jagasz
21.07.03, 10:33
Wczoraj wyprawialiśmy dziecku imieniny.
M.in. przyszli moi teściowie. Przyszli, weszli, usiedli i tyle. Nie złożyli
dziecku życzeń, osobiście nie dali żadnego prezentu (dali ukradkiem jakieś
pieniądze mojemu mężowi). Nie chodzi mi o prezent ale o życzenia. Dziecko
jest jeszcze małe 1,8 m-cy ale dlaczego ma byc traktowane w ten sposób? Gdy
powiedziałam o tym mężowi (prawdę powiedziawszy olśniło mnie dopiero po tym
jak wyszli - gdy weszli byłam akurat w kuchni) zaczął ich na początku
tłumaczyć a potem zaczął mi wmawiać, że złożyli dziecki zyczenia na
przystanku (mąż z dzieckiem poszedł ich odprowadzić).
Czy powinam zareagować? Wg mnie tak.
Za tydzień są imieniny teściowej czy powiedzieć coś w stylu " chodź córeczko
pokażemy babci i dziadkowi kiedy i jak się składa życzenia", czy złatwić to
osobiście z teściami?
Wczoraj chciało mi się ryczeć z tego powodu.
Czekam na Wasze refleksje.
Pozdrawiam.