Chyba znalazłam przyczynę kaszlu

12.10.07, 16:54
Moja córka w tym miesiącu skończy 4 latka i 5 miesięcy.
W zasadzie od lutego tego roku jest chora (katar,kaszel,zapalenia
oskrzeli,płuc,no cuda na kiju!)
Piszę "w zasadzie",bo owszem,miewała również okresy niechorowania.
Drugi rok chodzi do przedszkola.
Ileż to dziecko leków połknęło! I antybiotyki,i homeopatia,i inne!

Przedwczoraj z mężem wpadliśmy na trop przyczyny kaszlu - nasza
córka co noc się wykopuje z kołdry. Gdy przykrywam ją,jest zimna jak
lód.A przykrywam często,bo mamy też panienkę prawie 5-
miesięczną,która kilka lub kilkanaście pobudek nocnych nam
funduje.Gdy uśpię młodszą,zachodzę do starszej.
Taki wniosek z tych wizyt: odkryta kaszle,przykryta nie kaszle.

Wczorajszą noc przespała w ubraniu i w ogóle nie kasłała!
Trochę się buntowała,że zabraliśmy jej ulubioną piżamkę z
księżniczką,ale w końcu się zgodziła spać w ubraniu.

A Wasze dzieci też śpią w ciuchach?
Jak się miewają?
    • asinek68 Re: Chyba znalazłam przyczynę kaszlu 12.10.07, 17:06
      Moja śpi w cienkiej piżamce i odkryta przy uchylonym oknie. Próby
      przykrycia nic nie dają, bo ja nie zdążę jeszcze wrócić do łóżka
      (stoi koło jej łóżeczka) jak ona robi kop-kop-kop i już jest
      odkryta. Do tej pory nie chorowała po za katarem i trzydniówką (tfu,
      tfu, tfu). Teraz ma katar ale to mąż jej sprzedał. I co rano budzi
      się lodowata.
      Więc może to zbieg okoliczności ...
      • reteczu Re: Chyba znalazłam przyczynę kaszlu 12.10.07, 17:13
        Nie wiem,może?.....
        Fakt,że wczoraj nie kasłała,a poprzednie noce koncertowała kaszlem.
        • asinek68 Re: Chyba znalazłam przyczynę kaszlu 12.10.07, 17:25
          no to chyba musisz testować dalej spanie w ubraniu. Może się coś
          wyjaśni smile Albo prędzej córa się zbuntuje...
    • bomba001 Re: Chyba znalazłam przyczynę kaszlu 12.10.07, 17:36
      maly spi odkryty w pizamce podobnie jak siostra w domu nie
      grzejemy, temp 18 st. nie kaszla.
    • kerry_weaver Re: Chyba znalazłam przyczynę kaszlu 12.10.07, 17:49
      Moja 4-latka śpi w piżamie, często odkryta, okno nie otwarte
      ale 'rozszczelnione", kaloryfer zakręcony. Jak jej zimno, to kicha,
      nie kaszle.
    • mimik5 Re: Chyba znalazłam przyczynę kaszlu 14.10.07, 02:18
      Witam
      mam 3 letnia Julcie i podobnie jak Twoja choruje b. czesto.
      Podobnie tez brala full lekow. Od 3 tygodni mam (odpukac!) spokoj,
      bo zaczelam jej ubierac na pizamke sweterek i na nogi skarpetki, bo
      oczywiscie odkrywa sie nagminnie, a ze spi w swoim pokoju to
      przykrywnie jej co chwile jest niemozliwe. Wstaje oczywiscie w nocy -
      moze raz czy dwa- i przykrywam ale juz po chwili jest namiot z
      koldry. Teraz nawet jak sie odkryje to i tak jest ciepla. Klatka
      piersiowa ciepla i co najwazniejsze stopy. Wiec moze to jest "lek"
      na czesty kaszel? pozdr
    • bomba001 naprawde nie weirze... 14.10.07, 09:51
      kladziecie dzieci spac w UBRANIU??? w swetrach etc??? ale to
      niezdrowe!!!
      • reteczu Re: naprawde nie weirze... 14.10.07, 10:01
        Nie w swetrach,litości!
        Rajstopki nizbyt grube,bluzeczka bawełniana na długi rękaw też
        niegruba.
        Córeczka dotychczas spała w mocno wydekoldowanej piżamce,z rękawkiem
        3/4 i spodenkami do połowy łydek.Tylko takie piżamki w Smyku miały
        na przedzie aplikiację z księżniczką.

        Póki co metoda działa skutecznie.Córka zasypia.Zaglądam do niej za
        5-10 minut: śpi po swojemu,czyli na kołdrze,niczym nie przykryta,ale
        nie kaszle!
        W ogóle jest z nią o niebo lepiej w kaszlowej kwestii;panienka
        prawie zdrowa.Gdyby nie chodziła do przedszkola i nie miała kontaktu
        z zasmarkanymi rówieśnikami (a ma,mimo że dyrektorka przedszkola w
        sierpniu apelowała o przyprowadzanie tylko zdrowych dzieci hmm...
        nie będę się rozwodzić,to temat na inną dyskusję),byłaby zdrowa jak
        rybka już dziś.
        • betif Re: naprawde nie weirze... 15.10.07, 19:29
          Ja starszej corce (prawie 4 i pol roku) kupilam pizame flanelowa,
          ale z zadowoleniem stwierdzam, ze raczej sie nie odkrywa w nocy. A
          jak odkryje i jest jej zimno to przykrywa sie sama. Natomiast sily
          nie mam do mlodszej (2 lata), ktora kazda koldre zbojkotuje. I pod
          pizamke zakladam jej podkoszulek, na nogi skarpetki (ktore zreszta
          sciaga). Temperatura u nas to od 19 stopni w dol wiec zimno jak
          cholera (dla mnie przynajmniej), ale takie mamy zalecenie lekarza...
      • maga785 Re: naprawde nie weirze... 14.10.07, 10:14
        Też miał kiedyś schizę wstawałam w nocy i przykrywania synasmile)Przykrywałam a po
        5 minutach maluch znów był odkopany.
        Stwierdziłam ze skoro sie odkrył to zrobił to z jakiegoś powodu, czyli było mu
        za gorąco.
        Nie wierze żeby prawie 5 latka nie potrafiła sie przykryć w nocy jak zrobi sie
        jej zimno skoro potrafi to robić mój niespełna dwulateksmile
        Poza tym dzieci, które marzną w nocy częściej sikają!
        A przyczyny kaszlu i częstych chorób mogą być różne od suchego powietrza do
        alergii włącznie a przegrzewanie dziecka w domu tej sytuacji nie poprawi!
        Pozdrawiam
        • reteczu Re: naprawde nie weirze... 14.10.07, 10:39
          maga785 napisała:

          Też miał kiedyś schizę wstawałam w nocy i przykrywania synasmile)

          Odp:nie miałam i nie mam żadnej schizy na tym punkcie.

          Stwierdziłam ze skoro sie odkrył to zrobił to z jakiegoś powodu,
          czyli było mu
          > za gorąco.


          Odp: ok,to Twój pogląd w odniesieniu do Twojego syna.Nie
          generalizuj;moja córka to nie Twój syn.

          Nie wierze żeby prawie 5 latka nie potrafiła sie przykryć w nocy
          jak zrobi sie
          > jej zimno skoro potrafi to robić mój niespełna dwulateksmile

          Odp: nie musisz wierzyć.
          Pobieżnie przeczytałaś mój komunikat.Nie jest problemem mojej córki
          nieumiejętność przykrycia się,a kaszel przez sen,kaszel przez pół
          nocy!Ja, jej mama usiłuję pomóc swemu dziecku,chcę wyeliminiwać
          przyczynę kaszlu.

          Poza tym dzieci, które marzną w nocy częściej sikają!

          Odp: być może

          A przyczyny kaszlu i częstych chorób mogą być różne od suchego
          powietrza do
          > alergii włącznie a przegrzewanie dziecka w domu tej sytuacji nie
          poprawi!

          Odp: w domu nie mamy suchego powietrza,szczegółowe testy alergiczne
          nie wykazały żadnej alergii,nie przegrzewam dziecka,usiłuję mu pomóc
          i zgodnie z tym co nieco wyżej napisałam-ta metoda zaczyna być
          efektywna.

          Pozdrawiam

          P.S.Rozumiem,że Twoje dziecko jest zdrowe.Gratuluję!Nie wszystkie
          dzieci mają tyle szczęścia.
          • bomba001 Re: naprawde nie weirze... 14.10.07, 10:53
            niestety, nie wierze, zeby wasze dzieci kaszlaly od odkrycia.
            rozumiem, grubsza pizamka np frotowa (tylko takie na zime kupujemy)
            do tego podkoszulka bez rekawkow.
            a swoja droga warto by dziecku zrobic posiew... i testy aergiczne.
            to jakas szarlataneria, na 3 zdrowaski do pieca tez by pomoglo.
            • reteczu Re: naprawde nie weirze... 14.10.07, 11:35
              bomba001 napisała:

              a swoja droga warto by dziecku zrobic posiew... i testy aergiczne.
              > to jakas szarlataneria, na 3 zdrowaski do pieca tez by pomoglo.

              Posiew zrobiony i jest ok.Szczegółowe testy alergiczne nie wykazały
              żadnej alergii.
              Ło matko,nie twierdzę,że odkrycie powoduje kaszel.Nie jestem głupia
              Rózia - toż wiem,że kaszel wywołują bakterie czy
              wirusy.Zaobserwowałam jednakże,że gdy moja córka jest odkryta przez
              sen,wtedy jej kaszel się wzmaga.

              A ze zdrowaśkami z "Antka" Prusa nie przejdzie; nie dysponuję piecem
              do chleba,a do piekarnika Mała nie wlezie,za duża jest he,he wink
      • reteczu bomba001 14.10.07, 10:43
        bomba001 napisała:

        > kladziecie dzieci spac w UBRANIU??? w swetrach etc??? ale to
        > niezdrowe!!!

        A zdrowe jest,Twoim zdaniem,duszenie się od kaszlu przez pół nocy
        codziennie?
        A zdrowe jest,Twoim zdaniem,połykanie rozmaitych lekarstw?

        Jestem matką,która w tym konkretnym przypadku nie ma już pomysłów na
        pomoc córce i kieruje się zasadą "Tonący brzytwy się chwyta".
        Masz jakiś pomysł - podpowiedz,proszę.
        • fogito Re:proponuje 14.10.07, 11:22
          zamiast ubrania na noc zakladac jej gruba polarowa pizamke typu
          pajac - do kupienia w Mothercare (maja nawet duze rozmiary do 7-8
          lat, ja kupilam ostatnio na 128). Dla dziewczynek sa super wzory i
          kolory. Tylko kosztuja okolo 100 zl - ale i tak wyjdzie taniej niz
          lekarstwa na kaszel. No i oczywiscie skarpetki na nogi, bo te
          wieksze rozmiary pajacow nie maja stopek oczywiscie
          www.mothercare.com/gp/product/B000TSD9OC/sr=1-1/qid=1192353667/ref=sr_1_1/026-5630020-8843638?
          ie=UTF8&m=A2LBKNDJ2KZUGQ&n=44526031&mcb=core
        • maga785 Re: bomba001 14.10.07, 11:30
          Mój syn chorował non stop od października zeszłego roku do maja!W maju skończyło
          sie zapaleniem płuc.Przyczyną była stwierdzona w wymazie bakteria na która nie
          działały przepisane lekarstwa. Przy okazji było ząbkowanie i szczepienia, które
          powodowały spadek odporności!Rozumiem, że próbujesz pomóc swojemu dziecku ale
          najlepiej zrobisz udając sie do dobrego lekarza i zrobisz odpowiednie badania.
          Ja sama kilka lat temu miałam ponad dwa miesiace duszący kaszel nasilający sie
          głownie w nocy.Już miałam podejrzenie astmy,dostawałam antybiotyk za
          antybiotykiem.Przyczyną było nadmierne podrażnienie śluzówki gardła ale bez
          wiedzy i doświadczenia dobrego laryngologa bym tego nie stwierdziła.Pomógło
          picie dużej ilości kisielu!Przeszło w trzy dni!
          Znam dziecko, które mam non stop problemy z kaszlem i płucami właśnie w wyniki
          alergii.
          Powodzenia!Mam nadzieję, że szybko ustalicie co jest przyczynąsmile
          • reteczu Re: bomba001 14.10.07, 11:43
            Wydaje mi się,że jesteśmy pod opieką dobrej lekarki.Taka opinia o
            niej krąży;nie słyszałam lepszej opinii o żadnym pediatrze u nas jak
            o niej.A może ona jednak nie jest tak wspaniała?...

            Z kisielem spróbujemy smile Sama sobie też nawarzę,dawno nie jadłam.

            Nie,moja Ewa nie jest alergikiem.Tego jestem pewna.W lipcu miała
            wykonane bardzo szczegółowe testy alergiczne u alergologa ze
            świetnią opinią o jego fachowości.
            • maga785 Re: bomba001 14.10.07, 11:58
              Czasami nawet najlepszy lekarz może coś przeoczyć,więc warto skonsultować to z
              drugim lekarzem najlepiej specjalistą w danej dziedziniesmileI wcale nie musi to
              znaczyć, że wasza lekarka nie jest dobra!
              Jeżeli masz pewność ze mała nie jest alergikiem to świetnie!łatwiej będzie
              pewnie ustalić przyczynęsmile
              Pozdrawiam
              Marta
              • milko2411 Nocny kaszel 14.10.07, 20:31
                Nocny kaszel to objaw alergii,pojdz z małą do alergologa.To nie jest kwestia
                odkrycia.A grubiej ubierając możesz pogorszyc sprawę,przeciez nie ma
                mrozów.Przegrzanie jest gorsze niż zmarznięcie..
                • fogito Re: Nocny kaszel 14.10.07, 22:12
                  MOj syn jest alergikiem wziewnym i nie kaszle w nocy. Czesto jednak
                  taki kaszel moze byc poczatkiem astmy
                  • phantomka Re: Nocny kaszel 14.10.07, 23:44
                    Na tym forum wszystko, co odbiega od "normy" jest niezdrowe....a co
                    to kogo obchodzi w czym kto spi, przeciez dziewczyna nie napisala,
                    ze kladzie corke brudna, w ciuchach po calym dniu.
                    Na biwakach tez sie w pizamki przebieralyscie co niektore?
                    • reteczu Re: Nocny kaszel 15.10.07, 08:53
                      phantomka napisała:

                      > Na tym forum wszystko, co odbiega od "normy" jest niezdrowe....a
                      co
                      > to kogo obchodzi w czym kto spi, przeciez dziewczyna nie napisala,
                      > ze kladzie corke brudna, w ciuchach po calym dniu.
                      > Na biwakach tez sie w pizamki przebieralyscie co niektore?


                      smile)))
                      Dzięki za racjonalną obronę smile
                      No pewnie,że przed snem jest codziennie kąpana,a ciuszki,które jej
                      zakładamy,są czyściutkie.Rajstopki i bawełniana bluzeczka na długi
                      rękawek zamiast piżamy.A swoją drogą - zaiste-ogromnie ją
                      przgrzewam wink he,he widziałam nie jedną grubszą piżamkę od jej
                      obecnej sennej garderoby.Poza tym w domu nie mamy temperatury
                      tropikalnej,a panna zawsze śpi na kołdrze - ten typ tak ma smile
                  • reteczu Re: Nocny kaszel 15.10.07, 08:46
                    fogito napisała:

                    > MOj syn jest alergikiem wziewnym i nie kaszle w nocy. Czesto
                    jednak
                    > taki kaszel moze byc poczatkiem astmy

                    I właśnie astmy się boję...
                    Mój dziadek chorował na astmę.
                    17.10 idę z młodszą na szczepienie i zamierzam wziąć ze sobą swojego
                    chrychulka na entą konsultację do pediatry.
                    Fakt faktem - Mała śpiąca w rajstopkach i bluzeczce w ogóle w nocy
                    nie kaszle;dziś minęła kolejna noc bez koncertu.Kaszle,gdy
                    wstanie.Wtedy jej się jakieś paskudy odrywają.
                • reteczu :) Chyba po raz czwarty w tym wątku 15.10.07, 08:42
                  odpowiadam-moja córka nie jest alergikiem.Miała w lipcu b.r.
                  wykonane szczegółowe testy i one nic nie wykazały.
                  • dorotamakota1 Re: :) Chyba po raz czwarty w tym wątku 15.10.07, 09:28
                    Czy te testy były skórne czy z krwi?
                    Może zbyt suche powietrze w domu?
                    Często wietrzysz?
                    Nie bagatelizuj tego kaszlu! U nas było to samo i skończyło się astmąsad
                    Weź od pediatry skierowanie do pulmonologa i nie zwlekaj...
                    A swoją drogą moi chłopcy w nocy śpią w ciepłych pidżamkach i skarpetkach.
                    • reteczu Re: :) Chyba po raz czwarty w tym wątku 15.10.07, 17:40
                      dorotamakota1 napisała:

                      > Czy te testy były skórne czy z krwi?

                      To były testy skórne.

                      > Może zbyt suche powietrze w domu?
                      > Często wietrzysz?

                      Wietrzę codziennie,nie znoszę duchoty w domu,dom 3-letni.Mamy
                      akwarium w mieszkaniu,inhalujemy Małą solą fizjologiczną za pomocą
                      nebulizatora.Mamy 120-litrowe akwarium.Sucho nie jest, zbyt wilgotno
                      też nie.

                      > Weź od pediatry skierowanie do pulmonologa i nie zwlekaj...

                      Tak zrobię w najbliższą środę.Dzięki!
                  • dorek3 Re: :) Chyba po raz czwarty w tym wątku 15.10.07, 10:36
                    Z testami u małych dzieci niestety tak bywa że może coś nie wyjść.
                    Generalna zasada: jak wyjdzie to jest, jak nie wyjdzie to dalej nie
                    wiadomo.Przynajmniej do 7 rż. Jeśli ubieranie skutkuje to super.
                    a;e gdyby kaszel wrócił to rozważ konsultacje u pulmonologa.
                    Niestety kalsycznym objawem astmy jest nocny kaszel. Jeżeli taki
                    kaszel ustapiłby pod wpływem leczenia weziewami to to tez niestety
                    przemawia za astma, przynajmniej w fazie poczatkowej. Jesli do tego
                    ołożyc dużą zapadalność na infekcje (może obserwujesz jakąś
                    sezonowość?) to tez by wróżło podłoże alergiczne.
                    ja mam 4-letnie bliźniaki. Jednemu wyszła alergioa wziewana i jest
                    podejrzwany o początki astmy, grugiemu nic nie wyszło, ale sama
                    coraz mniej wierzę w ten brak alrgii u drugiego. Ilościowo chorób
                    jest identycznie!.
                    • dorotamakota1 Re: :) Chyba po raz czwarty w tym wątku 15.10.07, 10:44
                      To tak jak u mniesmile Od teraz nie wierzą w testy skórne bo dopiero po testach z
                      krwi wyszło szydło z worka...
                      • ewa1.ewa Re: :) Chyba po raz czwarty w tym wątku 15.10.07, 16:07
                        U mnie niewiele też wyszło po testach z krwi...Chyba bym
                        wolała,żeby "wyszło szydło z worka", bo jakoś nie wierzę w brak
                        alergii u mojego kaszlaka smile.
                        A spanie w ubraniu lekarstwem na kaszel??? No sorry.. Nie chce mi
                        się nawet tego komentować. Jeżeli dziecko rozkopuje się w nocy i
                        marznie to chyba można mu zakupić piżamkę frotte czy nawet z polaru,
                        założyć podkoszulek i skarpetki...
                        • reteczu Re: :) Chyba po raz czwarty w tym wątku 15.10.07, 17:35
                          ewa1.ewa napisała:

                          > A spanie w ubraniu lekarstwem na kaszel??? No sorry.. Nie chce mi
                          > się nawet tego komentować. Jeżeli dziecko rozkopuje się w nocy i
                          > marznie to chyba można mu zakupić piżamkę frotte czy nawet z
                          polaru,
                          > założyć podkoszulek i skarpetki...

                          Nie chce Ci się komentować,ale jednak skomentowałaś.
                          O,kobieca przewrotności! smile)
                          Nie podoba mi się Twój pomysł z piżamkami frotte czy z polaru,z
                          podkoszulkiem.Spodobał mi się pomysł podsunięty nieco wyzej,z
                          pajacem do spania.Moja gwiazda to taki wierciek,że piżamka się na
                          niej zwija i przykrywa tyle ciałka co bikini.
                          • bomba001 o jezus 15.10.07, 19:07
                            zajrzalam znow i jak patrze jak ty bronisz tego ubrania, smiac sie
                            chce. po prostu chcesz zaistniec, odpowiedasz co chwile to
                            samo,zeby watek istnial. zajrzyj sobie na forum alergie i sprawdz w
                            wiarygodnosc tych testow. dziecku sie rano cos odrywa a dla ciebie
                            lekarstwem na to sa rajstopy i bluzka "na dlugi rekaw" (coz to za
                            forma -z dlugim rekawem). do lekarza, i to innego i juz.
                            • reteczu Re: o jezus 15.10.07, 20:18
                              bomba001 napisała:

                              po prostu chcesz zaistniec, odpowiedasz co chwile to
                              > samo,zeby watek istnial.

                              smile)))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
                              Dobre!Dawno się tak nie uśmiałam.

                              Mam prośbę do Ciebie-bądź tak uprzejma i omijaj moje wątki...
                              • fogito Re: Spokojnie... 15.10.07, 22:13
                                kto nie chce niech nie czyta smile
                                Czesto u malych dzieci jedynym objawem astmy jest wlasnie kaszel.
                                MOj maly kaszlal kiedys przez trzy miesiace. Oczywiscie dostawal
                                wziewnie pulmicort. Teraz odpukac nie kaszle. My mamy wlaczony kazda
                                noc nawilzacz ultradzwiekowy z zimna mgla, temperatura w pokoju 22
                                stopnie (ponoc za cieplo). No i maly spi w grubej polarowej pizamce -
                                pajacyku rozmiar 7-8 lat (chociaz ma dopiero 3,5). Traktuje te
                                pizamke jak spiworek. Jak wyzej pisalam takie grube pajace na
                                wieksze rozmiary sa drogie ale warto zainwestowac. No i na pewno
                                trzeba pojsc do alergologa pulmonologa. U nas z testow z krwi raz
                                wyszla alergia a raz nie. Czesto wiec leczenie u dzieci polega na
                                podaniu sterydow wziewnych (pulmicortu ) i obserwacji. Ale to
                                wszystko musi Ci powiedziec lekarz.
                                • labadziekk Re: Spokojnie... 15.10.07, 22:57
                                  mam pytanie
                                  czy taki nawilżacz powietrza nie jest skupiskiem bakterii, czy nie
                                  lepiej rozwieszać na łóżeczku mokre pieluszki lub ręcznik?
                                  pytam bo taką informację otrzymałam od szwagierki (pracuje w
                                  szpitalu na oddziale dziecięcym więc chyba zna się na rzeczy -
                                  podkreslam chybasmile
                                  • fogito Re: Nawilzacz... 16.10.07, 11:28
                                    A wiec nawilzacz, ktory jest regularnie co tydzien czyszczony (myty)
                                    nie jest zrodlem zadnych bakterii. Poza tym nawilzacze
                                    ultradzwiekowe maja to to siebie, ze w jakis tam sposob likwiduja
                                    bakterie i wirusy. Chociaz nie wszystkie i idealem byloby posiadanie
                                    oczyszczacza powietrza razem z nawilzaczem. Prawdopodobnie nikt nie
                                    dbal o nawilzacz w szpitalu i poprostu stal sie siedliskiem
                                    bakterii. Dlatego generalnie w szpitalach nie ma nawilzaczy, bo jest
                                    to klopot dla personelu.
                                • dorek3 Re: Spokojnie... 16.10.07, 10:05
                                  Sama zastanawiam sie jak nawilżyć powietrze w pokoju dzieci, ale
                                  nawilżacz w pokoju astmatyka to nie jest najlepszy pomysł. Naet
                                  jesli nie jest uczulony na plesnie to zdrowe to nie jest.
                                  • fogito Re: 16.10.07, 11:43
                                    NIe wiem skad czerpiesz informacje, ze nawilzacz powietrza nie jest
                                    zdrowy dla dziecka.... moze jakis link podasz? Owszem, jesli ktos
                                    jest uczulony na plesnie, to nalezy kontrolowac wilgotnosc powietrza
                                    w pokoju. Wiele nawilzaczy nowszej generacji wylacza sie
                                    samoczynnie, kiedy nawilzenie osiagnie konkretny procent. Jak w
                                    kazdym przypadku nie wolno przesadzac i nalezy uzywac nawilzaca z
                                    glowa. My uzywamy nawilzacza od dwoch lat po tym jak dziecko z
                                    zapaleniem krtani trafilo na OIOM. Synek mial podejrzenie astmy i
                                    byly okresy kiedy kaszlal bez przerwy, ale z reguly lekarze wskazuja
                                    na suche i cieple powietrze jak przyczyne kaszlu. Dlatego zgodnie z
                                    zaleceniami lekarzy my nawilzamy pokoj syna kazdej nocy od dwoch
                                    lat. Trzeba tez pamietac, ze jesli w pokoju jest odpowiednia
                                    wilgotnosc, to kurz opada na podloge a nie fruwa jak to sie dzieje w
                                    suchym powietrzu.
                                    Czesto jezdze do Stanow i tam tez mam u dziadkow nawilzacz
                                    ultradzwiekowy, ktory mozna kupic w kazdej aptece. Zreszta tesciowa
                                    uzywala nawilzacza w pokoju swoich synow jakies czterdziesci lat
                                    temu, bo mlodszym mial astme wieku dzieciecego. Nie wiem czy
                                    pamietacie film "Olej Lorenza" z Susan Sarandon - tam przy lozku
                                    chorego syna nawilzacz byl wlaczony caly czas, zeby ulatwic dziecku
                                    oddychanie.
                                    Ja bym nie demoznizowala nawilzacza, bo jest to jedna z najlepszych
                                    metod nawilzenia pokoi dzieciecych i wiele firm wlasne w tej
                                    dziedzinie sie specjalizuje (do kupienia rwniez w Mothercare). Ja
                                    przymierzam sie do kupienia oczyszczacza powietrza, bo niestety
                                    mieszkanie w wielkim miescie nie pomaga na drogi oddechowe syna.
                                    Ktory odpukac w niemalowane nie kaszle - pukpukpuk.
                                  • mama303 Re: Spokojnie... 16.10.07, 13:26
                                    Tez mam obiekcje co do nawilżacza. Musiałby być codziennie
                                    czyszczony i odkażany żeby nie był szkodliwy. Woda stojąca /lub
                                    zalegająca/ dobę powinna być odkażona, żeby nie byłą szkodliwa.
                                    • fogito Re: Spokojnie... 16.10.07, 13:50
                                      Do nawilzacza wlewa sie wode destylowana i wtedy nawilzacz wystarczy
                                      czyscic raz w tygodniu.
                                      • mama303 Re: Spokojnie... 16.10.07, 21:28
                                        fogito napisała:

                                        > Do nawilzacza wlewa sie wode destylowana i wtedy nawilzacz
                                        wystarczy
                                        > czyscic raz w tygodniu.

                                        Właśnie pamietam jak wygladał filtr w moim nawilżaczu po tygodniu,
                                        brrr /z destylowaną oczywiście/
                                        • fogito Re: Spokojnie... 16.10.07, 21:36
                                          Polecam nawilzacz bez filtru. Mamy XXI wiek i naprawde sporo juz
                                          wymyslono w tej kwestii.
                          • ewa1.ewa Re: :) Chyba po raz czwarty w tym wątku 16.10.07, 15:09
                            Nie skomentowałam...wink
                            Zrobię to teraz. Uparcie twierdzisz, że dziecko nie kaszle w nocy bo
                            śpi w rajstopach i bluzce z długim rękawem. Niech śpi w czym chce,
                            aby nie było jej za zimno ani za gorąco. Ale nie jest to lekarstwo
                            na kasłanie. Dziecko kaszle bo coś się dzieje w jego drogach
                            oddechowych: jest zaziębione, ma zapalenie oskrzeli, płuc, ma
                            alergię, astmę - przyczyn może bć mnóstwo. Nie sądzę, żeby kaszel
                            utrzymywał się z tego powodu, że dziecko śpi w piżamie (czy z tego,
                            że jest jej za zimno)
          • majka995 Re: bomba001 16.10.07, 12:49
            To że nie wyjdzie alergia w testach to nie znaczy ze jej nie ma. Ja
            tez mam dzieci z problemem kaszlu nocnego, ale u mnie przyczyną jest
            asdtmas. I jak jest ok, czyli jak są zdrowi to bez względu na to czy
            spią odkryci czy nie to nie kaszlą. Musi byc jakas prtzyczyna kszlu,
            może trzeci migdał. To raczej jest niemożliwe żeby dzięki ciepłemu
            ubraniu dziecka w nocy kaszel ustał. jakoś to mnie nie przekonuje.
            Radzę ci przebadac córkę u dobrego alergologa w kierunku astmy,
            trzeciego migdała albo pasożytów. tez dają objawy w postaci kaszlu.
            Pozdrawiam
      • labadziekk Re: naprawde nie weirze... 15.10.07, 22:42
        naprawdę!?
        to może zdrowsze jest faszerowanie dzieci lekami???????????
        stuk puk
        • mammax Re: naprawde nie weirze... 16.10.07, 11:11
          Jeśli mogę się wtrącić.
          Nawilżanie pokoju dziecka z astmą oskrzelową nie jest wskazane bo w
          wilgotnym powietrzu lepiej rozwijają się m.in. roztocza które są
          najczęstszą przyczyną astmy.
          A jeśli chodzi o alergię to mój starszy syn (obecnie ponad 4 lata)
          też kaszlał kiedyś straszliwie. Co noc to była gorsza. Nieraz
          myślałam że wypluje płuca. Próbowaliśmy wszystkiego, badania na
          robale, nawilżanie itp. itd aż w końcu znalazł się jeden mądry
          pediatra, który wysłuchawszy najpierw naszej historii, dokładnie
          zbadał i orzekł że może to być astma oskrzelowa bo słychać lekkie
          szmery. I wtedy na próbę dostaliśmy leki wziewne na dwa tygodnie i
          przeszło, jak odstawiliśmy to wróciło. Więc ewidentnie to astma. I
          teraz już od jesieni do późnej wiosny stosujemy leki. Poza tym
          oczywiście zlikwidowane dywany, pościel puchowa, chłodzimy co jakiś
          czas pościel dzieciakom. I tyle. A jeśli chodzi o testy właśnie to
          do 6-7 lat nie są miarodajne bo raz wychodzą alergie a raz nie -
          czyli nie masz pewności jak jest naprawdę.
          Kaszel u dziecka z alergią nasila się zawsze wtedy gdy potencjalny
          alergen (tu najczęściej pościel z roztoczami i ich odchodami)
          znajduje się blisko twarzy, czyli jak np. rusza kołdrą a skoro
          dziecko śpi na kołdrze to ma do niej torszkę dalej i może teraz
          dlatego nie kaszle... To już takie moje przemyślenia, nic ważnego.
          A jeśli chodzi o ubiór nocny to już chyba każdy ma wolny wybór.
          Wazne aby się dobrze wyspaćsmile
          Pozdrawiam,
          -
          Monika
          Maks
          Miki
          • s.ivona Re: reteczu 16.10.07, 12:38
            wiesz, moja roczna coreczka tez sie w nocy odkrywa i cala jest
            zimna. tez jej na noc zakladam body na dlugi rekaw i rajstopki. mam
            nadzieje ze to pomoze bo aktualnie ma zapaleni oskrzeli;/

            sluchaj, moze to nie ma zwiazku ale moze Twoja coreczka jest
            uczulona na pokarm rybek?! czasem sie tak zdaza. a to akwarium jest
            u niej w pokoju?
            coreczka mojej kolezanki tak miala z tym akwarium.....stad moja
            mysl...
          • mika-1234 Re: naprawde nie weirze... 16.10.07, 22:28
            My mamy taką samą sytuację jak Ty, Nasz synek zaczyna kaszlec od
            pażdziernika i kaszle do kwietnia/maja. Trwa to juz rok. Ma prawie 4
            latka. Biegałam z nim od lekarza do lekarza, az wkoncu trafilismy do
            specjalisty chorób płuc, wg.niej nasz synek (biorąc pod uwagę
            objawy) ma poczatki astmy, słychać chrabotanie w plucach. Dostał
            leki wziewne, ale dopiero mineły 4 dni odkąd je przyjmuje.
    • jj555 Re: Chyba znalazłam przyczynę kaszlu 16.10.07, 23:02
      Możesz mieć rację, moja córka zawsze jak zmarźnie to kaszle, np jak na dworze
      jesteśmy za długo i od zimnych rąk się wyziębi to potem do wieczora pokasłuje i
      rano już zdrowa.
      A jak zmarźnie w nocy to rano mi kaszle, z tym, że u nas ten kaszel szybko
      przechodzi, no chyba, że strasznie zmarźnie to kończy się katarem.
      Moje dzecko też śpi ciepło ubrane, właśnie dlatego, że rano budziło się lodowate
      i kaszlało.
      Astma chyba ma pochodzenie alergiczne, więc jeśli wykluczysz alergię to astmę
      chyba też, gdzieś czytałam, że jeśli jest astma to są zmiany w płucach widoczne
      na rtg, zapytaj dobrego lekarza i sprawdź.
      • olinerkha Re: Chyba znalazłam przyczynę kaszlu 18.10.07, 00:02
        Astma ma bardzo często podłoże alergiczne, ale niestety alergii, szczególnie u
        dziecka nie wyklucza fakt, że testy - czy to skórne czy z krwi - są negatywne.
        Poza tym astmę można zdiagnozować na 100% tylko za pomocą spirometrii, której
        nie da się wykonać u małego dziecka. Dlatego u dzieci astmę diagnozuje się na
        podstawie wywiadu - czyli przewlekłego kaszlu, nawracających infekcji,
        obturacyjnych zapaleń oskrzeli. Astma u dziecka to nie wyrok, ale nie można
        dopuścić do tego aby kaszel utrzymywał się dłużej. Każdy kaszel trwający dłużej
        trzeba leczyć- jeśli nie pomagają standardowe leki na infekcje (syropki itp)
        należy rozważyć leczenie wziewnymi sterydowymi lekami przeciwzapalnymi. To
        naprawdę jest mniej szkodliwe niż dopuszczenie do tego aby astma się rozwinęła.
        Moja córka u której każda infekcja kończyła się zapaleniem oskrzeli, z pobytami
        w szpitalu włącznie (na tej podstawie zdiagnozowano astmę) w tej chwili drugi
        rok ma średnio 2 infekcje w roku (chodziła do żłobka, a teraz chodzi z
        powodzeniem - bez chorób - do przedszkola)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja