agusek22 Re: Konkurs! Czym zaskoczyło Cię Twoje dziecko? 25.09.07, 14:34 Moja prawie 4 letnia córeczka, zaskoczyła mnie ostatnio swoją wypowiedzią. Siedziałyśmy sobie na dywaniku i przeglądałyśmy książeczki, gdy nagle Martyna ze sczęśliwą miną mówi: głupia jesteś mamusiu, wiesz? Zamurowało mnie, jaka była uradowana z tego, heheh Odpowiedz Link Zgłoś
jolaluto Re: Konkurs! Czym zaskoczyło Cię Twoje dziecko? 25.09.07, 15:12 Mam 2 dzieci,6-miesięczną Magdalenkę i ponad 2 letniego Patryka.Pewnego dnia gdy ich dziadek zachwycał się z Madzią,mówiąć ,że jest słodka i ją zje(wydawał przy tym odgłosy typu am am am...)podszedł Patryk- troskliwy braciszek- i powiedział:"Dziadku ona nie jest do jedzenia tylko do kochania!!!" Odpowiedz Link Zgłoś
gosiak142 Re: Konkurs! Czym zaskoczyło Cię Twoje dziecko? 25.09.07, 15:20 Mam 32 lata, ale kiedy miałam 4 moi rodzice i dziadkowie byli świadkami scenki, której główną bohaterką byłam ja. Otóż moja babcia (nieżyjąca już niestety) uczyła mnie różnych modlitw i różnych pieśni i piosenek. Był okres Bożonarodzeniowy, po kolędzie chodził ksiądz - znał babcię, bo udzielała się w kościele. Postanowił więc przepytać mnie - małą dziewczynkę z prostych modlitw. "Egzamin" zdałam na piątkę. Rodzina oczywiście była ze mnie bardzo dumna, kiedy nagle ksiądz spytał: - "A czy znasz jakąś kolędę?" - "No pewnie, że znam" - odpowiedziałam pewnie, a rodzice z babcią patrzyli z niedowierzaniem, bo nie przypominali sobie, żebym kiedykolwiek śpiewała jakąś kolędę. _ "To zaśpiewaj" - odrzekł ksiądz Więc ja niczym nieskrępowana a uzdolniona muzycznie zaśpiewałam pół utworu: - "...wsiąść do pociągu byle jakiego ...." Ksiądz oczywiście roześmiał się na głos a rodzice i babcia przede wszystkim stali w osłupieniu. Dzisiaj okres Bożonarodzeniowy jest moim ulubionym okresem, a kolędy po prostu uwielbiam. Odpowiedz Link Zgłoś
yenn-a Re: Konkurs! Czym zaskoczyło Cię Twoje dziecko? 25.09.07, 15:42 Odstawienie od piersi mojego 22-miesięcznego synka zaskoczyło mnie chyba maksymalnie. Był bardzo przywiązany do cyca i za każdym razem, gdy wracałam z pracy, przed spaniem i czasem w nocy, z lubością oddawał się rytuałowi ssania. Pewnego dnia pojechałam na szkolenie i korzystając z okazji postanowiłam go odstawić. Przyjechałam obwiązana bandażami i powiedziałam, że cycusie zachorowały. Przyjął to ze spokojem i zrozumieniem. Obudził się jednak w nocy i zażądał cycusiów. Na to ja mówię - Ale, Mikusiu, nie pamiętasz? Przecież cycusie są chore. Na co moje dziecko przez łzy odpowiedziało - To Niunio pocałuje. Po czym po dwóch buziakach przekręcił się na bok i zasnął. Od tamtej pory już nie wołał, ale zdarzało mu się powtarzać - Nie ma mleczka. Niunio ssał, ssał aż wyssał Odpowiedz Link Zgłoś
kasik8 Re: Konkurs! Czym zaskoczyło Cię Twoje dziecko? 25.09.07, 17:01 Dzwoni dzwonek do drzwi. Otwieram, bo czekam na listonosza. Listonosz jakiś nowy,na zastępstwie, ale kwituje paczuszkę. Nagle podbiega moja córeczka Maja(3 latka) do drzwi. Otwiera je na całą szerokość i krzyczy do listonosza: -Tatusiu Ty żyjesz!!! To cudownie!!! )) Odpowiedz Link Zgłoś
koza_w_rajtuzach Re: Konkurs! Czym zaskoczyło Cię Twoje dziecko? 25.09.07, 18:08 Wybrałam się z 19-miesięczną córką do lasu. Akurat gdy przechodziłyśmy obok krzyża wbitego w ziemię moja córka z ożywieniem powiedziała "pan" wskazując paluszkiem w konkretne miejsce. Spojrzałam w wyznaczonym przez nią kierunku, ale nie zobaczyłam nic oprócz drzew. W pobliżu nie było nikogo. Szłyśmy więc dalej kiedy moja córka ponownie zakłóciła leśną ciszę wykrzykując "pan". Wytłumaczyłam córce, że nie ma pana, na co ona z przekonaniem wskazała palcem mówiąc jednocześnie "tam pan", jakby to było coś najbardziej oczywistego, że właśnie tam jest. Kiedy po kilku dniach przechodziłam z mamą koło tego krzyża opowiedziałam jej epizod z panem. Odpowiedziała mi wtedy, że krzyż w tamtym miejscu umieściła jej znajoma, która widywała tam jakiegoś mężczyznę.. Odpowiedz Link Zgłoś
misiowy1976 Re: Konkurs! Czym zaskoczyło Cię Twoje dziecko? 25.09.07, 19:40 W tym roku Marcin został dumnym przedszkolakiem. Z reguły z przedszkola odbierała go moja żona, ale tego dnia padło na mnie. Odebrałem więc syna, wychodzimy z przedszkola i nagle słyszę: -Tata, weź mnie na barana, bo mnie strasznie nogi bolą. -Ok, się robi Wziąłem go na tego "barana" i poszliśmy. Nie uszliśmy daleko, jak zobaczyliśmy dwie kobiety słusznej postury, na oko po 60 lat, wysiadające z samochodu. Niby nic, a jednak... Z wysokości 2 metrów padł okrzyk mojej latorośli: -Taaata, patrz jakie laseczki! Kobiety złowrogo popatrzyły ponad dachem swojego samochodu, a ja czerwony ze wstydu syknąłem: -Cicho synek. Na to z góry padła jeszcze głośniejsza odpowiedź: -Taaata, ale patrz jakie laseczki wysiadły właśnie z samochodu!! Odpowiedz Link Zgłoś
rozmaryn84 Re: Konkurs! Czym zaskoczyło Cię Twoje dziecko? 25.09.07, 19:52 Wraz z moim 3 letnim wtedy synkiem wybrałam się na wycieczkę tramwajem. Wsiedliśmy, pomogłam dziecku zająć miejsce i szukałam biletu. Synuś mówi: "Nie bój się mamusiu, kasuj ten bilet, ja cię trzymam". Tramwaj ruszył, ja się zachwiałam i mówię do syna: " No to jak mnie trzymasz, wywróciłabym się przecież" Na to moje dziecko z pełną powagą na twarzy odpowiedziało: "Bo ja cię mamusiu trzymam za słowo"... Odpowiedz Link Zgłoś
obserwator82 Re: Konkurs! Czym zaskoczyło Cię Twoje dziecko? 25.09.07, 19:52 Nasza dwuletnia córcia bardzo często budzi się w nocy i wychodzi ze swojego łóżeczka przez wyjęte dwa szczebelki i wskakuje do naszego (śpimy z córcią w jednym pokoju). Całkiem niedawno ok. 2 w nocy obudziły nas właśnie jej kroczki. Nasza słodka iskierka podeszła do naszego łóźka i zaspanym głosikiem z przymróżonymi oczkami bardzo stanowczo powiedziała do męża "A SIO tatuś, a SIO. Ja woli mami spać (ja wolę z mamą spać). Mama lepsia". Rozbawiło nas to do łez, skąd ona takie teksty ma Wzieliśmy ją w środeczek, patrzyliśmy na siebie z niedowierzaniem, a śpiącą Paulunię całowaliśmy i tuliliśmy na zmianę Odpowiedz Link Zgłoś
angel_05 Re: Konkurs! Czym zaskoczyło Cię Twoje dziecko? 25.09.07, 21:40 Mój 2 letni synek Ignaś zaskoczył mnie niesamowicie, kiedy słysząc dobiegający z drugiego pokoju płacz 2 miesięcznego Mateuszka, zerwał się z kanapy, pobiegł do brata, ścisnął go za rączkę, dał mu buziaka i powiedział: Mati kochany braciszku nie płacz prosie, dam Ci rąkę, nie boić się. Moje serce urosło a z oczu popłynęły łzy.To był cudowny obrazek, dla takich chwil warto znosić trudy ciąży, porodu i wychowywania dzieci. Ania Odpowiedz Link Zgłoś
sylraf Re: Konkurs! Czym zaskoczyło Cię Twoje dziecko? 25.09.07, 23:18 gdy Jakub miał 18 m-cy, urodziła sie Ania. Jej pojawienie sie w domu okupione było sporą dozą nerwów. Jakub był bardzo zazdrosny, a nawet zły na mnie, że część uwagi poświęcam Ani. Gdy Ania miała około 9 m-cy, zachorowała na poważną infekcję wirusową, musiałam spędzać z nią dużo więcej czasu. I tu po raz pierwszy syn zachował sie jak prawdziwy starszy brat, w dodatku zupełnie niespodziewanie: przynosił jej zabawki (i tu, co najdziwniejsze, także swój ukochany samochodzik policyjny), co chwila chciał ja przytulać (wreszcie bynajmniej nie po to, aby ją uderzać). Całkowitym zaskoczeniem było dla mnie natomiast, gdy stanął w pewniej chwili nad Ani łóżeczkiem, dał jej swojego smoczka - swojego ukochanego i starannie pilnowanego Smoczka- Pocieszyciela, a także - uwaga, swoją przytulankę- Panią Pieluszkę, z która chodzi spać, zabiera na spacery, traktuje jako lek na całe zło od najwcześniejszych chwil... I to ze słowami: "mas Ania, mój smosio mas, chora ty, ja kocha Ania. Ania nie płakaj ty jus" A potem zaczął jej nucić kołysankę "aaa aaa były sobie kotki wa" (zapis dosłowny) Ta chwila- to moje zaskoczenie wielkie, to radość... Coś się wtedy przełamało - Jakub jest ukochanym starszym bratem, i choć czasem zabierają sobie nawzajem zabawki (przecież fajniejsza jest zawsze ta, która akuratnie bawi sie rodzeństwo, to jednak pojawiła sie między nimi czułość, troska i więź. więź, która mam nadzieję, będzie sie umacniać i trwać latami. Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszkah1 Re: Konkurs! Czym zaskoczyło Cię Twoje dziecko? 25.09.07, 23:55 Modlitwa wieczorna. Taty nie ma w domu. Modli się mama z Frankiem na ręku i Dominik. M: Święta Agnieszko – módl się za nami. Święty Dominiku… Dominik nic nie odpowiada, więc mama pomaga: co się teraz mówi? D: Święty Dominiku na spadochronie – módl się za nami. Mama myśli, że się przesłyszała i mówi dalej: M: Święty Franciszku D: na spadochronie – módl się za nami. Po rozmowie z Dominikiem okazało się, że miało być: nasz patronie. Odpowiedz Link Zgłoś
basiakoz1 :) 25.09.07, 23:58 forum napisał: > Drodzy Rodzice, zapraszamy do udziału w konkursie! Chętnie opowiadacie > historie, których głównym bohaterem jest Wasze dziecko. Tym razem czekamy na > wypowiedzi na temat: > Czym ostatnio zaskoczyło Cię Twoje dziecko. > > Swoje wypowiedzi (maksymalnie 2.000 znaków) wpisujcie tutaj, w Wątku Konkursowy > m. > > Autor najciekawszej wypowiedzi otrzyma pralkę Beko WMD 75125 > z programem Babycare, idealną dla młodych rodziców. Przygotowaliśmy również > nagrody pocieszenia - 10 książeczek "ZOO" Jarosława Mikołajewskiego. > > Szczegóły i regulamin > www.edziecko.pl/edziecko/0,80419.html Moja córeczka, która ma osiem miesięcy powiedziała MAMA. Piękne... Odpowiedz Link Zgłoś
laurence999 Re: Konkurs! Czym zaskoczyło Cię Twoje dziecko? 26.09.07, 09:22 Razem z moją 5 letnią córką planowałyśmy wyjśc na zakupy do supermarketu. Przed wyjściem w pośpiechu sporządzałam listę zakupów pisząc potrzebne artykuły na kartce i jednocześnie mowiąc na głos co zamierzamy kupić: ser biały, mleko, masło itd. Po wejściu do sklepu okazało się, że nie wzięłam kartki z zakupami więc pytam moją córkę: Kochanie pamiętasz może co my miałyśmy kupić? Moja rezolutna córka chwilke się zastanowiła i wymieniła kilkanaście produktów. Po przyjeździe do domu okazało się, że zapamiętała wszystkie produkty z listy! Odpowiedz Link Zgłoś
basiarozi Re: Konkurs! Czym zaskoczyło Cię Twoje dziecko? 26.09.07, 11:41 Moja trzyletnia cóeczka Olcia zaskoczyła mnie ostatnio tym, jak cudnie mówi o...miło?ci. Siedziała sobie jak zwykle o 19.00 przed telewizorem czekajšc na dobranockę i na raz stwierdziła: Mamusiu Ty jeste? moim prezentem od Bozi!Bardzo Cię kocham. Na tym nie koniec, monolog trwał dalej, a ja słuchałam zaskoczona i bardzo szcę?liwa. Olcia stwierdziła jeszcze m.in., że mama nauczyła ja kochać innych ludzi, że kocha tatusia, braciszka, babcię, dziadka, ciocię - no i wymieniała tak wszystkich członków rodziny bliższej i dalszej z psem babci "Amikiem" i psem cioci "Figš" włšcznie I jak tu Jej nie kochać? Odpowiedz Link Zgłoś
anna.zbucka Re: Konkurs! Czym zaskoczyło Cię Twoje dziecko? 26.09.07, 11:50 niedawno moja córeczka skonczyła 9 mies. jest bardzo sprytnym i ruchliwym dzidziusiem. bardzo lubi bawic sie z naszym pieskiem rasy buldożek francuski. obserwuje wszystkie jego ruchy i stara sie go naśladować. któregos dnia posadzilam ja jak zwykle w łóżeczku drewnianym żeby troszeczke sie pobawiła. w pokoju był uchylony balkon na ktorym siedział nasz piesek obgryzając kosć schabowa z zupy wczesniej przeze mnie ugotowanej. ja w t6ym czasie zajmowałam się gotowaniem objadu. po 10 min stania w kuchni usłyszałam " skomlenie" psa. wbiegłam do pokuju zobaczyłam że nie ma córeczki w łóżeczku w ktorym brakuje dwóch szczebelków. perzerazona wybiegłam na balkon a tam ..... moja amelcia sidziałam z kością w buzi a nasz piesek przygladał się jej błagalnym wzrokiem. myśłałam że umrę ze śmiechu. obawiałam się tylko o żołądek " pysieńki" na szczęście nic jej nie było. za to teraz mam nauczkę na przyszłosc żeby nie zostawiac balkonu otwartego bez mojego nadzoru Odpowiedz Link Zgłoś
kingarz1 Re: Konkurs! Czym zaskoczyło Cię Twoje dziecko? 26.09.07, 12:51 Jeremiasz ma 4 lata i właśnie zaczął chodzić do przedszkola. Baliśmy się z mężem, że będzie płakał i tęsknił. A on pierwszego dnia wrócił i stwierdził, że nie rozumie "dlaczego jeden z chłopców płakał skoro wiedział, że i tak rodzice po niego przyjdą". Zaskoczyła nas jego dojrzałość. Chyba byliśmy bardziej przerażeni tym przedszkolem niż nasz syn. Odpowiedz Link Zgłoś
marriedka Re: Konkurs! Czym zaskoczyło Cię Twoje dziecko? 26.09.07, 14:03 Gdy zaczęłam ubierać się do pracy, moja dwuletnia Ania zaczęła marudzić: Mama do pracy nie, mama do pracy nie!!! Ja na to: Ale Anuś, mama MUSI iść do pracy... Ania na to: Mama do pracy musi nie! Ja: Ale kochanie, mama musi iść do pracy, aby były pieniążki... A za pieniążki mama kupi Ani Tubisie- dodałam na osłodę. A Ania na to: Mama do pracy musi nie... Dziadek kupi Tubisie!!! Odpowiedz Link Zgłoś
izazdo Re: Konkurs! Czym zaskoczyło Cię Twoje dziecko? 26.09.07, 14:07 Samodzielnością (w wieku 3,5 lat). Długo prosiła o siostrzyczkę lub braciszka. Po kilku tygodniach, zniecierpliwiona postawiła mi ultimatum: "Jak mi nie urodzisz siostrzyczki, to sama sobie urodze!!!" Odpowiedz Link Zgłoś
wiosnajuz Re: Konkurs! Czym zaskoczyło Cię Twoje dziecko? 26.09.07, 14:17 Maya 2l i 4 m-ce przygotowuje sie do pierwszej podrozy samolotem. mowie, ze bede bardzo tesknila(ja babcia) i lale beda tesnily, lozeczko itd. potem tlumacze jej, ze jak bedzie juz w powietrzu to moze zobaczy babcie z gory. babcia bedzie taka malutka, tyci, tyci. i pokazuje na palcach jaka malutka. Maya rezolutnie marszczy czolko i dopytuje sie "babciu bedziesz taka malutka", odpowiadm tak, jak bedziesz patrzec z gory, to babcia bedzie taka malutka. "o to mozesz spac w moim lozeczku, zmiescisz sie"-odpowiedziala. gruchnelam smiechem. Odpowiedz Link Zgłoś
mamaq Re: Konkurs! Czym zaskoczyło Cię Twoje dziecko? 26.09.07, 15:29 Mała Ola była z rodzicami na zakupach w markecie budowlanym.Znudzona już zakupami dochodziła z tatą do kasy.Zauważyła i poczuła aromat ciasteczek fornetti na stoisku za kasami.Już tak bardzo chciała jeść te ciasteczka,że zaczęła marudzić.Tata tłumaczył jej,ze musi cierpliwie poczekać aż zapłacą w kasie za kupione towary i wtedy dopiero będzie mógł jej kupić ciasteczka.Czekając na tatę przy kasie zaczęła śpiewać znaną pieśń kościelną "Liczę na Ciebie Ojcze...".Wszyscy,łącznie z kasjerkami i obsługą sklepu zaczęli się smiać,a Ola widząc to śpiewała dalej,aż do ostatniej zwrotki.Jest bardzo muzykalna i mimo,że ma dopiero 3,5 roku zna teksty wielu piosenek.Moze wyrośnie na solistkę? Odpowiedz Link Zgłoś
iwaolej Re: Konkurs! Czym zaskoczyło Cię Twoje dziecko? 26.09.07, 16:06 Mój synuś Igorek /3 latka/ wstał do przedszkola w jesienny mglisty poranek. Codziennie przed wyjściem wygląda przez okienko i patrzy czy pan bułeczki przywiózł do sklepu. Tego dnia za oknem mgła taka potworna była że sasiedniego bloku nie widać. Mały patrzy, patrzy i w końcu mówi: mamo podnieś roletkę bo nic nie widać Pozdrawiam, Ewa Odpowiedz Link Zgłoś
pola.monola Re: Konkurs! Czym zaskoczyło Cię Twoje dziecko? 26.09.07, 16:16 Kiedy moi rodzice nie mieli już cierpliwości powtarzać mi po raz kolejny poleceń, swoje zdenerwowanie sygnalizowali słowami "koniec kropka", np. ma być posprzątane! Koniec kropka, itp. Także ja wychowana w takiej dysyplinie chętnie używałam tych słów, w sytuacji gdy moje dzieci wyczerpywały moją cierpliwość. Jakim zaskoczeniem było dla mnie, kiedy moja 6-letnia córka zwróciła się do mnie z żądaniem: - Mamo włącz mi bajkę! Kropka.pl; Kropka.pl. Odpowiedz Link Zgłoś
bmartucha Re: Konkurs! Czym zaskoczyło Cię Twoje dziecko? 26.09.07, 16:51 Szukam pracy wiec dzwonią do mnie z kadr zróżnych firm i zapraszają na rozmowy przy jednym z telefonów moja córka pytam "mama kto dzwonił- Pan pieniążek dzwonił tak....." UŚMIAŁAM SIĘ Odpowiedz Link Zgłoś
kraina.marzen Re: Konkurs! Czym zaskoczyło Cię Twoje dziecko? 26.09.07, 17:00 Syn dopomina się o rodzeństwo, koniecznie brata starszego Któregoś ranka pyta się męża : - " tato kupisz mi brata? - kochanie dzieci się nie kupuje...-odpowiada mąż na to syn: - jak to? przecież pojedziemy do tesco i kupimy go na promocji... mąz zacząl mu tłumaczyć a mały w ryk: -MAMO a tato nie chce mi kupić brata !!!! Już wie,że dzieci się nie kupuje i czasami mi przypomina: -wiesz mamo,że małe dziecko to nie zabawka!!! Ja to wiem- a on to zrozumial dopiero teraz mama 3,5 latka - Odpowiedz Link Zgłoś
jahreshka Re: Konkurs! Czym zaskoczyło Cię Twoje dziecko? 26.09.07, 17:15 Wracaliśmy samochodem znad morza. To był pierwszy wakacyjny wyjazd z naszym niemal rocznym dzieckiem. Podróż trwała 9 godzin - wiadomo, przerwy na przewijanie, karmienie... Pod koniec podróży nasza córeczka była zupełnie wykończona. My zresztą też. Mieliśmy wszyscy serdecznie dość. Z ulgą wysiedliśmy z samochodu. Po przekroczeniu progu domu spotkała nas przemiła niespodzianka! W Hanię jakby nowa energia wstąpiła! Tak, jakby w ogóle nie było tej wyczerpującej podróży! Niesamowicie ucieszyła się, że jest w swoim domu! Poznała „stare kąty”! No i kota, za którym się widocznie stęskniła. Raczkowała z niepojętym zapałem po całym mieszkaniu, śmiejąc się głośno do ścian, mebli, roślin! Siedliśmy na walizkach i obserwowaliśmy ją z niedowierzaniem. Przypuszczałam, że Hania zorientuje się, że jest w znanym sobie miejscu, ale zaskoczyła mnie jej przeogromna radość! To był najpiękniejszy powrót do domu Odpowiedz Link Zgłoś
k.aja Re: Konkurs! Czym zaskoczyło Cię Twoje dziecko? 26.09.07, 17:17 Sebuś pokazuje dziadkowi sztuczki jakich nauczył naszego szczeniaczka labradora: "Siad. Podaj łapę" itp. W pewnym momencie dziadek pyta: "A jakiej rasy jest twój piesek? Przypomnij mi, bo zapomniałem". "Klucha" "Nie klucha. Tak tylko czasami na nią pieszczotliwie wołacie.La..." - rozpoczyna dziadek "Lana klucha"- kończy wnuczek Odpowiedz Link Zgłoś
kiczkis Re: Konkurs! Czym zaskoczyło Cię Twoje dziecko? 26.09.07, 18:16 Nie moje dziecko, a moja wnuczka niespelna dwu i polletnia - i raczej poza konkursem.. - Bedac w wielkim sklepie z dziadkiem i rodzicami, dostala pozwolenie na kupno takiej 15-to centymetrowej lali do ubierania.. Uszczesliwiona chwycila lale i.. pedem do kasy na malenkich nozkach.. Ok 100 osob z kolejek przy kasach, z sympatia obserwowalo jej "tuptanie" w kierunku kasy i kasjerki.. - Dziecko nie zauwazylo tego, iz w pewnym miejscu podloga sie nieco unosi, tworząc takie cwierc stopnia wyzej. Dla malucha byl to wieeelki stopien i przejete lalką, zaczepilo o to podwyzszenie i "jak dluga" "wyrznelo" calą sobą o podloge.. - 100 osob zamarlo.. Matka zbladla, ojciec i dziadek ruszyli momentalnie na ratunek, a dziecko mocno trzymajac lale w garsci, blyskawicznie unioslo sie z podlogi i mocno skofundowane, wyrzeklo wieeelce zdziwionym glosikiem: - "Ojojoj!" Owa setka osob ryknela niepohamowanym smiechem, a placząca niemal ze smiechu kasjerka, kazala dziecku wybrac sobie i wziąc jako podarek, jeszcze jedną zabawke(mala oczywiscie lalke wziela). kiczkis Odpowiedz Link Zgłoś
aniak04 Re: Konkurs! Czym zaskoczyło Cię Twoje dziecko? 26.09.07, 18:59 Mój starszy syn obecnie jest w trzeciej klasie szkoły podstawowej. Odrabia lekcje z języka polskiego na temat "Moja rodzina". (Trzeba było opisać swoją rodzinę przy pomocy wyrazów, bądź zwrotów zamieszczonych w tabelce poniżej zadania.) Ostatnia podpowiedź wyglądała tak - w mojej rodzinie czuję się ... A mój synek idąc na skróty zakończył MOJA RODZINA JEST W PORZĄDKU)) Odpowiedz Link Zgłoś
ja-miaplle Re: Konkurs! >milowe kroki< 26.09.07, 19:14 Moje dziecko jest MISTRZEM zaskoczenia!!! Od samego początku sprawiał mi same niespodzianki...już w momencie ujrzenia dwóch kresek na teście...(oj, to było wieeelkie zaskoczenie :p), następnie córeczka którą miał być w dniu porodu okazała się synkiem...z resztą, nawet sam dzień porodu był zaskakujący bo... nastąpił miesiąc przed czasem...a to był dopiero początek!!! Teraz mój synek ma 11 miesięcy, ze względu na wcześniactwo nie rozwijał się tak szybko jak jego rówieśnicy....gdy miał 4 miesiące nie dźwigał jeszcze główki... Po wielu wizytach u lekarzy byłam przygotowana, że b. późno zacznie chodzić (do tej pory problem sprawia mu nawet przekręcanie się z plecków na brzuch, nie raczkuje) ale kilka dni temu zaskoczył mnie niesamowicie!!! Najbardziej jak tylko mógł!!! Wróciłam z pracy do domu i w przedpokoju zastałam Igorka, ale nie jak zwykle u babci na rękach tylko STOJĄCEGO SAMODZIELNIE!!! Kiwał się na boki i uśmiechał szeroko...a później ruszył w moją stronę!!!!... Postawił trzy samodzielne kroczki...))) Później się zachwiał i złapałm go, ale to były prawdziwe "kroki milowe"... Mój synek...który miał zacząć chodzić znacznie później...wyprzedził nawet wielu swoich 11 miesięcznych rówieśników Jestem taka dumna z mojego małego chłopca...tylko dzieci tak potrafią Odpowiedz Link Zgłoś