proszę pomóżcie-może ktoś ma podobny problem

17.09.07, 13:56
Wita wszystkie mamy i proszę o poradę. Wiem, że się trochę
powtarzam, ale ten problem naprawdę spędza mi sen z powiek. Mój 15
miesięczny synek bardzo boi się obcych ludzi. Nikt obcy nie może się
nawet do niego odezwać bo on zaraz płacze. Jest też problem z
osobami które odwiedzają nas w domu (reakcja jak wyżej). Mały nie
lubi placów zabaw, bo tam jest za dużo ludzi. Czasem stanie i
przygląda się komuś, a jak ta osoba się do niego odezwie to ucieka z
płaczem.
A z drugiej strony w domu jest wesoły, mądry, dużo rozumie, trochę
mówi po swojemu.
Już nie wiem co o tym myśleć. Inne dzieci się tak nie zachowują.
Martwię się
    • sebaga Re: proszę pomóżcie-może ktoś ma podobny problem 17.09.07, 14:09
      jaja normalnie..
    • olamazur Re: proszę pomóżcie-może ktoś ma podobny problem 17.09.07, 14:12
      Dawno Cię nie było, jr25. Nawet się zastanawiałam, co u Ciebie
      słychać smile Z Twoim małym OK, zachowuje się baaardzo typowo, nie
      martw się, wyrośnie. Staraj się go akceptować z całych sił.
      • jr25 Re: proszę pomóżcie-może ktoś ma podobny problem 17.09.07, 14:16
        Dzięki za ciepłe słowa i zainteresowanie
    • j.kawa Re: proszę pomóżcie-może ktoś ma podobny problem 17.09.07, 14:29
      Tak, z moją też tak było. Ale z czasem przeszło. Teraz ma 27
      miesięcy i nie ma już takich objawów, ale jeszcze jakieś 4 miesiące
      temu też tak było. Dla mnie normalny etap rozwojowy. Zresztą, trudno
      się dziwić, jak sie do mnie ktoś czepia z niewiadomych powodów, to
      też tego nie lubie, a do małych dzieci zwykle odzywają się panie w
      stylu "ty malutki bobasku". aż mnie wtedy korci, żeby babie
      odpowiedzieć, żeby się odczepiła.
    • mama.macieja Re: proszę pomóżcie-może ktoś ma podobny problem 17.09.07, 15:11
      Moj synek tez tak reagował...
      obcy ludzie, goscie, przechodnie...nikt nawet spojrzec nie mogł na niego.
      terazma 18 miesiecy i jest lepiej...
      z placem zabaw zaczynalismy tak, ze on stał z daleka i ogladał dzieci..tak go
      przyzwyczajalam. a poetm to sam juz poszedł do dzieci.

      ale nie mysl ze wyleczył sie z tego...nadal nie lubi obcych, takie zmiany ma
      niekiedy bo jednego dnia lubi swoja ciocie a drugiego nie...

      hehe.. wiec nic sie nie martwsmile
Pełna wersja