kpmoskala Re: Konkurs! Czym zaskoczyło Cię Twoje dziecko? 26.09.07, 19:30 Mateusz zaskakuje najczęściej, jako że najstarszy wiekiem. Kiedy miał około roku, jak zwykle wychodząc z nim na spacer otworzyłam skrzynkę na listy, żeby sprawdzić pocztę i kiedy już odchodziłam, mój synek był bardzo przejęty i pokazywał na skrzynkę a ja jechałam dalej, w końcu odwróciłam się żeby sprawdzić o co chodzi... I w drzwiczkach skrzynki (otwartej) tkwiły klucze razem z tymi do mieszkania! Od tamtej pory dokładnie przypatrywałam się reakcjom dzieci. A z bieżących spraw, byliśmy wczoraj w minizoo i Mateusz (już przedszkolak 3,5 roku), nauczony że kiedy zrobi się komuś coś złego trzeba przeprosić, karmił strusie - w pewnym momencie struś chciał szybciej wyciągnąć z jego ręki jedzenie i dość mocno go dziobnął. Mateusz urażony odskoczył od ogrodzenia z pretensją i krzykiem do ptaka: "ała, to mnie boli - przeproś mnie, no przeproś"!!! Zareagowaliśmy z mężem oczywiście śmiechem Pozdrawiam wszystkich zaskoczonych rodziców i wszystkie zaskakujące dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
diabollo69 Re: Konkurs! Czym zaskoczyło Cię Twoje dziecko? 26.09.07, 19:39 Moje "dziecko", że tak je nazwę, chociaż pewnie by się obraziła, ponieważ to juz panna z ukończonymi 10 wiosnami, będąc kiedyś ze mną w pracy na chwilę, zapoznała się ze specyfiką moje pracy (windykacja), po czym stwierdziła, że jej sie to podoba. Konsekwencją tego było objęcie przez nią stanowiska skarbnika klasowego. Na pytanie dlaczego akurat taka funkcja ją interesowała, odpowiedziała, że kiedyś chce zostać komornikiem a to wydało jej sie najbardziej do tego zawodu zbliżone, przez co nabywa praktyki. Tym zaskoczyła nawet mnie - windykatora ) Odpowiedz Link Zgłoś
ewka772 Re: Konkurs! Czym zaskoczyło Cię Twoje dziecko? 26.09.07, 20:33 Moja 8 letnia córka dostała parę złotych na urodziny, nie chciała kupować zabawek, poprosiła abym wpłaciła je na książeczkę. Zapytana na co zbiera powiedział: "Mamusiu na naszego nowego dzidziusia. Bo jak uzbieram dużo pieniążków to będziesz mogła zostać ze mną w domu i urodzić mi braciszka lub siostrzyczkę." Dodam tylko tyle że jestem samotną matką, i nie jestem w ciąży Odpowiedz Link Zgłoś
twoj_aniol_stroz Re: Konkurs! Czym zaskoczyło Cię Twoje dziecko? 26.09.07, 20:52 Bartek 5 lat, jedziemy samochodem a synek zgłębia problem kosmosu, meteorów, meteorytów, przyciągania ziemskiego itp. W pewnym momencie mówi: "Mama, bo jeśli jest przyciąganie i dlatego my nie spadamy z Ziemi, a Ziemia biega dookoła słoneczka to gdzie jest odpychanie? No bo gdzieś musi być, prawda?" Po powrocie do domu opowiadam tę historyjkę mężowi, a on mi na to: "Czytałem ostatnio, że faktycznie naukowcy zastanawiają się, że gdzieś musi istnieć antygrawitacja" No i w tym momencie moje dzieco zadziwiło mnie logicznością swojego myślenia. Upewniałam się jeszcze, czy mąż nie rozmawiał o tym z synkiem, ale nie, dzieciakowi pomysł zrodził sę sam. Odpowiedz Link Zgłoś
agusia19-84 Re: Konkurs! Czym zaskoczyło Cię Twoje dziecko? 26.09.07, 21:19 Byłyśmy dzisiaj z Emi (12 miesięcy) na spacerze. Przechodziłyśmy obok sklepów i nagle mała wyciąga rączki i pokazuje na moją torebkę. Wyraźnie coś chciała a ja nie wiedziałam co. No to daję telefon. Nie to. No więc wygrzebałam chrupka. To też nie. Wyciągnęłam jakiś stary paragon, Emi łapnęła, przyglądnęła się i chodu do sklepu spożywczego. Nim zdążyłam się pozbierać, zabrać wózek, ona już była w drzwiach. I pierwsze co, to chwyciła paczkę makaronu, podeszła do kasy i próbowała wręczyć pani kasjerce paragon. No więc wzięłam to moje biedne dziecię, pozwoliłam wybrać jej wafelka zamiast makaronu, zamieniłam paragon z dwuzłotówką i pozwoliłam jej zrobić pierwsze, prawie samodzielne zakupy Odpowiedz Link Zgłoś
aniazm Re: Konkurs! Czym zaskoczyło Cię Twoje dziecko? 26.09.07, 22:04 Antoś (3 lata i 4 miesiące) zaskakuje mnie prawie codziennie. Doskonale po nim widać, że uważnie i z wielkim zainteresowaniem obserwuje toczące się dookoła życie. 1. Śniadanie M I S Z C Z A ) Jak miał dwa lata i dwa miesiące zrobił nam śniadanie - po cichutku wstał, poszedł do kuchni, przystawił sobie krzesło do kuchenki na której stał garnek, wbił jaja (ze skorupkami), wsypał swoje mleko w proszku i rozmieszał. Do kuchni weszłam, jak wyjmował z garnka skorupki A na przystawkę zrobił nam kostki rosołowe (całe 12 sztuk!!!) rozgniecione i wbite w sól (mam taki duży pojemnik na sól, właśnie poprzedniego dnia wsypałam tak pół kilo soli...) [dokumentacja do obejrzenia tu fotoforum.gazeta.pl/72,2,621,18549424,18549424,1.html] 2. Jak chce, to potrafi Potrafi posprzątać zabawki, tak, że nic na podłodze nie leży. Potrafi mi pomóc odkurzać - sprząta wtedy z podłogi rzeczy, żebym mogła odkurzyć. Sam odkurza. Jak wysypuje mu się piasek z butów, wraca z szufelką i zmiotką i sprząta. Sam się myje i ostatnio sam się zaczął wycierać myje też Stasia (razem się kąpią) pod naszym nadzorem, oczywiście. 3. Włączyć bajkę? Nic prostszego Sam włącza DVD, czy wieżę, sam zmienia płyty i sobie ustawia piosenki, które lubi najbardziej. O obsłudze telewizora nawet nie wspominam... 4. Ma świetne poczucie rytmu i bardzo ładnie tańczy, do wszystkiego, oczywiście Również ładnie śpiewa, ostatnio mnie zaskoczył, że sam śpiewał Stasiowi kołysanki 5. Podczas zakupów w hipermarkecie Antek nagle nam zniknął... Stracha się najedliśmy porządnego, natychmiast poszłam go szukać. Okazało się, że dziecko usłyszało, jak mówiłam do męża, że jeszcze po kakao trzeba pójść (a staliśmy w kolejce po mięso) i Antoś sam poszedł po kakao. Znalazłam go kilka alejek dalej, szedł w stronę półek z kakao. Od tej pory nie wychodzi z wózka sklepowego... 6. Umie się dzielić z innymi - sam o sobie mówi, że ma dobre serduszko Zawsze, jak ma coś do jedzenia, to najpierw daje dzieciom, później sam bierze) Zaskoczył mnie tym strasznie, bo zaczął robić to sam z siebie 7. Starszy Brat. Ostatnio stałam urzeczona i patrzyłam, jak Antoś bawił się ze Stasiem - czytał mu książeczki (znaczy pokazywał co gdzie jest), objaśniał jak się bawić samochodzikami, jak grać na pianinku, bębenku, wsadził go na łóżko (kilka siwych włosów mi przybyło), a potem pilnował, żeby nie spadł i żeby najpierw zszedł nóżkami. W ogóle, odkąd się Staś w domu pojawił, jest w niego zapatrzony i mówi o Stasiu - mój kochany braciszek 8. Pierwsze kocham cię Coś nabroił (było to dokładnie rok temu, jeszcze słabo mówił), trochę na niego pokrzyczałam. I co moje dziecię zrobiło? Przytulił się do mnie mocno, obsypał pocałunkami i powiedział - mama, kokam )) no łzy wzruszenia ciurkiem poleciały Teraz mówimy to sobie bardzo często, w ogóle jest przytulaśny i całuśny A Staś, choć ma dopiero niecałe 11 miesięcy, ale nie jest gorszy od brata Jest bardzo pogodnym i kochanym dzieckiem, również obserwuje świat z wielkim zainteresowaniem Jest z niego zdobywca i odkrywca Mogłabym długo pisać o tym, jak mnie moje dzieci zaskakują, bo wiele takich sytuacji było. Odpowiedz Link Zgłoś
czajka74 Re: Konkurs! Czym zaskoczyło Cię Twoje dziecko? 26.09.07, 23:20 Układając synka do snu (miał wtedy 5 lat) westchnęłam sobie pod nosem "co Ty synku będziesz w życiu robił kiedy będziesz dorosły?" na co moje dziecko, sennym głosem odpowiedziało "nie chciałbym chodzić do pracy, ani sam prowadzić auta, ani sobie sam gotować... najbardziej to ja bym chciał SIEDZIEĆ W WIĘZIENIU!" Odpowiedz Link Zgłoś
magdasul Re: Konkurs! Czym zaskoczyło Cię Twoje dziecko? 27.09.07, 08:45 Witam! Mój synek ma 4.5 roku i jest bardzo pracowity - przynajmniej wtedy kiedy mu się chce. Mamy działke ogrodniczą, na której wiecznie jest coś do robienie. Bartuś uwielbia na niej pracować: podlewa, kopie, wyrywa chwasty,piłuje drewno,zrywa owoce i przy tym nie słychać od niego żadnej skargi, że się nudzi czy jest zmęczony. Jak ktoś przechodzi koło działki to zaraz mówi "dzień dobry" i chwali się swoją dynią. Naprawdę zaskoczył mnie swoją pracowitością i wytrwałością. Jak mu na coś nie chcę pozwolić bo się zabardzo może wybrudzic - to mi powiedział:"dzieci są od brudzenia a mamusie od prania, więc mi nie przeszkadzaj jak chcesz mieć ładną działkę i śliczne kwiatki". Życzę innym takich pociech. Odpowiedz Link Zgłoś
dorotamakota1 Dawid i "banda chińczyków" 27.09.07, 09:40 Dawid ostatnio po przyjściu z przedszkola chodził i powtarzał "banda chińczyków". Pytałam więc co to jest ta banda chińczyków a on mi na to, że to taki film. Nie znałam takiego filmu ale pomyślałam sobie, że to ja nie wiem... w końcu człowiek wszystko jest sobie w stanie wytłumaczyć)) Dziś rano tajemnica bandy chińczyków rozwiązała sięDD Dałam Dawidkowi bluzkę aby ją założył a ten ucieszony ilustaracją na niej o mama banda chińczyków)) Usiadłam ze śmiechu bo na bluzce było... "101 dalmatyńczyków"DD Odpowiedz Link Zgłoś
joolanta Re: Konkurs! Czym zaskoczyło Cię Twoje dziecko? 27.09.07, 10:07 moja siostra próbowała zdyscyplinować mojego synka (2,9) sadzając go na "jeżyku", Jaś po chwili zaskoczenia wstał i uderzył "jeżyka" mówiąc "pobiłem jeżyka" poczym usiadł na podłodze i krzyczał "ojej , ojej mam kolec!!!" następnie coś majstrował przy gołej stópce na koniec stwierdzając " juz wyciągnąłem kolec" Odpowiedz Link Zgłoś
anuttka Re: Konkurs! Czym zaskoczyło Cię Twoje dziecko? 27.09.07, 11:09 Witam serdecznie. Jestem Mamą niespełna dwuletniego Mateusza. Chcąc zapewnić Synkowi prawidłowy rozwój od najmłodszych lat skrupulatnie wybieram to, co najwłaściwsze do jego potrzeb wiekowych. A Mateuszek jest niezwykle pojętnym i inteligentnym brunecikiem. Od pewnego czasu chciałam kupić Synkowi coś, co sprawi Mu najwięcej radości a ponieważ Synek lubi pojazdy,rozpoczęłam poszukiwania. Mojej uwadze nie umknęły chwile jakie Synek spędza na gospodarstwie Dziadka,a na nim oprócz kur, kotków, psa i wielu pięknych roślin; co takiego..., oczywiscie taczki. Tak, i to mnie najbardziej zaskoczyło, tym bardziej że kluczyki od samochodu są niemal "przyklejone " do jego małych jeszcze, rączek kierowcy. Taczki, którymi jeździ z pomocą Dziadka oraz w nich jako pasażer przyśpiewując sobie przy tym, a najbardziej lubi melodyjki z Bajek słynnego Krecika. Pełna spostrzeżeń i doswiadczeń, udałam się z Synkiem na Odpust jaki odbywał się u nas w Sławkowie i ropoczęliśmy poszukiwania. W gąszczu straganików, w tłumie ludzi, zabawek różnego gatunku, różnych wielkości... dostrzegł Synek upragnioną zabawkę wykrzykując "o tuu!",co znaczyło tu jest! Zakup dokonany, stało się oczywiste! Radości nie było końca i nie ma po dziś dzień, tym bardziej że wydają charakterystyczny dźwięk "turkotu", który pochodzi z koła taczki. Mateusz, młody kierowca, z zadowoleniem i z powagą jednocześnie kieruje taczkami ... lub jeździ w nich z pomocą Mamy, jeszcze się mieszcząc przy tym. Świetna zabawa,a moje zaskoczenie na poczatku przerodziło się w zadowolenie. Pozdrawiam Anna Krzystanek (anuttka@tlen.pl, 41-260 Sławków,ul. Hrubieszowksa 63, tel.0507867583; 032 2609468) Odpowiedz Link Zgłoś
olamazur Re: Konkurs! Czym zaskoczyło Cię Twoje dziecko? 27.09.07, 11:33 Antoś zaskoczył (co prawda nie mnie, ale moją mamę) dojrzałością swojej wypowiedzi i zasobem słów. A było to tak. Poprzedniego dnia Antoś zachęcony, by powiedział sąsiadce "dzień dobry" wykrzywił buzię i wykrzyknął "łe!", za co został ukarany powrotem do domu. Babcia mu wytłumaczyła, że źle się zachował, że nie wolno się tak zachowywać wobec sąsiadów i że nie życzy sobie takich wybryków. Nazajutrz wybierali się na spacer, przed wyjściem babcia ukucnęła obok Antosia i zapytała, jak się zachowa, gdy spotkają sąsiadkę. Antoś się zamyślił na chwilę, po czym wygłosił takie mniej więcej przemówienie: - Babusiu. Jak spotkamy panią sąsiadkę, to ty powiesz dzień dobry, a ja będę obok ciebie stał i nic nie powiem. I to jest nasza umowa. Jak babcia usłyszała z ust takiego malca "I to jest nasza umowa" to ją zamurowało. A jak ją już odmurowało, to dodała jeszcze aneks: - I nie powiesz "łe"? - Nie powiem. - Umowa? - Umowa. Ponad tydzień minął, a umowa ciągle jest w mocy Odpowiedz Link Zgłoś
ewastanna ja mam dużo siły 27.09.07, 11:54 niedziela, południe, szykujemy się do obiadu, no i podaję jedzenie z kuchni na stół w jadalni. Mój czteroletni syn pomaga mi jak może, ale gdy chce wziąść ciężki półmisek mówię mu: ja: zostaw to, bo to ciężkie, nie masz tyle siły Konradek: ależ mamo, mam dużo siły. a wiesz skąd mam dużo siły? Pan Bóg mi daje. A Tobie nie dał? Odpowiedz Link Zgłoś
mmag Re: Konkurs! Czym zaskoczyło Cię Twoje dziecko? 27.09.07, 11:54 moje trzy letnie dziecko umie już mówić. Łapie wszystkie słowa jakie usłyszy.. w domu, na ulicy, w przedszkolu Ostatnio wyciąga polar z półki, nie może wyciągnąć i pod nosem klnie: "Kulka, ale to ciężkie, nie moge wytrzymać" Pytam się: "jaka kulka synu.. skąd wziąłeś takie słowo?" "Mamo.. kulka to kulka, nie wies? taka kula po plostu.." "Jaka kula?" "No jezu, nie mogę.. mamo.. kokoko precies kula lobi, nie wies?" Odpowiedz Link Zgłoś
mmag Re: Konkurs! Czym zaskoczyło Cię Twoje dziecko? 27.09.07, 11:58 Sorry za spam.. musiałam poprawić błędy fonetyczne moje trzy letnie dziecko umie już mówić. Łapie wszystkie słowa jakie usłyszy.. w domu, na ulicy, w przedszkolu Ostatnio wyciąga polar z półki, nie może wyciągnąć i pod nosem klnie: "Kulka, ale to cięskie, nie moge wytsymać" Pytam się: "jaka kulka synu.. skąd wziąłeś takie słowo?" "Mamo.. kulka to kulka, nie wies? taka kula po plostu.." "Jaka kula?" "No jezu, nie mogę.. mamo.. kokoko precies kula lobi, nie wies?" Odpowiedz Link Zgłoś
mmag Re: Konkurs! Czym zaskoczyło Cię Twoje dziecko? 27.09.07, 12:11 a przedwczoraj, piszę póki pamiętam, wracamy samochodem z przedszkola i, jak zwykle, przejezdżamy koło budowanego przez nas, nowego domu. Przejeżdżamy bez zatrzymywania powoli, żeby się Piotruś mógł napatrzeć (tak własnie lubi). Wyjeżdzamy na główną ulicę i mówię Piotrkowi: "Wiesz.. już za dwa miesiące się będizemy przeprowadzać do naszego domku.. cieszysz się?" .. cisza.. po chwili.. "Taaak .. ciesę się mamo.. to będzie mój wyma.....wymas...kulka.. to tludne słowo.. wymasoooony dom" Odpowiedz Link Zgłoś
cytrynekjg Re: Konkurs! Czym zaskoczyło Cię Twoje dziecko? 27.09.07, 17:51 Wiem, wiem zostanę zlinczowany, ale napisze jak było Pojechałem ze swoimi chłopakami do Mc'Donaldsa (młodszy miał wtedy 16 miesięcy a starszy 4 lata), był to taki pierwszy wyjazd z młodszym do takiego baru. Starszy jak tylko weszliśmy pobiegł wybrać zabawkę a małego posadziłem w krzesełku i poszedłem zrobić zamówienie. Przyniosłem wszystko do stolika, i zaczęliśmy konsumpcję. Młodszy ograniczył się tylko do frytek i ...jakież było moje zaskoczenie jak wziął serwetkę i powycierał sobie buzię! Cóż, tu wyszła praca mojej żony,ile ona wysiłku wkłada w wychowanie dzieci. I tu pokłony dla Niej za jej ciężką pracę w wychowywaniu dzieci składam Odpowiedz Link Zgłoś
kubusia1 Re: Konkurs! Czym zaskoczyło Cię Twoje dziecko? 27.09.07, 12:18 Pod nieobecność moją i męża naszą dwuletnią córeczką (5.10.2005) opiekuje się babcia. Wczoraj babcia była trochę zmeczona i bolała ją reka. Po wspólnej zabawie mówi do małej "Asiu położę się na chwilkę na łóżeczku bo babcia jest zmęczona i reka mnie boli." I tak zrobiła. Asia na moment zniknęła z jej oczu i po chwili przyniosi dla babci swój ulubiony niebieki kocyk i podaje go babci aby mogła się nim przykryć. Odpowiedz Link Zgłoś
beatanowa76 Re: Konkurs! Czym zaskoczyło Cię Twoje dziecko? 27.09.07, 13:16 Moja Kornelcia ma 9 miesięcy i kilka dni. Jej zasób słów to: baba, tata, papa. Ja jako mama nie mogłam się doczekać kiedy powie pierwszy raz mama. Dwa dni temu zaczęła coraz więcej wypowiadać nowych słówek: daj, lala, nie. Kiedy wróciłam z pracy mała bawiła się w łóżeczku wzięłam ją na ręce uściskałam, ucałowałam posadziłam na kolanach a ona patrząc na mnie z uśmiechem powiedziała: "A jaja mama". To była najwspanialsza i najbardziej zaskakująca chwila. Odpowiedz Link Zgłoś
dominikaz2 Re: Konkurs! Czym zaskoczyło Cię Twoje dziecko? 27.09.07, 13:21 Pewnego dnia postanowiłam umyć lodówkę.Opróżniłam ją z produktów,wyłączyłam z prądu i wyciągnęłam wszystkie półki.Musiałam zawartość zamrażalnika ulokować u koleżanki z mieszkania obok.Trzyletni Dawid chciał pomóc,więc dzielnie niósł kurczaka do zamrażalnika sąsiadki.Chwilkę zagadałam się z sąsiadką na klatce schodowej,a w tym czasie Dawid pobiegł do domu.Za jakieś niecałe 10 minut wróciłam do swojego mieszkania.Zawołalam Dawidka pytając co robi...Cisza.No tak pomyślałam - znów zabaw w chowanego mu się zachciało.Rozglądałam się po mieszkaniu i zaczęłam się niepokoić.Początkowo udawałam,że musi mi kiedyś pokazać jakąś fajną kryjówkę,bo jest w tym mistrzem,ale gdy nie słyszałam żadnych odgłosów,chichotu - lekko poddenerwowałam się.Zaczęłam sprawdzać każdy zakamarek - prysznic,kosz na bieliznę...W pewnym momencie przypomniało mi się,że zostawiłam lodówkę otwartą,a teraz jest zamknięta!Otwarłam ją i już chciałam powiedzieć "Mam cię!",kiedy to ujrzałam kucające moje maleństwo z przyklejonym do ściany lodówki policzkiem...Dawid zasnął w lodówce czekając na mnie,aż przyjdę z klatki schodowej!!Okazało się,że chciał mnie wystraszyć i wyskoczyć nagle z lodówki... Odpowiedz Link Zgłoś
kacper004 Re: Konkurs! Czym zaskoczyło Cię Twoje dziecko? 27.09.07, 13:36 Mój 3-letni obecnie Kacper od ubiegłorocznego Małopolskiego Pikniku Lotniczego uwielbia samoloty, a oastanio fascynują go również rakiety. Ewielbia budować z klocków lego i często też prosi nas, rodziców,o pomoc w skonstrowaniu jakiegoś samolotu czy rakiety, którym później "latamy" po mieszkaniu. I właśnie niedawno podczas jednego z takich lotów tata Kacpra, dla urozmaicenia lotu, przeleciał rakietą pod sufitem nad okrągłą lampą w jednym z pokojów, a Kacper natychmaist zapytał wykrzykując "Tato, to Ziemia?!" Zaskoczył nas tym trafnym porównaniem ogromnie Odpowiedz Link Zgłoś
szamonia Re: Konkurs! Czym zaskoczyło Cię Twoje dziecko? 27.09.07, 14:37 Zosia urodziła się w słonecznym kwietniu. W 5 dobie życia Córeńki przy złym samopoczuciu uzmysłowiłam sobie, że najwyższy czas zapomnieć o bolączkach porodowych, a czas zając się dzieckiem. Zosia wyjątkowo źle trawiła mleko mamy i całymi dniami potrafiła płakać z powodu bolącego brzuszka. To trawało prawie 3 miesiące. Nie jest to żadna nadzwyczajna historia zwłaszcza, że cała szeroka literatura poświęcona jest wzdęciom i kolkom niemowlęcym. Zaskoczeniem było dla mnie jednak to, że ze sfrustrowanej, nerwowej i nieszczęśliwej kobiety moje dziecko mimo częstego płaczu i trudów w poczatkowej fazie Jego pielęgnacji, wpłynęło na przemianę w każym tego słowa znaczeniu mojej osoby. Swoim istnieniem "uformowało" mamę, która jest spokojna, racjonalnie myśląca, często uśmiechnięta, opanowana i najszczęśliwsza na świecie. Zosiulka wychowywana jest w spokoju i harmonii, na którą ona głównie miała wpływ. Jeszcze tuż przed Jej narodzinami, gdyby ktoś próbował tłumaczyć, jaki wpływ na człowieka może mieć jego własne dziecko nigdy nie uwierzyłabym, ze aż taki. Dziękuję Ci Serduszko . Odpowiedz Link Zgłoś
kata-rzy-na22 Re: Konkurs! Czym zaskoczyło Cię Twoje dziecko? 27.09.07, 14:50 Moja córeczka powoli zaczyna mowic.Pewnego dnia przy obiedzie pytam sie Oliwki czy bedzie jeszcze jadła,ona na to"nie" -to bedziesz głodna chodzic,tak?"stwierdzilam, odpowiedziala stanowczo TAK Odpowiedz Link Zgłoś
joannka2 Re: Konkurs! Czym zaskoczyło Cię Twoje dziecko? 27.09.07, 15:28 Opowiadam synkowi (3 lata) bajkę: "Była sobie Marysia, sierotka, która nie miała nikogo na tym świecie, ani mamusi, ani tatusia..." Synek przerywa mi zdziwiony: "jak to? to skąd się wzięła?!" Zdziwił mnie stopień uświadomienia mojego synka Odpowiedz Link Zgłoś
gibil Re: Konkurs! Czym zaskoczyło Cię Twoje dziecko? 27.09.07, 16:48 Ala (swiezo upieczona czterolatka) - mamo wiesz ze jestem gra? - jak to gra? - normalnie; ty tez jestes gra wiesz? - a co to znaczy ze jestes gra? - no wiesz siedzi taki maly ludek i gra w mojej glowie, no i porusza reka albo noga no wiesz patrze sie zastanawiajaco na corke - nie martw sie mamo ja mam na niego sposob i go programuje i dlatego jest dobrze bo on mysli ze gra a to tak naprawde ja gram wiesz? moje spojrzenie jest pelne znakow zapytania - bo to taka zabawa mamo...nic sie nie martw my z ludzikiem naprawde swietnie sie bawimy Odpowiedz Link Zgłoś
cosmolinka Re: Konkurs! Czym zaskoczyło Cię Twoje dziecko? 27.09.07, 17:15 Mój niespełna półtoraroczny synek zaskoczył mnie swoją gotowością do nocnikowania Owszem rodzice Mateuszka myśleli o jego nauce korzystania z nocnika, ale jakoś syn ich wyprzedził choć pewne kroki w tym kierunku już poczynili: kupili nocnik. Taki zwykły z kaczuszką w kolorze niebieskim, no i z pozytywką rzecz jasna, dla zachęty. Któregoś dnia mama siedziała sobie i przeglądała czasopismo a synek się bawił. Nagle zaczytana mama podnosi wzrok a synek taszczy nocniczek i ciuchutko mówi sisi. Wielce zdumiona rodzicielka, bardziej na odczepnego (nikt go wcześniej nie uczył, że na nocniczek sie siada i robi si) zdjęła bajbusowi spodenki i pieluszkę a on natychmiast usiadł na nocniczek i zrobił si. Kto był bardziej zaskoczony? Synek tym, że mu nocnik pięknie zagrał, czy matka, że synek sam nauczył się korzystać z nocnika? Od tamtej pory nie było problemu z nocnikowaniem, choć owszem drobne wpadki się zdarzały, to i tak w pamięci pozostanie dojrzałość syna do nocnika Odpowiedz Link Zgłoś
monica_belluci1 Re: Konkurs! Czym zaskoczyło Cię Twoje dziecko? 27.09.07, 17:39 Moje dziecko przyszło z przedszkola i zapytane co robili dzisiaj na zajęciach odpowiedziało: Bawiliśmy sie w żaby i w lechy. Pytam "w co?" bo nie bardzo zrozumiałam o co mu chodzi. Odpowiada "w żaby i w lechy". A naczym ta zabawa polegała? zapytałam Pani mówiła słowo "żaba" a my odpowiadaliśmy "lech, lech, lech" Pozdrawiam Iza Odpowiedz Link Zgłoś
emik44 Re: Konkurs! Czym zaskoczyło Cię Twoje dziecko? 27.09.07, 18:35 Moja córeczka mając 23 miesiące sama zrezygnowała z pampersa- ku mojemu zaskoczeniu wystarczyło raz nie załozyć piluchy i powiedzieć, że sisiu robi się w nocnik. Ale niestety ostatnio ( ma juz 27 m-cy) była tak zajeta zabawą, że dopiero po fakcie przyszła do mnie i oznajmiła'' mamo wstyd, zrobiłam siusiu w majty'' gdy krzyknełam na nią i kazałam się szybciudko rozbierąć, widząc, że jestem zła powiedziała'' mamusiu moja kochana,nie zła, no daj buziaka, jestem z Ciebie dumna'' I weź tu się gniewaj Odpowiedz Link Zgłoś