Re: Noc z dziadkami - proszę o radę

27.08.07, 14:30
Dziękuję Wam Dziewczyny za wszystkie rady.Nie odzywałam się,
ponieważ byliśmy w odwiedzinach u dziadków.Mój synek wszedł ostatnio
w etap "tylko mama", wiec już wogóle nie wiem jak to będzie.Nawet
kiedy się kąpię lub idę do toalety to płacze pod drzwiamisadWczoraj
wybrałam się na zakupy synek został z mężem.Przez dwie godziny jakoś
się trzymał,później był już tylko płaczsadJuż nie wiem czy tylko
nasze dziecko tak reaguje, czy może to taki etap.Z drugiej strony
całe dnie jest tylko ze mną, więc nie ma się chyba co
dziwić.Spróbujemy Tracy Hogg zobaczymy jak będzie, ale to dopiero za
dwa tygodnie,ponieważ teraz jesteśmy w Polsce więc to dla niego duże
zmiany i dużo wrażeń - nie chcę mu fundować dodatkowych emocji.
Boję się metody z "uśnij wreszcie" bo nie wiem, jak ja to zniosę i
czy będę konsekwentna.Wiem, że 15-miesięczniak nie musi i wręcz nie
powinien jeść w nocy, po prostu budzi się z przyzwyczajenia.
Zastanawiam się tylko czy możliwe będzie przesypanie nocy, bez
całkowitej rezygnacji z piersi, ponieważ nie chciałabym tak
radykalnie go odstawiać.Napiszcie proszę jak było u Was czy są
dzieci,które były karmione w dzień piersią i przesypiały całą noc?
Pozdrawiam
Aga
    • ma_ma_aga Re: Noc z dziadkami - proszę o radę 27.08.07, 14:34
      Hmmm nie wiem dlaczego, mój post ukazał się jako nowy wątek?Dziwne.
    • eilian Re: Noc z dziadkami - proszę o radę 27.08.07, 22:10
      ma_ma_aga napisała:

      > Zastanawiam się tylko czy możliwe będzie przesypanie nocy, bez
      > całkowitej rezygnacji z piersi, ponieważ nie chciałabym tak
      > radykalnie go odstawiać.Napiszcie proszę jak było u Was czy są
      > dzieci,które były karmione w dzień piersią i przesypiały całą noc?

      Oczywiście, że tak! Jak już napisałam Ci w poprzednim wątku, mój mały zaczął
      przesypiać noc jak miał 2 miesiące, tylko potem go sama tak "rozpaskudziłam" tym
      zasypianiem przy piersi.
      Nie musisz rezygnować z piersi, jeśli nie chcesz, ale zdecydowanie zlikwiduj
      nocne karmienia.
      Ja po zastosowaniu metody Uśnij wreszcie (mój synek miał wtedy ok.10 mies.)
      karmiłam jeszcze ze 3 miesiące piersią. Rozumiem, że oprócz piersi podajesz mu
      jeszcze inne posiłki, prawda?
      • moniqep Re: Noc z dziadkami - proszę o radę 28.08.07, 20:21
        Nie wiem od czego to zalezy ale dzieci sa rozne. Niektorych wcale nie trzeba
        namawiac ani uczyc a cos robia. Niektore od pocztku cos chca a rodzice wcale do
        tego nie przyzwyczajaja.
        Moja corka karmiona piersia przesypiala noce od 3 mies. Nigdy w nocy nie jadla
        ,ani nie pila. Nie moja zasluga juz po prostu tak miala. Natomiast ja od
        poczatku chcialam zeby spala sama w swoim lozeczku. Niestety od samego
        poczatku,reagowala na swoje lozeczko placzem i tylko w naszym lozku ladnie
        spala. Tak wiec zasypiala z nami a w nocy byla przekladana. Albo spala z nami
        cala noc.
        Moje dziecko tez jest mamusine ale nigdy nie bylo problemu by zostala z kims
        innym (babcia,ciocia,sasiadka).
        Jak byla mala ,nie nosialam jej ciagle ze soba. Jak szlam do kuchni gotowac,nie
        zabieralam jej ze soba,jak szlam do lazienki tez czekala na mnie w lozeczku. Od
        poczatku zostawialam ja na dywanie by sie sama bawila a ja zajmowalam sie
        domowymi obowiazkami. Tak wiec nie potrzebowala mojej ciaglej obecnosci.
        Moze ten typ tak ma i zadna w tym moja zasluga,ze sama potrafi sie saoba zajac?
        Moja kolezanka zas swojego synka od urodzenia ciagala ze soba na lezaczku. Szla
        gotowac,dziecko lezalo przy nodze,szla sie myc dziecko lezalo przy wannie,szla
        siusiu zabierala dziecko do WC.
        Rezultat byl/jest taki ,ze jesli tylko mama znikala za framuga drzwi ,dziecko
        reagowalo panicznym placzem,robilo sie sino-fioletowe,dostawalo drgawek,prawie
        sie dusilo i umieralo.
        Nie wiem czy dlatego ,ze od poczatku bylo przyzwyczajone,ze mama jest 24 godziny
        przy nim,ze nigdy sie nie rozstaja a na lekko skrzywiona minke mama reagowala
        natychmastowym braniem na rece.A moze ten typ tak ma i nawet inne chowanie nic
        by tu nie zmienilo?
    • ma_ma_aga Re: Noc z dziadkami - proszę o radę 28.08.07, 21:31
      Oczywiście, że synek je inne pokarmy.Je właściwie wszystko, oprócz
      produktów mlecznych,ponieważ ma alergię.Pije też z niekapka
      najchętniej wodę lub vibowit.Za soczkami nie przepada.Belibonu pepti
      2 w czystej postaci nie tknie chyba, że zostanie przemycony w kaszce.
      Właśnie przeanalizowałam zachowanie mojego synka.Od urodzenia był
      bardzo absorbujacym dzieckiem, ale kiedy był mniejszy zostawał z
      mężem lub czasami z moją mamą.Może to kwestia tego, że jeszcze mało
      rozumiał, a może był do tego przyzwyczajony.W marcu tego roku
      przeprowadziliśmy się za granicę, sytuacja zmieniła się.Nie ma już
      babci, mąż pracuje całe dnie,a ja jestem z synkiem cały czas.Więc
      pewnie tu tkwi problem, że boi się mnie stracić z oczu.
      Co do przesypiania nocy, to od urodzenia spi w swoim łóżeczku, z
      nami spał tylko kilka razy (wtedy spi o wiele lepiej,ale wtedy ja to
      już prawie wcale nie śpię).
      Dodatkowo widzę,że synek wszedł w fazę buntu dwulatka.Nie chce np.
      wsiąść do fotelika w samochodzie, czy do wózka, kiedy czegoś nie
      dostanie itp. wtedy jest straszna histeria, płacz, że nie może się
      uspokoić.Wiem, że muszę być cierpliwa i konsekwentna, tym
      bardziej,że synek to wulkan energii.
      Przepraszam, że trochę odbiegłam od pierwotnego tematu, ale muszę
      się wygadać.
      A, jeszcze zabawa w piaskownicy.Tutaj to już czasami przechodzi
      samego siebie.Czasami bez powodu potrafi podbiec do kogoś i
      pociągnąć za włosy lub za ubranie.Skąd się to bierze?Nie widzi
      nigdzie agresji, nie ogląda telewizji.
      Widzę, że chyba nie będzie tak łatwo jak pisali w folderach, aż
      strach mnie obleciałwink
      Właśnie siadam do "języka dwulatka", "uśnij wreszcie" jeszcze nie
      dostałam.
      Pozdrawiam
      Aga
Pełna wersja