saskia75
17.10.07, 09:10
Kochane Mamy
pisze z prosba o wsparcie, o dobra rade co robic.
Moja corka Lena (3 lata) poszla do przedszkola i jak sie spodziewalam tak tez
placze i zadrecza mnie pytaniami czy ja odbiore.
Minelo 1,5 miesiaca i nie widac poprawy, nadal placze i jest cale8 godzin
zestresowana, nie bawi sie, w ogrodzie stoi kolo pani, nie odstepuje jej na
krok (mowi ze sie zgubi a ogrod ma 100m).
Dzisiaj wiazac ja do przedszkola zaczela p[lakac, ze nie lui jednej z pan (to
panstwowe przedszkole i jest jedna pani na zmianie plus pomoc).
Wiedzialam, ze woli mlodsza pania, wlasciwie od samego poczatku tego nie
ukrywala, ale dzisiaj spazmatycznie zaczela plakac ze nie chce drugiej
pani...kiedy ja probowalam uspokoic i powiedziec ze porozmawiam z pania co sie
dzieje, prosila mnie zebym nie rozmawiala...
powiedziala mi, ze jak sie pyta pania o mame, czy mama przyjdzie Pani
odpowiada jej "GLUCHA JESTES!, JUZ CI MOWILAM!
troche dziwna odzywka! Ta "nielubiana" pani jest okolo 50tki, pewnie jest tez
juz znieczulona, 30 dzieci w grupie, ale to moje dziecko i nie bardzo wiem co
robic!
pomozcie MAMY, co robic zeby polubila przedszkole????
dziekuje
Mama Lenki