marteczka07
09.09.07, 20:15
Dziewczyny, dzisiaj nie wytrzymałam...kładłam małą spac tak ok. 19,
bo byla strasznie zmeczona, ja robie kapiel ona juz cos tam piszczy,
jeszcze zrobila kupe wiec ja przebralam, nie zakladam juz jej
pieluchy na te 2 min wiec zsikala sie na lozko

no ale niewazne,
nie w tym rzecz. Ja wkladam ja do wanny a ona wpala w histerie, drze
sie w nieboglosy, niewiem o co chodzi zawsze kapiel u nien to istna
radasc, szybka ja wyjelam w recznik, do pokoju a ona dalej sie drze,
niewiem o co chodzi i nagle wymiotuje na mnie , na siebie, ja
niewiedzialam co mam robic..wycierac siebie, ja, podstawic jej cos,
spanikowalam.. troche sie zdenerwowalm i wydarlam sie na nia, dalam
jej klapsa, zazwyczja tego nie robie ale nie wytrzymalam, po prostu :
( czasem nie daje rady.... wychowuje ja sama, mala ma rok, ja mam
tylko ja i jest dla mnie najwazniejsza, ldatego mam takie wyrzuty
sumienia... czy wam tez sie tak czasme zdarza?? Czy tylko ja jestem
taka beznadziejna

? Jeszcze sie psu przy okazji dostalo

...