68 Re: Histerie z zasypianiem, wykonczymy sie oboje! 17.08.07, 16:41
              być może upraszczam, ale zrozumiałam, że autorkę wątku męczy chyba
              nie samo usypianie a fakt, że nie może po prostu zamknąć za małym
              drzwi i usiąść z mężem do kolacji przy świecach.
              • asinek68 Re: Histerie z zasypianiem, wykonczymy sie oboje! 17.08.07, 16:48
                i jeszcze: mnie też czasami to męczy - chociaż męczy to za dużo
                powiedziane. Po prostu jak czasami leżę i czekam aż Ola zaśnie, to
                myślę sobie, że nastawiłabym pranie albo zmywarkę albo podszykowała
                obiad a potem miałabym dla siebie pełne 2 godziny luzu albo więcej
                czasu wieczorem. A tak robię to wszystko jak ona zaśnie i w
                rezultacie mam dla siebie ok. godzinki jak dobrze pójdzie a kolację
                jemy razem ok. 21:30. Ale doszliśmy z mężem do wniosku, że nasza
                córa tak ma i już ! Woli zasypiać w naszej obecności. Mamy jej to
                odbierać, bo wolimy w tym czasie spożytkować inaczej ten czas ??? W
                sumie to ona jest najważniejsza i przecież nie będzie to trwało
                wiecznie...
                • asinek68 Re: Histerie z zasypianiem, wykonczymy sie oboje! 17.08.07, 17:18
                  i jeszcze smile
                  Nocne budzenie po kilka razy i płacz to być może ząbkowanie. Mojej
                  Oli właśnie w tym okresie wyrzynały się 4-rki dolne a potem górne i
                  budziła się z płaczem po 2-3 razy i ogólnie była wtedy bardziej
                  marudna i płaczliwa.
                  A teraz budzi się 1-2 ale popije mleczko i idzie spać dalej.
                  • turana Re: Histerie z zasypianiem, wykonczymy sie oboje! 17.08.07, 23:01
                    Dziekuje za zrozumienie, tym z Was ktore rozumiejawink Dostaje mi sie
                    za ta kolacje, a niech tam! Ale coz bedac dobrymi matkami nie nalezy
                    zapominac o byciu dobra zonawink Tak w ramach "usprawiedliwienia sie",
                    jestem z moim dzieckiem od urodzenia i opiekuje sie nim glownie
                    sama, maz baaaardzo duzo pracuje a mama i tesciowa daleko, pewnie
                    wiec czasem jestem nieco mniej cierpliwa niz inne mamy. Wracajac do
                    synka, dzis wieczor bylo ok, 20 min. czuwania i zasnal wiec chyba na
                    tym narazie poprzestaniemy....
                    • asinek68 Re: Histerie z zasypianiem, wykonczymy sie oboje! 17.08.07, 23:18
                      Turano a zajrzyj w paszczulę swojego synka.
                      Może on naprawdę ząbkuje i stąd te płacze i budzenia się po kilka
                      razy. U nas właśnie tak było.
                      Jak napisałam - też bym chciała żeby zasypiała inaczej ale skoro się
                      nie da - to nie. Nie będę stresować się z tego powodu a tym bardziej
                      jej. Minie z wiekiem smile
                      A tak na marginesie: jestem z córcią sama od 8 rano do nieraz 8
                      wieczorem. Babcie ma 2 ale żadna nie pomaga sad
                      Teściowa ją widzi raz na kilka m-cy a moja mama trochę częściej ale
                      nie umiałaby nawet zmienić pieluchy, nie była nigdy z Olą na
                      spacerze i raz została z nią na pół godziny, bo ja musiałam iść do
                      lekarza i poprosiłam. Dodam jeszcze, że wszyscy mieszkamy w
                      Warszawie i oboje dziadkowie mają samochód.
                      • berecik7 Re: Histerie z zasypianiem, wykonczymy sie oboje! 18.08.07, 00:02
                        A ja doskonale Cię rozumiem. Nie cierpiałam leżeć jak kłoda, bez
                        ruchu (bo od razu nadstawiał uszu) koło mojego synka co wieczór
                        jakieś 1,5 godziny. Zazwyczaj zasypiałam wcześniej od niego, a potem
                        taka ledwo ciepła miałam jeszcze siadać do kolacji przy świecach
                        albo, co gorsza, pracy??? Na dłuższą metę to jest nie do zniesienia,
                        nie masz ani chwili wieczoru dla siebie. U nas sprawdziła się
                        doskonale metoda przychodzenia po coraz dłuższym czasie, po 3,5,5,7
                        minutach na początek, potem 5,5,7,7 itp. Synek nauczył się pięknie
                        spać, przestał się budzić w nocy. Moim zdaniem dziecko potrzebuje
                        takich granic, nawet jesli chodzi o zasypianie. Jeśli mu ich nie
                        postawimy skutek będzie odwrotny. Coraz większa nerwowośc, coraz
                        częstsze pobudki i całkowita ruina życia prywatnego rodziców.
                        Pozdrawiam Matki-Polki wiszące u łóżek swoich dzieci.
                        • asinek68 Re: Histerie z zasypianiem, wykonczymy sie oboje! 18.08.07, 00:13
                          wiesz co ??? Przepraszam ale głupio piszesz. Moja córcia zasypia z
                          reguły w 10-15 min. Nie wiszę nad łóżkiem. Nie czuję się z tego
                          powodu uwiązaną, umęczoną matką a tym bardziej biedną żoną w
                          zrujnowanym małżeństwie.
                        • turana Re: Histerie z zasypianiem, wykonczymy sie oboje! 18.08.07, 23:48
                          podoba mi ten tekst berecika o nadstawianiu uszu, skad ja to znam,
                          niezle cwaniaki z tych naszych maluchow....wink
                        • kanaviosta Re: Histerie z zasypianiem, wykonczymy sie oboje! 20.08.07, 11:24

                          > Pozdrawiam Matki-Polki wiszące u łóżek swoich dzieci.

                          bez przesady. moje dziecko zasypia w ciągu kwadransa, czasem
                          troszkę dłużej. wymęczone wieczornym spacerem, zabawą w domu czy
                          wieczorną wizytą na placu zabaw, po kąpieli zasypia bezproblemowo.
                          kazde dziecko ma jakieś swoje złe dni, nie dajmy się zwariować, że
                          trzeba od razu uczyć je radzenia sobie samemu, bo inaczej
                          sterroryzyje nas i odbierze nam wolne, miłe wieczory z mężem.
                          wybacz, ale wydaje mi się to głupie. nigdy nie zostawiałam dziecka
                          samego, a nie jestem steroryzowana przez nie, nie spędzam długich
                          godzin na usypianiu go i mam wieczorem wolny czas.
                          nie trzeba przecież "leżeć koło dziecka jak kłoda". można utulić i
                          położyć do łóżeczka, trzymając za rękę. jest mnóstwo sposobów
                          usypiania, przyjemnych dla obu stron i bardzo skutecznych.
                          • olamazur Re: Histerie z zasypianiem, wykonczymy sie oboje! 20.08.07, 11:36
                            asinek68 napisała:
                            > wiesz co ??? Przepraszam ale głupio piszesz. Moja córcia
                            > zasypia z reguły w 10-15 min. Nie wiszę

                            kanaviosta napisała:

                            > bez przesady. moje dziecko zasypia w ciągu kwadransa, czasem
                            > troszkę dłużej.

                            Dziewczyny, sorry, ale pomyślcie przez chwilę. Ktoś tam pisze
                            bzdury, bo WASZE DZIECKO zasypia w 15 minut? Ktoś tam ma nie
                            przesadzać, bo WASZE DZIECKO zasypia w ciągu kwadransa? Dotrze do
                            Was kiedyś, że ktoś ma problem, którego Wy nie macie, że ktoś pisze
                            o WŁASNYM dziecku, a nie o Waszym?

                            Jak już pisałam wcześniej - pomóc może tylko ten, kto zrozumie.

                            Mnie usypianie dziecka też męczyło. Moje dziecko nie zasypiało w
                            ciągu kwadransa - bywało, że w ciągu 2 godzin. Istnieją takie
                            dzieci, przyjmijcie to do wiadomości, zanim wyskoczycie z "bzdurą"
                            i "przesadą".
                            • asinek68 Re: Histerie z zasypianiem, wykonczymy sie oboje! 20.08.07, 12:23
                              Olu Ty też chwilę pomyśl i przeczytaj dokładnie o co chodzi autorce
                              wątku smile Nie o to, że ma dość leżenia plackiem przez 1,5 godziny w
                              pokoju tylko o to, że ona chce po prostu wyjść, zamknąć drzwi i
                              zająć się sobą. A tak się czasem nie da mając małe dziecko.
                              Przeczytaj ! To z tego powodu jej synek zasypia 1,5 godziny, płacze
                              ponieważ jest sam. Zostawianie płaczącego dziecka samego też nie
                              jest dobre.
                              Potem Turana napisała:

                              W tej chwili Maly spi, polozylam sie na lozku obok i
                              > nie zwracalm na niego uwagi, po 20 min. przestal sie bawic i
                              zasnal, > bez krzykowsmile)

                              no i co ??? Wystarczyło 20 min, mały zasnął spokojnie i nikt się 1,5
                              godziny nie męczył. Być może są dzieci, które zasypiają 2 godziny,
                              chociaż to dziwne. Bo dziecko zmęczone i śpiące powinno w
                              sprzyjających dla siebie warunkach zasnąć w ok. 15-20 min. Moja
                              córcia ładnie zasypia, co nie znaczy nie zdarza się jej zasypiać i
                              godzinę, bo jest za mało zmęczona lub za bardzo - bo jak za bardzo
                              to też nie dobrze, bo dokuczają jej wyrzynające się trzonowce lub po
                              prostu ma zły dzień.
                              A głupia pisanina dotyczyła forumowiczki berecik - jak mama jest z
                              dzieckiem w pokoju przy zasypianiu to już podlega pod umęczoną Matkę-
                              Polkę wiszącą nad łóżkiem !!! To jakaś bzdura z tym wiszeniem i
                              umęczeniem.
                              Pozdrawiam i życzę wszystkim mamom wypracowania z dzieckiem
                              wzajemnego kompromisu przy zasypianiu smile
                              • olamazur Re: Histerie z zasypianiem, wykonczymy sie oboje! 20.08.07, 13:05
                                asinek68 napisała:

                                > Nie o to, że ma dość leżenia plackiem przez
                                > 1,5 godziny w pokoju tylko o to, że ona chce po prostu wyjść,
                                > zamknąć drzwi i zająć się sobą.

                                To przecież to samo. Nie ma ochoty leżeć - ma ochotę wyjść.

                                > A tak się czasem nie da mając małe dziecko.

                                Wiem.

                                > Przeczytaj ! To z tego powodu jej synek zasypia 1,5 godziny,
                                > płacze ponieważ jest sam. Zostawianie płaczącego dziecka samego
                                > też nie jest dobre. Potem Turana napisała:
                                > > W tej chwili Maly spi, polozylam sie na lozku obok i
                                > > nie zwracalm na niego uwagi, po 20 min. przestal sie bawic i
                                > > zasnal, > bez krzykowsmile)
                                > no i co ??? Wystarczyło 20 min, mały zasnął spokojnie i nikt się
                                > 1,5 godziny nie męczył.

                                Mój zasypiał 1,5 godziny albo i dwie mimo że leżałam plackiem z nim
                                w łóżku i się nie odzywałam. Ja zasypiałam, a on po mnie skakał.
                                Masz receptę? Czy tylko komenarz, że to dziwne? Pewnie, że dziwne,
                                jakby było ok, nikt by na forum się nie skarżył, o radę nie wołał.

                                > Być może są dzieci, które zasypiają 2 godziny,
                                > chociaż to dziwne. Bo dziecko zmęczone i śpiące powinno w
                                > sprzyjających dla siebie warunkach zasnąć w ok. 15-20 min.

                                Powinno, powinno. Przyjdź do mnie i powiedz to mojemu synowi smile
                                "Według wszelkich danych powinieneś być śpiący, jesteś jeszcze mały,
                                nie śpisz od 8 rano, Twoja mama leży obok Ciebie i się nie
                                odzywa..." Zapraszam!

                                > Moja córcia ładnie zasypia, co nie znaczy nie zdarza się jej
                                > zasypiać i godzinę, bo jest za mało zmęczona lub za bardzo - bo
                                > jak za bardzo to też nie dobrze, bo dokuczają jej wyrzynające się
                                > trzonowce lub po prostu ma zły dzień.

                                Twoja córcia - już wiemy. Radzisz sobie. To nie Ty zgłaszałaś
                                problem, tylko ktoś inny. Ktoś, kto sobie nie radzi.

                                > A głupia pisanina dotyczyła forumowiczki berecik - jak mama
                                > jest z dzieckiem w pokoju przy zasypianiu to już podlega pod
                                > umęczoną Matkę-Polkę wiszącą nad łóżkiem !!! To jakaś bzdura
                                > z tym wiszeniem i umęczeniem.

                                Bzdura z wiszeniem i umęczeniem - dla Ciebie. Nie doświadczyłaś, nie
                                wiesz. Dla mnie nie bzdura. Czułam się umęczona nie raz.

                                > Pozdrawiam i życzę wszystkim mamom wypracowania z dzieckiem
                                > wzajemnego kompromisu przy zasypianiu smile

                                Ja wypracowałam, ale lekko nie było... Nasze usypianie burzy chyba
                                wszelkie zasady wychowywania dzieci. Cóż, to taki kompromis, byśmy
                                się wszyscy jak najmniej męczyli... Pozdrawiam serdecznie smile
                                • asinek68 Re: Histerie z zasypianiem, wykonczymy sie oboje! 20.08.07, 13:44
                                  olamazur napisała:
                                  >
                                  > To przecież to samo. Nie ma ochoty leżeć - ma ochotę wyjść.
                                  > > A tak się czasem nie da mając małe dziecko.
                                  >
                                  To nie to samo smile Jeśli Turany synek zasypia z mamą w pokoju w 20
                                  min a zostawiony sam płacze 1,5 godziny to chyba lepiej
                                  się "pomęczyć" leżąc z nim w pokoju niż w nerwach (bo przecież i tak
                                  nie jedzą spokojnie kolacji) czekać 1,5 godziny aż zmęczony płaczem
                                  zaśnie. Lepiej dla nerwów i dziecka i rodziców.
                                  Tak w ogóle to ja leżę na swoim łóżku a córka leży w swoim. Może tu
                                  tkwi "błąd". Ona też nie kładzie się spokojnie i nie zasypia tylko:
                                  łazi po łóżku, gada do siebie i miśka, zaczepia mnie, czasem próbuje
                                  marudzić i patrzy na efekt, czasem rzuca smokiem (już nie podnoszę),
                                  śpiewa itp. Ja leżę z zamkniętymi oczami i ją ignoruję. Ale jestem i
                                  to dla niej ważne. I naprawdę też bym wolała w tym czasie robić 10
                                  innych rzeczy. Ale podejście mam takie - przynajmniej poleżę sobie
                                  do góry pupą bez wyrzutów sumienia, że coś mam zrobić.

                                  >
                                  > Twoja córcia - już wiemy. Radzisz sobie. To nie Ty zgłaszałaś
                                  > problem, tylko ktoś inny. Ktoś, kto sobie nie radzi.

                                  No ok ! Tylko Turana pisze tak:

                                  Mamy z mezem taka zasade ze nie usypiamy syna

                                  Może bez sensu jest tworzenie z góry takiej zasady, że nie usypiamy
                                  dziecka, ma spać samo. Małe dziecko potrzebuje naszej obecności i
                                  poczucia bezpieczeństwa, więc robienie z góry takie założenia jest
                                  trochę dla niego krzywdzące.

                                  nie chce byc niewolnica, mam ochote tak zwyczajnie zjesc kolacje z
                                  moim mezem albo podczas drzemki ugotowac obiad. No a Maly nas
                                  terroryzuje, nie chce spac no i ryczy.

                                  No i co jej poradzić ??? Jeśli to tylko 20 min to co lepsze ???

                                  Zamykam wiec okna i mecze sie, zostawiam go- histeria,
                                  wchodze do sypialni- spokoj. Trace cierpliwosc, jestem zmeczona, moj
                                  syn kompletnie rozregulowany, czasem krzycze, czesto prosze, nic nie
                                  przynosi efektow.

                                  On ma tylko 13 m-cy i taka nauka to chyba za wczesnie. Ale jeśli mi
                                  wolno coś doradzić to skorzystanie z rad książkowych (ja korzystałam
                                  z "Każde dziecko może się nauczyć spać") dotyczących rytuału snu.
                                  Jeśli ktoś będzie chciał to mogę przybliżyć.

                                  Mi też lekko nie było smile Usypiałam i przy piersi i nosząc na rękach
                                  a czasem łażąc w deszczu z wózkiem (bo takie czasy też były, że
                                  spała tylko w wózku).
                                  Ale jak napisałaś to kwestia wypracowania sobie z dzieckiem
                                  wzajemnego kompromisu. Na spokojnie, metodycznie i bez nerwów -
                                  wiem, wiem, łatwo mówić smile
                                  • olamazur Re: Histerie z zasypianiem, wykonczymy sie oboje! 20.08.07, 13:53
                                    > On ma tylko 13 m-cy i taka nauka to chyba za wczesnie.

                                    Nie za wsześnie, wręcz przeciwnie - jest za późno albo ostatni
                                    dzwonek.

                                    Kiedyś się też interesowałam tym tematem, zaczynałam wątki z prośbą
                                    o radę dla siebie, czytałam inne rady i artykuły, jak uspiać.
                                    Wypróbowałam kilka sposobów na własnym synku. Przerobiłam temat na
                                    wyrywki i wydaje mi się co powyższe - im wcześniej tym lepiej.
                                    Najlepiej się uczy kilkutygodniowe dzieci. Im później, tym gorzej.
                                    Nie wiem, czy 13-miesięczne dziecko jest jeszcze reformowalne,
                                    24-miesięczne już nie jest. Moje nie było.
                                    • asinek68 Re: Histerie z zasypianiem, wykonczymy sie oboje! 20.08.07, 13:57
                                      czasem krzycze, czesto prosze, nic nie przynosi efektow

                                      O taką naukę mi chodziło smile
                            • kanaviosta Re: Histerie z zasypianiem, wykonczymy sie oboje! 23.08.07, 04:04
                              Dotrze do
                              > Was kiedyś, że ktoś ma problem, którego Wy nie macie, że ktoś pisze
                              > o WŁASNYM dziecku, a nie o Waszym?

                              a kto powiedział, że nasze dzieci nie mają problemów z zasypianiem? moja córka jak każde dziecko miała bardzo złe okresy, ale przetrwaliśmy je i zaprocentowało to obecnym stanem rzeczy.
                              > Mnie usypianie dziecka też męczyło.
                              mnie również, ale wychodziłam z założenia, że czasem trzeba zacisnąć zęby i robić to co należy, by moje dziecko zasypiało czując się bezpiecznie. choć w ten sposób mogłam córce pomóc spokojnie spać.

                              uważam, że niewłaściwe jest generalizowanie poprzez formułowanie stwierdzenia, iż każda matka, która poświęca wiele czasu żeby pomóc dziecku w nauce zasypiania, jest godna współczucia. to kompletna bzdura.
                              sądzę, że zbyt pochopnie formułujesz sądy smile
                              ale każdy ma przecież prawo do własnej opini, prawda?wink
              • madabiel Re: Histerie z zasypianiem, wykonczymy sie oboje! 03.09.07, 15:14
                Ja tez siedze z moja corcia caly dzien sama poniewaz jej dziadkowie sa daleko a
                tata caly dzien w pracy sad mala jest kochana ale potrafi zalezc za skore
                szczegolnie tym zasypianiem.Wiktoria ma prawie 4 miesiace. Prosze o redy jak w
                ciagu dnia usypiac takiego malucha.Wieczorem po kapieli jakos sobie radzimy mimo
                ze zajmuje to niekiedy nawet godzinesad ale w ciagu dnia widze ze mala jest
                zmeczona marudna jednym slowem spiaca ale nie chce zasnac kiedy ja bujam w wozku
                placze przez dlugi czas,chociaz jedynie w ten sposob wkoncu zasypia.Mala spi
                jedynie na brzuchu wiec nie zwraca uwagi na to czy jestem w pokoju.Najlepiej spi
                na dworze no ale niestety np.dzisiaj nie dosc ze jest zimno to pada deszcz wiec
                spacer jest niemozliwy.
              • kasiapfk Re: Histerie z zasypianiem, wykonczymy sie oboje! 13.09.07, 15:59
                Wiecie co? A mnie się śmiać chce jak czytam mądre posty oburzonych
                mamusiek w typie: twoje dziecko potrzebuje, musisz itp.
                Ja mam 3 dzieci i nie wyyobrażam sobie żeby każde mnie
                tak "potrzebowało" choćby na 30 min przd zaśnięciem. W konsekwencji
                najstarsze zasypiałoby mniej więcej ok 23.00 co przy chodzeniu do
                szkoły na rano jest nie do przyjęcia.
                Podobnie jak autorka wątku też nie mam wyrzutów sumienia,ze chcę
                zjeść spokojnie kolację o NORMALNEJ porze (zdrowej porze tj ok 18.00
                a nie jak wszystkie dzieci pójdą spać, bo to z punktu widzenia
                dietetyki jest niezdrowe!)
                I nie uważam, że dziecko musi zawsze mieć zaspokojone wszystkie
                potrzeby natychmiast. Dzieci są częścią rodziny. W której każdy ma
                obowiązki i prawa. A poszanowanie wzajemne tych praw to element
                umiejętnosci życia społecznego.
                Moje najmłodsze dziecię czasem musi poczekać bo trzylatek tak samo
                mnie potrzebuje. A jak jest chory to nie można jednocześnie czytać
                mu bajeczki i lulac niemowlaka. Zwłaszcza gdy tata w pracy. O
                sprawdzeniu pracy domowej ucznia SP nie wspomnę.
                Więcej zrozumienia. A wszystkim będzie się żyło lepiej.
    • ekw3 Re: Histerie z zasypianiem, wykonczymy sie oboje! 19.08.07, 17:19
      masz już pewnie dość odpowiedzi, a one napływają, zobacz, ile mam ma
      takie problemy i martwią się o swoje Skarby, że nie śpią jak
      aniołki. Słuchaj swojego maluszka, może chce, żebyś była blisko
      niego, to z czasem minie, więc warto z tej bliskości korzystać,
      pomagają też długie spacery, dziecko powinno wyczerpać akumlatory i
      wieczorem czuć "błogie" zmęczenie, aha ważna jest porządna kolacja,
      dzieci czasem budzą si, bo są głodne. A chłopcy..., no właśnie -
      chyba b.intensywnie wszystko przeżywają, a Ty - jesteś najważniejszą
      kobietą w jego życiu!!! Piszę to wszystko także do siebie smile
      • olamazur Re: Histerie z zasypianiem, wykonczymy sie oboje! 20.08.07, 14:03
        ekw3 napisała:

        > Słuchaj swojego maluszka, może chce, żebyś była blisko niego

        Wydaje mi się, że to nie o to chodzi, że chce, by mama była blisko
        niego, ale o to, że jest do tego przyzwyczajony, uzależniony od
        tego. Każde dziecko, chce mieć mamę blisko, ale dzieci
        przyzwyczajane do samodzielnego zasypiania od pierwszych tygodni
        życia po prostu mają taką umiejętność i już.

        Widuję to u moich koleżanek. Kapią, karmią, całują, kładą do
        łóżeczka i idą do drugiego pokoju ze mną, swoim gościem, siedzieć.
        Przez otwarte drzwi słychać przez chwilę jakieś gaworzenie i
        westchnienia, a po chwili cisza. Tak nauczone! Nie cierpią, nie
        wyją, nie nawołują, po prostu zapadają w sen.

        > to z czasem minie,

        Nie minie! Mnie nie minęło, ja pamiętam swój lęk, pamiętam jak
        wchodziłam w nocy rodzicom do łóżka, a jak w końcu zabronili - to
        starszej siostrze. Bo moja mama mnie przyzwyczaiła do swojej
        obecności przy zasypianiu tak, jak ja teraz przyzwyczaiłam swojego
        synka. Powtórzyłam nieświadomie jej metody.

        To znaczy w końcu minie, ale ile ja miałam lat! Z 8-10 chyba albo
        i więcej. To tak ku przestrodze smile
        • asinek68 Re: Histerie z zasypianiem, wykonczymy sie oboje! 20.08.07, 14:14
          olamazur napisała:

          >dzieci przyzwyczajane do samodzielnego zasypiania od pierwszych
          tygodni życia po prostu mają taką umiejętność i już.

          Nie zgadzam się smile Moja zasypiała tak do 5 m-ca, tj. do chwili
          ząbkowania. Potem się popsuło. Nie miałam serca wyjść i słuchać
          żałosnego płaczu. Więc dawałam siebie, tj. pierś, ręce do lulania,
          potem tylko wózek. Potem odzwyczaiłam i zasypiała aż do 1 roku i 2 m-
          cy tak jak piszesz - całowałam, wychodziłam, ona zasypiała sama. Aż
          do momentu trzydniówki. Miała wysoką goraczkę, płakała. I znowu nie
          miałam serca, weszłam, zostałam z nią i tak do dziś. A dziś właśnie
          kończy 1,5 roku smile
    • madziulaw Re: Histerie z zasypianiem, wykonczymy sie oboje! 20.08.07, 13:56
      ja też przyłącze się do grupy:

      A DLACZEGO NIE ZOSTANIESZ Z DZIECKIEM AŻ ZAŚNIE?
      Dlaczego nie możesz położyć się koło niego, potrzymać za rękę,
      poczytać książkę aż zaśnie tj. pomóc się mu wyciszyć, poczuć
      bezpiecznie?

      Nie rozumiem W OGÓLE dlaczego dziecko ma zasypiać samo? Jeśli chcemy
      mieć wolne wieczory to trzeba zrezygnować z dzieci.

      Może kładziecie za wcześnie i dziecko nie jest śpiące...

      Mój syn w wieku 12 m-cy - 20 m-cy spał fatalnie bo zaczęły wychodzić
      mu pozostałe zęby - po kolei - 3ki, 4ki, 5tki/ góra-dół. Dał mi
      nieźle w kość, biorąc pod uwagę, ze rano trzeba było wstać do pracy.

      pozdrawiam



      • turana Re: wyjasnienia autorki!!! 20.08.07, 22:27
        Chcialam napisac kilka slow szczegolnie do tych ktore wieszaja na
        mnie psy! Otoz, mojego synka nie zostawilam plczacego przez
        1,5 godz.samego. Owszem, plakal ale ja co 5 min. wchodzialm do
        pokoju, wtedy uspokajal sie wiec znow wychodzilam z nadzieja ze
        sie "podda". Ten "eksperyment" trwal 1,5 godz., poddalam sie ja.
        Wiele osob radzilo mi tak zrobic wiec sprobowalam, nie wyszlo a moze
        trzeba bylo tak poprobowac kilka razy...mnie braklo samozaparcia.
        Kolejne wyjasnienie, owszem killka dni temu napisalam ze udalo mi
        sie go uspic w ciagu 20 min. i to byl sukces, jedyny jak dotychczas
        bo znow syt. wrocila do tzw. "normy "i zasypiamy ok.godziny. Prosze
        wiec nie piszcie tekstow ktore znacza mniej wiecej: "co z niej za
        matka, nie chce sie jej posiedziec 20 min. z dzieckiem!". Dziekuje
        za poparcie tych dziewczyn, ktore nie chwala sie tym jak cudnie
        zasypiaja ich dzieci ale rozumieja ze skoro zwracam sie o pomoc to
        znaczy ze mam PROBLEM i nie chce byc oceniana tylko prosze o rady!!!
        Gwoli wyjasnienia, moj syn tez zasypial cudnie sam do 9 m-ca a potem
        mu sie poprzestawialo no i teraz jest tak jak jest. Kolejne sprawa,
        jesli zasypiacie lub spicie ze swoimi dziecmi, jak i kiedy
        wyobrazacie sobie przestac bo chyba kiedys tak trzeba bedzie
        zrobic?! prosze napiszcie!!!!!
        No i jeszcze na koniec, naprawde nie uwazam zeby mojemu dziecku
        dziala sie jakakolwiek krzywda z tego powodu ze samo zasypia. Kazda
        z nas chce i stara sie byc dobra matka, skoro pyta i docieka to
        zakladam ze tak jest, na nic wiec sie nie zda nieczemu nieprzydatna
        krytyka i calkiem niezlosliwie zycze wszystkim mamom spokojnych
        wieczorow i usmiechnietych, wypoczetych malcowwink
        • asinek68 Re: wyjasnienia autorki!!! 20.08.07, 23:08
          Turano nie wieszam na Tobie psów ale tak to przedstawiłaś, być może
          pisałaś w nerwach ale wyszło to co najmniej jak: on żąda, żeby być z
          nim w pokoju a ja z mężem chcę zjeść kolacyjkę w spokoju ducha.
          Jak juz pisał ktoś powodów zmiany zasypiania może być dużo. Nic nie
          piszesz ile śpi w dzień i w jakich godzinach, jak wygląda jego 15-20
          min przed położeniem do łóżeczka. Może tu coś szwankuje ? Ja też
          uczyłam zasypiać wchodząc do pokoju. Pierwszy dzień wchodziłam
          kilkanaście razy co 1-2. Drugiego dnia już trochę mniej razy. Po
          kilku dniach zasypiała sama, ew. z jednym wejściem. Ale jak pisałam
          sprawa się rypłasad I nie nie wiem do jakiego wieku będę z nią. Moja
          koleżanka była do 2,5-3. Napisz jak to jest z tym spaniem.
    • oda100 Re: Histerie z zasypianiem, wykonczymy sie oboje! 20.08.07, 22:51
      cos dziecku ewidentnie dolega, nie pasuje, cos go denerwuje. ja nie
      naleze do osob cierpliwych i konsekwentnych, ale zawsze uwaznie
      obserwowalam mojego malego, ktory nota bene nigdy jeszcze nie
      przespal nocy( ma ponad dwa lata). Byly okresy bardzo kiepskie,
      zaciskalam zeby, zeby nie pogarszac i tak kiepskiej atmosfery. Ale
      trwalo to pare dni, potem bylo lepiej. Do niczego go nie zmuszalam,
      budzil sie coraz rzadziej, kolo 20 miesiaca 2-3 razy na bardzo
      krotka chwile, ostatnio raz na lyka picia. Wydaje mi sie, ze wbrew
      opini, wlasnie miedzy 1 - 1,5 jest najgorszym okres pod wzgledem
      spania. U nas przynajmniej tak bylo, na szczescie minelo.
      Cierpliwosci, chco wiem, ze w tej chwili wydaje ci sie ze taka
      sytuacja bedzie trwala na zawsze.
      • oda100 Re: Histerie z zasypianiem, wykonczymy sie oboje! 20.08.07, 22:53
        acha, jestem przy dziecku dopoki nie zasnie od dwoch lat, jesli trwa
        to dluzej niz 20 minuty, tez mam ochote wyjsc, ale poswiecam sie.
        Maly nigdy nie palakal przy zasypianiu, nie dalam mu tej szansysmile
        • turana Re: Histerie z zasypianiem, wykonczymy sie oboje! 21.08.07, 01:34
          Dziekuje za zainteresowanie watkiem, tak naprawde to mysle sobie ze
          chcialam sie z Wami podzielic, tzn. wyzalic, ze jestem po prostu
          zmeczona fizycznie i czasami nie daje rady i sama nie wiem czy
          bardziej meczy mnie to ze budzi sie w nocy kilkukrotnie czy to ze
          tak dlugo zasypia ale o ty juz pisalam. Mialam nadzieje ze moze
          ktoras z Was znalazla ma jakis zloty srodek...smile Jesli chodzi o sen
          mojego synka to w ciagu dnia spi ok. 1,5 godz.(jeden raz) i to jest
          jakis tam sukces, wczesniej byly to dwie drzemki po 40 min. wiec
          niwiele moglam w tym czasie zrobic, teraz moge znacznie wiecejsmile)
          Zasypianie w ciagu dnia jest w miare ok. tzn. zostaje przy nim,
          glaszcze po glowce i zasypia w przeciagu 10 min. Natomiast jesli
          chodzi o te nieszczesne wieczory to wyglada to tak: tata wraca z
          pracy o 20, chwile sie pobawia i za ok. pol godz. przygotowujemy
          kapiel. Ok. 21, po kapieli maly szaleje z nami na lozku, wiem ze to
          powienien byc moment wyciszenia ale jest to jedyna chwile kiedy
          jestesmy wszyscy razem i nie moge odbierac mu tej przyjemnosci. Maly
          az sie trzesie z radosci kiedy widzi tate, przyznacie wiec ze
          inaczej sie nie da. Po ok. 20 min. szalenstw staramy sie go utulic,
          wylaczamy swiatla, puszczamy kolysanki a synek naturalnie dalej ma
          ochote na zabawe. Kiedy jest padniety (rzadkowink zasypia szybko ale
          normalnie to juz wiecie jak jest. Probowalam czytac lub opowiadac
          bajki, mam jednak wrazenie ze go to rozprasza wiec poki co
          zaprzestalam. Kiedy w koncu zasnie, spi bez budzenia sie do ok. 2,3
          nad ranem ale potem to potrafi sie budzic co godzine. Co prawda rano
          spi dlugo jak na takiego malucha, czasami nawet do 10(w miedzyczasie
          je butle), ale zwykle budzi sie ok.9, wiem wiem ze to super choc
          pewnie wolalabym nawet kilka godzin snu ale bez przerw. Tak to wiec
          wyglada.
          Moja mama mowi ze jak ja bylam mala(ur.75)to byla taka moda, pewnie
          o tym wiecie ze wszystko bylo rozpisane na godziny i ponoc ta metoda
          doskonale sie sprawdzala, ma sie to nijak do dzisiejszych
          tendencji "na zadanie" ale Tracy Hogg przeciez do tego nawiazuje a
          fakt u nas czasem pora kapieli czy tez zasypiania sie zmienia, bo
          wakacje, bo wyjazd do tesciow, bo cos tam...moze w tym tkwi problem.
          Jesli chodzi o zeby ta kazdy lekarz mi to mowil, a widzialam kilku,
          ze bol i zaburzenia snu trwaja bardzo krotko, 2, 3 dni max. wiec
          raczej ta opcje wykluczam.
          Chcialam jeszcze dodac ze to moje "zostawianie" go placzacego
          wzielo sie m.in. wlasnie od T.Hogg, moze widzialyscie film a jesli
          nie to pewnie wiekszosc z Was czytala o metodzie
          zwanej "ferberyzacja", przytocze tylko:"Dr Feber sugeruje
          pozostawianie dziecka placzacego w lozeczku na coraz dluzsze okresy-
          5 min. w pierwsza noc, 10 w nastepna etc."
          To tyle w tym odcinkusmile spiesze sie do spania bo za chwile pierwsza
          pobudkawink
          • asinek68 Re: Histerie z zasypianiem, wykonczymy sie oboje! 21.08.07, 09:25
            "...tata wraca z pracy o 20, chwile sie pobawia i za ok. pol godz.
            przygotowujemy kapiel. Ok. 21, po kapieli maly szaleje z nami na
            lozku, wiem ze to powienien byc moment wyciszenia ale jest to jedyna
            chwile kiedy jestesmy wszyscy razem i nie moge odbierac mu tej
            przyjemnosci"

            Na mój rozum to tu tkwi problem wieczornego zasypiania, zresztą
            Tobie też się tak wydaje. Twój synek jest stęskniony za tatą, tata
            wraca i w sumie zanim on się tym tatą nacieszy to musi iść spać. A
            jest rozbawiony i oczywiście chce jeszcze. Jeśli Twój mąż nie może
            wracać odrobinę wcześniej do domu to ja bym przesunęła trochę
            godzinę kąpieli tak, żeby po kąpieli nie było już żadnej zabawy, np.
            kilkanaście min. przed 9. A kiedy je kolację ??? Przed kąpielą czy
            po ? Mój mąż też wraca ok. 19:30-20, więc wiem jak to jest smile My
            robimy tak: kąpiel ok. 20:30 (kąpie tylko tata), potem ok. 20:45 je
            kaszkę. Kolację je już przy przygaszonym świetle i przy kołysankach
            a potem chwilę ją przutalamy na rękach i niesiemy do pokoju (tam
            oczywiście już tylko mała lampeczka). No i zostajemy z nią aż zaśnie.
            Może jak przesuniecie godzinę kąpieli, to mały będzie miał więcej
            czasu na zabawę z tatą, kolacja po kąpieli też może być dobrym
            rozwiązaniem, bo wycisza. Nie mówię, że ja robię wszystko dobrze ale
            u nas jakoś to działa, chociaż też są nie raz afery z zaśnięciemm
            choć rzadko.
            Pozdrawiam smile
            • asinek68 Re: Histerie z zasypianiem, wykonczymy sie oboje! 21.08.07, 09:32
              acha smile I może drzemka w dzień jest za późno ? Napisz o której śpi.
    • nitka291 Re: Histerie z zasypianiem, wykonczymy sie oboje! 21.08.07, 09:32
      Witam! Jak bym słuchała swojej historii. Synek ma teraz 16 miesięcy.
      Zdarza się, że się obudzi w nocy na picie lub smoczka. Piotruś tez
      się budzi i drze. Przesypia też całe noce. Z zasypianiem wieczorem
      jest ok, w dzień różnie. Czasami się buntuje na całego, czasami
      zaśnie od razu. Z zasypianiem walczył mój mąż, ale się udało. Tylko
      się nie poddawaj i wytrwaj. Żadna krzywda mu się nie będzie działa i
      w końcu się nauczy. Przed położeniem do łóżka, przytulam go i
      całuję, życzę miłych snów. Wychodzę z pokoju i jeśli histeryzuje
      wpadam po 5 minutach i układam go ponownie. i tak w kółko aż w końcu
      się uspokoi i padniesmile Zawsze usypia go jedna osoba. Po tygodniu
      było lepiej, a po dwóch zasypiał sam. Tylko nie wchodź do niego
      zdenerwowana. Musisz się trzymać i nie załamywać. Ja też mam czasem
      dosyć, ale wierzę, że będzie lepiej kiedyś. Musi być lepiej!
      • phantomka Re: Histerie z zasypianiem, wykonczymy sie oboje! 23.08.07, 12:28
        Pewnie, ze rozmuchalas problem, bo ty chcesz zeby syn dostosowal sie
        do ciebie i juz, bo w koncu jako rodzic wiesz, co dla niego
        najlepsze (tak naprawde to chyba wiesz tylko co dla ciebie
        najlepsze) Dziecko potrzebuje rodzica przy usypianiu, a ty mu to
        zabierasz z zupelnie niezrozumialych powodow, bo w koncu kolacje
        mozna zjesc po uspieniu dziecka. Nie wymagajmy, zeby kazde dziecko
        bylo w pelni samodzielne, czasami dzieci potrzebuja obecnosci
        rodzica przy zasypianiu, zastanowcie sie, czy wy nie macie pewnych
        rytualow, bez ktorych ciezko wam wykonywac jakies czynnosci. Ja np.
        kiedys nie umialam zasnac bez ksiazki w lozku, a obecnie musze
        obejrzec jakis film, po prostu inaczej nie zasne, mecze sie i krece
        godzinami w lozku. Tak wiec pamietajcie przede wszystkim, ze dziecko
        tez ma juz swoje przyzwyczajenia, swoje smaki, swoje ksiazki, swoje
        zabawki - i to wszystko jest jego pelnym prawem.
        A autorka zamiast wspolnych meczarni powinna troche odpuscic i nie
        narzekac jakie to trudne byc matka, tylko dlatego, ze dziecko chce z
        nia zasypiac - o boze to faktycznie traumatyczne przezycie...
        • anula-p Re: Histerie z zasypianiem, wykonczymy sie oboje! 23.08.07, 14:50
          Nie doszłam do końca tego wątku, bo nie dałam rady.
          Powiem tak, sama jestem matką dwóch dziewczynek, jedna skończyła 3
          lata, druga roczek - ma rok i 4 miesiące. Ja też przechodziłam przez
          ciężkie chwile usypiając dzieci, chociaż każda była trudna na swój
          sposób. Jestem przeciowniczką zostawiania samych płaczacych dzieci
          az usną, tak samo jak noszenia dzieci na rękach 2-3 godziny zanim
          uśną. Ale ja rozumiem bardzo dobrze matkę, która zamiast usypiania
          dziecka ma ochote po prostu zjeść kolację albo ugotowac objad czy
          zrobić pranie, i ta ochota urasta prawie do rangi marzeń. Przeciez
          to są podstwowe potrzeby a nie fanaberie!
          Moja młodsza od urodzenia nie przespała nocy, budzi się do tej pory
          co 1 - 2 godzin. Uprzedzam - jest zdrowa. To nie tylko zęby, chociaż
          się czasem nakładają. Starsza też się czasem budzi w nocy. Bywały i
          bywają wieczory i całe noce, że po prostu nie mam czasu zjeść
          kolacji, nie mówiąc już o załatwieniu innych podstwowych potrzeb.
          Zazdtoszczę tym matkom, których dzieci śpią spokojnie i pozwalają
          rodzicom odpocząć. A dzieci swoją drogą, trzeba nauczyć samym
          zasypiać i samym spać (chociaż każde w innym czesie i w inny sposób)
          bo same sie tego nie nauczą. Inaczej drogie mamy nie damy rady się
          nimi należycie zajmować. Po prostu - po takich nocach i wieczorach
          tak się jest zmęczonym, że potarfią i nerwy puszczać i refleks nie
          ten.
          Nie oskarżajcie sie kto jest złą czy dobrą matką. Jestem pewna, że
          każgda na tym forum chce jak nejlepiej dla swojego dziecka. Problem
          w tym, by zachować w tym cieżkim acz słodkim okresie zdrową
          równowagę. A zaręczam, to jest czasem ogromnie trudne. I przyznaję -
          konia z rządem temu, kto nauczy moje młodsze dziecko spać.
    • iwpal Re: Histerie z zasypianiem, wykonczymy sie oboje! 23.08.07, 15:08
      Moja znajoma gastroenterolog uważa, że dzieci z alergią pokarmowa
      mają takie własnie problemy ze snem i zasypianiem. W dzień, póki sie
      ruszaja i bawią to nie czuja jak im jeździ w brzuszki, dopiero
      wtedy, kiedy maja spać - problem narasta.

      Trzeba znaleźć przyczynę tego ryku, a nie tresować dziecko, bo ono
      wam mówi, ze ma problemy, a Wy, ze chcecie ugotować obiad.
    • malgosiek2 Re: Histerie z zasypianiem, wykonczymy sie oboje! 23.08.07, 16:43
      U nas co prawda nie ma histerii z zasypianiem,ale Maksio ma półrora
      roku i tez nadal budzi się w nocy min.1x,a najczęściej 2-4 razy.
      Właśnie 2 tyg.temu oduczyłam go jedzenia w nocy maleka z kaszką
      przez butlę.
      Tydzień był po prostu koszmarem.
      Budził się po 5-7 razy,a już na granicy wytrzyamłości z
      cierpliwością.
      Miałam się czasami momenty,aby poddać.
      Jednak mobilizoawałm siły dalejsmile
      Ale w głowie świta,ze kiedyś to i tak minie prędzej czy później mimo
      wszystko smile
      Życzę wytrwałości i stanowczości.
      Pzdr.Gosia
      • moniks77 Re: Histerie z zasypianiem, wykonczymy sie oboje! 28.08.07, 10:57
        do malgosiek2-moja droga jak udało ci się odzwyczaić od butli w nocy?my mamy
        małego-2,5roku i zaczynam go odzwyczajać.do tej pory budził się 3-4 razy na
        mleko i tak długo płakał że się poddawałam i wstawałam podgrzewać butlę.w sumie
        licząc razem z butlą w południe wypijał litr mleka.teraz powiedziałam że butelka
        zginęła i tak wytrzymaliśmy czwartą noc-z budzeniem się i żądaniem butli/z kubka
        nie chce pić/.ale mam problem z teściami oni się zajmują małym jak ja chodzę do
        pracy-na 12h +nocki.stwierdzili że głodzę dziecko i mam mu dawać dalej
        flachę!pomocy-chciałabym przespać sporadycznie chociaż parę nocy bez wstawania.z
        zasypianiem nie mamy większych problemów.będę wdzięczna za każdą radę!pozdrawiam
        • malgosiek2 Re: Do moniks77 28.08.07, 11:09
          U nas raczej to był nawyk niż prwadziwy głód.
          Bo teraz jak nie je to i tak sie budzi,bo np.nie może znaleźć
          smoczka czy znajdzie jeszcze inny powóduncertain
          Też przez pierwszy tydzień budził się po 5 razy.
          Podawałam albo wodę,albo sok bez cukru z butelki ze szmoczkiem.
          Konsekwentnie nie podawałam butelki z mlekiem.
          Owszem pełne rozgoryczenie ze strony Maksia było,a jak.
          Teraz jak przebudzi się ok.5-6 rano butelkę z mlekiem podaję i wtedy
          pośpi jeszcze do 8:00-8:30
          Oj tez miałam chwile zwątpienia i odpuszczenia sobiesmile
          Ale teraz oceniam,że warto było.
          Pzdr.Gosia
    • corkaswejmamy Re: Histerie z zasypianiem, wykonczymy sie oboje! 23.08.07, 21:25
      moja ma 2 lata skończone i dopiero teraz zaczyna przesypiać noce. Mam taką
      nadzieję przynajmniej. Parę mamy juz za sobą. Ja juz nie licze na nic, żadnych
      metod nie stosuje. Czekam i tyle.
      • malgosiek2 Re: Histerie z zasypianiem, wykonczymy sie oboje! 24.08.07, 14:23
        corkaswejmamy napisała:

        > moja ma 2 lata skończone i dopiero teraz zaczyna przesypiać noce.
        Mam taką
        > nadzieję przynajmniej. Parę mamy juz za sobą. Ja juz nie licze na
        nic, żadnych
        > metod nie stosuje. Czekam i tyle.

        No właśniesmileteż wypróbowałam chyba większość znanych mniej czy
        bardziej metod i nic nie skutkuje hehehe.
        Więc nie liczę na nic już tylko na wyrośnięcie z tego.
        Jak widać u Ciebie to 2 lata jakby co to muszę poczekać
        jeszcze pół roku smile)
        Pzdr.Gosia
        • nicole369 Re: Histerie z zasypianiem, wykonczymy sie oboje! 24.08.07, 22:35
          Nie udzielam sie na e- dziecku od roku, ale widze , że problemy
          ciągle te same. Mam córcię 3,5 letnią i problemy z jej spaniem od
          3,5 roku. nie moge juz czytać o konsekwencji, wyciszaniu, Tracy H.
          Niektóre dzieci nie lubia ( nie mogą ) spać spokojnie, samotnie, w
          swoim pokoju. Moje dziecko przeszło wszystkie etapy: budzenie sie na
          cycka 2-3 razy ( to był najpiękniejszy okres ), ząbkowanie,
          przesypianie całych nocy i samodzielne usypianie (wyuczone, trwało
          pół roku). Odkąd skończyła dwa lata, nastal okres strachów,
          potworów, gryzących much, późnego chodzenia spać - jest na to jedyne
          lekarstwo: usypianie przez jedno z rodziców, po pierwszym
          przebudzeniu spanie z mamą do rana. Pogodziłam sie z tym juz dawno,
          takie mam dziecko, na razie nie mam odwagi na drugie. Nie przespalam
          w całosci żadnej nocy, bo nawet jak Nicole miała te swoje pół roku
          spania, to ja nie mogłam się odzwyczaić od przebudzania. Żyje,
          pracuję, mam czas na seks z mężem, wstawienie prania itp. Kocham
          moje dziecko nad życie i żyje nadzieją, że następne będzie mialo
          spanie po mężu - jego nawet wybuch bomby by nie obudził....
    • daga_j Re: Histerie z zasypianiem, wykonczymy sie oboje! 13.09.07, 21:57
      Nie wiem co Ci inni poradzili, ale ja ze swojej strony powiem parę takich rad.
      Wasze dziecko jest malutkie i według mnie powinno iść spać na noc najpóźniej o
      20. Trzeba tak ustawić dzienne drzemki by kolacja wypadała jakoś o 19, potem
      kąpiel i do łóżeczka -codziennie tak samo. Hm, wówczas nawet jak usypianie
      zajmie 1,5 godziny to wyjdziecie na swoje.. Nie, żartuję, powinno trwać krócej,
      ale jak to zrobić - sprawa indywidualna. Moje dziecko nauczyło się zasypiać
      samodzielnie dopiero w wieku 2,5 lat, bo wtedy zdecydowaliśmy się na konkretną i
      konsekwentną metodę, wcześniej też przy niej siedzieliśmy, ale nie tak długo i
      zasypiała. Też nie przesypiała nocy, wędrowała do nas notorycznie.
      Natomiast nigdy dużo nie spała w dzień, więc może dzięki temu wieczorem o 20 już
      była śpiąca. Ja uważam, że od 20 jest czas odpoczynku dla rodziców, i trzeba
      zrobić wszystko by dziecko było już w łóżku, bo co to za życie męczyć się całą
      rodziną do 23, potem wszyscy padacie. Lepiej nawet pomęczyć się ale o
      wcześniejszej porze, to jak dziecko zaśnie to jeszcze trochę dla Was czasu zostanie.
      Może Twój mały jest za mały na samodzielne zasypianie, jeśli siedzenie przy nim
      trwałoby do 30 minut to bym jeszcze tak robiła (bo hm - robiłam tak!) A może
      będziesz konsekwentna i wykorzystasz metody z książek albo Tracy Hogg, albo
      "uśnij wreszcie" - mnie się nie udało... (przed końcem 2 lat dziecka) Powodzenia!
    • ant26 Re: Histerie z zasypianiem, wykonczymy sie oboje! 13.09.07, 23:02
      Wiesz, a może Twoje dziecko coraz bardziej czuje jak Cię drażni i
      boji sie i czuje samotne , uwazam, że jakby nie było ono tylko teraz
      jest takie maleńkie i już nigdy nie będzie, a bardzo Cię potrzebuje,
      przezywa coś o czym nie masz pojęcia, więc lepiej go pieść to
      procentuję!a na nauke szacunku jeszcze przyjdzie pora, a dziecko
      obdarzone miłością i zainteresowaniem odpłaci tym samym, bo będzie
      tego nauczone!
Pełna wersja