Pomóżmy Anulce - córeczce Buni i Adama

09.07.03, 10:29
Dziś dowiedziałam się,że córeczka Buni i Adama zachorowała na cukrzycę
insulinozależną. To wspaniali ludzie, poznałam ich na edzieckowym forum.
Zawsze można było na nich liczyc. Teraz sami potrzebują naszej pomocy, aby
mogli choć trochę pomóc córeczce. Jeśli ktoś chciałby się przyłączyć do
akcji zbierania pieniędzy na pompę insulinową dla Aniulki, podaję link do jej
strony:
www.strony.wp.pl/wp/sisters35/main.html
Pozdrawiam Tyska


    • agata_edziecko Re: Pomóżmy Anulce - córeczce Buni i Adama 09.07.03, 14:04
      Bardzo mi smutno. Na pewno przekażę jakąś sumę na leczenie Ani. Czy mogę
      równiez podjąć działania w tym kierunku w mojej firmie?
      Pozdrawiam
      Agata
      • tyska_edziecko Re: Pomóżmy Anulce - córeczce Buni i Adama 10.07.03, 09:12
        Bardzo dziękuję za odzew. Agatko - myślę,że jak najbardziej smile. Wiem,że forum
        to wspaniałe miejsce i mnóstwo bardzo życzliwych ludzi smile.
        Pozdrawiam Tyska
    • epjasa Re: Pomóżmy Anulce - córeczce Buni i Adama 09.07.03, 16:15
      Wspólczuję bardzo i chociaż myślą będę z Anią i jej rodzicami. Pieniążki wysłałam. Tyle ile mogłam, pracuję na własny rachunek, więc nie jest słodko, ale mam nadzieję, że też się przydadzą.
      Życzę powodzenia w szybkim zgromadzeniu pieniążków.
      • rysia_mama_wiktorka Re: Pomóżmy Anulce - córeczce Buni i Adama 09.07.03, 22:12
        Strasznie mi smutno tym bardziej, że Ania jest rówieśniczką mojego dziecka. To
        po prostu aż nie do uwierzenia, że takie małe dziecko musi aż tyle znosić.

        Jak tylko będę mogła to wspomogę Basię i Adama, żeby Ania miała jak
        najbardziej normalne dzieciństwo.

        Paulina mama Wiktorka
    • ginger_77 Re: Pomóżmy Anulce - córeczce Buni i Adama 10.07.03, 10:11
      Bardzo mi smutno z powodu Anusi, zawsze jak slysze o chorobie dziecka bardzo
      sie przejmuje. Wczoraj dlugo o niej myslalam. Przesylam pozytywne mysli,
      trzymam mocno kciuki i posylam niewielka kwote - tyle na ile mnie teraz stac.
      Wiem jednak, ze liczy sie kazda zlotowka.
      Pozdrawiam cieplutko.
      • pesteczka5 Re: Pomóżmy Anulce - córeczce Buni i Adama 10.07.03, 10:20
        Szkoda, że nie można kliknąć albo zadzwonić, prościej byłoby... Ale się
        dołączam. Boże, podobna do mojego Bartusia... Trzymam kciuki za Aniulke i jej
        rodziców, potrzebują dużo siły i odwagi...
    • kadyga Re: Pomóżmy Anulce - córeczce Buni i Adama 10.07.03, 11:50
      Bunia, dobrze, że zajrzałam na stronę (ostatnio b. rzadko to robię), przykro mi
      okrutnie z powodu choroby Ani, jestem jednak pełna nadzieji, że uda się jakoś
      pogodzić tę chorobę z normalnym życiem.
      Trzymajcie się dzielnie, przy takiej miłości nie może być źle.
      Pozdrawiam
      kadyga
    • ewurek Re: Pomóżmy Anulce - córeczce Buni i Adama 10.07.03, 12:13
      Jakie to okropne, ze takie malenstwo musi tyle cierpiec,a przy tym jest taka
      dzielna.
      Buniu calym sercem jestem z Wami. Uda sie zebrac te pieniazki, przeciez po to
      tu jestesmy, zeby sobie pomagac.
      Zaraz ide na poczte.

      Ewa
    • kadyga Re: Pomóżmy Anulce - córeczce Buni i Adama 17.07.03, 19:08
      No nie, już jest 10 tysiów. Extra!smile
      Codziennie wchodzę na stronkę i sprawdzam ile brakuje i serce mi się raduje
      kiedy widzę, że coraz mniej i mniej. Wspaniały wynik!
      I tak się zastanawiam, że to w sumie dziwne w dzisiejszych czasach, taka
      szczodrość. I myślę sobie, że to również zasługa samej Buni, Ci którzy ją
      spotkali, jeszcze na stronie edzieckowej, tej dawnej, pamietają ją zapewne tak
      jak ja ją pamietam, ciepłą, fajną laskę, zawsze służącą podpowiedzią, mimo, że
      właśnie prowadzi cielkawą gadkę z kimś innym, ma chwilkę dla Ciebie, żeby
      podpowiedzieć co ona by zrobiła. Pamiętam, jak Franio miał gdzieś pół roczku
      (teraz ma 22 miesiące) i się przeziębił, a ja spanikowana wypytywałam co
      powinnam dać i wtedy Bunia powiedziała posmaruj Pulmexem i coś tam jeszcze, już
      teraz niepamiętam, ale wtedy było to dla mnie ważne. Dzięki dziś Buniu za
      tamten zwykły Pulmex, dziękuje dziś tym czym mogę.

      A jeszcze o stronce. Jest rewelacyjna. Widać, że ktoś się postarał. Jest na
      niej to co potrzeba, tyle informacji, które nie dają złudzeń, że trzeba pomóc,
      że dostanie ten, dla którego proszą.

      No i tyle, tak mi się chciało podzielić z Wami moimi spostrzeżeniami.

      Pozdrawiam serdecznie.

      Bunia, napisz jak Ania, jak Ty się czujesz, pewnie Ci ciężko, ale zobacz tylu
      ludzi chce pomóc, to musi cieszyć.

      Hejka

      Katarzyna mama Franka (kadyga)
Pełna wersja