przeprowadzka z 2,5 latkiem

22.07.03, 13:05
Drogie mamy,
We wrześniu czeka mnie przeprowadzka - z Warszawy do Olkusza (ok 350 km). Z
powodu tej odległości nie mam za bardzo możliwości przyzwyczaić Piotrusia do
myśli o nowym mieszkanku tzn zabrać go tam wcześniej i pokazać. Boję się, że
będzie mu trudno zaakceptować zmianę, przynajmniej na początku. Może
miałyście doświadczenie z dalekimi przeprowadzkami i przygotowywaniem
maluszków do nich. Będę wdzięczna za wszystkie rady.
Pozdrawiam
    • aniask_mama Re: przeprowadzka z 2,5 latkiem 22.07.03, 13:36
      Wkrótce będę przechodzić to samo, po raz drugi w ciągu roku. Nie pokazywałam
      małemu wcześniej nowego miejsca (tego pierwszego, bo drugie to dom w budowie,
      więc tam jeździmy), ale najgorzej znosił jedną sytuację: pakowanie w starym
      mieszkaniu. Nie bardzo rozumiał (miał niecałe 2,5r), że ja to za chwilę
      rozpakuję, jemu wydawało się, że on to wszystko straci na zawsze (zwłaszcza
      swoje zabawki). Wywiozłam go więc na czas przenosin do babci, gdzie się dobrze
      bawił, a ja zaprowadziłam go w nowe miejsce już po rozpakowaniu pudeł. Tu już
      problemu nie było - zresztą Mikołaj nie ma tzw. okresu przyzwyczajenia, od razu
      akceptuje nowe miejsce, byle tam był ktoś znajomy.
    • czarnotka1 Re: przeprowadzka z 2,5 latkiem 22.07.03, 21:47
      Ja przeprowadzalam się z jednego mieszkania do drugiego z 1,5 roczna córeczką.
      Byliśmy wcześniej pokazać jej nowe mieszkanie, ale niestety bala sie tam
      chodzić, bo pierwszy raz zobaczyła je jeszcze w stanie surowym tzn. puste
      sciany, nawet niepomalowane, beton na podłodze itd. i przestraszyła się
      takiego lokum. Ja zrobiłam tak: kupiłam kilka nowych zabawek, powiedziałam, że
      córeczce, że czekaja na nią w nowym domku i kiedy przyszlimy następnym razem,
      zajęla się zabawa i zapomniała o strachu czyli jednym słowem...przekupstwo.

      Pozdr
      Agnieszka
    • anusiahubusia Re: przeprowadzka z 2,5 latkiem 24.07.03, 23:05
      Dzięki za te rady, właśnie nie byłam pewna, czy wywiezienie do babci może
      bardziej pomóc, czy zaszkodzić. Ale chyba tak zrobię, no i pewnie bez
      przekupstwa też się nie obędzie. Jak ktoś ma jeszcze jakieś
      pomysły/doświadczenia to niech się koniecznie odezwie!
      Pozdrawiam
    • apniunia Re: przeprowadzka z 2,5 latkiem 25.07.03, 09:46
      od 3 dni moja córka (2 latka) śpi w swoim nowym pokoiku, w naszym nowym
      mieszkaniu
      ja także podrzuciłam małą na czas remontu i przeprowadzki do babci, z tym, że
      babcia mieszka bardzo blisko naszego nowego lokum i codziennie na godzinkę
      przyprowadzała małą na mieszkanie - to jest super sposób,
      meblowanie zaczynałam od jej pokoju i jako pierwsze wypakowane zostały jej
      zabawki i łóżeczko - i to był strzał w dziesiątkę, zaakceptowała nową sytuację
      bez problemów
      mała teraz ma swój pokój i w nim przesypia całą noc(wcześniej spała z nami, ale
      w swoim łóżeczku)
      myślę, że jest zadowolona, przynajmniej narazie
Pełna wersja