moni1003
24.08.07, 11:09
Witam!
Mam trzyletnią córeczkę, która na ogół jest bardzo grzeczna,
poprzedni rok chodziła do żłobka i nie było "większych" problemów,
teraz od września idzie do przedzkola i wszytko byłoby ok, gdybynie
nie to od pewnego czasu ma jakieś napady złości - wtedy krzyczy,
rzuca czym popadnie, gdy chcę ją przytulić odpycha mnie i bije ,
serce mi się kraje jak krzyczy, ale czekam aż jej przejdzie, wtedy
przychodzi do mnie, przeprasz mnie i obiecuje, że nie będzie się tak
zachowywać ale za godzinę jak jej się coś nie spodoba znowu się tak
zachowuje,
Poradzcie coś, czy waszym pociechom też zdaża sie takie zachowanie i
czy ja dobrze robię "przeczekując" aż jej przejdzie napad złości?
Dodam tylko że całe wakacje spędzamy wspólnie u dziadków i oni na
wszystko jej pozwalają ( w przeciwieństwie do mnie.
Teściowa oczywiście uważa mnie za złą matkę bo jak ona mówi "jak
mogę słuchać jak dziecko płacze"". A przecież ja na nią nie krzyczę,
nie biję jej tylko czekam aż jej przejdzie.
Proszę poradżcie co zrobić????
Pozdrawiam