duży problem z sikaniem - co się stało??

07.11.07, 10:23
cześć dziewczyny, mam córkę - 2 latka 3 miesiące. bardzo wcześnie
zaczęła robić wszystko na nocnik, był czas że nawet na noc nie
potrzebna była pielucha. Nocnik lubiła i nigdy się go nie bała.
Odkąd grzejemy w domu i jest suche powietrze zaczęła domagać się
więcej picia przed snem i przestała trzymać mocz w nocy. Chcieliśmy
wrócić do pieluszek - co to za przyjemność budzić się w nocy i
zmieniać zlaną pościel i ubranie. Parę razy dała sobie założyć,
teraz odmawia. NIE założy pieluchy na noc bo "gryzie" [dodam że to
wypasione pieluchomajtki bez rzepów] a do tego od paru dni nie chce
w ogóle sikać na nocnik!! leje na podłogę w ubranie. Nie wiem czy to
efekt mojego "trucia" na temat sikania nocnego - starałam się jej
tłumaczyć że nie może sikać do łóżka. Efekt jest taki że wieczorem
mamy dantejskie sceny - ja przez np. godzinę zegarową staram się ją
przekonać po dobroci że trzeba złożyć pieluszkę, ona płacze wścieka
się, kopie zabawki itd. w końcu siłą zakładam więc wije się i
wrzeszczy. Daję jej klapsa, ona w proteście wymiotuje... Jak w końcu
zaśnie to ja ryczę do poduszki bo nie chcę jej do niczego zmuszać,
to bardzo mądra, sprytna i dzielna dziewczynka, ale co się podziało
z tym sikaniem?? ok, niech leje w ciuchy w ciągu dnia, ale co z
nocą?? ile to potrwa?? chodzi już do przedszkola tam Pani też
zauważyła że dziecko gwałtownie reaguje na pytanie czy chce się
wysikać. W domu zauważyłam że ostatnio mniej pije, tak jakby
wiedziała że jak się nie napije to nie będzie miała problemu z
sikaniem. uff trochę chaotyczny opis ale mam nadzieję że mi coś
poradzicie, proszę!
    • sweet.joan Re: duży problem z sikaniem - co się stało?? 07.11.07, 11:39
      Duży problem to Ty masz, moim zdaniem. W takim stresie to i ja bym chyba zaczęła
      sikać. Najpierw doprowadzasz córkę do wymiotów, a potem ryczysz w poduszkę, bo
      nie chcesz jej "do niczego zmuszać"?! Czy dla Ciebie to naprawdę taki problem -
      zmienić prześcieradło i piżamkę? To pół minuty roboty! Naprawdę wolisz godziną
      awanturę co wieczór, wymiotujące dziecko i ciągły stres, który problem tylko
      pogłębia?
      Zastanów się dobrze, co robisz...
      W tym wieku moczenie jest normalne. Zaopatrz się w podkłady, zapasowe
      prześcieradła i piżamki. I spokojnie!
      • pucka1234 Re: duży problem z sikaniem - co się stało?? 07.11.07, 11:51
        no ostro mnie podsumowałaś kolezanko wink starałam się opisać
        sytuację, która nie jest normalna, tzn. dziecko NIE CHCE się wysikać
        na nocnik, oraz NIE CHCE założyć pieluchy na noc. Nie słyszałam
        wśród znajomych o tym żeby dzieci sikały w nocy w pościel bo
        moczenie w tym wieku jest normalne. Sikają w pieluszki i to jest
        normalne. Dziecko zaczęło się z powrotem moczyć - OK, ale odmawianie
        zakładania pieluszki?? To co teraz? ze względu na fizjologię będę do
        piątego roku życia zmieniać pościel w nocy? Pół minuty roboty? jak
        zakładam dziecku pieluchę to przesypia całą noc. Przebieranie w
        środku nocy łącznie ze zmianą pościeli wybija ze snu. I nie chodzi
        mi tylko o mnie [choć ciężko to znoszę, jestem w drugiej
        zaawansowanej ciąży a o 5 muszę wstać do pracy] ale o dziecko, które
        po przepanej nocy budzi się pogodne. Mój problem polega na tym że
        nie chcę zmuszać dziecka, a z drugiej strony nie wyobrażam sobie
        żeby jej ulegać bo ona jest sprytna i będzie złością i wymiotami
        wymuszać na mnie kolejne rzeczy.
        • dzidzia_ch Re: duży problem z sikaniem - co się stało?? 07.11.07, 12:05
          ale czemu odrazu zakladasz ze taka sytuacja potrwa do 5 roku zycia?
          i zeby bede kolejne proby wymuszen?
          napewno to stan przejsciowy!poczytaj forum bylo tu juz kilka
          wypowiedzi na temat - ktos nawet pisal ze taki powrot do sikania w
          majtki to model "ksiazkowy"
          a bym sprobowala wprowadzic sikanie do doroslej toalety
          no i ograniczylabym picie przed samym spaniem
          wiem ze jest Ci ciezko ale zlosc tylko poglebia te sytuacje
          moze sprobuj wyciszyc corcie przed snem - poczytajcie
          razem,poprzytulajcie sie a to sikanie to jakby przy okazji,nic
          waznego
          poprostu chodzi mi o to zeby nie robic z tego strasznej afery bo
          problem bedzie narastal
          trzymam kciuki i za mame i za corcie smile!
        • sweet.joan Re: duży problem z sikaniem - co się stało?? 07.11.07, 12:06
          Może i ostro, ale szkoda mi dziecka po tym, co napisałaś w pierwszym poście.
          Nie rozumiem nadal, po co dziecko zmuszać do zakładania pieluchy. Czy ze względu
          na fizjologię będziesz córkę wciskała w pieluchy do piątego roku życia? Czy ta
          godzina wrzasków, bicia i wymiotów wieczorem jest lepsza niż pół minuty
          wytrącenia ze snu w środku nocy?
          Wyobraź sobie, że zdarza mi się zmieniać pościel mojemu pięciolatkowi i nie
          robię z tego problemu. Dopiero teraz robimy badania i jeśli będzie coś nie tak,
          to będziemy się leczyć. W życiu żadnej awantury z tego powodu nie było.
          Tak, jak to teraz wygląda, w każdym razie problemu nie rozwiążesz. Z dnia na
          dzień tylko go pogłębiasz.
          Może spróbuj dowiedzieć się, o co jej chodzi, co jej się nagle odwidziało? Może
          pieluchy nie takie? Może nocnik nowy kupcie? Może na sedes wolałaby sikać? Ale
          spokojnie i bez awantur.
          • pucka1234 Re: duży problem z sikaniem - co się stało?? 07.11.07, 12:20
            jestem otwarta na wszelkie uwagi również krytyczne, ale ty
            zdecydowanie przesadzasz. "godzina wrzasków, bicia i wymiotów"??
            skąd to wzięłaś? zresztą nie chce mi się już z Tobą polemizować.
    • 5_monika Re: duży problem z sikaniem - co się stało?? 07.11.07, 12:10
      zakręc kaloryfery na wieczór, wywietrz pokój przed snem, podłóż pod
      prześcieradło jakiś wkład nieprzemakalny, kup jakąś kolorową
      nakładkę na sedes,może jej się spodoba.
      pzdr
    • wsaq2 Re: duży problem z sikaniem - co się stało?? 07.11.07, 13:49
      co się stało? nic się nie stało, o ile oczywiście wykluczyłaś
      wszelkiego rodzaju względy medyczne. Mieliśmy podobny problem z
      synkiem. Od pierwszego dnia, kiedy pozbył się pieluch, śpi też bez
      pieluchy. Na początku wszystko było ok, z tym, że mój synek
      generalnie nie pije dużo. Problem powstał, kiedy mały zaczął domagać
      się picia wieczorami, wtedy zdarzało się, że sikał do łóżka. Po
      kilku razach i próbie przestawienia go na picie w dzień - co
      niestety skutku nie odniosło żadnego, zaczęliśmy go w nocy wysadzać.
      Koło 1-2 w nocy, mąż wstawał i zanosił go do łazienki i sikali sobie
      razem do muszli. Nie trwało to długo, minął jakiś miesiąc od
      problemów, a my ich już nie mamysmile Synek budzi się w nocy sam i
      mówi, ze chce siku, wtedy któreś z nas z nim maszeruje do łazienki.
      Polecam taki sposób, może pracochłonny, ale nie dziw się dziecku, ze
      nie chce pieluszki - Ty byś chciała?
      • pucka1234 Re: duży problem z sikaniem - co się stało?? 07.11.07, 14:03
        Nie, nie chciałabym wink
        Dwa razy spróbowaliśmy ją budzić w nocy i wysadzać - wpadała w
        spazmy krzycząc "nie cie siku" w końcu sikała ale efekt był taki że
        wybijała się ze snu i przez około godzinę kręciła się w łóżku zanim
        ponownie zasnęła........ stąd myslimy o pieluszce
        • mal.go.sia Re: duży problem z sikaniem - co się stało?? 07.11.07, 14:14
          bo chlopakom latwiej...
          my z olem juz piaty miesiac wisimy w nocy przez sen nad muszla z
          wystawionym siusiakiem az poleci siusiu... a ja tylko podtrzymuje,
          zeby nie polecial - robi to calkowicie przez sen ;D

          z Twojego opisu jednak wynika, ze coreczka ma reakcje silnie
          nerwowe - wymioty, niepokoj, nerwy w przedszkolu - moze bys sie
          wybrala z nia (i ze soba) do psychologa ? Nie zlosliwie radze,
          czasami mozna sie mocno zaplatac w taki problem i nie widziec
          zadnego wyjscia... No bo jesli nie daje ani zalozyc sobie pieluszki
          ani wysadzic sie w nocy na nocnik, to co innego mozesz zrobic ?

          Ja bym jeszcze sprobowala calkiem na miekko: wytlumaczylabym, ze nie
          chce, zeby sie denerwowala siusianiem i ze teraz sprobujemy siusiac
          wtedy, kiedy ona chce. I za cene posikanych lozek, ubran, mebli,
          dywanow, dala jej kilka dni luzu - spokojnie przypominala, ze
          siusamy do toalety, ale nie robila awantury, kiedy trafi gdzie
          indziej. I oczywiscie wklad nieprzemakalny pod przescieradlo, na
          przescieradlo dwa reczniki albo kocyk - i zmieniac jak bedzie mokre.
          A w nocy moze zastosujesz moja metode: ja nie budze synka, szepcze
          mu cichutko, ze teraz pojdziemy sie wysiusiac, podnosze go na
          kompletnego spiocha z lozka i zanosze do toalety, gdzie podtrzymuje
          w pionie przez muszla. Zwykle sie nie wybudza, nawet nie pamieta, ze
          cos takiego sie stalo. To pewnie dlatego trwa to u nas juz piec
          miesiecy, ale tez dlatego obylo sie bez histerii...
    • sybil-grazka Re: duży problem z sikaniem - co się stało?? 07.11.07, 22:16
      Możesz spróbować wysadzać małą w czasie snu nie budząc jej. Brać z łóżka do
      łazienki posadzić puścić wodę to może pomóc ( w miarę możliwości nie pal
      światła). W dzień spokojnie proponować wspólne wyjścia do łazienki najpierw
      mama potem córcia niech siusia.
      Rady nierady stosowanie dowolne.
      • elus11 Re: duży problem z sikaniem - co się stało?? 07.11.07, 23:20
        No właśnie może udałoby się bez budzenia. Moja córcia ma 3 latka i 4
        miesiące. pieluchy pożegnała jakies 2 m-ce przed drugimi urodzinami.
        Generalnie mało sika ale jeśli nie wysika się póżnym popołudniem lub
        wieczorem przed snem to poprostu wysadzam na nocnik przez sen.
        Najczęściej ok. 3 godz. po zaśnięciu bo wczesniej sen jest tak mocny
        że nie puści ani kropli, ale zdarza sie że i w środku nocy. Jak się
        wierci w łóżeczku to już wiem że chce się siku, sadzam na nocnik i
        mówie do uszka żeby się wysikała, czasem połaskocze po brzuchu jak
        nie sika, zawsze działa i nie wybudza się całkowicie, czasem nawet
        kupke wtedy zrobi. Ciekawe jest to że nawet oczu nie otwiera a rano
        pamięta, że w nocy sikała.
        A nie możesz założyć pieluszki jak zaśnie. Moja panna początkowo po
        odstawieniu pieluch jeszcze czasami zesikała się w nocy, a nie
        pozwoliła sobie przed snem założyć, to zakładałam jak zasnęła,
        coprawda rano była zdziwiona skąd się pielucha wzięła, ale jakoś
        specjalnie się nie awanturowala, zdjęła i już, a przynajmniej noc
        sucha.
        Spróbuj, może się uda, ale nic na siłę.
    • rotera Re: duży problem z sikaniem - co się stało?? 08.11.07, 09:11
      moj 3,6 latek tez mial takie problemy jak mial 2,5 roku.
      ja rozwiazalam to spokojnym podejsciem , sprytnym jak mysle.
      tzn najpierw wcale nie sikal w nocy, tylko przed spaniem i to nie
      zawsze tzn jakas godzine przed spaniem, potem nic, a rano stal przy
      kibleku pare minut, potem grzanie w zime, pil wiecej i zaczelo sie
      sikanie w nocy, bo pil tuz przed zasnieciem
      pieluchy nie chcial, sikal w lozko
      polozylam na materac stara koldre, dokupilam pizamki.
      budzil sie w nocy, jedno zmienialo posciel, drugie przebieralo
      synka, budzil sie jak byl zmarzniety i juz to mokre bylo zimne

      a potem rano gadanie...choc kochanie pomozesz mi wlozyc koldre do
      pralki bo zasiusiana, potem druga pralka z posciela, spokojnie, ale
      zobacz jak brzydko pachnie, nie moge sie pobawic bo musze powiesic
      koldre, choc otworzymy okno w Twoim pokoju bo brzydko pachnie,
      zawsze z tekstem ze nic sie nie stalo, ze dzieci tak jeszcze maja,
      ze jest mi smutno bo jakbys zalozyl pieluszke to nie pachnialoby
      brzydko, to mialabym czas zeby sie pobawic a tak trzeba pranie
      wieszac i sprztac, i Twoja ulbubiona pizamka pachnie nieladnie, ale
      nic sie nie stalo....GDYBYS chcial założyc pieluszke...tylko na
      noc..to jakby sie przytrafilo to nic sie nie stanie...nie bedzie
      zimno w nocy...bede miala czas w dzien...itd, a no i nie mozesz
      przyjsc do mamy taty do lozeczka w nocy, tylko mama albo tata
      przyjdzie do Ciebie bo nie mamy tyle poscieli...i taka gadanina
      spokojna, lagodna...
      trwalo to jakis czas, a tak po tygodniu (gdzie chcialam go
      przechytrzyc i specjalnie namawialam na picie wieczorem) pewnego
      wieczoru powiedzial juz prawie spiac pod koldra ze nie ma pieluszki,
      zerwal sie na nogi i chce pieluszke.
      teraz raz na 5,6 pieluszek jest mokra, problemu nie ma, prania nie
      ma, stresu tez.
      a i dla jasnosci to bylo w pazdzierniku, mlodzego syna urodzilam w
      polowie pazdziernika, wiec ja tez ledwo chodzilam
      • pucka1234 Re: duży problem z sikaniem - co się stało?? 08.11.07, 11:51
        wink)))
        wczoraj podłożyłam podkład pod prześcieradło i powiedziałam córce że
        może spać w majtkach. Zarzuciła mi ręce na szyję i
        powiedziała "lubie mame". O 3 w nocy zaczęła się wiercić i w półśnie
        powiedziała "majtki mokre, cie suche majtki" Przebralismy ją bo
        tylko popuściła ale nie dała się namówić na siknięcie do nocnika.
        Zasnęła szybko my też, nad ranem obudziła się z płaczem bo zesikała
        się już porządnie. No cóż, powolutku będziemy się starać poradzić z
        problemem. Może da się namówić na sikanie w nocy, może inaczej. Tak
        czy tak dzięki za wszystkie rady, zawsze to lepiej wysłuchać kogoś
        kto z dystansu oceni problem.
        • anqa_77 Re: duży problem z sikaniem - co się stało?? 08.11.07, 12:16
          Cieszę się, że jednak nie zakładasz tych pieluch. Córeczka też to doceni...po co
          wracać do pieluchowania.Tylko spokojne tłumaczenie przynosi efekty, rozmawiaj z
          nią dużo i spokojnie, wspólne siusianie, albo chociaż niech podpatruje ciebie i
          ew.spuszcza wodę. Nakładka też może być pomocna, jak ładna wybierze. I mozesz
          jakieś nagrody wymyślić za "suchą" noc albo "prawie suchą", jak się sama
          obudziła, że tylko trochę popuściła. Ta nagroda to mogą być np. naklejki
          nalepiane na specjalnej tablicy w toalecie, do podziwiania:o) powodzenia i
          chwal, chwal, chwal ją czesto, za wszystko nie tylko za siusianie.
          • pucka1234 Re: duży problem z sikaniem - co się stało?? 08.11.07, 12:52
            nakładka jej nie rajcuje, mamy już trzy wink
            nagrody wprowadzilismy, własnie naklejki, w ciągu dnia za sikanie do
            nocnika a nie na podłogę
            oczywiscie że ją chwalę wink
            dzieki za wsparcie, bedziemy działać,
          • rotera Re: duży problem z sikaniem - co się stało?? 08.11.07, 13:31
            <Cieszę się, że jednak nie zakładasz tych pieluch.>

            nie wiem w jakim kontekscie sie cieszysz, ze nie zmusza malej, czy
            ze pieluchy beee
            nie jest trudno pozbyc sie pieluchy nocnej bo dziecko poprostu do
            tego dojerzewa a moczenie nocne jest naturalne do 5 roku zycia
            ja mysle ze najlepiej sie skoncentrowac na dziennym siusianiu i
            powoli rozwiazac problem nocny

            zreszta kobieta w ciazy, niedlugo urodzi, bedzie wstawac w nocy, jak
            zlapie oko przy nowordku, to sie zaraz starsza obudzi na
            siusianie....jeszcze zdaly udowodnic ze jest wielbladem w dzien jak
            z dzieckim przy piersi bedzie leciala wytrzec kupe corce

            powoli, bo ambicjonalnie to sie mozna do grobu wpedzic.
            • anqa_77 do rotera 08.11.07, 19:22
              Cieszę sie że autorka wątku nie wróciła do pieluch, bo jej córeczka już
              zaprzestała ich używania i wzbraniała się przed nimi.
              P.S.Pieluchy są blee jak są zużyte hehehe...
              • rotera Re: do anga 08.11.07, 21:14
                a widzisz ja tez z podobnej perspektywy....


                chlopcy 2004, 2006
              • pucka1234 Re: do rotera 13.11.07, 08:23
                No sprawy się mają inaczej wink Po tym jak uległam radom by dziecku
                nie zakładać pieluchy tylko w nocy zmieniać zasikaną posciel i
                ubranie, po trzeciej takiej nocy dziecko wpadło w przeziębienie,
                tzn. zarówno my jaki i ona spalismy tak mocno że "przespalismy"
                moment zsikania. W domu grzejemy kominkiem który koło 2-3 w nocy
                przygasa i w domu robi się zimniej. No i przeziębiłam dziecko!!! A
                czekamy na operację na przepuklinę i dziecko musi być zdrowe więc
                się wkurzyłam tą sytuacją. Oto co wymyśliłam: w ciągu dnia zero
                gadania o sikaniu, sikała kiedy chciała, nawet jeśli widziałam że
                ją "ciśnie" siku ale nie idzie sama, w ogóle się nie odzywałam.
                Wieczorem tak jak sobie życzyła zakładałam jej majtki i piżamkę, a
                po zapadnięciu w głęboki sen zakładałam jej pieluszkę. Sikanie
                dzienne wróciło błyskawicznie do normy, sama woła żeby jej pomóc się
                rozebrać i sika do nocnika jak za starych dobrych czasów. Co do nocy
                to dzięki pieluszce przesypia spokojnie całą noc, nie ma kręcenia
                się, rozbudzania przez konieczność zmiany przesikanej pościeli. Jest
                jej ciepło, rano po prostu każe sobie zdjąć pieluszkę i finał, nioe
                docieka skąd się wzięła, nie denerwuje jej to poprostu jest i trzeba
                ją zdjąć bo mokra.
                Także takie rozwiązanie zastosowałam, skończył się stres dla nas
                wszystkich. Wrócą ciepłe dni to możę przestanę zakładać te
                pieluuchy, teraz nie mam zamiaru ryzykować że dziecko się
                rozchoruje. Pozdrawiam Was ciepło.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja