madzioras
27.10.07, 00:38
hej,
Mam prosbe o Wasze zdanie. moj synek skonczyl wlasnie 4 lata. w
zeszlym roku poslalam go do przedszkola co bardzo kiepsko odbilo sie
na jego psychice.chodzil tam 2 m-ce (niestety z przerwami na
choroby) . byla pani, ktorej glosu nie lubil i jak przed ktoryms
wyjsciem zaczal wymiotowac to sie poddalam. do tej pory wspomina
tamto przedszkole jako cos okropnego,czego nie lubil. ale jak mowie
ze moze nie trafil do dobrego i ze w przedszkolach moze byc ciekawie
to jest zainteresowany i wyraznei zmienilo sie jego podejscie od
tamtego czasu.przez rok ewidentnie dojrzal do przedszkola i chetnie
bym teraz sprobowala raz jeszcze. problem w tym ze za tydzien jade
do Barcelony (maz tam pracuje i mamy tam meiszkanie). maly nie zna
katalonskiego, (pare slowek i wyrazen po hiszpansku). a katalonski
jest tam jezykiem obowiazkowym w przedszkolach i szkolach.
hiszpanski to drugi jezyk z ktorego sa dodatkowe zajecia. czy
radzicie mi dac go tam do przedszkola? nie bedzie sie czul
wyobcowany z uwagi na nieznajomosc jezyka? (choc spora czesc
arabskich dzieci tam jest w podobnej sytuacji) no i w dodatku
dolaczylby do grupy nie od poczatku? czy poczekac jeszcze? i jesli
tak to ile? do wrzesnia? jest to dla mnie tym bardziej trudna
decyzja bo urodzil mi sie drugi synek (7,5 tygodnia) no i
zastanawiam sie czy to nie za duzo zmian w takim krotkim czasie itd.
plis, pomozcie podjac decyzje