Konkurs! Czym zaskoczyło Cię Twoje dziecko?

    • asiula83 Re: Konkurs! Czym zaskoczyło Cię Twoje dziecko? 03.10.07, 12:33
      To było niecały rok temu, Maciuś zaczynał mówić i pierwsze słówka
      jakie padały to było "ma ma" i "ta ta" itp.
      Na święta zjechala sie cała rodzina, kazdy mowil do Macieja a ten po
      swojemu powtrzał wyrazy, w końcu dumny tatuś stanął na środku pokoju
      i mówi, e jego Maciuś jest facetem i dzisiaj powie inne słowo
      niz "mama" itp. Padały rózne jednosylabowe słowa ale tatuś uwazał, e
      te słowa są za proste. W końcu ktoś krzyknął "SAMOCHÓD" OK - umowa
      stoi - powiedział mój mąz i wziął Macieja na kolana i mówi do niego
      tak:
      - "Maciuś powiedz SA MO CHÓD"
      Maciej patrzy sie na niego ale nic nie mówi
      -"Synek no powiedz SA MO CHÓD"
      Maciej nadal sie patrzy ale nic nie mówi
      -"No, Maciusiu powiedz dla tatusia SA MO CHÓD"
      Maciej odpowiada "BUM BUM BUM"

      Wszyscy zaczęli bić brawo dla Macieja - a ja popłakałam się ze
      śmiechu ze mój synek mając niecały roczek był i jest naprawdę
      mądrym dzieckiem
    • kami33 Re: Konkurs! Czym zaskoczyło Cię Twoje dziecko? 03.10.07, 12:41
      Mój ośmioletni syn zaskakuje mnie cały czas smile Na początku roku
      szkolnego usiadł w jednej ławce ze swoją koleżanką (którą bardzo
      lubi). Po kilku dniach oświadczył z poważną miną, że woli siedzieć
      sam bo ona go za bardzo niańczy. Pokazuje mu gdzie ma poprawić w
      zeszytach, upomina o porządek w piórniku i w ogóle ciągle mu coś
      każe sprzątać. Uśmiałam się do łez - zachował się jak prawdziwy
      facet - nie będzie mu kobieta mówić co ma robić smile
    • brightma Re: Konkurs! Czym zaskoczyło Cię Twoje dziecko? 03.10.07, 12:47

      Wracałem z córką od dziadków. Była godzina popołudniowa. Na bezchmurnym niebie w pełnym majestacie lśniła złota tarcza słońca. Szliśmy jedną z ulic Krakowa trzymając się za ręce. Trzyletnia Justysia przebierała dzielnie nóżkami i łapczywie oglądała mijane kamienice, sklepowe wystawy, co ciekawszych dla niej przechodniów.
      - Wstąpimy jeszcze tutaj do banku – powiedziałem do niej.
      - Aha. – Uniosła główkę i poczęstowała mnie swoim promiennym uśmiechem.
      Justysia jest wszystkiego ciekawa, śmiała i łatwo nawiązuje znajomości w każdej piaskownicy, ale jej „występ” w banku miał mnie wkrótce zaskoczyć jak nic do tej pory.
      Przekroczyliśmy próg bankowego molochu, minęliśmy marmurowe filary, przeszliśmy wzdłuż oszklonej wolnostojącej ściany i nie zdążyłem ustawić się w kolejce, kiedy to moja córa wyrwała się z uścisku. Podbiegła kamienną posadzką na środek marmurowej sali padła na kolana dwa metry przed kredowobiałymi stanowiskami i rozpościerając ręce niczym posąg Jezusa w Rio de Janeiro krzyknęła:
      - Jaki ślicny pokoik!
      Wszyscy obecni w banku wybuchli śmiechem, a ja wraz z nimi. Tylko Justynka nie wiedziała do końca skąd takie poruszenie. Widząc jednak radość wszystkich zebranych zaczęła każdego częstować tym swoim rozbrajającym promiennym uśmiechem.
      Długo trwało zanim pracownicy banku ze strażnikiem na czele wrócili do swoich obowiązków.
    • barpek Re: Konkurs! Czym zaskoczyło Cię Twoje dziecko? 03.10.07, 13:27
      Moj Adas, 8 miesięcy, dotad dosyc poważny mały mężczyzna, zaczął
      reagować śmiechem do rozpuku na różne dzwieki i wyrazy. Pierwszego
      dnia było to szybko przez mnie wypowiedziane klepciu-dupciu-dupciu-
      klepciu. Drugiego dnia Nonononono, kolejnego dnia długie Aaaaaaa. Co
      zaskakujace, nastepnego dnia te wyrazy nie robily na nim zadnego
      wrazenia. Ciekawe co dziś przez przypadek wypowiem, co doprowadzi do
      łez ze smiechu mojego rozkosznego syna.
      • laa_laa Re: Konkurs! Czym zaskoczyło Cię Twoje dziecko? 03.10.07, 13:35
        Nasza 14-miesięczna córeczka od kilkunastu dni każdego ranka idzie
        do męża śpiącego w pokoju. Mówi coś po swojemu i klepie go rączką w
        czoło lub w twarz - by go obudzić - i podaje mu pilot od telewizora.
        Mąż włącza jej teledyski i razem je oglądają. Może to mało
        pedagogiczne, ale urocze.
        Pozdrawiam wszystkich rodziców
    • mrufka100 Re: Konkurs! Czym zaskoczyło Cię Twoje dziecko? 03.10.07, 14:22
      kiedy zmarł mój dziadek Marta pytała czy się z nim spotkamy w niebie
      czy nas widzi z góry. Pewnego razu kupiliśmy jej balona na odpuście,
      nagle Marta go wypuściła, balon poleciał do góry a Marta na to;
      "dam go dziadkowi żeby miał się czym bawic w tym niebie" Az mi sie
      płakać zachciało...
    • likoz Re: Konkurs! Czym zaskoczyło Cię Twoje dziecko? 03.10.07, 15:27
      Nasz synek ma 2 latka i 9 miesięcy. Całkiem niedawno, gdy wieczorem
      układałam małego do snu zadał mi pytanie, które zwaliło mnie z nóg.
      Otóż tego wieczoru była opowieść mamy na dobranoc z cyklu " Jak
      Bartuś był malutkim dzidziusiem..." Opowiadałam mu jak był u mamusi
      w brzuszku, jak miał tam cieplutko i wygodnie, jak słuchaliśmy razem
      muzyki, tańczyliśmy i wtedy kołysał się jak w kołysce. Jak mama i
      tata głaskali brzuszek i do niego mówili i czekali aż będą mogli
      synka zobaczyć. Malec słuchał z uwagą poczym chwilę zastanowił się i
      zapytał: "A jak ja śtamtąd wylaźnołem?"
      Zamurowało mnie i przez chwilę nie wiedziałam co odpowiedzieć, a że
      malec patrzył na mnie pytającym wzrokiem musiałam szybko znaleźć
      wytłumaczenie. Wymyśliłam więc, że pan doktor zrobił w brzuszku
      dziurkę i przez pępuszek go wyciągnął. Na razie chyba takie
      wytłumaczenie mu wystarczyło, bo już dalej nie pytał.

      Za kilka dni przeglądając stare zabawki z okresu niemowlęcego synek
      znalazł gryzaki - takie wypełniane wodą. Zapytał mnie co to jest i
      do czego służy, więc odpowiedziałam, że jak był mały i rosły mu
      ząbki to chłodziłam je w lodówce i masował sobie nimi dziąsełka.
      Na drugi dzień Bartuś pochwalił się tacie, który akurat wrócił z
      pracy, że ma gryzaki i szybko pobiegł włożyć je do lodówki. Na
      pytanie męża po co to robi, malec odpowiedział: "to dla mojego
      blata". Ciekawe? Jak narazie na drugie dziecko u nas się nie zanosi
      i nie podejmowaliśmy jeszcze tematu rodzeństwa.
    • aamp5 Re: Konkurs! Czym zaskoczyło Cię Twoje dziecko? 03.10.07, 15:48
      Mój synek dzisiaj kończy 21 miesięcy i własciwie zaskakuje mnie codziennie od samego przyjścia na świat. Stało się to o przeszło dwa miesiace za wcześnie. Ważył tylko 1270g i mierzył zaledwie 40 cm. Był tak maleńki , że mieścił się w mojej ręce. 3 tyg. później zaskoczył nas, że wyszedł już z inkubatora, a miesiąc pózniej (również ku naszemu) zaskoczeniu) przyszedł do domu. Ważył wtedy 1800g. Przez ten cały czas zaskakiwał lekarzy, którzy stawiali mu różne diagnozy, rehabilitantów kiedy zaczął raczkować i nas kiedy w 14 m-cu zaczął chodzić. Teraz jest ślicznym, zdrowym i mądrym chłopcem. A ja kiedy sobię przypomnę tamtego "wcześniaczka", ciągle nie mogę w uwierzyć w nasze szczęście.
    • krysia1960 Re: Konkurs! Czym zaskoczyło Cię Twoje dzieco? 03.10.07, 15:57
      Pewnego dnia jako dodatek do obiadu podałam ogórki kiszone, a że były własnej roboty, to znajdowały się w bardzo dużym słoiku, wiec nie było mowy o zjedzeniu całej zawartości słoika do jednego obiadu. Po wcześniej wspomnianym obiedzie zaczęłam sprzątać ze stołu w jadalni, a mąż zajął się przeglądaniem papierów przed komputerem. W jadalni został tylko mój 3 letni syn, słoik z ogórkami i pusta puszka po piwie, która była jedną z wielu w kolekcji mojego męża. Po powrocie do jadalni mój synek siedział na stole, między jego nogami znajdował się słój, w lewej ręce trzymał pustą puszkę, a w prawą łowił ogórki ze słoika. Po każdym ugryzieniu ogórka lądował on w słoiku (ogórek), pociągany był łyk "niby" piwa i głęboki oddech. Za każdym razem łowiony był kolejny ogórek. Zdążyłam chwycić kamerę i zrobić krótki film. Po tej całej sytuacji pozostał słoik ponadgryzanych ogórków, film i wesołe wspomnienia.
      • zuziala Re: Konkurs! Czym zaskoczyło Cię Twoje dzieco? 03.10.07, 16:30
        KILKA DNI TEMU USIŁOWAŁAM NAMÓWIĆ CÓRKĘ DO ZJEDZENIA KOLACJI( CHCĘ DODAĆ , ŻE
        TO STRASZNY NIEJADEK). NIE SKUTKOWAŁY ŻADNE ARGUMENTY TYPU: KONIEC Z CHIPSAMI ,
        SŁODKIM, ITP. PO MOICH WYWODACH CÓRKA (5 LAT) SPOJRZAŁA NA MNIE I STANOWCZYM
        GŁOSEM OZNAJMIŁA " PRZESTAŃ MNIE W KOŃCU TRAKTOWAĆ JAK DZIECKO!". ( NIE WIEM
        JAK WYGLĄDAŁA MOJA MINA ).
      • nnike Są już wyniki? 20.10.07, 23:32
        "2. Agora publikuje w Serwisie nicki zwycięzców Konkursu w ciągu 14 dni
        roboczych od zakończenia konkursu."

        Jeśli tak (bo powinny), to gdzie?
        • paulinakmiotek Re: Są już wyniki? 31.10.07, 07:20
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=566&w=71058300
    • septeto Re: Konkurs! Czym zaskoczyło Cię Twoje dziecko? 03.10.07, 16:34
      Moja Malutka ma dopiero 3 m-ce, śliczny uśmiech, małe oczka i
      rozbrykane rączki i nóżki... Wieczorem jak mamy więcej czasu dla
      siebie, spokój i ciszę nie mogę uwierzyć, że tak cudowna mała
      istotka jest Moja. Ciepło wewnętrzne i taka wyjątkowa aura temu
      uczuciu towarzysząca nie pozwala mi się do tego przyzwyczaić - i
      właśnie to mnie zaskakuje w mojej Sabince, niekończace się uczucie
      szczęścia i miłości. Kocham Cię moje dziecko
      ik
    • madziatd Re: Konkurs! Czym zaskoczyło Cię Twoje dziecko? 03.10.07, 16:49
      Moja 17sto miesięczna Oliwka zaskoczyła mnie jakieś 3 tygodnie temu. była u nas
      moja siostra z dziećmi w wieku 8 i 5 lat. Dzieci grały w gre na komputerze a
      Oliwka przyglądała im się z zaciekawieniem. Po zakończeniu gry dzieci odeszły od
      komputera. Poszłam do kuchni zrobić dziecią pić, a tu siostra mówi do mnie że
      Oliwka próbuje wgramoliś się na krzesło. Mówie siostrze że nie ma się czego
      obawiać bo Oliwka nie umie wchodzić na krzesło. Po krótkiej chwili siostra mnie
      woła do pokaju i mówi " już umie". Widze moja Oliwke siedząca dumnie przed
      komputerem i klikającą w klawiature od komputera oraz myszke. Od razu złapałam
      za aparat fotograficzny. Byłam bardzo dumna ze swojego małego informatykasmile
      Do tej pory nawet nie próbowała gramolić się na krzesło ponieważ najwyraźniej
      nie kojarzyła go z zabawą.
    • kinia_gd Re: Konkurs! Czym zaskoczyło Cię Twoje dziecko? 03.10.07, 20:04
      mój synek Szymek ma 2,5 roku,jest bardzo rezolutnym i mądrym
      chłopczykiem o czym nie raz nas przekonał...
      Kilka miesięcy temu zmarła moja nadroższa Mama,a zarazem ukochana
      Babcia Ania. Miała zaledwie 57 lat.Jej odejście było dla wszystkich
      ogromnym szokiem i do tej pory samo wpsomnienie boli...
      Synkowi zawsze opowiadaliśmy językiem prostym,ale uczciwie,co się
      dzieje z Babcią. Mówiliśmy,że jest bardzo chora,lecz nikt nie
      wierzył,że nagle odejdzie. Zanim trafiła do szpitala był w domu i
      czekała na wynik hispatu.Szymek już wtedy modlił się z nami o
      zdrówko Babci i wierzył,że "Bozia pomoże". Mówił"Boziu daj zdówko
      Babci Ani"...Podziwialismy jego chęć modlitwy i wiarę... Po śmierci
      Mamy często płakałam,a synek przychodizł wtedy do mnie i
      mówił"Mamusiu kochana nie pac,Babcia jest u Bozi i nic Babcie nie
      boli."to dzięki niemu zrozumiałam,że naprawdę Mama nie cierpi i jest
      Jej dobrze. To dzięki mojemu synkowi na now poznaję świat i rozumiem
      życie inaczej. Zaskakuje mnie tym,że choć jest tka mały tak wiele
      rzeczy rozumie i umie powiedzieć,co czuje(że kocha nas),co myśli
      (jestem smutny,przytul mnie mamusiu),że tęskni(gdy długo nie ma nas
      w domu,a on jest z dziadkiem). To cudowne mieć dla kogo życ i czuć
      się tak bardzo potrzebną. Często,gdy długo milczę,myśle o swojej
      Mamie,to synek pyta"czemu nie mówisz mamusiu do Babci?"więc na głos
      rozmawiam...tęsknię Mamo...
      • mini_kks Re: Konkurs! Czym zaskoczyło Cię Twoje dziecko? 04.10.07, 14:12
        Aż mi łzy pociekły... Masz kochanego synka.
    • wojhuk Re: Konkurs! Czym zaskoczyło Cię Twoje dziecko? 03.10.07, 20:21
      Szymi zaskakuje mnie jeszcze bardziej niż moją żonę,bo z Nią spędza
      każdy dzień,a ze mną z reguły weekendy i wieczory(PRACA!). Czym
      zaskoczył mnie ostatnio?hm...chyba tym,że przypominma mi o umyciu
      rak,jak wracam do pracy,o daniu buziaka na dzień dobry i do
      widzenia,o zdjęciu butów,wstawieniu kubka po kawie do zmywarki(co by
      żonka się nie denerwowałasmile),ale tak najbardziej to zaskoczył mnie
      tym,że ...przyszła do nas fryzjerka,by obciąć żonce włosy-wczesniej
      ustalaliśmy,ze odrazu ciachnie mnie i synkowi podetnie kłaczki(nie
      było to obca osoba,której Szy bałby się,nie!)Szy ,gdy zobaczył Wandę
      na dzień dobry powiedział(właściwie zamiast dzień dobry)"nie optnies
      z mi wosow,bo tyko tatus mój moze optnac moje woski,bo go kocham,a
      cie nie"....Zarówno mnie,żonę,jak i fryzjerkę zamurowało...I
      oczywiście skończyło się na tym,że na jednym taborecie fryzjerka
      obcinała włosy żonie,a na drugim siedział Szy,a a ja ścinałem Jego
      włoski...Oj byłem dumny tatuś,byłem..smile
    • visegrad Raczej banalne, ale zaskoczyło 03.10.07, 20:34
      9-latek przy odbieraniu ze szkoły na widok taty:
      "MORDO TY MOJA!"
      ale co zrobić, od niedawna ogląda wiadomoścismile
      • magtomal Re: Raczej banalne, ale zaskoczyło 03.10.07, 20:41
        Tak szybko urosło sad W przyszłym roku bierze ślub.
    • hatta Michal - historia prawdziwa;-) 03.10.07, 20:58
      Michał (2,5 roku) uczy się chodzić bez pieluchy. Siusia albo na
      nocnik, albo na sedes ze specjalną nakładką. Rano śpieszę się do
      pracy. Ponieważ nigdy nie wiadomo, gdzie tym razem zechce zrobić
      siusiu, szykuję nocnik oraz nakładkę. Rozbieram Michała i mówię:
      - Idź, zrób siusiu.
      Misiek leci do WC, ja robię coś w kuchni. Za chwilę słyszę:
      - Mama, gdzie mogę zrobić?
      - Gdzie chcesz – odpowiadam, pamiętając, że przygotowałam obie
      opcje. Mija dłuższa chwila. Michał leci do mnie uradowany i woła:
      - Mama, mama, zrobiłem do ciężarówki!
    • babycool Re: Konkurs! Czym zaskoczyło Cię Twoje dziecko? 03.10.07, 21:23
      Ariel ma 13msc. Mieszkamy nad morzem i czesto gdy statki plynal do
      portu slychac w domu TUT TUT (Taki charakterystyczny dzwiek statku).
      Ariel gdy tylko go slyszy wskakuje na nas i trzeba isc na balkon
      patrzec czy widac statek. Wczoraj tata nosil go na barana i na lini
      wzroku Ariela znalazl sie obraz przedstawiajacy statek a nasz synek
      wyciagnal raczke w jego kierunku i zrobil TUT TUT. Dodam tylko, ze
      obraz malowal tata i ksztalty statku nie sa ostre i wyrazne, dlatego
      bardzo nas zaskoczyl.
    • agniesiam2m Re: Konkurs! Czym zaskoczyło Cię Twoje dziecko? 03.10.07, 21:41
      Ostatnio , Emilka widziała jak babcia Józia robiła zastrzyk z
      insuliny. Zapytała co robi ,w wyjaśnieniu usłyszała ,że babcia
      jest chora i musi tak brać lekarstwo . Na to moje dziecko
      powiedziało:" nie martwe się babciu, zobaczysz wyzdrowiejesz" i
      przytuliło się do babci. Poczułam ogromną dumę z mojej 3 letniej
      córeczki, że jest takie wrażliwe i ma bardzo dobre serduszko.
    • denevue Re: Konkurs! Czym zaskoczyło Cię Twoje dziecko? 03.10.07, 21:43
      Moja córeczka ma roczek i od niedawna okazało sie, że już dużo
      rozumie. W ostatni weekend Mąż poprosił córeczkę: "Aniu przynieś mi
      skarpetki". Mała (podkreślam roczek miała)poszła do szafy, wysunęła
      szufladę wyjęła skarpetki i podała Mężowi, który akurat do niej
      podszedł. Nieźle się zdziwił big_grin
      Jak siedzimy i ją karmię to zawsze siedzi przodem do okna i przy
      okazji oglądamy gołębie na dachu bloku obok. Dotąd jej to
      wystarczało i ją niezwykle absorbowało. Kilka dni temu Ania pokazuje
      palcem i mówi: bum bum albo coś jak brum brum. Nie wiem o co chodzi.
      Mówię: "ptaszki? ładne ptaszki ćwir ćwir. Ptaszki robią frr frr. "
      Ania znowu: "bum, bruum" i pokazuje palcem - mysle nie chodzi o to.
      Ale widze samolot na niebie. Myślę - niemożliwe. Za chwile znowu
      samolot na niebie - i Ania: "Bruum bruum". NO tak Ania zauważyła
      samolot, a chwilę poźniej podobnie zdziwiłam się widząc ruszające
      się dźwigi przez okno. Nie ma samolotu a Ania znowu "brum brum" i po
      którymś razie zrozumiałam, ze Ania zauważa jak dźwigi na budowie po
      drugiej stronie ulicy pracują i jak ruszają sie to robi: "brum brum".

      Pozdrawiam
      Kasia
    • mattkapolka Re: Konkurs! Czym zaskoczyło Cię Twoje dziecko? 03.10.07, 21:58
      Matka zauważyła, że co robi zakupy w sklepie, to wrzuca do koszyka chusteczki. ,Fakt - rozstawia te chusteczki wszędzie, ale w sezonie letnim zużywane są raczej opornie. Matka dawno już nie była chora, dzieci troszkę posmarkują, ale tak na trzy, cztery chusteczki dziennie. Czyli nic.
      A jakiś Potwór Chusteczkowy łazi i kradnie chusteczki!!!
      Co Matka zagląda do pudła w łazience - tam dno!!!
      Tropienie Potwora przez miesiąc psu na budę się zdało. Chusteczki znikały dalej.
      Matka zaczęła jednak znajdować błędy Potwora - co kilka dni na podłodze odkrywała zmiętą chustkę, porzuconą jakby w pośpiechu.
      Sprawa dręczyła ją miesiąc. Do wczoraj...
      -"Idziemy spać!”- zarządziła Matka wieczorem.
      To, co nastąpiło potem należało do klasyki dziecięcych wieczorów: dziesięcioletnia Janeczka protestowała, natomiast pięcioletnia Maryśka robiła miast porządku coraz większy bałagan w pokoju.
      -"No dobra, Maryśka do kąpania !" - Matka wzięła dziecię za pludry i zaprowadziła do łazienki mimo zdecydowanego oporu.
      -"Ściągamy bluzę!" - trach, Matka zdjęła -"I koszulkę!"
      A potem zrobiła oczy jak guziki i zatrzymała się w pół drogi ze zdejmowaniem podkoszulka tak, że Maryśka nic nie widziała.
      Dziecię odziane było w kostium kąpielowy...
      -"A CO ty masz na sobie?!" - wykrztusiła Matka zdumiona dobrowolnym wpakowaniem się córy w gumowaną odzież.
      -"Jak to co?" - zapiszczało dziecię radośnie i pomacało się po brzuchu. Potem po plecach. Znów po brzuchu... Znów po plecach...
      Spod podkoszulka buchnął czarny, gryzący dym.
      Maryśka wpadła. Wpadła po uszy!!!
      -"Iiiiiii....." - zapowietrzyła się - "Iiiiiii... ja muszę mieć ten kostium!!!" - wypaliła szybko i znów zadymiła.
      Matka nie po to malowała niedawno ściany, żeby kopeć na nich teraz osiadł!
      -"A PO CO ci kostium kiedy chodzisz w bluzie?!"
      Maryśka zdjęła sobie sama z głowy koszulkę i spojrzała na Matkę z rozpaczą.
      -"No po to..." - jęknęła dramatycznie -"...Żeby mi BIUST nie wypadł!" - i stanąwszy nad sedesem zaczęła wrzucać doń tony skłębionych chusteczek, które wyciągała sobie zza dekoltu.
      Matka siadła na koszu z brudną bielizną i zamieniła się w słup soli.
      -"Ale czemu wyrzucasz te chustki?" - zatroszczyła się o sedes, któremu groziła niemoc wskutek nieprzerobienia tych ilości celulozy.
      -"No chyba nie uważasz..." - Maryśka odrzuciła z godnością z czoła grzywkę -"...że będę jutro nosić UŻYWANY BIUST???"
    • jolliiee Re: Konkurs! Czym zaskoczyło Cię Twoje dziecko? 03.10.07, 22:07
      Przywykłam do tego, że moja 4-letnia córcia ciągle zaskakuje mnie czymś nowym.
      Jednak, całkiem niedawno, zaskoczyła mnie swoją bystrością i celną odpowiedzią.
      Gdy była malutka miałam problem z odzwyczajeniem jej od smoczka. Udało się w
      końcu, ale..zaczęła ssać palce! Pewnego razu, za sprawą małego przekupstwa w
      postaci słodyczy, obiecała mi, że już więcej ssać paluszków nie będzie. I
      faktycznie, być może tak było, być może nie widziałam tylko...bo kilka dni
      później złapałam ją na gorącym uczynku! Lekko zawstydzona, oderwała je od buzi i
      wykrzyczała: "ja ich wcale nie ssałam!". Chwyciłam jej rączki i pytam: "dlaczego
      więc są całe mokre, skoro ich nie ssałaś?". A na to bystra Kasia, bez chwili
      wahania odpowiedziała: "bo ślinka sama mi pociekła na ich widok!". No tak.. a mi
      szczęka sama opadła jak to usłyszałam smile
    • kanion3000 Re: Konkurs! Czym zaskoczyło Cię Twoje dziecko? 03.10.07, 22:23
      WITAM SERDECZNIE.
      MOJE DZIECKO MNIE TYM OSTATNIO ZASKOCZYŁO,
      ŻE Z MŁODZIKA - W MŁODZIEŃCA -
      Z DNIA NA DZIEŃ SIĘ "PRZEISTOCZYŁO".
      KIEDY PEWNEGO RAZU,BĘDĄC Z DALEKA OD DOMU
      W SŁUCHAWCE TELEFONU JEGO GŁOS USŁYSZAŁEM...
      ZE ZDZIWIENIA, ŻE TO JUŻ NASTĄPIŁO - ONIEMIAŁEM.
      GŁOS JEGO BYŁ SZORSTKI, Z WYRAŹNYM POMRUKIEM
      I BRZMIAŁ NIECO - JAKBY Z PETARDOWYM HUKIEM.
      OD RAZU O MUTACJI ONGIŚ SWOJEJ
      SOBIE PRZYPOMNIAŁEM
      I BYŁEM JAKO OJCIEC DUMNY,
      ŻE TERAZ JUŻ SWEGO SYNA NA TYM ETAPIE ZASTAŁEM!
      TAK TO JUŻ BYWA, ŻE LATA NIEBŁAGALNIE UPŁYWAJĄ,
      MY SIĘ STARZEJEMY, A DZIECI NAM DORASTAJĄ.
      JEDNAK TU JEST TO OJCOWSKI POWÓD DO RADOŚCI
      I DLATEGO WIELKIE ZADOWOLENIE
      ME PIERSI ROZPIERA -
      BO Z TEGO WYNIKA,
      ŻE W DOMU MAM JUŻ NIE DZIECIAKA,
      ALE DORODNEGO I WYROŚNIĘTEGO
      MŁODZIEŃCA I KAWALERA!!!
      JAK WIĘC WIDZICIE
      TYM WŁAŚNIE MOJE DZIECKO MNIE OSTATNIO ZASKOCZYŁO,
      CHOCIAŻ ZGODNIE Z ROZWOJEM DZIECI -
      JAK NAJBARDZIEJ NORMALNE TO BYŁO.
      WIEMY JEDNAK, ŻE ZAZWYCZAJ OJCOWIE I MATKI,
      (CHCĄC MIEĆ JAK NAJDŁUŻEJ PRZY SOBIE "MAŁE,A NIE DUŻE DZIECI")
      ODSUWAJĄ OD SIEBIE W CZASIE - TAKIE "PRZYPADKI".
      I DLATEGO CHCĄC, NIE CHCĄC,
      NIBY TEGO NIGDY SIĘ NIE SPODZIEWAJĄ,
      AŻ W KOŃCU PRZEZ TO SAMI ZASKOCZENI I ZDZIWIENI BYWAJĄ!
      POZDRAWIAM "BYŁY-ZASKOCZONY" OJCIEC.

    • magdatysz Re: Konkurs! Czym zaskoczyło Cię Twoje dziecko? 03.10.07, 22:43
      Jestem mamą - wdową a mój synek Łukasz ostatnio ma fazę na
      rodzeństwo. Tłumaczylam mu że to tak prosto nie jest, że trzeba
      kogoś kochać i z kimś być, mieszkać, chcieć mieć dziecko i je razem
      wychowywać. No i do tej pory był tekst "Mamo jak znajdziesz sobie
      nowego CHŁOPAKA TO URODZISZ MI BRATA?" A ja na odczepnego mówiłam,
      że jeśli kogoś zanjdę to pewnie tego brata lub siostrę będzie miał
      (swoją drogą siostry to on nie bierze pod uwagę). Kilka dni było
      spokoju. Dziś wracamy z przedszkola - jedziemy dość wolno bo jest
      korek. Nagle Łukasz się odzywa: "Mamo widzisz tamtych 2 panów? Idą
      chodnikiem i jedzą bułkę ... Może sobie któregoś wybierzesz i
      URODZISZ MI BRATA!"
    • mika199 Re: Konkurs! Czym zaskoczyło Cię Twoje dziecko? 03.10.07, 23:56
      Jest dziewczynką z wesołą minką,
      która poznaje z nami świat
      już od najmłodszych lat.
      Energii Jej nie brakuje
      sporo czasem podróżuje
      lubi wesołą zabawę
      i kolorową strawę
      otwarta jest na ludzi
      chce pomóc każdemu...się ubrudzić
      jej marzeniem jest
      by wszystkim żyło się the best!
      I wierzcie mi przyznaję Wam skrycie,
      że bardzo kocha życie!
    • aforys Re: Konkurs! Czym zaskoczyło Cię Twoje dziecko? 04.10.07, 00:08
      Nasza córeczka Justynka wciąż nas zaskakuje: z sekundy na sekundę, z
      minutki na minutkę z godziny na godzinę, z miesiąca na miesiąc -
      nasze życie staje sie bogatsze o radość, szczęśćie ,miłość.
      Zaskakuje nas tym że ząbki sama już szoruje,że nocniczka
      poszukuje,że śniadanko sama wcina i o niczy nie zapomina.I tym, iż
      z 1,5 litrowej butelki sam wodę piła gdy roczek skończyła.Choć 2
      latka ma nielada wszystko nam już opowiada."Mam 2 lateksmilewszystko
      umię,pomogę CI", sama mówi i się tym chlubi.Ostatnio bardzo mnie
      zaskoczyła gdy zbierać grzybki ze mną była. Gdy do domu nadszedł z
      lasu czas powrotu Justynka za mna szła wolniutko.Nagle mówi mamusiu
      jeszcze jeden grzybek i w rączce trzyma podgrzybek!!! Pierwszy
      jadalny grzyb który znalazła samasmile, chyba pomógł jej w tym
      wzrostsmile, bo ja go przeoczyłam. Bardzo sie z tego cieszyłysmy obiesmile!
    • ankara44 Re: Konkurs! Czym zaskoczyło Cię Twoje dziecko? 04.10.07, 08:51
      O żebraku i pewnej kupie
      Przez trzy pierwsze lata byłam księżycem, chmurkami, ryżową kaszką
      do zjedzenia, a nawet butem i podłogą.
      Nic nie mogło nas już zaskoczyć. A jednak mały Mistrz ciągle
      wymyślał coś takiego!
      Początki były niezbyt groźne: Mateusz wcielił się w postać
      słoneczka, a dla mnie znalazł zajęcie chmurki, która by mu trochę
      miała przeszkadzać. Potem bywałam już prawie wszystkim: dobrym
      sąsiadem księżycem, wózkiem, który bardzo się spieszył, pieskiem,
      kotkiem i pająkiem. Antoine Saint Exuperry napisał w Małym Księciu
      znamienne zdanie ”Tylko dzieci potrafią zatknąć kij w piasku, uznać,
      że jest królową i obdarzyć go miłością.” Kolejne moje wcielenia
      ujawniały, że francuski pisarz ani trochę się nie mylił, a
      wyobraźnia Mateusza z dnia na dzień funkcjonowała na wyższych
      obrotach i szykowała dla mnie ciekawsze wyzwania.
      Po ponad roku zabawy Mateusz doszedł do perfekcji: byłam kaszką,
      która on zjadał, potem stołkiem, na którym siedział i wreszcie
      podłogą, na której podskakiwał. Nic nie mogło nas już zaskoczyć. A
      jednak mały Mistrz wymyślił coś takiego.
      Pewnego dnia, gdy po raz kolejny zasiadał na nocniku rzekł zdanie,
      które gdyby wyszło poza zaufane grono, na pewno wstrząsnęłoby
      światem. A zdanie to brzmiało: ”Ty będziesz kupą, a ja będę cię
      robił”... W ten sposób zostałam kupą, ale mój syn miał dla mnie
      jeszcze kilka ról do obsadzenia..
      Po kilku dniach Mateusz o kupie zapomniał, stał się fanem animowanej
      bajki pod tytułem ”Książę i żebrak”. Oglądał ją raz za razem,
      czasami co kilka godzin nawet. Pewnego dnia, kiedy podróżowaliśmy
      autobusem, zadał mi pytanie-cytat z filmu, przy którym kilku
      zaciekawionych pasażerów aż nadstawiło ucho.
      - No i co żebraku? Bije cię ojciec?
      • olamazur Re: Konkurs! Czym zaskoczyło Cię Twoje dziecko? 04.10.07, 11:35
        Rewelacja!!! smile
    • ulotka Re: Konkurs! Czym zaskoczyło Cię Twoje dziecko? 04.10.07, 09:44
      Pytam mojego 3 letniego synka jak chciałby aby miał na imię jego
      braciszek -"Bob Budowniczy"-pada błyskawicznie odpowiedź
Inne wątki na temat:
Pełna wersja