cały czas mama

04.09.07, 14:25
Mój synek ma 1,5 roku. Pilnuje go Babcia, bo ja z mężem chodzimy do
pracy. Jak przychodzimy z pracy to mały nie odstępuje mnie na krok.
Wszystko przy nim tylko ja mogę robić, bo jak tatuś zaczyna coś
robić np. przebrać,zmienić pieluszkę to krzyczy w niebogłosy.Mój mąż
ma bardzo dobry kontakt z synkiem, ale jak mnie nie ma przy nim to
szuka mnie i prowadzi do pokoju zabaw. Nie mogę nic zrobić w kuchni
bo mam siedzieć z nim i się bawić i bawić i bawić. Mam tylko czas
dla siebie jak mąż wychodzi na dwór z małym. Ale to nie jest sposób
na to, abym mogła coś w domu zrobić.
Jak to jest z Wami? Poradźcie.
    • wioleta07 Re: cały czas mama 04.09.07, 14:33
      Niestety nie wiem co ci poradzic,sama jestem w podobnej sytuacji,z
      tym ze ja nie pracuje i na codzien jestem z moim 2 letnim synkiem w
      domu,ale problem jest ten sam,mama,mama i jeszcze raz mama.Czasami
      jest to bardzo meczące i sama chcialabym znalezc jaies dobre
      rozwiazanie na wyjscie z tej sytuacji
    • olamazur Re: cały czas mama 04.09.07, 14:33
      U mnie było identycznie, ale wyrósł z tego, nawet nie wiem kiedy...
      (teraz ma 2 l i 4 m-ce).

      Przeważnie przy podziale zajęć domowych, ja brałam "obsługę"
      dziecka - skoro mały tak potrzebował. A jak już się nie dało
      inaczej, to mąż robił co trzeba na siłę i mimo płaczów. Zauważyliśmy
      też, że jak mnie nie było w domu, to synek nie miał nic przeciwko
      temu, że tata się nim zajmuje - czyli lubił tatę, nie chodziło o to,
      że kontakt z tatą jest mu niemiły.
    • julkamama Re: cały czas mama 04.09.07, 14:40
      Przeczekać, minie... smile
    • gosiap_01 Re: cały czas mama 04.09.07, 14:43
      U nas tak samo - nie dziw się, dziecko po prostu jest stęsknione i
      potrzebuje kontaktu z mamą. Ja z tym nie walczę. U nas nawet butelkę
      z mlekiem rano muszę podać ja bo od taty nie weźmie (a tatę uwielbia
      i jak tata wraca z pracy to jest istne szaleństwo - u mamy na rękach
      albo z mamą za rękę smile Ja teraz jak chcę coś zrobić w kuchni to
      albo przystawiam Oli krzesło do blatu i daję jej do zabawy jej
      naczynka i jakieś płatki śniadaniowe i tak obie gotujemy albo sadzam
      ją w krzesełku do karmienia obok siebie i obserwuje sobie co robię a
      ja jestem bardzo blisko (i możemy się migdalić przy okazji
      gotowania). Wszystkie prace domowe robimy razem - wkładamy pranie do
      pralki, wieszamy, rozpakowujemy zmywarkę. Ola jest szczęśliwa, że
      mam blisko mamę a ja może i robię wszystko znacznie wolniej ale przy
      okazji mamy zabawę. Może tak spróbuj? Może zwykłe czynności postaraj
      się zamienić w zabawę? U nas to działa.
    • jasna_olera Re: cały czas mama 04.09.07, 14:58
      przeczekać minie, a tymczasem niech mąż przejmie domowe obowiązkismile
    • daluma Re: cały czas mama 04.09.07, 15:58
      Ja też tak mam smile Po przyjściu z pracy zajmuję się tylko moim
      dzieckiem - bawię się z nią i wciągam w proste rzeczy do zrobienia
      np. pranie (uwielbia wkładać i wyciągać rzeczy pralki, sama włącza
      pralkę, podaje mi klamerki do wieszania prania smile. Potem mała daje
      mi trochę odetchnąć i mogę coś zrobić. Resztę rzeczy robię już
      wieczorem, jak moje dziecko śpi...
Pełna wersja