pożegnanie z pampersem

23.10.07, 16:43
witam mamusie
wiem, że taki wątek już pojawiał się wiele razy ale proszę o mądre rady
synek skończył dwa latka, zaczyna mówić, rozumie wszystko, nocnik traktuje jak
zabawkę, zbędną i mało przydatną
pora jest mało sprzyjająca lecz chcę zacząć wychodzić z pampersów,
niania upiera się, żeby zaczekać do lata, według mnie ten czas już nadszedł a
później może być trudniej
poradźcie proszę
    • wioluc33 Re: pożegnanie z pampersem 23.10.07, 16:53
      Witam, ja tez mam właśnie taki sam problem i tez czeka na jakieś porady. Synek
      właśnie skończył dwa latka, wie że załatwiać należy się na nocnik, lecz ucieka i
      chowa się za firankę, nie chce usiąść na nocnik, jak przekonać malucha. Czekam
      na pomysły..........
    • mika_p Re: pożegnanie z pampersem 23.10.07, 16:57
      Nocnik to tylko narzędzie.
      Jeśli masz pewność, że dziecko potrafi kontrolować siusianie (poczuje,
      zawoła/rozbierze się, poczeka chwilę aż bedzie mógł siusiać) to możesz próbować
      metod łapówkowych (naklejki itp), ambicjonalnych (sedes jak tata i inni duzi
      faceci) itd - ale jeśli mały nie umie, to jest za wcześnie i już.
      Dziecko ma kontrolowac fizjologię, a nie siusiać na nocnik, rozumiesz różnice?
      • mamusiamartusia Re: pożegnanie z pampersem 23.10.07, 18:14
        oczywiście, że rozumiem różnicę, synek oddala się dyskretnie w ustronne miejsce
        jak chce zrobić kupkę, stąd moje przekonanie, że czas próbować,
        i dlatego poprosiłam o rady
      • wioluc33 Re: pożegnanie z pampersem 23.10.07, 18:21
        Próbowałam latem puszczać małego bez pampersa, ale on jak zrobił w majteczki to
        nie zrobiło to na niego większego wrażenia że ma mokro. Na sedesik też nie chce
        siadać być może jest jeszcze za mały, chociaż czytałam opinie ze trennig
        czystości powinno rozpocząć jak dziecko skończy półtora roku..........
        • myelegans Re: pożegnanie z pampersem 23.10.07, 18:27
          A po co uprawiac trening czegos co przyjdzie samo, jak dziecko do
          tego dojrzeje. Nie mieszka wsrod wilkow przeciez.
          NIgdy nie sadzalam, nie robilam z tego sprawy. Jak mial 2.10 sam
          zdecydowal (tak sie zlozylo, ze bylo wtedy lato), a ostatecznie
          zrezygnowal krotko przed 3 urodzinami. Faze nocnika pominal, zaczal
          od razu na toalete. Wpadek praktycznie nie bylo, bez frustracji, bez
          stresu, bez wycierania podlog. Tutaj musialo zadecydowac moje
          dziecko, jakiekolwiek proby nacisku wywolywaly odwrotny skutek, on
          nawet kolan nie zgial, zeby zostac posadzony na nocniku.
          IMO, sciaganie dziecku, ktore nie panuje nad swoimi czynnosciami
          fizjologicznymy pieluchy jest upokarzajace.
          • wioluc33 Re: pożegnanie z pampersem 23.10.07, 18:57
            Ja wszystko rozumiem, nie robie z tego jakiejś wielkiej sprawy, nie sadzam synka
            na siłę na nocnik czy na sedes, ale zastanawiam sie jak mu pomoc, synek w
            przyszłym roku pójdzie do przedszkola, a wtedy dopiero problem sie zacznie, bo
            Panie w przedszkolach publicznych nie są chętne do zmiany pieluchy, w prywatnym
            przedszkolu to może nie było by afery ale za to jaka cena, niestety nie mogę
            sobie na to pozwolić, nie chce zmuszać go na siłę bo to nic nie da tylko będzie
            gorzej, może przez jakąś zabawę? Czekam na jakież sugestie.............
            • myelegans Re: pożegnanie z pampersem 23.10.07, 19:05
              Masz jeszcze CALY ROK, Jak dziecko nie gotowe, to nie da rady oba
              samce. Mozesz robic co robisz, zachecac, wysadzac, ale do wysadzania
              do samodzielnosci toaletowej, droga mniej wiecej taka jak od
              znajmomosci liter do czytania. Nie masz zadnych gwarancji. W
              przedszkolu, to on bedzie musial nie tylko komunikowac, ze chce, ale
              rowniez dojsc do lazienki, zalatwic sie, ubrac, umyc rece itd.
              Rok w tym wieku, to duuuuuzo czasu. Blizej 3 lat mozesz zastosowac
              metaode nagrod, itd. dwulatek jeszcze nie jest na to gotowy.

              • a2jan Re: a moze grajacy nocnik fisher price? 23.10.07, 21:11

                tez mam dwulatka i zastanawiam sie nad takim nocnikiem czy warto ,
                czy jak sie przyzwyczai do fanfar to moze nie bedzie chcial sie
                zalatwiac na normalnym nocnikiem? macie doswiadczenia
                • belcia1 Re: a moze grajacy nocnik fisher price? 23.10.07, 21:38
                  Mój synek nauczył się sikać na nocnik , jak skończył 21
                  miesięcy.Próbowałam trzy miesiące wcześniej, latem, ale siedział po
                  15 min i często bez efektu, wstawał i sikał, gdzie popadnie. Kamilek
                  to twarda sztuka, początkowo nie chciał usiąść za nic w świecie
                  nawet na sekundę, potem posadziła go babcia ale z zabawkami,
                  pilotami, przed tv itp siedział, czasem sikał ale częściej poza
                  nocnik. Szybko okazało się, że jak tv nie jest włączony, bajka itp
                  to nie zrobi siku, nie usiądzie na nocnik. Doszłam do wniosku, że to
                  nie ma sensu, że powinien sikać bez tego typu wspomagaczy. Udało się
                  trzy miesiące później, mówiłam, że jak zrobi to pójdziemy wylać do
                  toalety i on zrobi ,bum bum, tzn spłucze wode w toalecie,
                  naciskając kilka razy, biliśmy brawo i chwaliliśmy, że jest dzielny
                  i duży itp. Może to głupie ale na mojego właśnie ten efekt, że on
                  naciska a tu leci woda zrobił wrażenie. Zabierałam tez nocnik do
                  dziadków, żeby wiedział, że wszędzie ma już sikać na nocnik.
                  Oczywiście zapasowe ciuchy także ale nie były potrzebne ( no może
                  raz ). Nie zakładałam też pampersa na spacerze koło domu, ale
                  często przypominałam, żeby sie nie posikał, bo nie założyłam mu
                  pieluszki i udało się. Wydaje mi się, że często nie doceniamy
                  naszych dzieci. Teraz, jak pytam, czy chce mu się siku, odpowiada
                  albo tak albo nie. Sam jeszcze nie woła, czasem zdarzy się wpadka,
                  jak zapomnę go wysadzić, ale już coraz rzadziej. Sumując, myslę, że
                  każde dziecko jest inne ale trzeba próbować, bo dwuletnie dziecko
                  spokojnie może juz kontrolować te sprawy. pozdrawiam
              • makurokurosek Re: pożegnanie z pampersem 24.10.07, 14:55
                nie no ty chyba przesadzasz, oczywiście, że dojrzałość zwieraczy to rzecz
                indywidualna ale zapewniam że dużo dwulatków jest w stanie korzystać z toalety,
                na zasadzie sygnalizowania , wstrzymania , próby samodzielnego rozebrania się i
                zrobienia siusiu czy kupki. moja obecnie 2,4 córka często nawet nie pozwala
                sobie pomóc przy rozbieraniu czy ubieraniu, a komunikowanie swoich potrzeb ma
                już od dawna opanowane.
    • mama_frania Re: pożegnanie z pampersem 23.10.07, 21:32
      Kiedy mój synek miał 19 miesięcy postanowiłam spróbować nocnikowania. Pierwszego
      i drugiego dnia sadzałam go na nocnik przy kazdej zmianie pieluchy (na zasadzie-
      usiądź tu, ja pójdę po czystą pieluszke, masz tu książeczkę/ zabawkę i czekaj na
      mamę). Synek siedział i się bawił, jak coś zrobił przy okazji to była wielka
      radość, brawa, całusy itp. Na początku nie kojarzył jednego z drugim ale mu się
      bardzo podobało że się cieszymy. Kolejnego dnia zdjęłam mu pieluchę w domu,
      biegał z gołą pupą, kilka razy zlał się na podłogę, kilka razy zaczął i przerwał
      by dokończyć na nocniku. Po jakimś tygodniu już ładnie wołał "si" jak zaczynał
      sikać, po kolejnym tygodniu chwilę przed, a teraz (po miesiącu) jak mówi "si" to
      zwykle mam dłuższą chwilę by go rozebrać i posadzić.
    • pullpecja Re: pożegnanie z pampersem 24.10.07, 14:27
      Zaciekawił mnie ten wątek smile
      Mój synuś ma 16 mies. Za nic nie chce usiąść na nocniczku, a na toaletę siada
      bardzo chętnie! Do tej pory ani razu nie udało mu się do niej zrobić siusiu ani
      kupki. Po prostu siedzi sobie na swojej kolorowej nakładce i stęka eeee, eeee.
      Po chwili bije brawo i krzycząc pa, pa, pa kilkakrotnie spuszcza wodę. Jest
      wyraźnie z siebie dumny smile. Oswajanie z toaletą traktujemy jako dobrą zabawę. Do
      nocnika nie chce się za nic przekonać. Razem bawimy się w zakładanie pampersa
      pluszowemu puchatkowi i sadzamy go na nocniczku udając, że miś się załatwia. Do
      tej pory traktuję tę naukę z dystansem. Nie sadzam go na sedes w momencie gdy
      widzę, że szuka intymnego kącika (za stołem, krzesłem, firanką itp) aby zaraz
      skupciać się w pieluchę. Rozumiem, że jest to dla niego intymna chwila, w której
      potrzebuje skupienia. Kiedy przyjdzie pora to połączymy przyjemną zabawę z
      pożytecznym.

      Zastanawiałam się nad kupnem nocnika Fisher-Price, który jest miniaturową
      imitacją muszli klozetowej. Posiada nawet spłuczkęsmile Ale z tego co widziałam na
      Allegro kosztuje on prawie 120zł... Cena mnie trochę odstraszasmile
    • kasww Re: pożegnanie z pampersem 24.10.07, 15:47
      moj synek miał 2,5 roku jak zdjol pampersa w dzień sam sie z nim
      pożegnał a na noc zakladalam mu pampersa do lipca tego roku a ma on
      4 latka wiec moim zdaniem dziecko samo musi do tego dojżec bo
      inaczej bedzie koszmar z przebieraniem i w nocy i w dzień
Inne wątki na temat:
Pełna wersja