pożegnanie pieluch w nocy

04.07.03, 20:03
Witam wszystkich.
Mam pewien problem. Nie wiem jak zabrać się do odstawienia pieluch w
nocy.Moja córka skończyła 5 lat i to chyba już najwyższa pora. Może
podpowiecie mi jak się zabrać za to technicznie (ceratki, zapas
prześcieradeł...?) Moje dziecko należy do dzieci bardzo pobudliwych,
ruchliwych. Niestety ma też problemy z zapaleniami dróg moczowych. Boję
się,że to wszystko sprawi, że nasza droga do suchych nocy będzie trudna i
długa. Może ktoś już przez to przeszedł i podzieli się ze mną swoimi
doświadczeniami.
Pozdrawiam wszystkie mamy i tatusiów. Jona
    • dorotakatarzyna Re: pożegnanie pieluch w nocy 04.07.03, 20:54
      Nam się udało, chociaż zajęło to kilka miesięcy. Mój syn jest dzieckiem
      alergicznym i pobudliwym. Także do 5 urodzin spał w pampersach. Ale
      powiedzieliśmy dosyć, i zaczęła się ciężka walka.
      Po pierwsze - podkład pod prześcieradło. Kołdra i poduszka nadające się do
      prania. Zapas piżamek i prześcieradeł.
      Wysadzaliśmy go przed samym snem. Potem o 22, bo wtedy najczęściej zdarzały się
      wpadki. A potem wstawaliśmy jeszcze ze dwa razy i wysadzaliśmy. Bardzo ważne
      jest obudzenie dziecka - do ubikacji musi iść na własnych nogach, wiedząc co
      robi. Ja np. cały czas do niego mówiłam.
      Walka o suche majtki trwała długo. Po pół roku wystarczyło jedno obudzenie w
      nocy. Po roku Michaś już sam wstawał i szedł siusiu, a z czasem przestał
      siusiać w nocy.
      Aha, nie róbcie z tego wielkiego problemu, nie mówcie nikomu, że dziecko
      siusia w łóżko. I nie krzyczcie na nie, kiedy zdarzy się "wpadka".
      Życzę powodzenia i cierpliwości.
    • ianna Re: pożegnanie pieluch w nocy 04.07.03, 21:16
      Właśnie w chwili obecnej przerabiam ten temat. Odpukać w niemalowane, już cały
      tydzień synek ma sucho w nocy chociaż śpi bez pieluchy.
      Początki były trudne - 2x zmienianie wszystkiego w nocy i tak przez tydzień.
      Dobrym pomysłem jest ceratka pod prześcieradło ale u mnie i łóżko czasami też
      było mokre. Po każdym siusiu tłumaczyłam zaspanemu maluchowi, że co prawda nic
      takiego strasznego się nie stało ale siusiu trzeba robić do ubikacji i zawsze
      proponowałam pójście. Teraz Michałek budzi się w nocy ( o różnych porach) i
      woła, że chce mu się siusiu więc spotykamy się w ubikacji gdzie pomagam mu i
      idzie dalej spać. Mam nadzieję, że ten nawyk nie siusiania w pieluchę, utrwali
      się.

      Życzę powodzenia i nie zrażajcie się; Ty i Twój synek!
      ianna
      • maak3 Re: pożegnanie pieluch w nocy 04.07.03, 22:07
        troszkę mi głupio wychodzić z tej pozycji nibyznawcy, ale niech tam
        właśnie robię staż w szpitalu dziecięcym u psychologa, który zajmuje się
        terapią moczenia nocnego
        po pierwsze mnóstwo dzieci ma ten kłopot
        po drugie to nie zależy od niej, gdyby zależało to dawno przestałaby się moczyć
        po trzecie ma częste infekcje dróg moczowych- to sugeruje konieczność
        zrobienia badań u urologa (im szybciej, tym lepiej)
        po czwarte niezależnie od tego konieczny jest kontakt z psychologiem dziecięcym
        (pediatra, bądź urolog da na pewno skierowanie)
        po piąte wybudzanie jest bez sensu - to dziecko ma być odpowiedzialne za
        robienie siusiu, anie rodzice
        po szóste warto nie robić wielkiego zamieszania wokół tego, by problem sie nie
        nasilił ( co nie znaczy, że można udawać, że go nie ma)
        po siódme moczenie terapia farmakologiczna wsparta pomocą psychologiczną
        przynosi efekty- czasem b. szybko
        im szybciej poszukasz pomocy specjalisty tym lepiej dla małej
        pozdrowienia m
    • ianna Re: powodzenia dla córki 04.07.03, 21:17
      Przepraszam zasugerowałam się listem mojej poprzedniczki - oczywiście
      powodzenia dla Twojej córki!!
    • gruszka_edziecko Re: pożegnanie pieluch w nocy 04.07.03, 22:26
      Warto mieć oczywiście ceratkę (a raczej dwie, chyba że po każdej nocnej wpadce
      masz siłę ceratkę umyć i wytrzeć do sucha) zapas pościeli. U nas bardzo pomocne
      były majteczki treningowe (warstwa ceraty między dwoma warstwami materiału). Po
      pierwsze dzięki nim skutki ewentualnej wpadki był znacznie mniejsze (większość
      zatrzymywały majteczki). Po drugie w tych majteczkach Masia budziła się
      natychmiast po zsiusianiu. Kiedy nasiusiała w łóżko potrafiła dalej tak spać i
      potem miała odparzoną pupa.
      A swoją drogą jeśli u Twojej córki powtarzają się infekcje dróg moczowych, to
      warto poszukać ich przyczyny u specjalisty. Przechodziłam przez to z Masią.
      • mariajolanta1 Re: do Marty!!! 07.07.03, 19:02
        Marto gdzie kupiłaś takie majteczki treningowe??

        Mariola
        • catula Re: do Marty!!! 08.07.03, 07:56
          Mariolko,
          majteczki treningowe kupiłam w Mothercare
          Pozdrawiam
          Ula mama Martusi i Pawełka
    • jonari Re: pożegnanie pieluch w nocy 06.07.03, 21:31
      Dziękuję Wam za rady, uwagi i pomoc.
      Nie ma oczywiście mowy o karaniu, wyśmiewaniu, ani żadnych innych
      patologiach.Moja córcia jest dla mnie najważniejszą istotą na ziemi.
      Chcę jej pomóc i chcę zrobić to najlepiej jak sie da.
      Serdecznie dziękuję. Pozdrawiam wszystkich Jona.
      • agusiah Re: pożegnanie pieluch w nocy 07.07.03, 12:36
        Moje dziecko tez dlugo sikalo w nocy do pieluchy - skonczylo sie to wlasciwie przed piatymi urodzinami.

        Nie robilam z tego wielkiego problemu, ale chcialam juz miec pampersy z glowy, co wiecej - moj synek tez chcial. Dla pieciolatka sikanie w pieluche tez staje sie problemem, nawet jesli rodzice z tego problemu nie robia.

        Nie zgodze sie z tym, ze wysadzanie w nocy nie ma sensu - moj maly spal bardzo mocno i sikanie go nie budzilo, wiec to byla spora pomoc dla niego. A dziecku w calym procesie pozegnania z pielucha potrzebne sa sukcesy w tej dziedzinie - to naprawde wazne, zeby malec sie nie zniechecil i nie uznal, ze nic nie jest w stanie z tym zrobic. Raz bylo sucho (wtedy pochwaly i oklaski), raz mokro - wtedy po prostu zmienialismy wspolnie posciel, czasem maluszka trzeba bylo pocieszyc.
        Po pewnym czasie zaczal sie wybudzac w nocy, caly proces pozegnania z pieluchami trwal okolo pol roku.

        Oczywiscie, najpierw trzeba wyleczyc, co jest do wyleczenia - i dopytac lekarza, czy nie ma fizjologicznych przyczyn moczenia (za mala objetosc pecherza np.).

        Co nam pomoglo?
        1, porada lekarza homeopaty - synek dostal homeopatyczne kropelki, ktore nieco zageszczaly mocz, uzywalismy tego w minimalnej dawce, wydaje mi sie ze po ich zazyciu mniejsza byla objetosc moczu w nocy - i co za trym idzie - mniejszy nacisk na pecherz.
        2. fajne podklady znalazlam w sklepie zaopatrzenia medycznego - z wierzchu frotte, od spodu gumowe. Niezatapialne. Uzywalam ich zamiast przescieradla, bo ceratka wiecznie mi sie zwijala.

        Cierpliwosci - i powodzenia.
    • miola Re: pożegnanie pieluch w nocy 08.07.03, 10:38
      Mój synek ma 5,5 roku i zbliżamy się (mam nadzieję) do mety, jeśli chodzi o te
      sprawy. W aptece kupuję podkłady dla dorosłych osób moczących się - mają 70 -
      90 cm długości w zależności od rodzaju, cena też chyba do 3,- zł za szt. Na to
      małe flanelowe prześcieradło - mam kilka szt. Pierwsze noce (prawie dwa lata
      temu!) - zmiana podkładu i prześcieradła małego 2 -3 razy w nocy, ale duże
      najczęściej jest suche. Pediatra podkreślał, że dziecko do siusiania w nocy
      należy wybudzać, bo inaczej uczymy je sikać przez sen. Z tego forum podkradłam
      system nagród - za każdą suchą noc pieniążek na wymarzoną zabawkę. Od tych
      prawie 2 lat, mamy pierwsze dwa tygodnie suche - budzimy go wieczorem, jak sami
      idziemy spać, a w nocy ew. mały budzi się sam jak chce siku, ale nie zawsze
      chce drugi raz. A rano pierwsze słowa, to czy wrzucamy kasę! A niedawno
      dopytywałam o badania, bo już traciłam nadzieję! Powodzenia.
Pełna wersja