agzo
23.10.07, 09:13
Witam,
Moj 13-miesieczny synek od wrzesnia zaczal chodzic do zlobka i niestety
zaczelo sie chorowanie. Od 2 tygodni jestem na zwolnieniu. Synek odkad zostal
ze mna w domu nie daje mi doslownie zyc. Pocczatkowo myslalam, ze jest
steskniony. Jednak jego zachowanie sie nie zmienilo w ciagu tego czasu. Nie
moge nic w domu zrobic, wszedzie jest on, jak usiade to on na kolana, jak
stoje to na rece i caly czas marudzi. Jestem juz wykonczona fizycznie i
psychicznie. Wiem, ze jak zsotaje z mezem w ogole nie ma tego problemu potrafi
sie zajac soba dluzszy czas. Chcialam zaznaczyc, ze synek nie byl
przyzwyczajany tylko do przebywania ze mna i nigdy to nie stanowilo wiekszego
problemu. Nie wiem co mam myslec o jego zachowaniu, prosze o rade.
Pozdrawiam