Wszędzie się wspina...

05.10.07, 22:31
Witam. Moja córeczka, która aktualnie ma 16 i pól miesiąca, odkąd
tylko nauczyła się chodzić, wspina się dosłownie po wszystkim.
Nieustannie gramoli się na kanapy, krzesła a nawet stoły czy
parapety !!! Potrafi przysunąć sobie krzesło tam gdzie jej się
podoba i mogłaby tak stać i rządzić na wysokościach. Ostatnio
upodobała sobie "zmywanie naczyń" w zlewie. Najszczęśliwsza byłaby
chyba pod sufitem. Nie pomagają tłumaczenia, zakazy i próby
odwrócenia uwagi. To jest dla niej najlepsza zabawa. Konsekwentnie
od kilku miesięcy znoszę ją z tych mebli na podłogę, tłumaczę ale za
moment jest to samo...czasami nawet potrafi urządzić scenę rzucania
się na podłogę z nieszczęscia czy też prężenia się, szamotania i
wyginania z niezadowolenia. Już mi ręce opadają. Bardzo boję się, że
w końcu zrobi sobie krzywdę. Najgorsze jest to, że ona nie ma żadnej
nauczki. Już nie raz zdarzyło jej się spaść z wysokości i
nic...dalej swoje. Trochę popłacze, pożali się, pokaże gdzie ma kuku
ale zaraz zapomina, pojawia się uśmiech i dalej te swoje szalone
pomysły. Nie mam już siłysad Nie wiem jak sobie z tym poradzić. Nie
mam już pomysłów. Co robić ? Czy to normalne ? Czy Wasze dzieci też
tak mają ? Kiedy to minie ? Nie mogę jej spuścić z oczu nawet na
ułamek sekundy...Pomóżcie bo zwariujęsad(( (albo chociaż pocieszcie)
Pozdrawiam.
    • ik_ecc Re: Wszędzie się wspina... 05.10.07, 23:57
      Hm. Ja moja corke zachecam do wspinaczek i dzieki temu jest w tym
      bardzo dobra. Kiedy zaczela raczkowac (8 mies) od razu nauczylismy
      ja jak schodzic z lozek i ze schodow i od tego momentu nigdy jej
      przy tym nie asekurowalismy (mam mnostwo schodow w domu, nie mam
      nigdzie bramek).
      Bardzo szybko nauczyla sie sprawdzac co jest chybotliwe a co nie.
      Spada czasami, ale bardzo sporadycznie i baaardzo rzadko wtedy
      placze, z reguly wstaje i gramoli sie dalej. Z reguly spada nie za
      pierwszym razem, ale np za 4-5 kiedy nabiera zbyt wiele pewnosci
      siebie i przestaje uwazac. Tego tez sie powoli uczy.

      Ja tam sie ciesze ze jest sprawna, odwazna i pewna siebie. Mam do
      niej b. duzo zaufania w tym zakresie.
      • tupciachrupcia Re: Wszędzie się wspina... 06.10.07, 01:15
        Witaj w klubiesmile U nas jest to samo. Boję się, krzyczę, żeby
        usiadła, a ona stoi na krześle, śmieje się i nic sobie z moich uwag
        nie robi. Pewnie to taki wiek, dziecię nauczyło się chodzić, poznało
        i zna na pamięć wszystkie kąty na swoim poziomie, więc teraz szuka
        nowych wrażeń i doznań. Z opowiadań znam dzieci co właziły na regały
        i razem z nimi leciały w dół. Nie chcę się mądralować, ale myślę, że
        jedyna rada to nie spuszczać malca z oczu, regały przymocować do
        ścian, tłumaczyć i cierpliwie czekać aż mu miniesmile no i może
        zapewnić więcej atrakcji na niskim poziomie. Pozdrawiam!
    • woda-niegazowana Re: Wszędzie się wspina... 06.10.07, 09:59
      Widzisz jest różnica czy wejdzie na krzesło, czy regał. Jest różnica czy spadnie
      z kanapy na dywan, czy ze schodów na beton. Najgorszym koszmarem dla mnie jest
      wchodzenie na parapet. Ale wydaje mi się, że może ktoś kiedyś pokazał jej to
      nawet nieświadom co robi, bo może chciał żeby powyglądała przez okno (ja mam
      szwagierkę, która pokazywała dzieciom wszystko co najbardziej niebezpieczne w
      tym właśnie stawianie na parapecie, żeby wyglądać przez okno, zabawa rzeczami z
      wysokich półek-tzn. to było "tylko" pokazywanie mojej "biżuterii").
      Niestety część rzeczy była właśnie dlatego przywiązywana do kaloryfera (po
      jakimś czasie zapomniało, że fotel można dosunąć do parapetu i wejść na niego).
      Myślę, że nie czekaj aż nauczka zmieni dziecko, bo ta nauczka może być bardzo
      niebezpieczna. Zmień co się da i pilnuj jej bo to jest Twój obowiązek prawny i
      moralny. POWODZENIAsmile)))
    • gizmaaa Re: Wszędzie się wspina... 06.10.07, 15:35
      też tak mam. Jedyne co mogę doradzić to obserwować i pilnować, bo u
      mnie jak bardziej zakazuję i mówię "nie" to robi mi na przekór, a
      jak udaję że nie widzę, ale spoglądam kątem oka co robi, to zejdzie
      za chwilkę i jest spokój. Mój młody też się śmieje jak go
      upominam wink takie małe cwaniaki
    • kerry_weaver Re: Wszędzie się wspina... 06.10.07, 15:42
      Moja córka też tak miała, nie zliczę ile razy zdejmowałam ją z
      regału, stołu kuchennego czy blatu. Teraz ma 4 lata i na placu zabaw
      wchodzi na takie rzeczy na które starszy, 8-letni brat boi się
      wejść. na placu pozwalam, asekuruję i niech włazi do woli, chce się
      wspinać po ściance do wspinaczki czy linach, trudno, nogi mi się
      trzęsą jak patrzę ale pozwalam. W domu od zawsze nie pozwalam
      wchodzić na nic wyższego niż krzesło, po tysiącach powtórzeń "nie
      wolno" wreszcie kiedyś zrozumiała. Ale na wszelki wypadek regały i
      szafki mam pomocowane do ścian na mocnych hakach.
    • krwawakornelia to normalne a co ma innnego robic. 06.10.07, 19:51
      zwlaszcza ze mama wtedy zawsze jest i zwraca uwage.
      Super.
    • biedronkowa Re: Wszędzie się wspina... 06.10.07, 22:28
      No to nie pozostało mi nic innego jak zacisnąć zęby i poczekać aż
      jej się znudzi...ale kiedy to będzie ? Oj, chyba nie prędkosadPo tych
      kilku nielicznych postach wnioskuję, że takie zamiłowanie do
      wspinaczek mają tylko niektóre maluchy...pojedyńcze przypadki. A ja
      już tak sobie tłumaczyłam, że to taki etap w rozwoju. Zazdroszczę
      mamom, które nie muszą się tym stresować...
    • aluc Re: Wszędzie się wspina... 07.10.07, 15:07
      to się nazywa bardzo sprawne dziecko wink
      młodszy jest wspinaczem
      jedyna metoda to konsekwentnie zdejmować z wszystkiego, co
      autentycznie grozi poważnym upadkiem, zdecydowanie zabanować regały,
      parapety i tego typu rzeczy, a jednocześnie pozwolić się wspinać w
      miejscach względnie bezpiecznych typu wszelkie drabinki i pajęczyny
      z lin na placach zabaw, nawet te teoretycznie przeznaczone dla
      starszych dzieci

      dobre, bezpieczne zabawki typu zjeżdżalnia są zresztą tak zbudowane,
      że dość trudno z nich spaść, jak już się na górę wlezie

      no i na trochę w domu pozwolić smile oczywiście z asekuracją
    • biedronkowa Re: Wszędzie się wspina... 09.10.07, 23:52
      No tak...ja też mimo wszystko uważam, że mała jest po prostu
      sprytna, zwinna, odważna i bardzo sprawna fizyczniesmileAle to niestety
      tylko moje zdaniesad(( Inni (rodzina mojego m.) po prostu twierdzą,
      że ona jest niegrzeczna, bo się nie słucha, że nie można wchodzić to
      tu to tam. Teściowa twierdzi, że "teraz te dzieci są takie jakieś
      inne. Takie rozwydrzone. Nic nie rozumieją. Nie słuchają się i są
      niegrzeczne. Kiedyś dzieci były bardziej karne. Mój syn zawsze się
      słuchał i wszystko rozumiał"...No ale cóż. Moja mama twierdzi, że ja
      byłam taka wędrowniczka, więc teraz mam za swojesmile)) Ale i tak
      uważam, że tak ogólnie, to moja córeczka jest grzeczna, tylko tyle,
      że jest żywym srebremsmile
      • matanuska77 Re: Wszędzie się wspina... 10.10.07, 11:18
        Moj synek ma 15 miesięcy i również największą jego zabawą jest
        wspinaczka - na krzesła, fotele, stoły.
        Po prostu mam sprawne fizycznie dziecko. I tylko się z tego cieszyć.
    • zoja654 Re: Wszędzie się wspina... 10.10.07, 14:05
      Wiem coś o tym, moja córcia tez w tym wieku tak sie zachowywała, z
      lękiem patrzyłam na jej wszelkie akrobacje. Teraz ma już 3,5 roku i
      nadal jest bardzo sprawna, szaleje na rolkach, jeździ na dużym
      dwukołowym rowerze. Głowa do góry i życze jak najmniej urazów,
      upadków.
    • biedronkowa Re: Wszędzie się wspina... 11.10.07, 22:51
      Dzięki dziewczyny. Dodałyście mi trochę otuchysmile Teraz chociaż wiem,
      że nie jestem sama. Ale powiedzcie mi tak szczerze...czy wy naprawdę
      tak bez przerwy sterczycie nad swoim brzdącem podczas tych
      wspinaczek ? Bo to przecież zwariować idziesmile Nic nie można zrobić.
      Nawet jak się maluję to ona na kiblu debaty urządzasmile))
Inne wątki na temat:
Pełna wersja