mamamonika
02.07.03, 13:02
Takie pytanie usłyszałam od synka - trzylatka, który był świadkiem kłótni
sześciolatków. Na gorąco powiedziałam, że to cos w stylu "głupi" i że tak
mówią paskudne duże chłopaki, ale cos go chyba nie przekonałam, bo spytał o
to z 8 razy. Dodam, że podstawowe pytania dotyczace różnic między
chłopczykiem i dziewczynką, rodzenia dzieci (mały ma siostrzyczkę) mamy za
sobą i ten temat jest dla niego po prostu jednym z wielu, oporów nijakich
nie mam i chętnie mu wszystko (na jego poziomie) tłumaczę, ale wyjaśniania
kwestii mniejszości seksualnych dziecku w tym wieku to ja już się nie
podejmuję

A jak u Was było z tłumaczeniem takich "pojęć"?
Monika i s-ka