pauli30
02.11.07, 19:34
Hej e-mamy! Powiedzice mi czy ja jakajakos zle mysle czy cos... Ale
od poczatku.
Spotkalam dzis od wiekow niewidziana kolezanke z liceum, ma synka
prawie 5-letniego ktory od urodzenia przebywa wlasciwie tylko w
towarzystwie jej, meza no i od roku - rocznego braciszka. Dziecko
nie ma wlasciwie zadnych rowniesnikow w rodzinie, w tzw. sasiedztwie
tez nie za bardzo. Kolezanka mieszka w domku jednorodzinnym pod
Warszawa, sa tam w okolicy jakies dzieci ale nie ma raczej w
zwyczaju spotykania sie na placu zabaw, kazde dziecko spedza czas w
domu z niania albo po prostu chodzi (jest dowozone) do przedszkola.
Jak to jest, czy takie 4-5 letnie dziecko nie powinno juz chocby od
czasu do czasu uczeszczac na jakies zajecia z rowiesnikami? Chocny 2-
3 razy w tygodniu po kilka godzin? Ja rozumiem ze zabawa z mama czy
w pokoju pelnym super zabawek jest fajna, ale czy to dziecko czegos
nie traci jesli chodzi o jego rozwoj. Kolezanka uwaza, ze nie ma w
tym nic zlego - przeciwnie, byla oburzona moja sugestia ze dzieci w
tym wieku powinny sie juz troche socjalizowac

. Twierdzi, ze ma
komfortowa sytuacje bo maz ma wlasna firme a ona moze zajmowac sie
tylko dziecmi i nie musi wozic ich do przedszkola ani zostawiac z
opiekunka.
Znacie podobne przypadki?