farfala1 Re: Konkurs! Czym zaskoczyło Cię Twoje dziecko? 04.10.07, 09:58 Podjeżdżamy pod garaż by zaparkować. Nasze dziecko - odważne i dzikie - uwolnione z pasów natychmist biegnie w stronę drzewa, którego gałęzie pozwalają dostać się na dach osiedlowych garaży. To wymarzone miejsce i najbardziej pożądane (przynajmniej w obrębie najbliższych 100m), ale... nie tylko dla naszego 5-cio letniego dzikiego mężczyzny, bo na drzewie siedzą już inne dzikusy, tyleże o dwie lub trzy głowy wyższe od naszego Bruna. Ale nasz zuchwały, dziki syn nie widzi najmniejszej przeszkody w tej subtelnej różnicy i pnie się ostro w górę. Mąż siłuje się właśnie z kłódką przy garażu, ja z bliźniakami, by się nie rozpierzchły po całej ulicy, gdy dobiega nas ostry głos sprzeciwu jednego dzikusa na drzewie: "Mały, MY tu siedzimy. Ślepy jesteś?". Sekunda konsternacji, po czym słyszymy znajomy, mocny i rozbrajająco szczery (i naprawdę zdziwiony)głos naszego Zuchwałego i Logicznie Myślącego Dzikiego Mężczyzny:"Przecież to ty masz okulary!" ZASKOCZYŁ NIE TYLKO NAS. ZASKOCZYŁ PRZECIWNIKA! (Wielkie Dzikusy siedziały na drzewie cicho jak myszki pod miotłą, zmuszone pogodzić się z obecnością Małego Dzikiego i pewnie kalkulując w napięciu, że lepiej już niczego nie prowokować). Odpowiedz Link Zgłoś
angie2000 Re: Konkurs! Czym zaskoczyło Cię Twoje dziecko? 04.10.07, 11:05 MOje Dziecko.Więc zaskoczylo mnie jedyną rzeczą - jaką mogo mnie w tej chwili zaskoczyć.Swoja silą. Silą kopniaków 20 centymetrowego maleństwa, ważącego niecale 500 gram. Nigdy w życiu nie przypuszczalabym, że taki Dzidziuś może z taką silą kopać Maminy brzuszek. Odpowiedz Link Zgłoś
m.magdalena79 Re: Konkurs! Czym zaskoczyło Cię Twoje dziecko? 04.10.07, 11:07 Niedzielny obiad u dziadków, wszyscy dorośli zajęci rozmową, mój trzyletni syn siedzi na kanapie, bawi się samochodami, raptem z jego ust pada pytanie "czy wy lubicie seks", rozmowy milkną wszystkie oczy zwrócone na małego i natychmiast udziela odpowiedzi, "bo ja lubie"...i jak gdyby nigdy nic bawi się dalej. Odpowiedz Link Zgłoś
bono_p Re: Konkurs! Czym zaskoczyło Cię Twoje dziecko? 04.10.07, 11:18 Pomyślcie, trzy letnia dziewczynka i telefon komórkowy to zestawienie musi równać się zabawne historie.Ta historia dotyczy niestety nie mojego dziecka, ale mojej sąsiadki Eli jej córka ma na imię Nikola, która jest „słodkim rozrabiakiem”. Postanowiłam napisoć o małej Nikoli bo ta historia rozbawiła wszystkich do łez. Nikola jest śliczną, radosną dziewczynką, wszędzie jej pełno, zawsze jest pierwsza. Pewnego razu sąsiadka Ela przyprowadziła do mnie Nikole ponieważ musiała załatwić pewne sprawy na mieście. Siedziałyśmy sobie ( ja i Nikola) na dywanie i rysowałyśmy sobie różne zwierzątka dla zabicia czasu gdy w pewnym momencie zadzwoniła moja komórka, mała prędko podniosła się podleciała do telefonu otworzyła klapkę ( odebrała rozmowę gdyż mam SAMSUNGA –X510 nastawionego na odbiór i zakończenie klapką ) i pyta: - czy to ty tatusiu? – tu mówi Nikola po chwili zamknęła klapkę i powiedziała : - nie, to nie tatuś to jakaś Pani Byłam w szoku Odnalazłam ostatnie połączenie, aby sprawdzić kto to dzwonił okazało się że to dzwoniła moja mama, z którą się „wieki „ nie widziałam. Mama za to pomyślała że mam małe dziecko i jej o tym fakcie nie powiedziałam. Za to mała Nikol oznajmiła mi całkiem poważnie że to była pomyłka bo w telefonie jest zawsze jej tatuś a nie jakaś pani - no tak! Pomyślałam.I się uśmiałam. Bogda Pyć Odpowiedz Link Zgłoś
agnisb Re: Konkurs! Czym zaskoczyło Cię Twoje dziecko? 04.10.07, 11:32 Moja trzy letnia córeczka Dagna, ciągle zaskakuje mnie ciekawością świata, wyobraźnią i radością jaką czerpie z jego odkrywania. Ma zawsze niespożytą energię i poczucie humoru. Potrafi się cieszyć z drobiazgów: jazdy rowerem, oglądanego filmu, bujania na huśtawce. Wielu dorosłych mogłoby pozazdrościć jej beztroski. Największą przyjemność stanowią jednak - kontakty z innymi dziećmi. Na sam widok drugiego malca, jest cała w skowronkach. Podziwiam jej ciekawość świata. Zawsze dopytuje się o nazwę każdego źdźbła trawy, kwiatka, ptaszka, zwierzątka. Często wertuje książki z ich ilustracjami Wpatruje się w nie jakby widziała po raz pierwszy w życiu. Czasem naiwnie biegnie za wróblem lub gołębiem. Po spacerze przynosi całe naręcza szyszek, muszelek, roślin i liści. Uwielbia zadawać pytania, często zaskakujące np. podczas Mszy św.: gdzie jest Chrystus? Obok słów : „a co to?”, coraz częściej można usłyszeć Czemu… Świat fantazji i rzeczywistość mieszają się ze sobą. Jednego dnia udaje królewnę, która zgubiła pantofelek; drugiego, budzi rano szczekaniem, zamienia się w pieska albo kota, który goni mysz. Odpowiedz Link Zgłoś
grusia25 Re: Konkurs! Czym zaskoczyło Cię Twoje dziecko? 04.10.07, 12:28 Witam serdecznie Ja jeszcze niestety nie mam własnych dzieci ,ale mam nadzieję ,że niebawem się to zmieni w sierpniu wyszłam za mąż i juz pomalutku planuje stworzyć wspaniałą kochającą Rodzine. Tak jak napisałam wcześniej nie mam własnych ale za to mam dwóch wspaniałych siostrzeńców ,którzy każdego dnia wymyślają mi jakieś nowe psikusy Tak np. jakiś czas temu ,byli na Odpuście parafialnym i zaopatrzyli się karabinki na farbe, to był dopiero szał , strzelali we wszystko co się da, cały ogród dzięki nim miał kolorowe plamy od farby , ale i ta zabawa w końcu się im znudziła i postanowili sobie znaleźć nowy obiekt , którym oczywiście zostałam ja Polowali na mnie Czekali kiedy tylko opuszczę dom i wyjdę na podwórko, niepowiem nawet było to całkiem fajne ,dzieciaki miały radochę ja zresztą tez , przynajmniej od ucieczki przed nimi zgubiłam parę kilogramów Ale największego psikusa to sprawili mi kiedy , wybierałam się do księdza aby załatwić wszelkie formalności związane z moim ślubem , głośno o tym było w domu ,więc dzieciaki tez wiedziały ,są juz na tyle duże mają 4 i 6 lat ze bez problemu rozumią co to ślub. Kiedy wychodziłam z domu razem z moim narzeczonym ,wyskoczyli zza krzaków i dawaj ostrzelali mnie kolorową farbą ,kiedy podniosłam głos oni tacy smutni ze łzami w oczach przekrzykiwali sie nawzajem mówiąc : ''Ciociu my musieliśmy tak zrobić ,bo jak ciocia pójdzie do księdza ,to ciocia sie ożeni z wujkiem Tomkiem a potem bocian przyniesie cioci dzidziusia i ciocia juz nie będzie się z Nami tak fajnie bawiła'' Tak mnie rozbawili tym tekstem ,ze nawet ta cała poplamiona sukienka i złość prysły jak zły czar. Przytuliłam moich chłopców i spokojnie tłumaczyłam ,że zawsze będę ich ciocią ,zawsze tak samo będę ich kochać i zawsze się będe z nimi bawić i nikt tego nie zmieni!!! Gorzej z tą sukienką ,żadna pralka nie daje sobie rady z plamami może BEKO da radę ,zobaczymy)) pozdrawiam Bożena Odpowiedz Link Zgłoś
joanna023 Re: Konkurs! Czym zaskoczyło Cię Twoje dziecko? 04.10.07, 12:57 Już tyle dni jestem mamą i tak wiele się wydarzyło. Mimo ,że Wiktoria jest mała ,to od niej też wiele mogę się nauczyć , inaczej patrzeć na świat.To dzięki niej śmieję się ,aż boli mnie brzuch,albo czasami oczy "wychodzą mi z orbit" bo znów coś narozrabiała.Zaskakuje mnie codziennie ,ma 1000 pomysłów na minutę . Jest kochana ,taki słodki aniołek ,a czasami pokazuje swoje drugie - gorsze oblicze. Pewnego dnia będąc już troszkę zmęczona ,że Wiktoria marudzi ,nie może sobie znależć miejsca i chodzi za mną krok w krok powiedziałam jej; Wiktoria proszę Cię weż sobie laleczkę i pobaw się w swoim pokoiku dobrze? A Wiktoria na to;mamusiu ja się do Ciebie przykleiłam ,bo jestem taka taśma klejąca i już się od Ciebie nie odkleję. 2)Miałyśmy ubaw po pachy ,gdy Wiktoria była malutka ,jeszcze nie umiała dobrze mówić .Została pod opieką babci.Postanowiły pójść razem na spacer,więc zaczęły się ubierać .Wiktoria mówi do babci: Babciu torepki,babciu torepki! Niestety babcia nie wiedziała o co chodzi Wiktorii . Jakie torepki chce Wiktoria ?Babcia myślała ,że wiktoria chce torebkę na ramię hihiihih. Dopiero po chwili Wiktoria sama poszukała sobie te nieszczęsne TREPY czyli buciki. Gdy wróciłam i babcia opowiedziała mi co zaszło ,wszystkie trzy śmiałyśmy się z tej śmiesznej historyjki. 3)Pewnego dnia kupiłam Wiktorii jajko niespodziankę . Otworzyłam jej to jajko , a Wiktoria na to ; mamusiu dlaczego w tym jajku nie ma kurczaczka?... 4) Moja Wiktoria ma już 3 latka ,bardzo wcześnie zaczęła mówić i mieliśmy z niej niezły ubaw .Nie zdarzało jej się aby bardzo przekręcać wyrazy ale za to zaskakiwała nas różnymi powiedzonkami i jej tylko znanymi hasełkami. Będąc kiedyś w odwiedzinach u jej cioci rozśmieszyła nas do rozpuku. Dopiero co przyjechaliśmy,rozsiedliśmy się wygodnie w fotelach,zaczynamy rozmowę na rózne tematy.Wiktoria nagle popatrzyła na nas ,na swoją ciocię i powiedziała; CIOCIU ,A GDZIE KAWA? Zasmucona i nieco zaskoczona ,dlaczego ciocia jeszcze do tej pory nie zrobiła nam kawy.Popatrzylismy po sobie i wybuchnęłyśmy gromkim śmiechem. Wiktoria nauczyła się już jak nalezy witać gości i że szybciutko należy poczęstować gości kawą i ciasteczkami.OCH mała dama już z niej rośnie!. 5)Jakiś czas temu Wiktorii spodobało się gotowanie.Cały czas przesiadywała ze mną w kuchni ,podglądała jak robię jj ulubione nalesniki albo pierożki. Pewnego dnia byłam zajęta rozwieszaniem prania ,gdy skończyłam wchodzę do kuchni i o mało nie dostałam zawału.Cała kuchnia biała ,wszędzie pełno mąki.A Wiktoria z uśmichem mówi:mamusiu ja robię ciasto.I jak tu sie na nią złościć? Uśmichnęłam się i razem zaczęłyśmy sprzatać kuchnię -oj było sprzątania ! 6)Zorganizowaliśmy dla niej przyjęcie urodzinowe,zaprosiłam jej koleżanki i kolegów.Wszyscy świetnie się bawili,Wiktoria otrzymała mnóstwo prezentów;olbrzymiego misia,lalki,klocki ,słodycze. Oczywiście była zadowolona ,ale w jej oczkach widziałam ,że coś nie gra. Po przyjeciu ,gdy już była w łóżeczku zapytałam ;kochanie powidz mamusi jesteś zadowolona ze swoich urodzinek? Podobały Ci się prezenty ?Dobrze się bawiłaś.Wiktoria powiedziała mi w ten sposób;mamusiu dziękuję za urodzinki ,było bardzo fajnie ,ale ja chciałabym dostać kotka na moje urodzinki. mamusiu naprawdę będę się nim opiekować ,będę mu dawać mleczko... Byłam bardzo zdziwiona tą wypowiedzią ,ale i mile zaskoczona. Moja maleńka już nie jest -maleńka? Z dnia na dzień staje się dojrzalsza.Już nie potrzebuje misia ,ani lalki. Widocznie swoje uczucia chciałaby przelać w jakiejś części na swojego kotka przyjaciela. Jest dziewczynką ,która lubi opiekować się zwierzątkami,głaszcze je ,przytula,karmi. Tak bradzo pragnie kotka ,że chyba zastanowimy się ,czy podarować go jej.Myślę ,że mimo ,że ma dopiero 3 latka będzie wiedziała jak postępować aby kotek czuł się u nas dobrze. I wiem też jedno;że do tej pory robiłam duży błąd kupując jej mnóstwo zabawek.Czasami mniej znaczy lepiej.Dziecięcy pokój przeistacza się w sklep z zabawkami.Teraz dwa razy pomyślę zanim kupię następną zabawkę , na którą Wiktoria spojrzy i rzuci w kąt. Trzeba obserwować swoje dziecko i patrzeć dokładnie co je interesuje mądrze kupować zabawki i nie obdarowaywać ciągle dziecko prezentami . Dzięki t emu nasze dziecko nie wyrośnie na materialistę ,które będzie chciało więcej i więcej. Takie właśnie pomysły zrodziły się w główce mojej malutkiej córuni. Śmieszne ,czasami pomysły ,po których włos na głowie się jeży. Wiem jedno ,że kocham tę istotkę najbardziej na świecie ,mimo ,że czasami jest nie do zniesienia. "Jak wspaniale jest być mamą ,kochać swoje dziecko bezgraniczną miłością i patrzeć codziennie jak wspaniale się rozwija . Odpowiedz Link Zgłoś
eliza881 Re: Konkurs! Czym zaskoczyło Cię Twoje dziecko? 04.10.07, 13:13 Jestem mamą 7 letniego smyka, który niestety bardzo często choruje. Jednak stara się być bardzo pogodny i nawet kiedy choroba go męczy stara się usmiechać. Bardzo często zdażają się nam różne smieszne i zaskakujące sytuacje. Kiedy jestem w pracy synek dzwoni do mnie po kilka razy dziennie - co niestety nie zawsze mi odpowiada, bo wiadomo- praca to praca. W ostatnią niedziele kiedy byłam w pracy mój synek dzwoni do mnie: - Mamusiu, nie denerwuj się ja tylko chciałem się zapytać jak się gotuje budyń? -Synku-a gdzie tatuś? Nie możesz sam ugotować budyniu - Mamo, ale to nie ja będę gotował- tylko tata. Nie miałam czasu na dalszą rozmowę, poprosiłam synka,żeby sam nic nie gotował. Gdy wróciłam do domu po pracy czekała mnie niespodzianka! Na stole stał budyń w kubku (taki słodki kubek) zrobiony własnoręcznie przez mojego syna. Tata zagotował mu wodę a on wsypał proszek i wymieszał. Byłam z niego dumna! Moją radość jednak przyćmił widok kuchni - chłopcy planowali zrobić cały obiad- skończyło się na budyniu Przebierali sie po kilka razy i wszystkie ubrania były splamione- sosem,tłuszczem i nie wnikam czym jeszcze. Kuchnię posprzatałam ja ,ale brudne ubrania musieli wyprać sami- recznie Odpowiedz Link Zgłoś
knieznanska Re: Konkurs! Czym zaskoczyło Cię Twoje dziecko? 04.10.07, 14:12 Witam serdecznie, Nie mniej nie więcej, tylko w zeszłą środę, mój kochany 2. letni synek - Franciszek, który na obecnym etapie swojego życia pała chęcia poznawania wszystkiego, a w szczególności zdobywania wiedzy kulinarnej, wtargnął do kuchni z miską pełną klocków i rybką (taką plastikową, kolorową grzechotką, jedną z jego pierwszych zabawek) w środku. Postawił to wszystko, ciężko wzdychając i sapiąc, na stole i stanowczo oświadczył: "Obiadek". Mąż, który siedział przy stole w kuchni, zgodnie z utartym zwyczajem, właśnie chciał się zabrać do pałaszowania klocków, którym co i rusz Franio nadaje inną postać, - najczęściej w zależności od koloru jest to "jabuko", "siwka" albo po prostu banan - gdy Franio wyrwał mu je z ręki i powiedział: "Gorące!", po czym wykonał ręką gest, taki jaki wykonujemy kiedy chcemy kogoś powstrzymać, i dodał: "Poczekamy!". To tyle, i aż tyle! Cała dramaturgia tej sytuacji, wydobyta dzięki konkretnym słowom Franka, pauzom i jego gestom, no i po prostu ta rybka w klockach, rozbawiły nas do rozpuku. Wszystkim rodzicom życzę samych takich obiadków przyrządzanych przez ich pociechy. Pozdrawiam, Kinga Nieznańska Odpowiedz Link Zgłoś
zbart4 Re: Konkurs! Czym zaskoczyło Cię Twoje dziecko? 04.10.07, 14:20 Moja 3 letnia córka ostatnio stwierdziła, że chce być duża. Zapytałem ją kim chce być jak będzie dorosła. Ania z poważną miną odpowiedziała, że jak będzie dorosła to chce być Teletubisiem ... Teletubisiem PO. Odpowiedz Link Zgłoś
kasienka1001441 Re: Konkurs! Czym zaskoczyło Cię Twoje dziecko? 04.10.07, 17:01 nasza Ola ma zaledwie 11 miesiecy teraz ale kiedy nas zaskoczyla miala tylko 9. zawsze kladlam ja spac na lózko jej babci bo tam najlepiej spala. wlasnie wtedy tez ja tam polozylam,mialam zwyczaj do niej zagladac co jakies 10 min i tamtym razem tez zagladalam. spala ze 2 godziny i jak zajrzalam kolejny raz to serce podeszlo mi do gardla...........oli na lozku nie bylo!!!! rozejrzalam sie po calym pokoju a jej nie ma!!wystraszylam sie bardzo a ona weszla do szafy i nawet nie plakala. zaskoczyla mnie tym ze jakim sposobem zeszla z lózka???skoro bylo wysokosci ok. pół metra??do dzis nie wiemy..... Odpowiedz Link Zgłoś
winerka Re: Konkurs! Czym zaskoczyło Cię Twoje dziecko? 04.10.07, 17:49 Pewnego dnia 3-letni synek zauważył na biurku wśród wielu innych rzeczy kawałak pierścienia metalowego. Był to pierścień powstały po zespawaniu dwóch mniejszych pierścieni. Zainteresowany znaleziskiem zapytał tatusia: -Tatusiu a co to? Z ust zajętego czymś taty padła krótka odpowiedź: -To taki spaw. Synek ucichł na moment, po czym powiedział: -Tatusiu, jak my się modlimy to też jest "spaw" Tato nie skojarzył o co chodzi, więc synek zacytował fragment modlitwy: -"spaw nas ode złego" Odpowiedz Link Zgłoś
bez.bez Re: Konkurs! Czym zaskoczyło Cię Twoje dziecko? 04.10.07, 18:57 Witam. Nasza czteroletnia córeczka Zuzia, uwielbia tanczyć. Postanowiłam zapisać Ją na balet i naukę tańca . Po pierwszych zajęciach z nauki tańca ( dodam że były to bardzo profesjonalne zajęcia), pytam się o wrazenia i czy będzie chciała chodzić i taką otrzymałam odpowiedz ,, JA TO MOGĘ EWENTUALNIE TUTAJ TYLKO PRZYJŚĆ ZJEŚĆ OBIAD, EWENTUALNIE ,,.Na terenie obiektu jest barek i faktycznie podawano obiady. Śmiałam się przez cały dzień Odpowiedz Link Zgłoś
stokrotka445 Re: Konkurs! Czym zaskoczyło Cię Twoje dziecko? 04.10.07, 19:19 Któregoś dnia przyglądałam się mojemu synkowi i z zaskoczeniem stwierdziłam, że czuję się prawie jakbym patrzyła do lusterka. Kurczę! - pomyślałam - przecież to ja! Tylko jakoś tak się uśmiecham jak mój mąż..... Odpowiedz Link Zgłoś
kala873 Re: Konkurs! Czym zaskoczyło Cię Twoje dziecko? 04.10.07, 19:36 Niedawno córeczka miała posprzątać swoje zabawki.Gdy poraz kolejny przypomniałam jej, co ma zrobić, otworzyła szeroko oczy i z naburmuszoną miną powiedziała "mamusiu, nie krzycz na mnie , bo ci powiem brzydkie słowo" Odpowiedz Link Zgłoś
basiazimka Re: Konkurs! Czym zaskoczyło Cię Twoje dziecko? 04.10.07, 20:52 Mój syn zaskakuje mnie swoimi niecodziennymi pytaniami. Zawsze gdy je zadaje poprawia mi się humor Oto kilka z nich: Filip kąpiąc się w wannie odkrył pewną część swojego ciała i się pyta: - Mamo a do czego służą te kulki?? (chyba wiadomo o którą część ciała chodzi ) Idę z Filipem chodnikmiem. Filip je banana i się pyta: - Mamo a czy jak zostawię skórkę od banana na ulicy to samochód się poślizgnie?? Filip obserwuje pana który kopie dół. - Mamo a kto to ? - Robotnik - odpowiadam - Mamo a tamten Robot (wskazuje palcem na innego robotnika)to jak ma na imię ?? Filipku kim chciałbyś zostać jak dorośniesz ? Filip chwilę się zastanawia i odpowiada z dumą : Bulionerem Odpowiedz Link Zgłoś
goosiaa3 Re: Konkurs! Czym zaskoczyło Cię Twoje dziecko? 04.10.07, 21:27 Nie wiedzieć dlaczego mój maż nauczył naszego Miłosza ( 16 miesiecy ) pokazywać gdzie są "nóżki-śmierdziuszki", Miłosz szybko załapał i doskonale pokazywał ową część ciała. Byłam dumna aż do dnia kiedy przyszedł do nas kolega męża. Gdy wszyscy siedzieliśmy w salonie mąż zapragnał zaprezentować nowe umiejętności Miłosza i mówi: - Miłoszku gdzie są "nóżki-śmierdziuszki"?? Milek nie zastanawiając sie ani minuty podszedł do naszego kolegi, wskazał paluszkiem jego stopy mowiąc "tju" Odpowiedz Link Zgłoś
mamusiazlosnika Re: Konkurs! Czym zaskoczyło Cię Twoje dziecko? 04.10.07, 21:41 Gdy z synkiem (Emanuel 4 latka) robilam pranie, naszlo go jakies dziwne rozwazanie. Wiesz mamusiu ja wiem dlaczego nie dodajez wybielacza do kolorowego prania, a ja jak bede duzy to stworze proszek do prania ludzi. Myslalam, ze to kolejny pomysl z serii "dziwne stwory". Zbagatelizowalam co uslyszalam, lecz wieczorem wymazywalam kleksa z pracy domowej (jeszcze sie ucze) synek siedzial kolo mnie i stwierdzil, widzisz jak to latwo wymazac z kartki, kiedys zrobie "kolektol" dla ludzi. Zdziwiona zapytalam dlaczego, a on na to, ze jak byl na wakacjach u babci (malenka wioska) to ludzie w sklepie patrzyli na jego myszke na policzku (jest to znamie wrodzone) i nawet jedna pani chciala dotykac. Emanuel czul sie bardzo nieswojo, nie chce jezdzic do babci, bo jak to okreslil nie lubi byc "malpka w cyrku". Zaskoczyl mnie tez tym, ze podszedl do mojego brzuszka (jestem w 6 mc ciazy z siostrzyczka dla synka) i powiedzial, wiesz, chcialbym zeby Wiki nie miala pieprzykow ani myszek, jak to jest mozliwe to wole zebym ja mial kolejna niz ona by miala miec. Ja jestem chlopak i jestem "twaldziel", zawsze sobie poradze. Z wrazenia juz nic nie napisalam w mojej pracy domowej. A na wies juz nie jezdzimy, babcia zrozumiala problem i teraz ona nas odwiedza Odpowiedz Link Zgłoś
paullabb Re: Konkurs! Czym zaskoczyło Cię Twoje dziecko? 04.10.07, 22:07 Wielkimi krokami zbliżały się Święta Bożego Narodzenia. Jak to zwykle bywa, wszystkich ogarnęły gorączkowe przygotowania do wigilii. Cała rodzina zabrała się ostro do roboty. Każdy miał jakieś zajęcie. Ku mojemu zdziwieniu, nawet moja dwuletnia córka - jakimś cudem, udało jej się znaleźć kropidło. Córa skojarzyła je z miotłą, więc żwawo zaczęła zamiatać podłogę. Odpowiedz Link Zgłoś
usaw Re: Konkurs! Czym zaskoczyło Cię Twoje dziecko? 04.10.07, 22:31 Moje dzieci zaskakują mnie prawie na każdym kroku.Są dla mnie wspaniałą odskocznią od dnia codziennego i przypomnieniem co tak naprawdę jest w życiu ważne.Moja młodsza córeczka pokazała mi jak piękna może być jesień.Figurki z żołędzi i kasztanów, bukiety liści, warzywa zrobione z plasteliny i piosenki o warzywach,wpólny spacer po parku pozwoliły mi dostrzec te wszystkie kolory i szczegóły otaczjącej nas przyrody.Moje dziecko okazało się wspaniałym i bardzo dojrzałym kompanem podczas rozmów po parku.A tak niedawno się urodziła.... Odpowiedz Link Zgłoś
edka0077 Wierszyk o mamie??? 04.10.07, 22:39 W zeszłym tygodniu wybrałam się wcześnie rano na samotną wyprawę do lasu na grzyby. Kiedy wyhodziłam moje 2 córki (5 lat i 2,5) jeszcze spały, ale kiedy obudziły sie i zobaczyły, że mnie nie ma były niepocieszone i wręcz obrażone, że pojechałam na "jakieś tam stare grzyby" - jak relacjonował mi potem małżonek. Liczyły na miły sobotni poranek w towarzystwie mamy...a tu mama wybrała wyjazd na grzyby... Tak więc mój mąż widząc, że zanosi się na dłuższe fochy i marudzenie zaproponował im, żeby w oczekiwaniu na mamę ułożyły jakiś fajny wierszyk albo piosenkę o mamie No i kiedy przyjechałam z wiadrem pełnym dorodnych podgrzybków usłyszałam taki oto wierszyk o mamie: Mamo, mamo cóż ci dam? Jednego grzyba tylko mam. A w tym grzybie sto robaków, mamo mamo żyj sto LATÓW! Mąż potwierdza, że same to wymyśliły... Odpowiedz Link Zgłoś
tra.winski Re: Konkurs! Czym zaskoczyło Cię Twoje dziecko? 04.10.07, 22:57 Moja Córeczka potrafi zaskoczyć ... Uczestniczymy w doniosłej uroczystości . Moja Córeczka nie może już wytrzymać . Siada tu i tam. Wreżcie spoczeła na moich kolanach . Bacznie mi się przygląda i mówi: - Mamo jakie ty masz dziś ładne zielone... zmarszczki! No tak ! I sie wydało!!! Odpowiedz Link Zgłoś
wwwchwileulotnecom Zaskoczenie z ostatniej chwili 04.10.07, 22:58 Staś był dzisiaj cały dzień u babci. Wieczorem mogłam w końcu spędzić z nim trochę czasu po pracy i z przyjemnością obserwowałam jak krokiem Johna Wayna przemierza mieszkanie ze zdobycznymi kluczami do furtki. W pewnym momencie zmrużył oczka, jak zwykle kiedy zamierza narobić hałasu i rzucił klucze o podłogę. Kiedy je podnosił wydał z siebie głuche stęknięcie przynoszące na myśl film o skradającym się wygłodniałym zombi. Zamarłam przerażona? Umysł podpowiadał najbardziej absurdalne rozwiązania. Korzonki? Przecież on ma 1,5 roku! Galopadę myśli przerwała babcia która majestatycznym krokiem weszła do pokoju i zauważywszy paproch na podłodze schyliła się po niego niemiłosiernie postękując i narzekając „o jak mi ciężko”. Staś spojrzał na nią z nieukrywanym zachwytem i znowu rzucił klucze o podłogę. Nie byłam już jednak zaskoczona, że podnosząc je stękał wniebogłosy i mamrotał po swojemu pod nosem "ojci". Odpowiedz Link Zgłoś
ajcilas Re: Konkurs! Czym zaskoczyło Cię Twoje dziecko? 04.10.07, 23:12 Mamy trójkę dzieciaków i ciągle nas zaskakują swoimi ripostami,np.Andzia skarżąc się latem na upał powiedziała:”ojej,ja to bym zdjęła skórę i szła w samym organiźmie.Na widok księdza w konfesjonale krzyknęła głośno:”ja też chcę robić siusiu tam gdzie ksiądz”. Upominana Natalka na słowa żeby nie biegała ,bo się potłucze spytała”i wrzucisz mnie do śmietnika jak talerzyk?”Innym razem ślizgając się po lodzie,na słowa,żeby się nie ślizgała,odrzekła”to nie ja się mamuś przewracam,tylko lód mnie tak traktuje”. Daruś po wypiciu wapna na anginę stwierdził:no,po tym betonie już tatuś całkiem wyzdrowiałem”.A na widok babci,która zawsze przy powitaniu ich całuje i tuli,zawołał”no to już po nas dziewczyny”. Natalka pyta Darusia czemu pralka świeci się a nie chodzi?Dariusz odpowiada”bo odpoczywa”.Na to Natalcia”:ej,Daduś,rozum?głowa?przeciez plalka to nie ludź” Jednak najbardziej mnie zaskoczyły,wzruszyły i wywołały u mnie radosny potok łez kiedy otrzymałam od nich bombonierkę.Zawsze im mówiłam,że najpiękniejszy prezent to nie ten kupiony ale taki od serduszka. Zawartością okazały się przeróżne pomadki ,które codziennie dostawali ode mnie po podwieczorku.Zbierali je prawie miesiąc aby podarować mi na urodziny.Kosztowało ich to nie lada wysiłek bo uwielbiają czekoladki.Nawet pierścionek od męża nie sprawił mi tyle radości co ten prezent no i śliczna laurka w kształcie serca,z naklejonymi serduszkami,a w każdym słowa za co mnie kochają ...Nawet nie mogłam się gniewać ,że przy okazji wycięli mi w ogródku wszystkie żonkile.Przecież w domu tak pięknie pachniało kwiatkami i miłością... Odpowiedz Link Zgłoś
iwanek19 Re: Konkurs! Czym zaskoczyło Cię Twoje dziecko? 04.10.07, 23:23 Mam 4 chłopczyka jest bardzo grzeczny ale czasem potrafi narozrabiacOstatnio spędzał czas z babcia i babcia przysneła no i wydarzyła sie naprawde śmieszna historia..w szafie znajdowały sie ubrania chrzestnego Bartka mojego synka no i moje dziecko zaczeło bawic sie nożyczkami i zaczeło wycinac na koszuli rózne dzirki przecinało poprostu koszule wujkowi wujek zaglada po paru dniach do szafy..ubiera koszule i cos mu nie pauje patrzy a tu koszula cała podziurwiona wujek nie wiedział ze to mój synek to zrobił wiec myslał ze to mole mu wyżarły dziury w koszuli i chciał oddac z wrażenia do ekspertyzy ta koszule bo nie wierzył ato był tylko mój kochany synek Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia1-3 Re: Konkurs! Czym zaskoczyło Cię Twoje dziecko? 04.10.07, 23:48 wróciłam z pracy wieczorem a że miałam ciężki dzień to pierwsze chciałam wykąpać i ululać do snu mojego rocznego synka i sama wcześniej się położyć.W kąpieli synek bardzo krzyczał,nie pozwolił sie umyć.przy ubieraniu sytuacja byla ta sama więc nie wytrzymałam i sama się rozpłakalam w głos a wtedy...synek przestał...chwilę mi się przyglądał...spokojnie wziął do rączki smoczek i włożył mi do buzi.Tak mnie zaskoczył,że nawet mój zły nastrój poszedł w siną dal. Odpowiedz Link Zgłoś